-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
oj jakie miodzio. co to za cudny siersciuch? a jaki drapieżny--łapki całe w krwi;) ps. uważaj na okres....te barfowane psy jak czują krew...to koniec.....
-
[SIZE=3][COLOR=darkred]23.grudzień: Niewidomy maluszek Potek i jego rodzinka szukają mieszkania do wynajęcia w okolicach Wilanów, Stegny, Sadyba. [/COLOR][SIZE=2][COLOR=#000000] ------------------------------------------------------------[/COLOR][/SIZE][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=darkred]3.Pazdziernik 2008 Potek ma domek od wczoraj:)[/COLOR][/SIZE] [URL="http://www.psy.warszawa.pl/podstrony/doadopcji/html/potek.htm"]Informacje[/URL] [SIZE=3][COLOR=darkred]-------------------------------------------------------------[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=darkred]Malutki niewidomy Potek szuka domu[/COLOR][/SIZE] [COLOR=black]tekst i zdjęcie z ogólnego wątku ślepków: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=117212"]Psiaki, które widzą sercem-under construction... - Dogomania Forum[/URL]. [/COLOR] Potek jest tak maleńki i niepozorny, że i tam ginie w tłoku... [B][COLOR=#2e8b57]Było to 22 pazdziernika 2007 r. Mały piesek biegł pomiędzy samochodami ulicą Puławską. Przerażony, zagubiony, u kresu sił przebierał swoimi krótkimi nóżkami i wciąż miał nadzieję, że dogoni tych...którzy go tu wyrzucili....[/COLOR][/B] [B][COLOR=#2e8b57]Piesek obecnie przebywa w schronisku w Warszawie.Wedlug diagnozy lekarzy możliwa jest operacja, która poprawi pieskowi wzrok. Potek to niezwykle miły, spokojny i słodki piesek[/COLOR][/B] [B][COLOR=#2e8b57]Wspaniały, czuły- bezpieczny dom jest jego największym marzeniem[/COLOR][/B] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/6236/potek11yr2.jpg[/IMG][/URL] [B][U][COLOR=red][I]Kontakt w sprawie adopcji:[/I][/COLOR][/U][/B] <B><I><FONT color=black>tel:
-
....:sabber::sabber::sabber: ....większość ludzi nie je tak dobrze, zdrowo i kolorowo:cool2: szczęsliwe psiaki:)
-
Jesli chodzi o schronisko i kierownictwo per se, to Baska walczy już od dluzszego czasu. Miejmy nadzieje ze sprawy ulegną zmianie. Natomiast w sprawie Pinia, nie mamy dowodow. Gdybysmy mieli mozliwosc dostac ciało i przeprowadzic sekcje- mielibysmy pewnosc czy pies zostal uspiony, czy rzeczywiscie umarł. Ja otrzymalam jak napisalam wyzej odpowiedz od jednego z pracownikow w sobote (30 sierpien) o 23:00, ze pies zyje ale jest na kwarantannie, natomiast w UM dowiedzialam się, ze zmarl w sobote. Faktem jest niestety, że pracownicy nas regularnie tam olewaja i wprowadzają w błąd. Ze pies jest, że psa nie ma. Telefonicznie otrzymałam tylko raz odpowiedz zgodnym z rzeczywistością. Powyższe informacje jak np. temat usypiania szczeniakow denaturatem plus ten przypadek powinny ukazac sie w prasie i nie tylko..
-
Głuchy foxterier. Jedzie! Jedzie do Niemiec!
Charly replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
[quote name='CalinVanille']Wychodzi na spacery. Aha i zaznaczam zew wyslanie umow i reszty jest ostatnia rzecza jaka zrobie i nie chce miec juz nic wspolnego z ta strona ani z wszystkim innym co z tym zwiazane i prosze o nie meczenie mnie juz zadnymi wiadomosciami czy postami. Dopelnie formalnosci i zegnam raz na zawsze.[/quote] Rozumiem Twoje rozżalenie Callin. Przywiązałas sie do psiaka i pokochałas go- jednak musialas się z nim rozstac. Pomóz proszę jeszcze tylko Paulinie w odzyskaniu Pysia. Najwazniejsze ze jest w tym momencie bezpieczny. Jednak kojec to nie jest odpowiednie miejsce dla psiaka z zaburzeniami zachowania. Jest dla niego wspaniała szansa w Niemczech- niech Pysiowi się w koncu poszczesci i jego Pysio się usmiechnie:lol:. A potem możesz nas wszystkich wysłac w diabły:diabloti:;) -
Głuchy foxterier. Jedzie! Jedzie do Niemiec!
Charly replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
no dobrze. a jak się dostał tam Pysio- kto go zawiózł? -
Belula- mój pierwszy usmiech, nawet smiech dzisiaj, dzięki
-
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Podniose Lolitkę -
Głuchy foxterier. Jedzie! Jedzie do Niemiec!
Charly replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Paulina czy moglabys napisac trochę więcej. Np. kto byl na wizycie przedadopcyjnej? Czy ta osoba może tam teraz się udac? czy mieszka w tym miescie? -
Śpij w spokoju Pinio
-
Mnie to się w głowie nie mieści. Nie chce mi się po prostu uwierzyć, że ona go zabiła. Przeciez wiedziała, że jest dla niego dom. Jesli chodzi o kalekie psy w schronie był slepy spaniel, który jest w wspaniałym domu koło Olsztyna. W schronie byla takze slepa Lolcia, która jest w DT w Krasnymstawie. To wszystko z kalekich za mojej kariery tam.. Aktualnie psy gryzą się bardzo. jeden wielki kwik. Tylko gdzie je umiescic. schron jest przepelniony
-
no ja własnie zazywałam to i moje kumpele też (taka moda byla na to w 98 roku) przed wysiłkiem fizycznym w fitnes klubie- wycisk byl wtedy naprawde niezly, 2 godziny sportu 3 razy w tygodniu...i...nic specjalnego się nie działo..:shake:
-
ach Mru- może on rzeczywiscie umarł sam..może...A ja teraz próbuje znalesc winnych...Pracownik mógł się pomylic, nie wiedziec, olac mnie..cokolwiek.....
-
przeglądnełam wątek. dzwoniłam tam w sobote o 23:00. Pies zyl. Powiedzialam, ze ma dom i go odbieram. Kierowniczka twierdzi, ze umarl w sobote.... Final jest taki, ze za moja naiwnosc i niedoinformowanie Pinio zaplacił zyciem. Moglam go dac na tą budowę.
-
napisałam odpowiedni mail do osoby odpowiedzialnej w UM- co to da? jak slyszalam w tym wypadku ręka rękę myje... Pinio byl co prawda chudy, ale nie wyglądal na smiertelnie chorego. Kiedy go nakarmiłam i napoiłam piesek zaczął "brykać" tzn. tarzał się w trawce i merdał ogonkiem. Oczki nadal pełne rezygnacji, ale sam psiak byl zainteresowany otoczeniem. Inna sprawa, ze w tych dniach było zimno i padało. W izolatece gdzie był bardzo ciepło (jak dla mnie za cieplo). Ta zmiana temperatur być moze wyciągnęła jakies choróbsko. Ja jednak obawiam sie, ze ktos potraktowal go szczykawką Nie zgadza sie wiele faktow. Zaraz przeglądne wątek, w jaki dzien dokladnie dzwonilam do schroniska i powiedziano mi, że zyje. Wedlug kierowniczki zmarl w sobote.. Pani z UM powiedziala, ze zastępca kierowniczki (tez wet) stwierdzil w weekend, ze pies rzeczywiscie byl bardzo slaby. Jednak pracownik mowil mi w piątek, ze weta nie ma i bedzie dopiero w poniedzialek.... Wracam ze spaceru z moim psem i teraz widze, gdzie moglam go umiescic. Jest budowa zaczeta i nigdy nie skonczona. Jest tam takie miejsce, gdzie moglabym wskoczyc i zostawic Pinia w np. zrobionej z kartonu budzie- dla niego za wysoko- nie ucieklby- a ja moglabym go tam dokarmiac..... Jednak w zyciu nie pomyslalabym ze takie cos sie stanie.Naprawde myslalam ze w izolatce bedzie bezpieczny..A do tego czasu cos sie znajdzie... wiem,ze kierownictwo nie pala do nas miloscia, ale w porownianiu do innych schronisk mimo wszystko to schronikso jest ok. Przynajmniej na zewnątrz...i teraz wierzę i ja....,ze to tylko pozory... Nie pierwszy raz zazdrosze wszystkim normalnie zyjacym w wlasnym miescie, z rodzina, znajomymi, w normalnym mieszkaniu...Ta bezsilnosc nie po raz pierwszy mnie dotyka. Jednak na razie nic zmienic nie mogę. Pieprzona piwnica uratowalaby zycie temu psu..
-
nie wiem co powiedziec. nie wiem co się stało. to był straszny błąd. chcialam Pinia natychmiast zabrac z ulicy. Nie mialam innej mozliwosci. Nawet nie mam tu znajomych.Myslalam ze bedzie bezpieczny w izolatce. Chcialam mu poszukac domu. Teraz nie żyje wiem, ze gdybym miala inna sytuacje mieszkaniową Pinio zylby jeszcze. wiem takze, ze gdyby wpuscili mnie do izolatki i pozwolili o niego zadbac...Pinio zylby jeszcze. To moje pierwsze tak negatywne przezycie z tym schroniskiem. Najwyzszy czas, aby kierowniczka oddala stołek. Schronisko powinni przejac milosnicy zwierząt....
-
Pinio jest za TM zmarł podobno juz w sobotę -------------------------------------------------------------------
-
[quote name='martaa']Charly nie obraz sie ale nie o to pytalam ;) radzisz mi co podawac psu do jedzenia a nawet nie wspomnialam na co jest uczulony :) ale dziekuje za rady :)[/quote] :evil_lol:, bo ja juz mam obsesje:evil_lol:. myslalam, ze ma alergie pokarmowa;)
-
Wiem, ze zrobisz to co dla niego najlepsze będzie:calus: Jak na razie czekam na telefon. Bo kazali mi czekac...
-
Nowe zdjecia Xanta przyprawiają mnie zawsze o gęsią skórke. No nie ten pies. szczególnie to zdjecie na plazy. stoi silny jak dąb:-o:loveu::loveu:
-
[quote name='bonsai_88']Jeśli chodzi o alergie przy BARFowaniu to słuchaj się Charly - chyba o na będzie o tym wiedziała najwięcej... [B]a jeśli chodzi o pranie legowiska to lepsze będą orzechy do prania[/B] [wbij takie hasło w allegro to znajdziesz ;)]... to akurat wiem, bo moje dziecko ma uczulenie na chemię - nawet po proszku dla wrażliwców musiał dostawać sterydy [a miał tylko 3 miesiące :(], a po orzechach ma ładną, zdrową skórę :)[/quote] super. dzięki. nie wiedzialam o czyms takim. Ja mam alergie i Filip też.zaraz poszukam
-
[quote name='prittstick08']Ciekawi mnie taka rzecz. Czy psu barfowemu mozna podawac L-karnityne? L-karnityna odchudza, jest dodatkiem do diety, w kapsulkach przy cwiczeniach . z tego co czytalam to jest w mięsie (czy w barfie jest naturalnie? ide dalej- czyli barf odchudza?). Jest tez w karmach light, tych odchudzajacych. I jestem właśnie ciekawa, czy jak ktos ma za grubego psa i ten pies jest na barfie, to moze mu podawac w jakis malych dawkach l-karnityne, jako dodatek do aktywnosci, ktora ma tę nadwagę zlikwidowac?[/quote] powiem tylko, ze mnie l- carnityna nie pomogla:evil_lol: