Azawakh
Members-
Posts
631 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Azawakh
-
Niceravik, ja nie mam zamiaru z Ciebie sobie pokpiewać ale zaprezentowałem tylko stanowisko PKPR w sprawie ciecia uszu i ogonów. Póki co nic nieporadze, że w obu organizacjach jest podobnie ale miejmy nadzieję, że to się kiedyś zmieni na lepsze i w PKPR bedzie istniał zakaz kopiowania bo ja osobiście jestem za takim zakazem i swojemu beauceronowi nie pobcinałem uszu i kolejnym też nie poobcinam bo uważam, że takie kłapouchy są ładniejsze i zamiast na zupełnie niepotrzebne cięcie tych części ciała wolę psu kupić coś do jedzenia albo jakieś zabawki czy dać na szkołę. Moje zdanie na temat przycinania uszu i ogonów jest jednoznaczne JESTEM PR5ZECIW i tak już pozostanie mimo, że dobermanom tnie się uszy i ogony od samego początku istnienia tej rasy.
-
Karmi róznica polega na tym, że PKPR nie jest zwolennikiem kopiowania uszu i ogonów co wyraźnie zaznaczył w rozmowie pan Kosiński i nie popiera tego procederu a ZKwp to w sumie nie ma znaczenie czy pies ma coś ciętego czy nie ma. Pituophis a co rozumiesz pod pojęciem profesjonalizmu w ZKwP skoro w statucie wyraźnie jest napisane, że ZKwP opiera swoją działalnośc na amatorskiej hodowli i amatorskim szkoleniu psów?
-
niceravik, jestem po ropzmowie z panem Kosińskim, który wyraźnie mi powiedział, że PKPR w kwestii obcinania uszu i ogonów jako organizacja po pierwsze: stosuje się do obowiązującego prawa polskiego a po drugie nie popiera tego typu praktyk.
-
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
Azawakh replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
Trzymałem cały czas kciuki za Agnieszką i Tajem i wielka szkoda, ze nie przeszli do finału. Ale dla mnie i tak sa już zwycięzcami bo pokazali sie publicznie a Agnieszka zaprezentowała mój uluybiony taniec z psem. Brawo Agnieszko za odwagę i to co nam pokjazałaś! Startuj w kolejnej edyzji Mam talent! -
Miejmy nadzieję, że w PKPR będzie inaczej neico niż w ZKwP gdzioe są sędziowie równi i równiejsi. A Póki co nei ma czegoś takiego, że sedziom PKPR zabrania się sędziowac na wystawach organizowanych przez inne organizacje niż PKPR a to wielki krok na przód. Niech się od młodszego ZKwP uczy!
-
Owszem ciekawe są nasze dygresje Mraulino ale ja wolałbym skupić się na temacie jakim jest ACE-PKPR bo to może przynieść więcej korzyści wszystkim.
-
Tak to prawda, że tak napisałem ale tak też zrozumiałem to z rozmowy z p. Kosińską. Byc może należałoby to uścislic do białych dobermanów bo użyła dokładnie porównania z białymi owczarkami niemieckimi i szwajcarskicmi (PKPR rozróżnia te 2 rasy). Wybacdzcie to nie porozumienie z mojej strony.
-
Jestem po rozmowie z przewodniczącą PKPR, która mi przekazała, iż w tej organizacji uznawany jest wzorzec FCI i niebieskie oraz izabelowate dobermany nie mogą być oceniane podczas wystaw tak samo jak w ZKwP. Wyraźnie mi zaznaczyła iż jest jeden wzorzec i należy się go trzymać. Osoby zainteresowane uznaniem umaszczeń blękitnego, izabelowatego i białego mogą się zwrócić do PKPR i ACE z prośba o uznanie ich jako odszielnych ras dobermana podobnie jak to miało miejsce z akitami japońska i amerykańską.
-
Wczoraj minęła 30 rocznica wybrania kardynała Wojtyły na papieża Jana Pawła II, który nawoływał do dialogu między wyznaniowego i ekumenizmu co ma swoje odbicie w postaci choćby spotkań między wyznawcami różnych odłamów wyznaniowych i funkcjonuje to jak należy i się wręcz pogłębia. Czy tego samego nie można by przenieść do świata kynologicznego? Nie byłoby lepiej wszystkim? Czy ci zatwardziali dewoci z ZG ZKwP i FCI nie widzą, że ekumenizm kynologiczny mógłby przynieść wiele dobrego? Szkoda, że w tej chwili lepiej jest zakazywać niż rozmawiać... Chodzi się do kościoła, słucha papieża, cieszy się, że był to papież Polak ale nie wyciąga się z tego wszystkiego żadnych mądrych i pozytywnych wniosków... Takich to mamy wspaniałych niestety w cudzysowie katolików i chrześcijan, ktorzy zamiast nawiązywać dialog nie tylko religijny to wolą się nienawidizć poprzez chore zapisy z regulaminu FCI z roku 1954 i Statutu ZKwP z roku 1988...
-
Mraulino, ja nie widzę innego rozwiązania jak to, żeby iść na ekspansywność bo inaczej się tego nie ruszy. prawdopodobnie sam osobiście zamieszczę w Kynologii jakiś materiał poświęcony moim sercowym dobermanom ale muszę się sprężyć. Możliwe, że będzie to artykuł o dobermanach w US MARINE CORPS ale czas zweryfikuje moje zamierzenia. Trzymaj kciuki żeby się udało ponieważ oprócz samego tekstu, który został napisany przeze mnie kilka lat temu chciałbym aby w materiale tym znalazły się moje prace ilustracyjne dobermany np sławnego Andy-ego, ktory uratował pluton amerykańskich czołgów przed ogniem japońskich karabinów maszynowych.
-
No właśnie Mraulino, mądrze piszesz razem z MarzenąS i macie wiele racji w tym co piszecie bo nie od razu Kraków zbudowano. Nowa organizacja jaką jest PKPR musi rozwiązać wiele problemów czekających na nowo powstające stowarzyszenia i radzi sobie nieźle choć mogłaby lepiej poprzez większą aktywnośc swoich członków o czym już pisałem. I myślę sobie, zę Ci co najwięcej mają zarzutów w stosunku do PKPR powinni sami stanąc przed faktem i spróbować samemu poprowadzić jakąś nową organizację kynologiczną zamiast atakować ja tylko dla zasady bo albo są w ZkwP albo uważaja, zę większy zawsze mozę więcej z czym ja sie n ie zawsze zgadzam.
-
Mraulino, może i wysoko stoi nasza kynologia ale to za mało, żeby uważać ZKwP za nie wiadomo jak wspaniałą organizację bo jeszcze przed 2 wojną światową nasza kynologia była na bardzo przyzwoitym poziomie a to za sprawą Polskiego Kenel Klubu będąccego federacją niezależnych stowarzyszeń krajowych. I nie można tylko ZkwP przypisywać roli tego jedynego wybranego stowarzyszenia, które uczyniło nasza kynologię taką na bardzo wysokim poziomie bo dla mnie to już wspomniany Polski kenel Klub robił to samo co ZKwP a moim zdaniem zdecydowanie lepiej bo był jak nawet na dzisiejsze czasy organizacja bardzo nowoczesną i szkoda wielka, ze to nie on jest w FCI a ten cały zapyziały komunistyczny twór jakim jest ZkwP... Uważam też, że i PKPR czyni polską kynologię co raz to barwniejszą i ciekawszą choćby poprzez importy psów z zagranicy o czym tu już było wspominane przy okazji pp Kosińskich. Za to całkowicie zgadzam się z MarzenąS, która wie co robi i wie co pisze i podpisuję się pod tym co napisałaś na temat jej postu bo dziewczyna ma wiele racji. Szkoda, że tak mało ludzi uważa jak ona...
-
Ja myślę, że jeśli PKPR zacząłby w swoim magazynie Kynologia bardziej ekspansywnie się zachowywać i to samo na stronie to i ludzie by się do roboty znaleźli.
-
Mraulino i masz całkowita rację bo nalezy krytykowac konstruktywnie ZKwP co ma wręcz napisane w swoim Statucie. I mądrze, że to potrafisz robić bo nie każdy tak potrafi postępować i robisz to z wyczyciem ale i skutecznie za co masz moje brawa!
-
Mraulino, własnie ci ludzie przyśrubowani do stołków sprawiają, że ZkwP jako organizacja staje się zakałą Europy i świata w dziedzinie kynologii. Pora aby to zmienić i dokonać młodych inaczej myślących ludzi aby ZKwP jako organizacja znów traafił na właściwe tory organizacji miłosników psów a nie hegemona i monopolisty kynologicznego. Ale jeśli na Zjazdy Delegatów przyjeżdżają ciągle te same osoby i wybierają się wzajemnie i ciągle jest tak samo to jak mają nastąpić zmiany na lepsze? Należałoby wybrać takiego Olejniczaka, który powywalałby takich nadętych członków ZG i wprowadził powiew swieżości i nowoczesności. Ale czy to kiedykolwiek nastąpi przy obecnym stanie rzeczy nie wiadomo bo zaściankowość jak była tak niestety jest...
-
Niceravik, tu o to właśnie chodzi ale ja jeszcze dodałbym ten zapis ustawowy, który znakomicie rozwiązuje jakie grupy organizacji mają prawo ograniczać swoim cżłonkom przynależność wzajemną: Art. 7. 1. Przepisom ustawy nie podlegają: 1) organizacje społeczne działające na podstawie odrębnych ustaw lub umów międzynarodowych, których Rzeczpospolita Polska jest stroną, 2) kościoły i inne związki wyznaniowe oraz ich osoby prawne, 3) organizacje religijne, których sytuacja prawna jest uregulowana ustawami o stosunku państwa do kościołów i innych związków wyznaniowych, działające w obrębie tych kościołów i związków, 4) komitety powstające w celu przygotowania wyborów do Sejmu i Senatu oraz organów samorządu, jeżeli są one przeprowadzane na podstawie ustaw lub zarządzeń władz - od dnia zarządzenia wyborów do ukończenia czynności wyborczych, 5) partie polityczne. 2. Do organizacji, o których mowa w ust. 1 pkt 1 i 3, w sprawach nieuregulowanych odrębnie stosuje się przepisy ustawy. Jak widać z powyższego ZKwP nie należy do żadnej z grup organizacji wymienionych w ustawie, której podlega i jakim prawem rości sobie zakaz przynależności do innych krajowych organizacji kynologicznych? Jest tu czarno na białym napisane co i jak. Natomiast jeśli idzie o hodowców innych zwierząt to w przypadku kociarzy czyli felinologów dopuszcza się przynależność danej osoby do różnych zajmujących się hodowlą kota rasowego i zezwala się na wystawianie kota zarejestrowanego w jednej organizacji na wystawach i imprezach drugiej nawet takiej, z która ta nie współpracuje (wszystkie organizacje kocie prowadzą swoje księgi rodowodowe). Więc jak widać da się jakoś normalnie koegzystować w świecie hodowców i nie trzeba być zakałą jaką jest ZKwP, która tylko potrafi zakazywać. Da się wszystko zrobić ale trzeba chcieć i wiedzieć jak to zrobić i mieć dobrą wolę... A w przypadku ZKwP nie ma dobrej woli jest tylko zawiść i walka o swoje jakby ktoś chciał im to wyrwać...
-
A ja myślę, że w PKPR są potrzebne wybory i nowi ludzie w ZG tacy jak MarzenaS, którym zależy na dobru kynologii szeroko rozumianej a nie zaściankowej jak ta panująca w ZKwP. Tylko wtedy PKPR ruszy z kopyta.Owszem jest bardzo fajne pismo Kynologia (o wiele ciekawsze niż zwiazkowy Pies) jest i stronka ale to raczej za mało... Niestety za mało. Tu trzeba walnąć w stół i wziąść się do roboty i pokazywać, zę PKPR jest warty swojej nazwy i nie jest jakimś czymś co wyleciało sroce spod ogona. PKPR-owcy bierzcie się do roboty i pokarzcie wreszcie na co Was stać! Trzymam za Was kciuki!
-
Margo, nie do końca się z Tobą zgadzam i to w kilku punktach. Po pierwsze, FCI w regulaminie z roku 1954 wyraźnie dopuszcza zakaz wystawiania i uczestnictwa w wystawach i imprezach organizowanych przez inne krajowe organizacje kynologiczne, w krajach, w których działa już "przedstawiciel" FCI jakim jest w Polsce ZKwP z czego ta organizacja skrzętnie korzysta dajac wyraz temu w swoich regulaminach i Statucie. uważam to za absurd podobnie jak Ty ponieważ co to obchodzi ZKwP co ja robię ze swoim własnym psem kupionym za moje ciężko zarobione pieniądze. Przecież taki zakaz to włażenie z buciorami w czyjeś prywatne życie i powinno być to podane do sądu. Po drugie kto sprawdza czy rodowody ZKwP są racjonalne i rzetelne? Przecież nad ZKwP nie ma żadnego państwowego ani naukowego organu prawnego, który sprawdzałby czy rodowód jest ok czy też nie. O tym, że często rodowody nie do końca są rzetelne mogą świadczyć choćby już błedy jakie w nich występują i brakujące informacje o przodkach i ich tytułach. W związku z tym niby dlaczego dyskredytować jakość rodowodów innych krajowych organizacji kynologicznych? Uważam, że takie podejście jest krzywdzące dla tych stowarzyszeń. Nad jakością rodowodów powinna czuwać jakaś jednostka administracji państwowej np z Ministerstwa Rolnictwa, która sprawdzałaby prawdziwość danych zawartych w tych dokumentach (w okresie międzywojennym i wczesniejszym hodowcy niezrzeszeni prawdziwosć danych zawartychw rodowodach potwierdzali właśnie w urzędach gmin, które przybijały odpowiednie pieczątki i było to jak najbardziej zgodne z prawem). Mogę się z Tobą zgodzić co do tego, żeby psa rejestrować w jednym stowarzyszeniu ale i tak nie jestem przekonany, że jest to co kolwiek skuteczne choćby z jednego powodu, że członkowie ZKwP jak wypuszczali lewe mioty to i tak je wypuszczają przez co suka miewa 2 razy do roku szczenięta tyle, że bez jakiejkolwiek dokumentacji hodowlanej co jest jeszcze gorsze niż drugi miot z dokumentacją innej krajowej organizacji kynologicznej. Natomiast nie zgadzam się zupełnie, żeby zabraniać człowiekowi przynależenia do innej krajowej organizacji kynolgicznej ponieważ jest to cąłkowicie niezgodne z prawem polskim i niekonstytucyjne o czym pisze w swojej opinii prawnej dr Jerzy Ciapała, która ukazała się kilka lat temu na łamach magazynu AS-ko. Uważam tym, samym, że właśnie przez taki debilny zapis ZKwP powinien zostać podany do sądu o ograniczanie praw obywatelskich i podstawowego, gwarantowanego konstytucją RP prawa do zrzeszania się. Poza tym zastanaiwam się co by się stało jakby cłżowiek należał do kilku różnych organizacji kynologicznych? Świat FCI i ZKwP by się zawalił czy co? Przecież tu nie można zamykać kogoś ramami wymyślnych ograniczeń tylko zdać się na uczciwość bo przecież nie każdy hodowca czy kandydat na hodowcę jest od razu oszołomem kryjącym na lewo i prawo (ale takim nie jest potrzebna nawet przynależnosć do innych krajowych organizacji kynologicznych bo i tak robią swojebez względu na wszystko). Poza tym jeszcze jedna sprawa a mianowicie sprawa sędziów kynologicznych ZKwP. Niby dlaczego zabrabniać im uczestnictwa w imprezach organizowanych przez inne krajowe organizacje kynologiczne? Przecież to jest sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem bo co by się takiego strasznego stało jakby sedzia z ZKwP posiędziował na wystawie czy zawodach PKPR? Znów by się zawalił świat skostniałej FCI i ZKwP? Co by się stało jakby wymienił się doświadczeniami taki sędzia z kolegami po fachu z PKPR? Dla mnei to normalne, że ludzie normalni i mądrzy, głodni wiedzy chcą sie rozwijac i wychodzić poza ramy. Więc Margo jak tu można mówić o lepszych regulaminach ZKwP skoro uderzają one w prawa człowieka i wolność oraz prawa obywatelskie? Dla mnie to sprawa dla sądu.
-
Niestety Mraulino masz rację jest nieruchawe i zaszczekane...
-
I to też prawda Mraulino, że w ZKwP jest podobnie i też niewielu ludzi garnie się do pracy a do zaszczytów i stanowisk związkowych większość... Taka jest prawda o polskiej kynologii. Miejmy nadzieję, że kiedyś to się zmieni i młode pokolenie zauważy to, ze należy coś zmienić w polskiej kynologii chociaż jak patrzę na co poniektórych forumowiczów to zastanawiam się czy takie osoby się kiedyś znajdą...
-
gero, ale miejmy nadzieję,ze niebawem to o czy piszesz zostanie zmienione i będzie wszystko jak należy ale do tego potrzebni są jeszcze chętni do pracy społecznej ludzie a z tego co mi wiadomo mało kto się pisze na pracę bez zarobku również i w PKPR a wielka szkoda bo większość patrzy na to co z tego będzie mieć a nie na to, ze coś dobrego będzie mogło zrobić dla polskiej kynologii.
-
No właśnie, Mraulino co to za zbaczanie z tematu? Przecież tu jest dyskusja o stowarzyszeniu kynologicznym a nie o testach czy psiej agresji. Dobrze, że to zauważyłaś i zgadzam się z Tobą, że powinna dyskusja wrócić na właściwy tor.
-
Mraulino właśnie to jest demokracja przez wielkie D a nie to co robi FCI i jej przydupas ZkwP.
-
Jeśli idzie o mnie Margo to w wolę zdecydowanie bardziej liberalne regulaminy poniewaz jestem bardziej humanistą niż ścisłowcem. Nie pochwalam mieszania vlczaków z innymi rasami bo i po co? Ale pochwalam liberalizm między organizacyjny czyli to, że PKPR nie zabrania swoim członkom przynależeć i wystawiać psów na wystawach innych krajowych organizacji kynologicznych co jest bardzo ok ponieważ pies jest własnością członka danej organizacji a nie władz stowarzyszenia i tym samym nic władzom do tego co ten członek robi ze swoim psem o ile nie jest to przeciwne z ustawą prawo o ochronie praw zwierząt. To co robi ZKP i FCI można porównać do tego, że jakiś urząd miejski zabrania kierowcom, którzy posiadają w nim zarejestrowane swoje samochody (nie urzędu) jeździć drogami innego miasta czy województwa. To jest absurd taki sam jak w regulaminach FCI z 1954 roku i statucie ZKwP.
-
Margo, może i ZKwP jest jednym z najlepszych gwarantów rasowości psów ale jest tez jednym z największych i najgorszych dyskryminatorów innych krajowych organizacji kynologicznych co woła o pomstę do nieba i surowe ukaranie najgorszą z możliwych kar jaką przewidziano w ustawie prawo o stowarzyszeniach czyli rozwiązaniem organizacji ze skutkiem natychmiastowym!