-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mestudio
-
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
mestudio replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Ja tylko chciałam zameldować, że ta Ewa Beata to ja zapewne:-), nie wiem czemu tak wyszło bo nick z dogo wpisałam. -
Tak, podobno jakiś Azjata ma zamiar w swoim mieszkaniu otworzyć taką cichą restaurację dla ciekawskich smakoszy. A Mufin trochę chory. Rano nie chciał jeść i to już było dziwne. Pojechałam do miasta i po 3 godzinach wrócilam, a biedny Mufin dwa razy w tym czasie zrobił brzydką kupę z krwią. Leży sobie grzecznie chłopak i odpoczywa. Nie mam pojęcia co mu jest i chwilowo nie mam jak tego problemu ugryźć. Może jutro podjedziemy do weterynarza, a nuż laskawie będzie w pracy.... Tydzień temu pojechaliśmy z wilczycą i kotem na szczepienie, a tu zamknięte bo czemu nie. Poszliśmy w inne miejsce, a tam już zamknięte chociaż powinno być jeszcze otwarte. Załamać się w tym mieście można. Każdy wet pracuje jak mu odpowiada. Trzeci wet przychodzi do pracy conajmniej godzinę później i wybiera sobie pacjentów, nie interesuje go, że byłeś pierwszy i czekasz pod gabietem poad godzinę. W efekcie chory kotek - zapalenie ucha - pojechał do Warszawy na Białobrzeską i we wtorek będzie miał operację wycięcia polipa. Nastrój kiepski przez durne forum ogrodnicze, na którym to ludzie uważają, że sterylizacje zwierząt to głupota i lepiej się zająć ludźmi niż zwierzakami. Załamać się można bo dzięki takim tekstom to można się upewnić, że walczymy tu z wiatrakami.
-
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
mestudio replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Angel, dotarły bazarkowe zakupy. Dziękuję:-). -
Co do jedzenia psów i kotów to odzew na tę restaurację z psiną w Wa-wie. Podsumowując, absolutnie nie powinno się sterylizować kotów i psów, należy je jeść, a psy wolnobiegające należy odstrzeliwać. Polacy to cudowny naród kochający zwierzęta, ludzie na wsi dbają o zwierzęta, a miastowi wywożą masowo psy na wieś. Ludzie nie widzą problemu bezdomności zwierząt. AAAA, najważniejsze - psy w schronach należy usypiać albo oddawać do uboju bo po co mają zamarzać zimą. A co do psiaków w mojej wsi, co kilka dni widuję jakiegoś większego śpiącego pod płotem sąsiadów. Nie wiem tylko czy on koczuje bo tam mają sukę? Nie wiem bo u nich co jakiś czas nowy pies. Jak w weekend się wybrałam żeby go obejrzeć to zaginął i już go więcej nie widziałam. Pekińczykowatych też nie ma.
-
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
mestudio replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Straszne, starszy człowiek zamiast mieć trochę dobroci na stare lata to ma taką przykrość. Kuba jest cudny, ten pyszczek cały czas mu się uśmiecha. -
Mam doła, nie bardzo wiem co jest powodem. Może za często natykam się na oszołomów w internecie. Mufin zapewne nigdy nie znajdzie domu. W lutym żaden pies się nie wyadoptował, a telefon w sprawie szczeniaka był 1. Rewelacja. U panny Fąfel też cisza przeraźliwa. Martwię się o Pieguskę od Lisia, który odszedł, mam bardzo chorego kota - we wtorek jedzie na operację i jej koszt mnie oszałamia, ale bez tego ani rusz. Dostałam rachunek za gaz równy mojemu wynagrodzeniu i cóż. Samo życie. Co kilka dni widuję bezdomne psy śpiące pod płotami u sąsiadów, w dodatku duże psy i muszę obok nich przechodzić bo nie mam dla nich nic. Masakra. W dodatku spotkałam na swoim ulubionym forum ogrodniczym oszołomów, którzy uważają, że powinniśmy jeść swoje psy i koty zamiast sterylizować.
-
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
mestudio replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Ajula, cóż za cudowna informacja:-), wszystko zaczyna się super układać. -
Super, cieszę się bardzo. Biedne stworzenia, ja mam jedną taką mikruskę sunię z puchatym futerkiem, która sobie żarty ze mnie robi i muszę ją nawet w te zimne dni zapraszać do domu. Często muszę podstępem ją przywoływać i na rękach zanosić do domu gamonia aby nie była w budce. Taki dziwny typ z niej, że wybiera sobie kiedy ma ochotę z nami być w ciepłym domu. Ale to taka przysposobiona wiejska sunia od sąsiada zabrana:-). Mam nadzieję, że piesek dzis spędzi już nockę w ciepełku i odżyje troszkę. On nie ma imienia?
-
Zabierzcie go do tego szpitalika, może tam cieplej chociaż. Nie ogarniam tego okrutnego świata. Nie cierpię ludzi za to jak krzywdzą zwierzęta i nie rozumiem takich schronisk jak to. Sorry, ale naprawdę nie ogarniam. Pytanie czy on przeżyje kastrację w takim stanie? Niech mądry wet zadecyduje, ale sensownie, nic na siłę w takim przypadku. Na wycięcie jajek zawsze znajdzie się czas jakby co, a fundusze uzbieramy na bazarku sobie.
-
[quote name='obraczus87']Wspaniale, że postanowiłaś Mu pomóc! Wiem, że przyjmujesz psiaki do siebie na BDT. Czy w tym przypadku jest inaczej? Jakiej pomocy oczekujesz od nas? Zwrot karmy ??:)[/QUOTE] Niczego nie oczekuję. No może pomocy w ogłoszeniach jak już dojdzie do siebie i go poznamy. Szkoda, że mam rozbity samochód bo sami byśmy mogli się normalnie poruszać, a tak to klęska. Zapomniałam, że mam jednego dziadka strasznie starego w domu, takiego menelka spod tesco, ale on jest zawsze przy łóżeczku więc nie będzie problemu.
-
[quote name='mala_czarna']mestudio, w imieniu Feli pisze, że sytuacja przedstawia sie następująco: da radę zabrać go jutro na góra dwa dni do szpitala, a póxniej pomysleć o transporcie bezpośrednio do Ciebie. Co Ty na to?[/QUOTE] Cały piątek jestem w domu, nie licząc wizyty u fryzjera:-) więc mógłby przyjechać w piątek, ewentualnie wezmę kilka godzin wolnego w czwartek. On bardzo agresywny do wszystkich psów czy tylko do samców?