-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
[quote name='Rupak']Tomaszek jest w dwójce? Dzisiaj stał w boksie taki biedny i okropnie smutny. Okropnie wyglądał, aż mi się smutno zrobiło.[/QUOTE] ach no bo on jest taki smutasek:( był kiedys z banda Korka- ale Korek go gnębił, potem do zeszlego tygodnia w aldazach- z oplem chyba. ale Marek go przyniósł do biura, bo był zmarznięty i smutny. Trzeba na niego bardzo uważac, bo to taki typowy kandydat do zagryzienia. Na biurowego się nie nadaje, bo łazi po schronisku, ma swoje wlasne drogi i wchodzi innym psom w paradę:roll: Dałysmy go do psiarni, zeby bylo cieplej- no i teraz tam jest smutny. On jest zawsze smutny, chyba ze idzie na spacer. a propos ma swój wątek? Vitka zrób mu proszę kilka zdjęc następnym razem. Ogloszę go- może się poszczęści, może ktoś sie nad nim zlituje
-
wczoraj pięc osób dzwoniło do schroniska spytac czy mogą oddac swoje psy. Jedna pani powiedziała, ze przeciez "u Was przy maja tak dobrze" (widziala coś tam w internecie....:roll:). chcialam dlatego zaznaczyc, ze wyszło kilka psów na spacer- i to ich pierwszy spacer tej zimy...A cala reszta z 200 siedzi i marznie. I nie ma szans i tylu wolontariuszy, zeby wyszly wszystkie. Pracownicy i wolontariusze robią co mogą, zeby pomóc psom- co nie oznacza, ze to dobre miejsce dla zwierząt!!! Nie jest- chorują, umierają, zagryzają się. ;) a teraz dobra nowina- poszła do domu Safona:)
-
Brus- szorstkowłosy, kochany, psi przyjaciel- ZNALAZŁ DOM!
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
nie wiem na kogo hop dała ogloszenie, ale do mnie i do schroniska nie dzwonil nikt w sprawie Brusa. Ale z metra czasem dzwonią kilka miesiecy pózniej. -
[quote name='malkawil']Niezupełny spokój.... Już małego Rona stamtąd zabrałam, bo jak go pewnego dnia Kaspar zagonił pod kaloryfer, tak następnego biedak wciąż tam siedział.... Ale mimo to narazie nie upierałabym się, że musi być jedynym psem. Jeśli chodzi o Rona i Jeżyka to z tego, co widziałam, Kaspar tylko ich zajadle obszczekiwał.[/QUOTE] no własnie, pamiętam, że wspominałas cos o Kasparze raz, tylko pewna nie byłam.
-
[quote name='malkawil']Niezupełny spokój.... Już małego Rona stamtąd zabrałam, bo jak go pewnego dnia Kaspar zagonił pod kaloryfer, tak następnego biedak wciąż tam siedział.... Ale mimo to narazie nie upierałabym się, że musi być jedynym psem. Jeśli chodzi o Rona i Jeżyka to z tego, co widziałam, Kaspar tylko ich zajadle obszczekiwał.[/QUOTE] no własnie, pamiętam, że wspominałas cos o Kasparze raz, tylko pewna nie byłam.
-
on byl żywszy wtedy. Interesował sie otoczeniem. widział wszystko naokoło. Wbrew pozorem i opiniom tu i ówdzie;) buda i linka były dla niego lepsze....Potem poszedł do swojego drewnianego kojca z dachem i scianami wokół- zmienił się wtedy..a teraz od kilku miesięcy już jest w izolatce. chodzi na spacerki. ale on jest słaby, wtedy też był- nie musiał chodzić; siedział sobie i widział wszystko. a teraz widzi sciany.
-
tutaj jest jedno z tych zdjęc z lata. Pachyder nie wyglądal lepiej niz teraz. Może swiatło i inna aura robią takie wrażenie. glowa jest prawei łysa, kilka włosów jest, ale pod nimi jest lyso. uszy sa lyse. Pachyder teraz wyglada lepiej. ale i tak nie ma się co licytowac. generalnie wyglada tragicznie
-
[quote name='malawaszka']oo a to gagatek! ale do jakiego stopnia zadziora? wszczyna bójki? powinien być jedynym psem?[/QUOTE] no tak trochę. ale wiesz psy tak czasem mają w zamknięciu. cięzko powiedziec, ale do tej pory byl tam spokoj. a teraz gnębi naszego Jeżyka mlodziutkiego. będę go miala na oku. .
-
no tylko tydzien potrzebowala, az zawitala do schroniska. a potem nie przejeła się tym, że jej rodzice planują uspic lub zostawic w schronisku. przejęła się natomiast jak jej tato zaplacil za niego. poza tym z tego co mówił jej tato, piesek nie uciekł, tylko "pobiegl sobie na spacer jak zawsze, tylko, że zawsze wracał, a tym razem nie"