Dzięki za spacer i sorry za zachowanie Baaja. Dobrze, że nic wielkiego się nie stało. Dla niewtajemniczonych Baaj próbował bronić kolację. Na szczęście bardziej teatralnie niż skutecznie.
Mi by było żal smyczy - Misiek sam robił i jest to jednak kawalek fajnego sprzętu. A resztę mamy tylko ROGZ'a, więc też jednak żal. Zawsze można psa pozostawić gołego ;)
Jasne... Teraz faktycznie by ją oddał, ale ja jakoś niespecjalnie mam ochotę to dotykać... Obślizgłe, śmierdzące, fuujj...
A Baaj się obudził i poszedł dojadać.