-
Posts
4810 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AngelsDream
-
Dla osoby, która psa nie zostawia jest to przejaw odpowiedzialności. Ale ktoś, kto zostawia przecież nie pomyśli o sobie, że jest osobą nieodpowiedzialną - łatwiej zarzucić komuś zwracającemu uwagę na pewne sprawy histeryzowanie. Szkoda tylko, że czasami ta histeria okazuje się jednak realna, a cierpi pies...
-
Za wiele psów szczeka pod sklepami, wyje, zawala przejście, jest agresywna, za wiele zostaje na zdecydowanie dłużej niż 3 minuty, bez żadnego dozoru, choćby wzrokowego. Za wiele zostaje bez smyczy, lub się uwalnia z obroży/przegryza smycz/jest odwiązywanych... Zbyt wiele psów sterczy pod marketami bez żadnej opieki, lub w przedsionku przeszkadzając przeciętnemu człowiekowi w zakupach. Będzie tak jak z kagańcami - jeszcze niedawno nie były obowiązkowe, teraz juz w prawie każdym mieście są, a możemy za to podziękować tylko psiarzom i polskiej kulturze...
-
Nie mówię, że ty tak uważasz. Rozumiem - mała uliczka, mały sklepik, znajoma okolica, od czasu do czasu - ok. Wierzę, że wiesz, co robisz. Moim zdaniem jednak wcześniej czy później doczekamy się całkowitego zakazu zostawiania psów pod sklepami. Za mało jest odpowiedzialnych psiarzy, cenę zapłacą wszyscy. Jednak to będzie cena, którą ja chętnie zapłacę, bo mnie akurat nie wzruszy.
-
A z tą teorią też już się spotkałam, że kundelków nie kradną... Ba, ktoś nawet napisał, że jego pies jest za brzydki! na kradzież...
-
[QUOTE]6. a) zabezpieczyć miejsce przebywania zwierzęcia w taki sposób, aby uniemożliwić wydo-stanie się poza obręb tego miejsca, b) psy i koty wałęsające się (bezpańskie) oraz pozostawione bez opieki, co do których nie zastosowano zabezpieczeń, o których mowa w pkt. 6a), podlegają schwytaniu i dostarcze-niu do schroniska dla bezdomnych zwierząt.[/QUOTE] To już z przepisów Gdyni... Smycz może się odwiązać, może ktoś ją odwiązać, pies może ją przegryźć... Tak wiem - 3 sekundy i wyjście ze sklepu, a co jak jest kolejka?
-
Jestem ciekawa, co by napisały osoby zostawiające psa takiej osobie, która psa w ten sposób straciła... Miałaś pecha? Zły sklep? Za mała szyba?
-
Był taki przypadek kradzieży szczeniaka, właśnie spod sklepu. Podjechali, odwiazali, wsiedli, odjechali... Straszne, dla mnie nie do pojęcia. Stracić przyjaciela przez własne... właśnie, co?
-
Sprawdziłam Gdyńskie przepisy z ciekawości i u was faktycznie mozna psa zostawić pod warunkiem odpowiedniego zabezpieczenia, także w świetle prawa jest ok. Tylko nadal nie rozumiem jednej sprawy - to, że można psa zostawić musi od razu oznaczać, że zostawiać go trzeba? Naprawdę, żadna z osób, która psa zostawia nie bała się choćby przez chwilę, że coś będzie nie tak? Nawet mimo patrzenia, etc. Nie przekonują was historie opisane w tym temacie? Bo mnie kilka pierwszych stron skutecznie zniechęciło do pomysłu zostawiania psa.
-
Jak dla mnie szkoda moich nerwów. Okolica taka, jaka jest. Bywa super, bywa bardzo nie super. Zakupy chcę robić w spokoju i chcę, żeby innym też mój pies nie przeszkadzał. Dodatkowo ludziom trochę za bardzo się ręce do Baaja wydłużają - ktoś podejdzie, Baaj zrobi standard wilczakowy numer, a ja się będę tłumaczyć - podziękuję. Napiszę inaczej - mam nadzieję, że nigdy nie będziecie musiały pomysleć, że ta histeryczka z dogomanii miała rację...
-
Oczywiste jest, że teraz będziecie usiłowały mi udowodnić, że Baaja i tak może spotkać kataklizm - nawet jeśli pod sklepem nie zostaje nigdy. Powodzenia. Przypominam tylko, że w Warszawie pies nie może zostać bez dozoru i powinien być pod kontrolą. I z tego co wiem, nie wystarczy psa widzieć, bo zdarzały się mandaty za przywiązanie pod sklepem.
-
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
AngelsDream replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
Mieliśmy większe stadko - teraz to raptem namiastka. ;) -
Baaj z trawnika też nie weźmie, o ile dostanie komendę. Od kogoś nie wiem, bo jego nikt obcy karmić nie próbował. Natomiast wiem, bo widziałam/słyszałam/czytałam, że nieszczęścia nie potrzebują godzin, wystarczą sekundy. Ja w swojego psa włożyłam za wiele czasu, chęci, marzeń i również pieniędzy, żeby zaryzykować głupio dla 6 bułek na śniadanie. Bo nie trzeba mieć pelerynki niewidki i trutki w ręku, żeby psa skrzywdzić nawet na oczach właściciela, który oddzielony sklepową witryną nie zrobi nic... bo nie będzie mógł zrobić. Histeria - możliwe. Może dlatego, że pierwszy własny pies, wychowany od szczeniaka, a może tez dlatego, że wiem, że takie psy są cholernie uciążliwe dla otoczenia. Teraz, mimo że sama mam psa, nie znoszę wchodzić do sklepu, jeśli jest przy nim uwiązany pies, bo skąd mam wiedzieć, czy jest normalny? Jaką mam gwarancję? Właściciela nie ma. Sytuacja taka sama, jak przy samowolnym podbiegaczu.
-
Agilitowo-Frizbowo Domowa Galeria Szikry,Victora i Deliego :-D ZAPRASZAMY!
AngelsDream replied to Mudik's topic in Foto Blogi
Dobrze mu idzie :) A kaganiec fajny, my w końcu też musimy kupić. -
Faktycznie wybitnie zabawna tematyka. Szczególnie, jak się widzi doprawiony chleb rozsypany na trawniku przy bloku... No normalnie boki zrywać.
-
Baaja pewnie nikt by nie ukradł, bo by się bał. Zresztą nikt by też do sklepu nie wszedł, nieważne jak daleko by był przywiązany. Ludzie nie chcą koło niego przejść, jak siedzi mi przy nodze na komendzie, a co dopiero jakby był sam... Nie chcę, żeby ktoś go kopnął, przepchnął. Nie chcę, żeby był straszony przez dzieci i samochody. Cały czas się zastanawiam, czy tamten kierowca nie widział tamtego jamnika, czy tylko nie chciał go widzieć... Podjechał pod sam sklep, pies był na drodze. Odskoczył w ostatniej chwili. Baaj w domu śpi. Tak został nauczony. Dom = wyciszenie. Spacery = praca i zabawa. Ludzie - myślcie i róbcie jak chcecie. Wy oceniacie moje postępowanie, jako histerię. Ja wasze jako zaniedbanie i obie strony maja do tej oceny prawo.
-
Oj do tej toalety naprawdę tak daleko było?
-
Ja wiem w czym problem - ja mam wilczaka. Psa, który jeśli zajęcia nie ma, to sobie sam znajdzie. Psa, który 120 razy zrobi coś super, by za 121 zrobić zupełnie przeciwnie. Psa, który nauczony nie dotykania zębami smyczy przegryzie ją, jeśli akurat znajdzie ku temu dobry powód. Mam psa wyczekanego, wymarzonego, zbyt cennego, żeby go narazić na to, co spotyka psy uwiązywane pod naszymi 'osiedlowymi' sklepikami.
-
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
AngelsDream replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
Ostatnia fotka Grottiego. I Ghost, który tuż po zabiegu zaczął robić stójki, jak jego brat. -
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
AngelsDream replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
Ok, to może opowiem od początku. Kilka lat temu udało się wyprowadzić z jednej samicy odmianę długowłosą. Pierwsze dwia mioty w Polsce urodziły się z czeskiej wpadki - niestety stopień pokrewieństwa był tak duży, że miały spore wady i nasz z tego miotu od dawna nie żyje. Brat matek tych miotów pokrył już legalnie piękną rodowdową samicę - w miocie urodziły się cztery LH, dwa trafił do nas. Różniły się nieznacznie kolorem futra i uszami. Jeden był standardem, drugi to dumbo. Gdy były małe wyglądały jak kuleczki futra, z wiekiem futerko przerzedziło się, skóra wyglądała bardzo źle, dodatkowo obydwa bardzo tyły. Zanim skończyły rok zdecydowaliśmy się na kastrację, która obniżając poziom hormonów odciążyłaby skórę. Innej opcji dla nich nie było. Zabieg przechodziły razem. Grotti źle metabolizował narkozę, nie wybudził się. Miał stłuszczoną wątrobę i otłuczone inne narządy. Ghost miał więcej szczęścia - wybudził się bezproblemowo, schudł, bardzo poprawiła mu się skóra i futro. Foty zaraz dodam, to sobie porównacie. -
Pies może faktycznie wpaść pod samochód, na spacerze może go pogryźć inny pies, złośliwy sąsiad może próbować go otruć... Może się stać 120 różnych rzeczy, również pod osiedlowym sklepem - chyba, że to jakaś inna czasoprzestrzeń. Szkoda, że inni nie pracują tyle z psami - nie zaszkodziłoby... Dziecko to dziecko - je może ktoś porwać...
-
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
AngelsDream replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
Ten brązowy? To taka odmiana, długo by tłumaczyć. Powiedzmy, że nie wyszło tak, jak było planowane, ale szczurek w tej chwili żyje zdrowo i w miarę szczęśliwe. A 'w miarę' stąd, że pilnujemy mu diety, został wykastrowany, a podczas tejże kastracji stracił brata... -
W takim razie to pierwszy zupełnie bezproblemowy pies, jakiego znam. Pewnie nikogo zostawiającego nie przekona ani apel, ani przepis, ani nawet mandat. Przekona za to nieszczęście i chociaż wiem, że wiele osób odczytuje to jako histerię, to ja czasami bardzo chciałabym tylko pohisteryzować bez powodu.
-
Wystarczyłoby wstawić normalne zdjęcie, skoro pies jest szczupły i nie byłoby problemów. Jeszcze miesiąc temu zrobiłabyś mi przykrość tym fragmentem: [QUOTE]a co do lęku separacyjnego...to jest jednak inna sprawa...mam psa bez lęków i odchył...[/QUOTE] Dziś jednak każdemu życzę tylko takich problemów z psem i tylko takich [U]odchyłów.[/U]
-
Ja tam wolę z psem poćwiczyć - zawsze taki plus, że coś mamy do przodu, a nie do tyłu. A lęk separacyjny tym bardziej ułaktywnia się w miejscu nieznanym, więc jakbym gdziekolwiek musiała Baaja zostawić, to byłby to nasz samochód. Mimo wszystko. [I]Prowokacje są dla małych dzieci, którym się nudzi...[/I]