Azawakh
Members-
Posts
631 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Azawakh
-
resuruss, oddział się cały czas uczy i mam nadzieję, ze znów wyciągnie jakieś sensowne wnioski i za rok będzie jeszcze lepiej niż w tym roku i w latach poprzednich. W końcu każda wystawa to przyczynek do poprawy jakości. Wiele osób i tak już uważa, że było zdecydowanie lepiej niż w roku poprzednim co nas wszystkich bardzo cieszy.
-
resuruss każda uwaga jest na cenę złota. Zamiast paneli była taśma odgradzająca i metalowe płotki. Być może było tych płotków za mało ale może w przyszłym roku będzie to jakoś udoskonalone. A co do podium to mam również nadzieję, że znajdzie swoje miejsce na ringu honorowym ale i tak uważam, że i bez niego całkiem fajnie i przede wszystkim sprawnie konkurencje finałowe. A co do upału to dał się on we znaki wszystkim i jeśli będzie taka możliwość to myślę, że organizator zatroszczy się więcej cienia dla wszystkich.
-
Fajne fotki na jednej sie załapałem jak byłem w "akcji" na ringu przygotowawczym. To bardzo miłe, że mnie ktoś uchwycił choć przypadkowo... Bardzo ucieszyłem się, że do finałów ścisłych wszedł doberman i do tego brązowy a stawiałem nie na bullteriera ani na dobermana ale na... goldena bądź onka. Ale jakoś moje przewidywania się nie sprawdziły ale i tak cieszyłem się z osiągnięcia dobcia... szkoda tylko, że nie było żadnego beaucerona... A i jeszcze jedno, cieszę się, że udało mi się wyjaśnić sprawę z tatuażami w uszach namalowanych przeze mnie piesków na ilustracji na okładce katalogu i medalach oraz pucharach.
-
Czarne Gwiazdy jeden tatuaż gdzie jest napisane MW i data to moje inicjały (Marcin Wojciechowski) i data powstania pracy a drugi tatuaż BB2004 to litery kodowe oddziału Będzin no a numer 2004 jest rokiem powstania oddziału.
-
Aluzja dzięki za uznanie ale pucharki dawała pani, która była za nie odpowiedzialna i z tego co wiem to każdy pies co schodził z ringu honorowego miał je dostawać. Ja wpuszczałem pieski na ring i wcześniej je ustawiałem wg wskazań spikerki więc nie do końca miałem wpływ na to kto i jaki puchar czy pucharek dostanie.
-
Cieszę się Katik, że się spotkaliśmy podczas wystawy. To było dla mnie bardzo milusie. Miło mi było także, że moja akwarela połączona z gwaszem przedstawiająca dobermana, onka i mojego beauceronka znalazła się na okładce katalogu, pucharach i medalach. To było takie miłe ze strony organizatora... Ucieszyło mnie także to, że jeden z organizatorów i zarazem hodowców zamieścił na 3 stronie okładki moją najnowszą pastel z landseerem. Dzięki Irek! No i to spotkanie z Margo Peron co za fajna osoba. Poza tym wreszcie mogłem sobie popracować na ringu przygotowawczym gdzie ustawiałem psy do oceny na ringu honorowym. Moim zdaniem to wyjątkowo udana wystawa.
-
Boski Logan- posłaniec psich bogów oraz Demon- brzydki malinois ;)
Azawakh replied to diabelkowa's topic in Foto Blogi
No i wreszcie miałem okazję poznać osobiście zarówno Logana jak i jego przeuroczą właścicielkę. Bardzo ucieszyła mnie możność poznania Was Kasiu. Logan jest cool jak dla mnie i powinnaś jak Ci mówiłem podczas spotkania poćwiczyć z nim albo taniec z psem albo obidance. Ten pies miałby szansę w tym bo ma podstawy do tego tylko musiałabyś z nim więcej i dokładniej poćwiczyć ale i tak zrobił na mnie bardzo miłe i dobre wrażenie. -
No i fakt jest faktem, że są 2 różne hodowle 2 różnych ras o tym samym przydomku. to absurd i gdzież ten ZkwP ma oczy rejestrując ten sam przydomek dla 2 różnych hodowli? Przecież to złamanie regulaminu hodowlanego za co nikt nie poniósł żadnych konsekwencji... Patrzy się na kogoś a samemu popełnia się takie kardynalne błędy. Cały Związek Kynologiczny w Polsce...
-
McDzik Dla mnie to też spaniel tybetański choć sędzią nie jestem ale może tej pani się coś pomyliła bądź nie ma pojęcia o psach z tej grupy... Na dodatkowy egzamin bym ją posłał.
-
Żadne kopiowanie! Jestem przeciw! Nie podobało mi się to nie podoba i nie będzie podobać!
-
MARS to co napisałeś jest bardzo intrygujące i stanowi przejaw łamania przepisów regulaminowych, w organizacji która powinna strzec prawa. Tak samo jest z przydomkami obcojęzycznymi jak np Halloween czy von Furstendfeld Poland. Gdzie tu jest nazwa polska? Przecież regulamin hodowlany w dziale przydomki wyraźnie mówi, że przydomek ma być albo w języku polskim albo języku martwym jak np Łacina. A angielski czy niemiecki nie są językami martwymi a są zarejestrowane w nich przydomki polskich hodowli. jak to jest w tej świętej i cudownej organizacji gdzie wszystko jest "takie super". A co do tatuowania w PKPR to po pierwsze z tego co ja pamiętam był tam jakiś problem z tatuownicami a dokładniej z literkami (za mało ich było) a po drugie nie było odpowiedniego systemu tatuowania przez co tatuaże w tej organizacji były jakieś takieś dziwne...
-
Axiusia a kto Cię straszy sądem i dlaczego?
-
Axiusia w ZkwP nie ma łamania prawa przez same władze? Przecież to co jest w statucie i dotyczy ograniczania przynależności do innych krajowych organizacji kynologicznych jest zwyczajnie nie konstytucyjne. A czy to nie jest łamanie prawa przez samego przewodniczącego tej organizacji, który na to pozwala bo mu tak wygodniej?
-
bajdera no szerokie towarzystwo... Na szerokich wodach łatwiej utonąć... Widzę, że nie liczysz się z mniejszymi i lubisz sie rozpychać łokciami aby zabłysnąć w tym szerokim towarzystwie... To jakby USA nie chciały rozmawiać np z maleńką Szwajcarią czy Austrią a tylko z Rosją bo tam jest szerokie i dobre towarzystwo... Taka właśnie jest mentalność członków ZKwP i szkoda, że co raz młodsi ludzie tak właśnie myślą...
-
Ale przecież tu nie chodzi o to abyś nie wystawiała swojego psa na wystawie światowej i miała drogę zamknięta a wręcz odwrotnie abyś miała drogę otwartą na wszystkie wystawy również te poza ZkwP i FCI. Ale myśląc w ten sposób jak myślisz właśnie sobie drogę zamykasz bo propagujesz poprzedni system gdzie była jedna słuszna partia, jedna słuszna władza i jeden słuszny wybór a reszta to niepożądany element. To jakby Polska należąca do Unii Europejskiej zabroniła swoim mieszkańcom wyjazdu do krajów spoza Unii obawiając się o ich czystość rasową, że tak niechcący się zaczną wiązać np z Amerykankami czy Rosjankami i tym samym Unia Europejska i Polska stracą swoje korzyści jakie daje im przynależność do UE. Tak samo absurdalnie podchodzi do tego tematu FCI i ZkwP i jeśli nie widzisz tej analogii to znaczy, że jesteś zaślepiona bzdurna ideologią poprzedniej epoki...
-
bajadera to może pora zmienić swoje komunistyczne podejście do tematu ZKwP i innych krajowych organizacji kynologicznych i zacząć myśleć nowocześnie europejsko?
-
Oj mylisz się. Żadnej ciągłości nie zerwano by ponieważ byłaby to reforma wewnętrzna wiążąca się ze zmianami struktury bo aktualna struktura jest wyeksploatowana do granic możliwości. Wystarczy popatrzeć jak poradzili sobie z tym problemem kociarze, którzy tez mieli organizacje podobną w swoich strukturach do ZKwP a teraz mają swoją federację Felis Polonia oraz kilka niezależnych od FP stowarzyszeń, do których przynależność się nie wyklucza i koty mogą brać udział w wystawach nie tylko macierzystej FP. Ale jeśli ktoś nie ma pomysłu, posiada umysł skostniały i ciasny a mentalność rodem z poprzedniej epoki gdzie była jedna słuszna władza a wybór ograniczał się do jednego to o czym tu mówić? Nie zobaczy, że można coś dobrego zrobić i unowocześnić stowarzyszenie aby służyło członkom a nie jego władzom czerpiącym garściami z przywilejów bycia na stołkach... Przykre ale prawdziwe...
-
A trzecia wada tego systemu jest taka, że jest on bardzo wygodny dla władz tej organizacji, dzięki czemu jej władze mogą trzymać na wszystkim łapę. W systemie federacyjnym jest wszystko zdecydowanie bardziej autonomiczne ponieważ każda jednostka stowarzyszenia jest niezależnym i samodzielnym bytem czego nie ma w ZKwP i bardzo szkoda. I znów PKPR poszedł o krok do przodu, bowiem w tej organizacji i jej systemie wszystkie oddziały są podmiotami prawnymi z własną autonomią podobnie jak ma to miejsce w stowarzyszeniach czeskich czy niemieckich. Wielka szkoda, że po II wojnie światowej powstał ZKwP a nie Polski Kenel Klub, który miał właśnie strukturę federacyjną jak na ówczesne czasy bardzo nowoczesną. Szkoda też, że sporej części członków jest wygodnie jak jest i pozostaje przy tym aktualnym systemie, do którego przymusza ZG tego stowarzyszenia, któremu jak już pisałem powyżej jest to bardzo na rękę. Tym samym ZKwP nie może się nazywać bezpośrednim spadkobiercą przedwojennej organizacji PKK i powinien być rozwiązany zaraz po obaleniu komunizmu i powołane nowe stowarzyszenie na wzór Polskiego kenel Klubu. Szkoda, ze ludziom się nie chciało...
-
bajadera, ale czytając Twoje wypowiedzi na temat powstania PKPR odnoszę wrażenie, że nie znasz początków ZKwP albo jesteś właśnie ignorantką bo piszesz tylko o jednej stronie czyli PKPR. Nie pamiętasz też, ze przed II wojną światową w Polsce działało kilka niezależnych organizacji, które nie wykluczały się na wzajem jak robi to ZKwP ale wręcz współpracowały ze sobą prowadząc np sobie księgi rodowodowe. O tym chyba nie wiedziałaś albo zapomniałaś.
-
bajadera, kynologia jako sport to raczej nie mieści się w normach tego pojecia bowiem są a właściwie się tworzy sporty z udziałem psów jak agility czy też obiedance albo wyscigi psich zaprzęgów ale kynologia jako sama kynologia ze sportem ma raczej mało wspólnego i więcej ma wspólnego z nauką choć póki co jest to para nauka czerpiąca garściami z innych nauk jak genetyka a nie nauka z prawdziwego zdarzenia. FCI przyjęła zasadę jedna organizacja z danego kraju ma być w niej reprezentowana ale dlaczego to ma się tyczyć członków tej organizacji? Tylko dlatego, że należy do stowarzyszenia zrzeszonego w FCI? Przecież taki argument jest wręcz bzdetny i przeczy wolności wyboru ograniczonej do zasady biało - czarne albo dobre złe o czym już wielokrotnie pisałem na łamach tego tematu. Poza tym, jeśli już mowa o sporcie to przecież jest np taki boks gdzie zawodnicy boksują na zawodach organizowanych przez różne federacje bokserskie i nikt w związku z tym nie ponosi jakiś nieprzyjemności, którymi straszy pan Mania w wywiadzie udzielonym kwartalnikowi "Kynologia". A i jeszcze jedno czy znasz początki powstania ZKwP? Jeśli nie to napiszę Ci, że ta organizację założyli panowie wśród, których byli generał Nowodworski i Marcin Rudolf Kryspin i zakładali tą organizację podobnie jak zrobili to państwo Kosińscy czyli jako inicjatywę oddolną i też można by powiedzieć, iż jest to organizacja prywatna (tak sie zachowuje sądząc po lekturze statutu i regulaminów) i prawo polskie jej nie dotyczy. To prawda, że ZkwP przetrwał komunę ale niestety, nabrał komunistycznej ogłady i tym samym jest jej ostatnim bastionem. Poza tym, ZKwP w swoimi strukturami przypomina partię polityczną niż jakiś szanujący się związek sportowy.
-
A czy w ZKwP nie ma podobnych sytuacji gdzie ten sam hodowca łamie regulamin hodowlany i raz kryje z rodowodem psy a raz bez? Czy w ZKwP nie ma ignorantów i ludzi bez zasad? Odpowiedź brzmi TAK, SA! A co do hodowli w podanych przez Ciebie linkach to cóż mogę powiedzieć.. przykra sprawa i ja bym psa z niej nigdy w życiu nie kupił. Ale przecież i w ZkwP takie przykre przypadki też sie zdarzają...
-
Nie wiem gdzie widzisz u mnie fanatyzm i kompleksy bajadera a co do Asko to miło, że mnie kojarzysz. Szkoda, że pismo to upadło bo było pierwszym i chyba jedynym pismem tak odważnie piszącym o wszelkich bolączkach ZKwP i polskiej kynologii przez co bardzo nie pasowało ZG ZKwP. Ale przynajmniej pisano w tym piśmie prawdę i bez ogródek co i jak się dzieje w naszym kynologicznym świecie. A ja poprzez swoje wypowiedzi na różnych forach niejako kontynuuję to co zapoczątkowało ASKO... Mieli wiele racji w tym co pisali oj mieli...
-
Owszem, ale należy mieć jakiś dystans i nie popadać w fanatyzm mimo, że się lubiało czy szanowało pana śliwkę. Odszedł i niech już tak pozostanie bo nie wróci już tu...
-
A ja myślę, że pora skończyć temat śmierci pana Śliwki w tym wątku i przestać robić z niego cierpiętnika i męczennika. Nie jeden on zmarł na raka i nie jeden on cierpiał i nie jeden on jeszcze umrze na tą ciężką i straszną chorobę... Tym samym dajcie mu spokój i niech spoczywa w pokoju... Nie twórzcie kultu jednostki... Szacunek szacunkiem i Mraulina go wykazuje w swoich wypowiedziach a to co Ty piszesz już zaczyna świadczyć o fanatyźmie w stosunku do osoby pana Śliwki.
-
O chorobie pana Śliwce i o nim pisaliśmy w innym temacie więc proszę nie zbaczajmy z tematu dotyczącego zagadnień związanych z ACE-PKPR oraz stosunkiem do tych organizacji ZKwP. A co do samej Mrauliny to jest ona z oddziału krakowskiego a nie katowickiego, którego prezesem był pan Piotr Śliwka. Poza tym o jego chorobie wiedziano zdecydowanie wcześniej niż 7 maja ale nikt nie przypuszczał, że on wtedy a nie kiedy indziej umrze. tym samym nie miej pretensji do Mrauliny, że nie przewidziała dnia śmierci przewodniczącego oddziału Katowice ZkwP.