-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
[quote name='natalia_aa']Jakby udało się napisać kilka słów o nowych amstaffach i dołączyć do tego ich zdjęcia, oraz wrzucić na zbiorczy bullowatych z Elbląga będę wdzięczna. Przekopiuję na astowe, ale na ekspresowe adopcje nie ma co liczyć, zastój straszny.Jest ich tyle, że nawet ciągłe ogłaszanie przynosi coraz mniejszy odzew...[/QUOTE] jeśli będzie aparat dzis postaramy się zrobić zdjęcia. mamy od wczoraj nową astkę rodowodową, ma duzo blizn na głowce. początek tatuazu to Y- dziś mają dzwonić ze ZK w jej sprawie. a tak swoją drogą, żaden z naszych astów nie potwierdził tego, o czym słyszałam, zanim podjęłam pracę w schronisu. zaden nie jest mordercą czy agresorem. wręcz przeciwnie, opanowane, kochane psiaki.
-
dzis do domu poszedł starszy pan Michał kaukaz- do domu, nie firma czy cos. kojec jest. wkrótce dostanie koleżankę sunię młodą. Michał jest wykastrowany oczywiście:) Jest doskonałym psem- za kratą szczeka jak najlepszy najbardziej zly pies świata. nieprzekupny. ale tak naprawdę nie gryzie i nigdy nie próbował.
-
antybiotyku się nie przerywa. nie trzeba skonczyć szkoły, zeby o tym wiedziec.
-
wet powinien pobrac jakieś próbki i wysłać do laboratorium. zrobił to? a po drugie; dostaje antybiotyk i potem przerwa i w przyszły weekend znowu dostanie? Przypilnuj tego weta, bo tak nie można.
-
no okropne. ona nie ma jakoś insyntków samozachowawczych jak inne psy. tak jak ostatnio chciała wyskoczyc przez okno za gołebiem na balkon sąsiada (myk myk po kaloryferze i krześle jak wiewiórka i stoi na parapecie:-o). widziałam jej minkę przy tym..."ach tam mogę sobie wskoczyć. to blisko. dam rade" itp. bardzo trzeba na nią uważać. co sobie w łepetynce zaplanuje to przeprowadzi i nie ma mocnych. pójdzie na szkolenie. jest zagrożeniem dla siebie samej i jeszcze głupiutki Filipek ją naśladuje.
-
ja zawsze się cieszę widząc Maksia w takim raju.. pamiętam jak stał na murku w najgorsze mrozy i końcuszki włosów byly zamrożone. a on tak stał i stał i wył.....załóż koniecznie moje dwa tez mokre. desz ma się rozumiec, ale też niestety mała wskoczyla do strumyka w Parku Trauguta. przeżyłam chwilę grozy, bo strumyk b. rwący napędzany wodospadem z Dolinki. stała na brzegu, patrzała na kaczki po drugiej stronie i...wskoczyla. no ale na szczęście wiem juz, ze ona nie tylko z łapką coś ma, ale i z głowką;):loveu::eviltong: i trzymam na dlugiej lince, no i wyciągnełam zbója. oba psy mokre brudne, zaglinione. przyszłam do domu. najpierw filip do wanny, a pipuszysko w tym czasie się radowalo na mojej czystej pościeli:evil_lol:
-
Anielka poszła wczoraj do domu:) mam jeszcze jedną prośbę- przy każdym umieszczonym zdjęciu napiszcie proszę jak psy zachowują sie na spacerze. jak chodzą na smyczy, stosunek do innych psów i zwierząt, zachowanie ogólne (reakcja na auta, innych ludzi itd.) To są bardoz wazne informacje; przyrównując je do zachowania psa na terenie schroniska jesteśmy w stanie przynajmniej częsciowo okreslić charakter psa i jego rozwój. poza tym potrzebuje tych informacji do ogłoszeń na stronie i portelu:) Dzięki dziewczyny i chłopaki;)
-
no....koniecznie. mała potrzebuje kogoś do zabawy,a Filip jest tak łaskawy, ze ją....ignoruje oraz robi rzeczy, których wczesniej nigdy nie robił....Kradnie jej kości i pilnuje ich zazdrosnie, sztuczne kości z zoologa, którycg kiedyś nawet nie raczył wąchac....goni i łapie piłki (tzn. próbuje, bo ślepy to nie zawsze mu wyjdzie:loveu::roll:)...pcha się do łózka itp...w pierwszy dzien ostentacyjnie zrobił siku w mieszkaniu:-o:evil_lol:. trzy światy
-
Ruda brudna, bo podobno dzisiaj zakopała się w górze piasku, którą załatwiła p. kierowniczka. tak patrzę na to i mam wyrzuty sumienia. Pipucha tez by wariowala na piasku, a w zamian ma parkiety.....ech dzisiaj odwiedziła nas Gosia. Mała zwariowała ze szczęścia. Nawet razem tańczyly- jaka była szczęśliwa. ogonkiem ruszła cały czas. nie lubi mnie, bo jeżdzę z nią do jakis dziwnych ludzi, ktorzy naciągają jej nogę. ale już nie będę!
-
tak to prawda. bolek kocha ludzi. byl kiedyś pan z 6letnim dzieckiem. dziecko prowadzilo bolka na smyczy. byl wtedy opanowany i spokojny. no i kobieta wie o co chodzi i z czym musi się liczyć. myslę, ze wizytę można przeprowadzić.
-
sama juz nie wiem z tym wszytkim. ostatnio byli chętni ktorym odmowilismy...(trochę przyznam 'za wygląd") A jak wychodzili zobaczylam ze mieli dla niego ogromną kosc z zoologa i wogóle byli przygotowani. no ale prosilimsy zeby przyszli w sobotę raz jeszcze wyprowadzic go na spacer. nie przyszli wiec pewnie decyzja dobra. Tyle chętnych i nikt odpowiedni:(
-
nie wiemy. problem polega na tym, ze on jest bardzo silny i zywiolowy, jak kazdy amstaff. babka mowi ze da radę i dzieci wiedzą jak z psem postępować, ale czy bolus wie jak postępowac z malymi dziecmi.....Myslisz, żeby odmowic?
-
dzięki Dagmara. dzwonila pani z Bydgoszczy chętna na Bolusia. Mieszkanie wlasnosciowe, dzieci (3 lata i 15 lat). amstaff juz byl, w czasie zmiany mieszkania zmieszkał tymczasowo u matki i już u niej zostal. Poproszę znajomą behawiorystkę i fizjoterapeutkę z Bydgoszczy o sprawdzenie tego domu. Pytała o to, czy Boluś jest b. lękliwy- podobno takie cos przeczytala w ogłoszeniu...(?)