Jump to content
Dogomania

makatka

Members
  • Posts

    368
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by makatka

  1. no normalnie skóra z mojego suczydła ściągnięta :placz: na zdjęciach wygląda na starszego niż 7 miechów.
  2. 1. w którym schronisku? 2. jakieś zdjęcie biednego szczylka?
  3. khyyyh... jaki zbój się z niego zrobił... normalnie psa nie poznaję :P Gratulacje z windowego sukcesu :D Zastanawiałaś się może jednak nad klatkę kennelową? Jak wychodziliśmy oboje mały był uziemiany w klatce i grzecznie spał (co prawda nie ze strachu, że coś zniszczy, ale że sobie z Wieśmą coś w przypływie napadu ADHD wzajemnie zrobią). Pomyśl jaki luksus-wracasz do domu a tam żadnych nowych zbójeckich niespodzianek :P No i gdzie ZDJĘCIA :P
  4. hahaha.. Tengusia-pełen profesjonalizm wymazywaczy. Biedna pani wet :P Grev: daj mu jeszcze mu Brzydal daj na imię :P Zobaczysz , obrazi się na Ciebie i wyżre Ci dziurę w tylnej kanapie :P
  5. To jest rasa wielkołapy wielkopolski :) a nie rasa BRZYDAL :P Tengusia: mówisz i masz :P Trza było w esie napisać ;)
  6. I zdjęcia: [IMG]http://www.eyian.isat.pl/zz/1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.eyian.isat.pl/zz/2.jpg[/IMG]
  7. hahahaha.. obśmialiśmy się z TŻtem straszliwie czytając relację :) A w ogóle to powitać i liczyć, że temat Cylindrzaka bęsdzie często aktualizowany :> (zdjęcia poproszę, dużo i w każdejh ilości :P chcę się napatrzeć jak pięknieje i pasie się miłością Pańci :P ) U mnei też nie rozrabiał poza dwoma próbami nadgryzienia stołu i pufy.Może dlatego, że jak tylko miał napad ADHD to zaczynali się kotłować z Wiedźmą i miałam obydwoje z głowy a Cyliś był zbyt zajęty podgryzaniem Wieśmo-usząt lub wspólnym ciamkaniem i przeciąganiem się sznurem (stąd chyba mu zostało upodobanie do wyskubywanych niteczek ;) ), żeby zainteresować się co jeszcze można zmalować ;)
  8. Chwilowo brak.
  9. Mam nadzieję,że teraz to już będzie tylko rozpieszczana, kochana i szybko zapomni o złych doświadczeniach :) Z tym, że pies w pociągu bez kagańca i na kanapie nie pierwszy raz się spotykam ;) I dobrze, bo moja póki się wygodnie nie skłębuszkowała na siedzeniu to sobie miejsca w przedziale znaleźć nie mogła ;)
  10. Z tego co ja wiem: sunie po pierwszej cieczce (chociaż na "zachodzie" robia i przed) psiaki ok 8-12 miesiąca życia (i znów: w USA przeprowadza się kastrację nawet kilkutygodniowych psiaków) ;)
  11. Młody sobie nadwyrężył łapstwo brykając z psiakami. "Odkurzaczuje" nadal wszystko co się da i jak się da-jedzenie to chyba jego naczelny Bóg i książki też podpadają pod kategorię "smakowite". Prawie jak mól normalnie ^^' I podobno zgrzeczniał :D A już w ogóle aniołek jak go pani ma w zasięgu wzroku. Co by się zgadzało bo u mnie stały otwarte wory z karmą na podłodze i jak się do nich czaił zawsze się oglądał czy patrzę. Widząc mój wzrok robił "mewy białe mewy ja tylko chciałem dolizać po raz dziesiąty swoją miseczkę i wcale a wcale niczym innym się nie interesowałem".
  12. Mocno najmocniej żeby tylko suńka wreszcie trafiła na swojego człowieka. tego jednego jedynego na całe życie :)
  13. Btw: Jumper został przechrzczony na Cylindra xD
  14. Buu.. Weronia ma zapchaną skrzynkę, a ja nie wiem czy umowę zeskanować czy pocztą rzucić... Coś co dostałam w niedzielę późniejszym wieczorem i dopiero teraz mi się udało zmobilizować żeby przerzucić... "I po spacerze..." [img]http://www.eyian.isat.pl/klony/norahs.jpg[/img]
  15. Mocno pustawo, a Wiedźma znów śpi całymi dniami.
  16. Nie dość, że mu się powiodło to pańcia go wozi na trzygodzinne spacery do Kampinosu. Jak ja im zazdroszczę :D Dla mnie wypad za miasto autobusami to ok 2 h tłuczenia się w jedną stronę a jako, że busy w kierunku puszczy są zazwyczaj zapchane "co do ostatniej szpileczki" to strach brać psa żeby go niezadeptali. A w ogóle Jumperek podbija wszystkie serca i rodzina też już się zakochała :>
  17. Maluszek został wyekspediowany do domku a mnie nie dość, że smutno, pusto i brakuje przewalającego się po domu kłapiącego paszczękami tajfunu to jeszcze "niemożebnie" wstyd. Powiedziałam, że Jumpuś pięknie jeździ samochodem a po 10 minutach miałam wieści o dwóch siusiankach i udekorowaniu tapicerki zjedzonym rano śniadankiem. Piękny początek współpracy. Pokazał się z najlepszej strony. Pocieszam się tym, że skoro na dzień dobry dał taki popis to jeśli pańcia od razu nie uciekła z wielkim krzykiem to już jej nic nie będzie straszne. Mam nadzieję, że wątek będzie kontynuowany przez nowy domek i będziemy regularnie mieć jakieś wieści :)
  18. Pani przed 17 przyjeżdża po Jumpuśka :placz: z :sweetCyb:
  19. No niestety istnieją- na kocią sierść jest uczulona, na pokarmy na które wcześniej nie była też. Stąd testy na alergię, bo psy w domu jej rodziców czas jakiś temu były ale testy muszą potwierdzić czy się nic w sprawie psiej sierści nie zmieniło. Wczoraj w ogóle się telefony o małego urywały- dzwoniła pani z Poznania i ze Starej Iwicznej. Zostawiłam sobie furteczkę i poprosiłam o telefony w piątek, bo wtedy będę mogła prawdopodobnie powiedzieć czy mały nadal jest do adopcji czy już znalazł swojego człowieka :)
  20. Jakby się udało Jumpuś miałby całe wielkie mieszkanie tylko dla siebie i pańcię też :)
  21. Po wizycie. Uran ma takie same wrażenia dotyczące przyszłego domku- ciepły,sympatyczny,normalny :) Czekamy na wynik testów alergicznych pani czy aby na pewno nie jest uczulona na psią sierść i trzymamy kciuki :)
  22. Okolice Targówka. Uran z niebieskiego obiecała, że podjedzie :)
  23. Słuchajcie, mamy chętny domek zdecydowany na Jumpusia a dziewczyna wydała mi się przesympatyczna. W związku z tym: pilnie poszukiwana doświadczona w adpocjach osoba, która przeprowadzi wizytę przedadopcyjną.
  24. Do mnie nikt sensowny nie dzwonił. Wszyscy piszą jednego maila, albo wysyłają esemesa i cisza. jedyna pani, która postanowiła odwiedzić małego niespecjalnie mi pasowała w dodatku tez się więcej nie odezwała. Z Twojego opisu pani brzmi fajnie. Jak będzie powazniej zainteresowana to ją do mnie odeślij.
×
×
  • Create New...