Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. [quote name='Ada-jeje']Naa masz jeszcze czelnosc o milosci do zwierzat pisac,[B] MILOSC[/B] nie skazuje zwierzat na smierc poprzez cierpienia,. A czy Miszka nie byla tego przykladem ze pomio iz byla psem w typie rasy to jednak wyladowala na ulicy, stala sie bezdomna i w schroniskach tez nie brakuje colakow. Skad wiesz ze jedno z tych ktore dzieki Tobie przjdzie na swiat nie slazalas ich na smierc poprzez cierpienie? albo ich wnukow? Poprzez takich ludzi jak Ty i Twoim nielogicznym mysleniu codziennie ginie mase cierpiacych zwierzat :angryy:[/QUOTE] w schroniskach trzeba usypiać slepe mioty- nie ma innej opcji.oczywiście można upychac dorosłe psy jak sardynki, aby stworzyć miejsce dla mamy i małych (takich podrzucanych do schroniska mam prawie rodzących może być 2 i 3 albo i więcej w tygodniu/miesiącu)-Ale kto raz widział rozerwane psie ciało z powodu przepelnienia w boksie ten szybko zmieni zdanie. Trzeba podjąc decyzję: oskalpowane zwłoki, kawalek ogona bez właściciela, wyrwana w całości z kością łapa dyndająca na kratach...lub humanitarne zabicie poprzez uśpienie....W obu przypadkach to NASZA decyzja. Ten kto ma szczenną suke w domu na kocyku tego nie widzi. Ale odpowiedzialność jest taka sama!!! NIE MA GDZIE UPYCHAĆ NOWYCH PSÓW! WSZYSCY MORDUJEMY- NIE MA ALTERNATYWY- TYLKO WYBÓR- OKRUTNA SMIERĆ LUB UŚPIENIE. jestem przeciwna rozmnażaniu psów- kundli,rasowych, pseudorasowych- wszystkich.
  2. Luna juz po zabiegu- jest trochę oszołomiona. lezy u nas w biurze na kołdrze- i nie bardzo rozumie co się dzieje- ale podoba jej sie chyba, bo kiedy wychodziłam połozyła się wygodnie i zasnęła:)
  3. [quote name='AgaiTheta']Wróciłyśmy po 19, odebrałyśmy dwa psy, dwie kury, trzy gęsi i ponad dwadzieścia gołębi. Jutro wszystko poprzewozimy do domów tymczasowych, do czasu rozprawy. Gołębie były w skandalicznych warunkach, z siatki miały zrobioną klatkę na wysokość max 30 cm, tylko teraz śnieg napadał, więc miały z 10 cm od podłoża do siatki. Pod łapciami miały śnieg i zwłoki swoich współtowarzyszy. Nie były karmione, bo były trzymane jako karma dla psów. Gęsi miały najgorzej, swoją ciepłotą wytopiły sobie dołki, w których mogły chociaż troszkę wyciągnąć szyję. Gęsi garbonose, duże, ich rozpiętość skrzydeł sięga do 1,5 metra. Siedziały w takim, hmm nie wiem jak to nazwać, siatka na wysokość ok 40 cm, tam gdzie wytopiły dołek w śniegu, może było max 50 cm, a one mają wysokość ok 90 cm. [COLOR=black][B]Jak je wpuściłyśmy do stodoły to jakby się śmiały, dotykały się dziobami, splatały szyje i trzepotały skrzydłami[/B][/COLOR]. A dyskutowały aż uszy bolały, to pewnie baby krzyczały na pana gęsia, że tyle czasu o lepszy dom nie zadbał. To są gęsi łabędzionose (inaczej garbonose). Będą z nich piękne okazy jak znajdziemy im dom. A psy.. co powiedzieć, zabraliśmy dwa, pies z jakąś chorobą chyba, albo niedożywiony, sierść rzadka, powyrywane kępki, ale piękny, młody ONek. Sunia całkiem dobrze wyglądała, jak na to w jakich warunkach była, szkło, gruz. Oba psy na łańcuchach długości max 80 cm. A tu Basia z gęsią, hard core... na siedzeniach gęsi w bagażniku kury, a Pan Andrzej w samochodzie z dwoma psami i ponad 20 gołębiami: [img]http://img13.imageshack.us/img13/4110/dscn2121s.jpg[/img] Nakarmiłyśmy ptaszki, ulokowałyśmy i ok 19 pojechałyśmy do domów rozmarzać. Jutro będzie reportaż w tv elbląskiej. [COLOR=black][B]Zakręciła nam się łezka jak te gęsi się cieszyły, one normalnie się śmiały. Spacerowały, trzepały skrzydłami i tak mówiły do siebie. Dotykały się dziobami... pewnie buziaczki były ;) [/B][/COLOR] Straszne jest to, że zwierzęta są tak bardzo skazane na łaskę ludzi...[/QUOTE] :( wspaniale, ze one już uratowane
  4. aaaa i jeszcze zapomnialam podziękować Pani z Braniewa:) dzisiaj przywiozła suczkę swoją na sterylkę i pączki dla nas!!:) Zdziwienie było wielkie- bo raczej ludzie przywożą coś dla zwierząt..nigdy dla nas:multi::placz:;) pączki było przepyszne- domowej roboty..mmmmiam
  5. ech Biafra bardzo podziwiam i zazdraszczam, że tak umiesz z tymi psami, które podziwiam tez, ale respekt mam jeszcze większy...
  6. moja wplate wyslę jutro.
  7. Basia z Agnieszką pojechały dziś znów na jakąs interwencję- ostatnio tych interwencji od groma- a one jeżdzą na każde zawołanie pracując tym samym kilkanaście godzin dziennie. piszcie jak było dziewczyny.
  8. warunkiem umowy adopcyjnej jest m.in kastracja suczek. nalezy pamiętac, ze przeprowadzane są wizyty przed adopcją oraz po adopcji- pies/kot musi przebywać z osobą, która podpisała umowę oraz pod adresm podanym w umowie adopcyjnem. według umowy odpada także przekazywanie psa/kota osobom trzecim, czy oddawanie do schronisk- my decydujemy komu wydajemy lub nie wydajemy psa/kota- dlatego powyższe warunki, których nie przestrzeganie może skończyć się natychmiastowym odebraniem zwierzęcia co poszło:) wczoraj Cegła:)- wydała Gosia, a ja trochę podsłuchiwałam i wydaje mi się, że fajna rozmowa byla, fajny pan i fajny dom:) dzis nic, ale.....kilka dni temu w schronisku byla miła rodzinka z Kwidzynia (jesli nie pomyliłam miejscowości). Pani szukała dwóch suczek ( w domu jest 13 letnia suka seniorka i 9letni Bernardyn), które nie mają wielkich szans na adopcję i które przede wszystkim szczekają i są nieufne w stosunku do obcych lub sprawiają takie wrażenie;) Zamieszanie było duże- dzieci chciały Sabę oczywiście, ale Saba to raczej łagodna jest bardzo- ostatnio w ogóle przestała szczekac:) dziś ta pani przyjechała ponownie i wybrała ostatecznie Sarę (auuuuuuu) oraz Lunę. Sara jest po sterylce, Luna będzie w poniedziałek- więc na razei obie zostały w schronisku. Po kilku godzinach pani zadzwonial raz jeszcze; dzieci obiecują złote góry, podejmują rodziców za nogi, pojadą na roboty itp (hihihi); oczywiście wszytko z powody Saby. Więc w przyszłym tygodniu do wspólnego domu jadą Sara (trudna adopcja- sunia działkowa bezdomna chyba od szczeniaka)- , Luna ( owczarkowata starsza, szanse na adopcje zero) i Saba (pięknośc schroniskowa). suczki przede wszystkim będa mieszkały na dworze razem z bernardynem- to akurat w przypadku tych trzech jest b. dobrą opcją (13letnia weteranka mieszka w domu). Jestesmy zaproszeniena wizytę w każdym czasie- skorzystamy oczywiscie:) wszystkie suczki pójda wyciachane (Sara już jest). I tutaj chcialam wyrazić wyrazy uznania dla naszej kochanej niestrudzonej pani weterynarz, która bez wytchnienia i przerwy zawsze z uśmiechem na ustach pracuje dla naszych zwierzaków i oprócz leczenia, szczepień itd- ciacha każdego dnia wszytko co się rusza schroniskowe oraz dzikie bezdomne mruczki, wedle zasady, z którą wkroczyła do naszego schroniska, a która brzmi:[B] [COLOR=darkred]DZIEN BEZ KASTRACJI DNIEM STRACONYM....!!! YO![/COLOR][/B]
  9. to cięzko- nie wiemy czy nasze psy niszczą. wiemy, które amstaffy niszczą, ale na pewno nie wiemy nic.
  10. fajny. bardzo fajny. dziś mial dzwonić jeszcze raz ale nie zadzwonił. hm..chyba oddzwonię.
  11. po to ma nas przede wszystkim, żebysmy o niego dbały! przede wszystkim! jak przyjda wyniki- powinny już być- napisze, ale jeśli nie, bo np. nie wejdę na dogo, bo nie będę miala internetu bo bo bo...zadzwoń do schroniska, poproś panią dr i będziesz wiedzieć. irytuje mnie ton Twoich wypowiedzi oraz Twoje "noooo". Nie dotyczy to innych osób pytających, a dotyczy Ciebie.
  12. nooooo Gameta jak będzie coś wiadomo tzn jak przyjdą wyniki to napisze. pachyder byl na rtg klatki piersiowej- tam wszystko ok. ale wiesz co- podam numer telefonu do schroniska : 55 234 16 46- prosze zadzwoń i poproś panią dr do telefonu i zapytaj. tam się dowiesz wszystkiego z pierwszej ręki i najszybciej.
  13. rozmawiałam z nim już:) z bydgoszczy?
  14. aaaa ok. basia napisala, że trzeba trzymac szyję w pozycji pionowej kilka minut po karmieniu;)
  15. sliczna mała. i co? ona tak sobie pozwala trzymac szyję w pozycji pionowej przez kilka minut?
  16. tez nie popieram, bo potem biedny Misiu nie ucieka tak przed panami mysliwymi
  17. a co robi Jezy?:(
  18. ahahahhaha...haziu wypisz wymaluj
  19. tez nie. o Gere to nawet glupich zapytan nie ma
  20. ej Niko taki slabeusz? hm Basiu ja mu nie nawstawiałam, tylko byłam bardzo kulturalna. psa obejrzalam. byl w kagańcu. ladny kundel w typie- to mu powiedzialam;)
  21. no wlasnie ona kochana jest. ale trochę ustawiaczka jednak jest;) a Niko? czemu niko nie ciągnął?
  22. [quote name='dagmara86']Co u Bolka?? Jest to mój ulubieniec, którego obserwuje na [URL]http://www.amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=3302&hilit=bolek[/URL] i ciągle ogłaszam... czy ktokolwiek się o niego pyta? ;([/QUOTE] tak. sa zapytania. ale po prostu masakryczne:( " czy ten amstaf jest jeszcze w shronisku? a co mósze zrobic, rzeby go dostac? kiedy dowieziecie?" (oryginalna pisownia- takie otrzymuję zapytania. dokladnie takie. odpowiadam mimo wszystko, wysylam ankietę i...tyle ich widzieli...)
×
×
  • Create New...