-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
Charly replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
czy zawieszanie się nie jest tez formą padaczki? Cos takiego czytalam zdaje mi się...ale nie pamietam dokladnie..pytam generalnie nie chodzi mi teraz o bulki -
Szczęscie dla kotki:) Schronisko okropnie przepelnione w typie malenkich psow. sa malusienkie.moj aparat nie dziala. Jest piekny mlodziutki taki z bulowatą głowka, taką amstafową troche. cudowny, na moj widok trząsł sie caly z przejęcia.... Cala masa drobiazgu w schronie. Psy się gryzą, wszystko kwiczy...zgroza wakacyjna...Zastanawiam sie skad tyle szczeniaków. Czy ludzie tyle przynosza czy jak...Bo chyba sie usypia noworodki....jesli przyniesiona suka byla w ciąży...
-
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rodzice Maciusia :)']właśnie wróciliśmy z szukania go. Ani widu ani znaku. Uważnie śledziliśmy pobocza, jeździliśmy q promieniu 20 km od domu!! Nie ma jego ciałka ani nic. On się nie zgubił. On po prostu poszedł. Zawsze sobie leżał kiedy pracownicy byli przed domem. Chodził sobie po drodze naszej i po podwórzu. NIGDY nie poszedł dalej niż do końca drogi. We wtorek mąż zobaqczył że bawi się z jakimś psem. Nie wiem, może to była suczka? No i potem razem pokicali sobie (jak zeznał robotnik). Od tej pory brak wieści. Odszedł z własnej nieprzymuszonej woli. Ale to o nie o to chodzi, ja mu wszystko wybaczę, tylko niech wróci... Potrzebuję kogoś rady - [U]czy pies jeśli chce to może po swoim tropie lub po okolicy wrócić do domu, w którym był ponad pół roku[/U]??!!:placz:[/quote] RM rozumiem Twoją żałość, ale nie pisz, "ze on odszedl z wlasnej woli". Ten pies to z pewnoscia byla suka...i najprawdopodobniej z cieczką. Poleci za taką chocby i na koniec swiata. To nie ma nic do czynienia z Wami. I nie masz tez mu nic do wybaczania, bo on nie opuscil Was. Teraz to musztarda po obiedzie, ale jesli pies biega po dworze to musi byc ogrodzony teren (inaczej psy znikaja-jak zawsze na wsiach i nie tylko). No i kastracja, kastracja, kastracja. -
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
Charly replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
cudo cudo cudo...Bardzo mi sie podobają. Cudowne bulki. Cudowne. butcher jest moim faworytem:) -
[CK]Gumiś bez żuchwy, juz we swoim, wspaniałym DOMU!! :) dziekujemy!! :)
Charly replied to Macho's topic in Już w nowym domu
Gumisławie jak Ci dobrze:loveu::loveu::loveu: czekam na zdjecia:cool3: -
Bylam dzis...schron pęka w szwach...szczegolnie malenkie psiaki...tych jest mnóstwo... A mój Pyrtuś...mój Pyrtuś lezy w izolatce.....Bardzo prosiłam zeby go zabaczyc. Weszlam, ale potem moglam patrzec tylko przez szybę. Nie moglam go poglaskac, nie moglam mu nic powiedziec. Zresztą cóż bym mu powiedziala. Lezy zwiniety w kłebuszek. Dopiero teraz zauwazylam, ze zacma jest mocniejsza niz wydawalo mi się...Lezy tam samiutenki i trzesie sie ze strachu....Bardzo jest mi przykro. Moze wolał umrzec na dworze..Ale na wolnosci....wiele mu juz nie brakowalo...A teraz lezy zamkniety. Nic nie slyszy, bo jest dobrze odizolowany, widzi 4 sciany..i bardzo się boi... Zdjecia nie moglam zrobic. Ale to taki Pyrtus zwyczajny. Taka przerosnieta sarenka (tylko oczy nie sa wypukle). Starszy piesek. Bardzo spokojny.. Taki zje troszke, podrepcze trochę, powącha trawkę, wysika się, wykupka i znow spac......Zasluzyl na poduszke i pana, nie na schron. Nie wiem co sie z nim stanie. W schronie nie ma miejsca.
-
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
przeciez on mial u Was wszystko. Polecial pobiegac i...zgubil się (?) lub polecial za suką...On uciekl na spacerze? -
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
Charly replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
wygląda na to, ze kręcimy się w kólko. Te informacje już były:) Ja natomiast wlasnie przed chwila wyczytalam,ze w Australi w jednej z klinik zajmujacej sie problemami psychicznymi psow najczęstszym gosciem jest...bullterrier...zaraz potem owczarki niemieckie i ich mieszance...Jedna klinika...Zawsze zastanawiaja mnie takie dane....moze w sasiedzctwie jest duzo bulkow albo owczarków;).. Czy to znaczy, że te psy są trudne, obarczone jakimis problemami, czy zwyczajnie mniejszosc wlascicieli jest w stanie poradzic sobie z takimi psem? Przede wszystkim te wszystkie listy, które zostaly podane maja wedlug mnie jedno manko, jesli nie uwzgledniają czestotliwosci wystepowania poszczegolnej rasy. Jednak co się tyczy bullterriera; z badan z i nad tym psem(cokolwiek to oznacza) niemieckich naukowcow wynika, ze bullterrier jest jednym z najbardzije przyjaznych psow...wzgędem ludzi;)..Nauka nauką ...a listy swoje. Bulterrier jest w Niemczech w kilku landach wrogiem nr 1 (bardzo wysokie podatki, testy, lustracja wlasciciela w policji, zawsze smych i kaganiec...) Natomiast miniaturowe wydanie nie widnieje na zadnej liscie....:cool3: -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rodzice Maciusia :)']ja tylko nie rozumiem DLACZEGO on sobie poszedł!! Miał u nas naprawdę doskonale!! ok, kupię jej adresówkę, nigdy nie przypuszczałam, ze coś takiego może mi się zdarzyć :shake:[/quote] RM przeciez nie poszedl, bo mu bylo zle...poszedl za sukami, lub poszedl i się zgubil..Przeciez Macius tez juz raz sie zgubil. Nie zazdroszcze samopoczucia. -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
RM bardzo bardzo Cie prosze kup Lolci adresówke z tej kasy, która ona jeszcze ma Nie wiem co powiedziec na powyzsze. Zycze Gacuchowi, zeby się odnalazl...Brak mi sil i powoli trace wiare we wszystko. Wracam z pękającego w szwach schroniska.....i wszystkiego co sie z tym dla psow wiąże.. -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru']i jak...? Lolciu, Twoje ogłoszenie wisi w lecznicy może tam Cie ktos wypatrzy :roll:[/quote] super:multi: W końcu na pewno ją ktos dostrzeże. Idę zobaczyc jak się ma allegro:) -
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
Charly replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
straaaszny OT: rozmawialam z kobietą, która ma bulki od lat 16 i jedna która ma je od 20...i obie zgodnie stwierdziły- w bulach 95% geny, reszta wychowanie:smhair2::smhair2::placz: -
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
Charly replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
Tak to chyba jest:) Ciekawe jak to się do charakteru odnosi i czy w ogóle. Bo ja lubię lekko glupkowate:evil_lol:, uparte, zdystansowane, niezalezne dalmatynczyki...Choc ich "gluchota" jest czasem oszalamiajaca:roll: Jednak na bule choruję już dlugo...mają zaraz po dalmatach najpiękniejszy usmiech:) -
staruszek LISEK - ma dom - dziękuję wszystkim,którzy mu pomagali
Charly replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Jaka przyjemna pozbawiona dramatu (przynajmniej na wątku) adopcja:loveu: Niech mu się wiedzie na stare lata. Zdrowia również dla buldożka -
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
Charly replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
juz czytalam i tu i tam i wszystkie dostępne zagraniczne też;):evil_lol: ale ciągle mi mało i szczeże mówiąc są mało obiektywne;) Jesli trudny bullik to najprawdopodobniej zle wychowany:diabloti:, a reszta jest cacy:roll:. no cóz szperam dalej:) -
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
Charly replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
Przeczytałam w zdaje się Twoim poscie cos na temat bull terrierów. Jako ze szczegolny OT tu się zrobił zastanawiam się co w tych psach jest tak szczególnego, czy trudnego, ze nadawają się tylko dla koneserów. Nie ukrywam ze szalenie mi sie podobaja. Z wygladu i z usposobienia jednego, którego poznalam osobiscie... -
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
Charly replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
no własnie...szczegolnie jak matka i ojciec rozna rasa. cuda kwiatki wychodza potem..:oops: -
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
Charly replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
a czy psiaki z tego samego miotu to bliznięta? tak jak ludzie?:oops::oops: -
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
Charly replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
a ja oglądalam zupelnie inny przypadek w TV. Blizniacy rozdzieleni po porodzie. Jeden wychowal się w USA, drugi w Australi. Oboje mieli te same cele, upodobania, zawód. Osiagneli także podobne sukcesy zawodowe. Co więcej, mieli ten sam gust (dom, auto, kobiety itd). -
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
Charly replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
wlasnie mnie tez to interesuje. Bardzo podobaja mi sie te psy- szczegolnie laciate. Sa cudne i komiczne... A z drugiej strony ( i nie linczujcie) pamietam kilkanascie lat temu wzmianke z TV o bullterrierku (z Angli bodajze) który zyl w zgodzie i lagodnosci ze swoją rodziną. Pewnego dnia pani potknęla sie o niego kiedy spał i bullek wygyzł jej twarz. Czy ktos zna całą historie? -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
RM- życie życie życie ach Lolson w góre -
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
Charly replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
[quote name='amelka2']Po takich tekstach, że wszystko zależy od wychowania wiem , że mam do czynienia z laikiem w temacie psychiki psów tak potocznie mówiąc. Rozmowy nie podejmuję, bo nie mamy o czym rozmawiać, bo żeby coś na ten temat powiedzieć trzeba mieć trudnego psa, ja miałam nieszczęście taką sucz posiadać. Tego co z nią przeżyłam i do jakich wniosków doszłam nie będę tu opisywać , bo i temat nie o tym. To jeden z najniebezpieczniejszych mitów jaki panuje, przeraża mnie beztroska osób, który ten pogląd głoszą. mogę wypowiedzieć sie tylko na temat popędu (bo inaczej tego nazwac nie moge) naszej dalmatynki (teraz juz nie, bo ma 11 lat- chcialaby ale kosci juz nie te;)) Znam dobrze dwa dalmatynczyki. Naszą i psa kolezanki. Oba zakupione w tym samym czasie. Moj pies od samego początku (jako szczeniak już) biegal z nosem przy ziemi, obojetnie gdzie bysmy nie byli i nie poszli. W celach socjalizacji jezdzilismy autobusem, pociągiem itp- 10 tygodniowy dalmat zawsze z nosem przy ziemi... W lesie, na łące, gdziekolwiek moj pies "tropiący" przysmaki dla zajecia, bawiacy sie z drugim dalmatem, na pisk ptaka robił slupki, a potem rzucal sie w pogon...o innym zwierzu nie wspomne...Zajęcie, odwolywanie funcjonowala tylko do okreslonego momentu. Jesli zobaczylam zwierza przed nim mialam wszelkie szanse, jesli juz go zobaczyl i stal skamienialy- w tej sekundzie tez mialam jeszcze szanse. potem bylam bez szans. Takze tylko dluga smycz rozwiazywala sprawe. Oczywiscie nie jestem trenerem, nie znam sie na rzeczy. Ale roznice miedzy moim dalmatem a dalmatem kolezanki byly ogromne. Tamten pies byl pozbawiony instynktu. Od tego czasu dlatego twierdze, ze wychowaniem nie usuniemy wszystkich cech. Np. wychowalismy dalmata na tyle (troche to trwalo),ze akceptuje kota, kota z ktorym nie wyrosl (kot doszedl jak dalmatka miala 6 lat). Dzis nawet go liże....Jednak kiedy ten sam kot biegnie wszystkie mięsnie psa chodzą..nie sposob go powstrzymac, leci za nim....po czym czesto w polowie przypomina sobie ze to nasz...wiec zawraca lub konczy pogon "dopadając"kota, który swoja droga nie ucieka....I czesto przechodząc koło kociaka zniza glowe, otwiera paszcze i symuluje gryzienie...Na szczescie kot ma to gdzies...odwraca sie na drugi bok i wywala wykastrowane jajka do góry:) Jednak zwierzyna na zewnątrz zawsze byla goniona......Czy to ptak, czy sarna, czy mysz, czy bazant, czy kot, czy kura. cokolwiek. W tym pies nie puszczal sie po prostu w pogon,ale prezentowal cale zachowanie wspanialego lowcy...NIe zapomne jak czail sie na kroliki czy golebie...jak je podchodzil, zmienial nagle kierunki.....Az go dopadlam:roll:...Dzis tylko zaluje ze nie wykorzystalam tego talentu. MIalam wtedy inne rzeczy na glowie. A szkoda. Szkoda psa, którego wspaniala poprawna natura nie zostala nalezycie zuzytkowana i doceniona. A wrecz przeciwnie- bylo to dla wszyskich irytujące..."no normalnie nie da się z tym psem isc na spacer".... -
no- z tym okesem trzeba uwazac-jak najbardziej...hihi Baaj się zmienia w wiewiorke:) [IMG]http://i311.photobucket.com/albums/kk473/beriet_baaj/Dogomania/2008_08_27/Resizeof080827_05.jpg[/IMG]
-
Głuchy foxterier. Jedzie! Jedzie do Niemiec!
Charly replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
[quote name='Paulina87']To było tak, że Callin dostała umowę do podpisania od Szczurosławy (bo to ona wiozła Pysia z Poznania do Piły) i miała odesłać do mnie pocztą, ale tego nie zrobiła, więc ja nie mam żadnej umowy. To była umowa schroniskowa i był tam punkt, że w razie zmiany właściciela należy się skontaktować ze schroniskiem, jednak schronisko nie ma nawet danych Callin bo wszystko miałam dowieść po wiadomosci, że Pysio jest bezpieczny w nowym domu. Teraz już tak łatwo nie uwierzę dopuki nie zobaczę nowego domu Pysia na własne oczy.[/quote] nie podoba mi się to wszystko. Callin sorki;) Czy nie ma jakiegos dogomaniaka w Pile, który moglby odwiedzic Callin oraz dom gdzie teraz jest pies?