Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. No to jak Mińsk to daleko niestety, a tak to w razie czego podjechałabym po ślicznotę i byłby bezpieczny gdyby się znudzili przetrzymywaniem.
  2. Czy to Stanisławów w okolicy Kozienic, ta najdłuższa wieś w mazowieckim?
  3. Ja tylko chciałam zameldować, że ta Ewa Beata to ja zapewne:-), nie wiem czemu tak wyszło bo nick z dogo wpisałam.
  4. Tak, podobno jakiś Azjata ma zamiar w swoim mieszkaniu otworzyć taką cichą restaurację dla ciekawskich smakoszy. A Mufin trochę chory. Rano nie chciał jeść i to już było dziwne. Pojechałam do miasta i po 3 godzinach wrócilam, a biedny Mufin dwa razy w tym czasie zrobił brzydką kupę z krwią. Leży sobie grzecznie chłopak i odpoczywa. Nie mam pojęcia co mu jest i chwilowo nie mam jak tego problemu ugryźć. Może jutro podjedziemy do weterynarza, a nuż laskawie będzie w pracy.... Tydzień temu pojechaliśmy z wilczycą i kotem na szczepienie, a tu zamknięte bo czemu nie. Poszliśmy w inne miejsce, a tam już zamknięte chociaż powinno być jeszcze otwarte. Załamać się w tym mieście można. Każdy wet pracuje jak mu odpowiada. Trzeci wet przychodzi do pracy conajmniej godzinę później i wybiera sobie pacjentów, nie interesuje go, że byłeś pierwszy i czekasz pod gabietem poad godzinę. W efekcie chory kotek - zapalenie ucha - pojechał do Warszawy na Białobrzeską i we wtorek będzie miał operację wycięcia polipa. Nastrój kiepski przez durne forum ogrodnicze, na którym to ludzie uważają, że sterylizacje zwierząt to głupota i lepiej się zająć ludźmi niż zwierzakami. Załamać się można bo dzięki takim tekstom to można się upewnić, że walczymy tu z wiatrakami.
  5. Czekam na psiaczka i info kiedy przyjedzie:-).
  6. Ciekawe czy polubi koteczki:-) bo moje koteczki lubią wszystkich i mają gdzieś psy.
  7. Nie ma sprawy, ja całe weekendy jestem ze zwierzami swoimi więc czekam cierpliwie. Mam nadzieję, że mu fajny dom znajdziemy.
  8. Czy coś już ustalone na temat przyjazdu Bursztyna - Budynia?
  9. Angel, dotarły bazarkowe zakupy. Dziękuję:-).
  10. Co do jedzenia psów i kotów to odzew na tę restaurację z psiną w Wa-wie. Podsumowując, absolutnie nie powinno się sterylizować kotów i psów, należy je jeść, a psy wolnobiegające należy odstrzeliwać. Polacy to cudowny naród kochający zwierzęta, ludzie na wsi dbają o zwierzęta, a miastowi wywożą masowo psy na wieś. Ludzie nie widzą problemu bezdomności zwierząt. AAAA, najważniejsze - psy w schronach należy usypiać albo oddawać do uboju bo po co mają zamarzać zimą. A co do psiaków w mojej wsi, co kilka dni widuję jakiegoś większego śpiącego pod płotem sąsiadów. Nie wiem tylko czy on koczuje bo tam mają sukę? Nie wiem bo u nich co jakiś czas nowy pies. Jak w weekend się wybrałam żeby go obejrzeć to zaginął i już go więcej nie widziałam. Pekińczykowatych też nie ma.
  11. Straszne, starszy człowiek zamiast mieć trochę dobroci na stare lata to ma taką przykrość. Kuba jest cudny, ten pyszczek cały czas mu się uśmiecha.
  12. Mam doła, nie bardzo wiem co jest powodem. Może za często natykam się na oszołomów w internecie. Mufin zapewne nigdy nie znajdzie domu. W lutym żaden pies się nie wyadoptował, a telefon w sprawie szczeniaka był 1. Rewelacja. U panny Fąfel też cisza przeraźliwa. Martwię się o Pieguskę od Lisia, który odszedł, mam bardzo chorego kota - we wtorek jedzie na operację i jej koszt mnie oszałamia, ale bez tego ani rusz. Dostałam rachunek za gaz równy mojemu wynagrodzeniu i cóż. Samo życie. Co kilka dni widuję bezdomne psy śpiące pod płotami u sąsiadów, w dodatku duże psy i muszę obok nich przechodzić bo nie mam dla nich nic. Masakra. W dodatku spotkałam na swoim ulubionym forum ogrodniczym oszołomów, którzy uważają, że powinniśmy jeść swoje psy i koty zamiast sterylizować.
  13. Ajula, cóż za cudowna informacja:-), wszystko zaczyna się super układać.
  14. Bursztyn może być, takie poważne i dostojne, a i pies fantastyczny będzie jak dojdzie do siebie.
  15. Super, cieszę się bardzo. Biedne stworzenia, ja mam jedną taką mikruskę sunię z puchatym futerkiem, która sobie żarty ze mnie robi i muszę ją nawet w te zimne dni zapraszać do domu. Często muszę podstępem ją przywoływać i na rękach zanosić do domu gamonia aby nie była w budce. Taki dziwny typ z niej, że wybiera sobie kiedy ma ochotę z nami być w ciepłym domu. Ale to taka przysposobiona wiejska sunia od sąsiada zabrana:-). Mam nadzieję, że piesek dzis spędzi już nockę w ciepełku i odżyje troszkę. On nie ma imienia?
  16. Zdania nie zmieniam i nie zmienię, tylko będę musiała powoli go wprowadzać w moje stadko bo mam w domu koteczki, dlatego pierwszy etap będzie przy ciepłym kaloryferku na werandzie:-). Za to będzie dobrze sprawdzony na zwierzaki wszelakie:-).
  17. Dziewczyny, jeżeli pies wydobrzeje u mnie i okaże się jakimś zabijaką, z którym nie będę umiała sobie poradzić to będziecie musiały pomóc mu inaczej. Wiecie, ja prosta kobieta jestem, a psiak z jakiegoś powodu wylądował na ulicy. Mam nadzieję, że nie z powodu agresji niekontrolowanej.
  18. Ok, a jak masz zdjęcia tego rudaska gdzieś to napisz gdzie bo ja nie znalazłam.
  19. Fela, mój TZ kazdego dnia jeździ do pracy te 100 km:-), to nie aż tak daleko w takim razie.
  20. Zabierzcie go do tego szpitalika, może tam cieplej chociaż. Nie ogarniam tego okrutnego świata. Nie cierpię ludzi za to jak krzywdzą zwierzęta i nie rozumiem takich schronisk jak to. Sorry, ale naprawdę nie ogarniam. Pytanie czy on przeżyje kastrację w takim stanie? Niech mądry wet zadecyduje, ale sensownie, nic na siłę w takim przypadku. Na wycięcie jajek zawsze znajdzie się czas jakby co, a fundusze uzbieramy na bazarku sobie.
  21. [quote name='obraczus87']Wspaniale, że postanowiłaś Mu pomóc! Wiem, że przyjmujesz psiaki do siebie na BDT. Czy w tym przypadku jest inaczej? Jakiej pomocy oczekujesz od nas? Zwrot karmy ??:)[/QUOTE] Niczego nie oczekuję. No może pomocy w ogłoszeniach jak już dojdzie do siebie i go poznamy. Szkoda, że mam rozbity samochód bo sami byśmy mogli się normalnie poruszać, a tak to klęska. Zapomniałam, że mam jednego dziadka strasznie starego w domu, takiego menelka spod tesco, ale on jest zawsze przy łóżeczku więc nie będzie problemu.
  22. Ściął się, ja też się ścinam z szefową i trzeba mnie chyba przenieść do klatki. W każdym razie u mnie same suczki i znajdę dla niego spokojne miejsce na werandzie w domu, a potem będziemy się uczyć co to za diabeł.
  23. [quote name='mala_czarna']mestudio, w imieniu Feli pisze, że sytuacja przedstawia sie następująco: da radę zabrać go jutro na góra dwa dni do szpitala, a póxniej pomysleć o transporcie bezpośrednio do Ciebie. Co Ty na to?[/QUOTE] Cały piątek jestem w domu, nie licząc wizyty u fryzjera:-) więc mógłby przyjechać w piątek, ewentualnie wezmę kilka godzin wolnego w czwartek. On bardzo agresywny do wszystkich psów czy tylko do samców?
  24. A czy ktos mógłby go przywieźć nawet jutro do Kozienic? 100 km na pd od Warszawy, ja nie mam samochodu.
×
×
  • Create New...