-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
Charly replied to Ewkaa's topic in Organizacje
Dokladnie tak jest. Wiele złego (nie dotyczącego psów) o naszych sąsiadach za Odra zostalo tutaj napisane (odpuszczę cytaty, bo są żenujące) dlatego dziękuję za tą wypowiedz -
na razie nikt nie dzwoni. zapoznania jeszcze nie było.
-
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
Charly replied to Ewkaa's topic in Organizacje
dokładnie tak. to, że w Niemczech pisze się o tym, nie znaczy, że w Polsce (tylko jako przyklad) tego nie ma. a więc napiszcie wreszcie które organizacje wywozą psy do niemieckiego laboratorium. KONKRETNIE! KTÓRE? KTO SPRZEDAJE SZCZENIAKI JAKO DAWCY NARZĄDÓW ITP?? -
[quote name='gops']dziewczyny nie wiem gdzie to pisac i czy wogole pisac dzisiaj wracajac z nad morza w Kazimierzowie kolo Elblaga zauwazylam duzego kremowego psa chyba labradora (jechalismy wolno, jakis wypadek byl wiec zdazylam sie przyjzec) ,strasznie wychudzonego ,skora i kosci , na grubym krotkim lancuchu ,lezal w blocie jakby nie mial sily juz sie podniesc , leb mial w gorze wiec wiem ze zyl to byl pocztek Kazimierzowa od morza wiec koniec od Elbląga [COLOR=darkred]nie jestem w stanie powiedziec numeru domku poporstu nie pomyslalm zeby to zapamietac [/COLOR]moze ktos pojedzie to sprawdzic? jaka interwencja czy cos , nie wiem sama ten obraz nie daje mi spokoju . cos strasznego boje sie ze nikt mu nie zdazy pomoc[/QUOTE] po prostu nie mieści mi się to w głowie.
-
gops nie moge się powstrzymac, zeby tego nie napisac; byla szansa zeby go uratować jak go zobaczyłas. czemu nie zawiadomiłas policji. czemu nie pomysłalas, zeby jednak poprosić rodziców (?) z którymi jechałas (?) i spisac dokladny adres. mogłas takze podjechac tam i w tym momencie mu pomoc dając cos do jedzenia. dlaczego wszyscy myślą, ze są 2 osoby powolane do pomagania innym, w tym wypadku psom. dlaczego nikt sam nie może nic zrobić? ile można dziękowac, o dziekujemy o dziękujemy, że powiadomiliscie panie inspektorki! sa inspektorkami bo chcą pomagać. wieć niech kazdy kto chce ruszy głową i czterema literami. nie chcę Cię obrazić, ale nie można być takim bezradnym. ZWIERZĄT W POTZEBIE JEST ZA DUZO, ZEBY PISAĆ! O ICH NIESZCZĘSCIU I JECHAC DALEJ.
-
[quote name='hop!']Dobrze, będę podawać tylko telefon schroniskowy, ale w tych ogłoszeniach, które już zrobiłam nie wprowadzę zmian. To masz teraz dwa psiaki. Gratuluję. ;)[/QUOTE] w allegro i metro podaj proszę mój tez. metro to wielka szansa dla psa, allegro kosztuje, a konkurencja jest duża- więc ludzie musza się od razu dodzwonić.
-
szczota jest i blacky. no i te dwa smierdziuszki czarnuszki u p. kierowniczki. nie wiem gdzie jest aparat- zresztą on lewy jest. mala ma się dobrze. wykąpalam ją wczoraj- nie wiedzialam, że ma tak śliczną sierść. mięciutka jest i świecąca. fajna jest- je wszystko co jej podstawię- w przeciwieństwie do mojego Filipka. w sprawie nózki Mru poradzila mi konsultacje z wysmienitym ortopedą w Warszawie dr. Sterna. kto wie- może coś się da wyknocić. patrycjo jutro będę w schronisku zobaczę co i jak i przedzwonią do Ciebie ok? dzięki Wam wszytkim za miłe slowa dot. mojego nowego "nabytku". Aniu Twoja sunia jest już w tym momencie własnie po sterylce zdaje się...?
-
to prawda,. musze sobie na strychu jakiegos armaniego poszukac hihihi a tak wogóle to wszytko było bardzo wzruszające, bo dzis otrzymałam cudowne zezwolenia na pipuchę- i zaraz po nią pojechalam. wszyscy w schronisku zegnali się z malutką. andrzej odwiozł nas do domu, a Marek, Justyna i Damian odprowadzili nas pod same drzwi i pożegnali się z malutką. bardzo miłe to było:)
-
[quote name='hop!']Zaczęłam ogłaszać Anielę z tym jednym zdjęciem, które jest w pierwszym poście. Zrobię również ogłoszenia Korkowi. Podaję tel. stacjonarny do schroniska i tel. komórkowy do Charly, bo nie wiem, czy są jakieś inne nr telefonów, które można podawać w ogłoszeniach. [/QUOTE] dziękujemy. generalnie można podawać tylko numer schroniskowy- informacji na temat adopcji udziela Gosia,p. kierowniczka, Basia albo ja- poza tym dyskutujemy każdą potencjalną adopcję. Gosia radzi się mnie, ja radzę się Gosi, pytamy o zdanie p. kierowniczkę- mozna powiedzieć ze 'zabezpieczamy" każdą adopcję jak tylko można. szczerze mówiąc byłabym wdzięczna za podawanie tylko numeru schroniskowego- jest czynny w sprawach adopcji od 9- 17- także w soboty- myślę to powinno wystarczyć. No i ja powoli nie mam siły udzielac informacji na temat psów do godz. 22 albo i pozniej. trochę sie tych ogłoszen nazbierało i tak naprawdę mam wrażenie jakbym non stop w pracy byla (odbieram tel. w wannie, na obiedzie, na spacerze, zmywając naczynia itp:roll:)
-
może i facet sciemniał. tak też moze być. w kazdym razei pies oszalał ze szczęścia to wszystko jest troszkę confusing;"pies jest bezdomny od 2 lat"; potem "cztery lata temu został wyrzucony z auta " i "osoby, które znają jego krewną mowiły cos innego"? krewną wlaściciela psa rozumiem. czyli było wiadomo od początku, że pies bezdomny nie jest. nie możemy zabierać ot tak psów do schroniska wiedząc, że mają wlascicieli. generalnie potrzebujemy zrzeczenia. Patrycjo kochana wiem ze działasz w dobrej wierze. ja sie tylko bardzo martwiłam o tego psa. to wszystko. buziaki;)
-
wieści z domu bułeczki b. pozytywne. trochę bułka boi się yorka albo york jej- nie do końca zrozumiałam;), ale najważniejsze: bułeczka nie sika w domu. trzyma całą noc i czeka na spacerki. tylko u nas dziewuszka sobie sisiała bez skrupułow w korytarzu. na szafki tez nie skacze- myślę, ze nasze biurowe sa u nas bardzo rozpuszczone.