Azawakh
Members-
Posts
631 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Azawakh
-
maxxel dlaczego nie, doberman dobrze wychowany i ułożony to troskliwy bardzo pies ale należy z nim mieć dobrą komunikację i taki pies jest bardzo lojany i opiekuńczy nawet w stosunku do ludzi niepełnosprawnych a wiem to z własnego doświadczenia bo miałem dobermana i często spotykał się on z moją nieopełnosprawną kuzynka i nic jej nie robił złego.
-
Ale wleźliście na temat porównań. Ja wolę jednak abyśmy coś zdziałali na rzecz poprawy prawa na rzecz członków Związku Kynologicznego w Polsce a nie pozwalali aby ci z Zarządu Głównego mieli lepiej od nas bo niby dlaczego. Przecież my na nich płacimy i płacimy za wszystko a oni nie pozwalają nam na swobodę i wystawienie swojego psa czy psów na wystawach innych stowarzyszeń kynologicznych. Niby dlaczego mamy ponosić jakieś sankcje z tego powodu bo FCI tego chce a ZG jest tak wygodniej? Dajcie spokój i pomyślcie, ze fajnie by było pokazać swoje psiska również i gdzie indziej. Jak widać z tego komunikatu to Zkwp potrafi się tylko zamykać na innych i otoczenie zamiast otwierać i pokazywać, ze szanujemy innych. Niby dlaczego mam wybierać tylko jedną organizacje i nie działać tak jak ja chce w kilku naraz jeśli tylko mam an to możliwości i kasę? Myślę, ze należy to przemyśleć i doprowadzić do usunięcia monopolistycznych zapisów ze statutu ZkwP. łe to zło bierze się z stąd: Czyli to wszystko idzie od tej nieszczęsnej FCI i jej regulaminu z roku 1957 niezmienionego jak widzimy do dnia dzisiejszego czyli nieprzystosowanego do norm nowoczesnego państwa demokratycznego bowiem pisze tam wręcz o pomijaniu czyli dyskryminacji innych organizacji krajowych co dla mnie jest wręcz nie do pomyślenia w dzisiejszych czasach. A nasz "kochany ,kierowniczy i nadrzędny" Związek Kynologiczny słucha się FCi jakby to był jakiś Bóg i dostosowuje je do prawa FCI zamiast do prawa polskiego, kraju gdzie działa i daje mu się funkcjonować. A nasze prawo jest tak samo "dupiate" i dziurawe, że pozwala na jego łamanie poprzez swoje luki, które ZKwP znakomicie wykorzystuje na swoje potrzeby i nie martwi się, że może je łamać. choć już w Statucie FCI z roku 1999 jest zapis mówiący, że należy przestrzegać zapisów FCI pod warunkiem, że nie są one sprzeczne z prawem krajowym. ale o tym proszę poczytajcie w jedynym polskim i opublikowanym w Polsce Statucie tej organizacji zamieszczonym w znienawidzonym przez ZKwP magazynie kynologicznym AS-ko (Pies związkowy do tej pory nie opublikował statutu FCI jakby się czegoś obawiał a może i zapomniał sobie o tym ważnym przecież dokumencie). Więc poczuwam się do odpowiedzialności i zamieszczam ten dokument na forum.
-
LALUNA niestety chyba masz rację co do tego, że psy zaczyna się traktować w naszym państwie jak trzodę chlewną a ZKwP jako jedyna nadrzędna i rządząca organizacja (partia kynologiczna) widzi luki prawne i to wykorzystuje jak tylko może dla swoich korzyści a nie dla korzyści prawdziwych miłośników psów w tym dobermanów,dla których nie ma znaczenia długi ogonek i klapnięte uszka (widziałem takie małe brzdące na wystawie w Będzinie i były super jak małe beauceronki tylko tyle, że bez wilczych pazurów i trochę bardziej szczupłe). Jeśli kiedykolwiek kupię dobermana, to będzie jak beauceron z nieciętym ogonem i uszami bo ja się nie godzę na okaleczenie mojego psa i wcześniej powiem to hodowcy tzn sobie zastrzegę, że ma być naturalny i ekologiczny. Chcę aby miał sobie czym pomerdać jak wrócę z pracy i ja żebym miał za czym go posmerać i podrapać czyli za uszkami. Chcę mieć ciapka i będę go miał i nie kupię dobermana czy beaucerona z hodowli gdzie się cokolwiek kopiuje bo ja jestem przeciw przycinaniu czegokolwiek.
-
Mam na myśli psa odwiedzającego ze swoim opiekunem i zarazem terapeutą osobę niepełnosprawną. Natomiast jeśli idzie o posiadanie psa przez osobę niepełnosprawną to mam na myśli psa serwisowego, choć i w tej roli widziałem też dobermana.
-
Przeczytaj sobie zamieszczony przeze mnie artykuł z magazynu Pies. Tam wszystko jest wyjaśnione.
-
Już lepiej ale jeszcze lepsze przykłady są ze świata felinologicznego. Aby nie być gołosłownym zamieszczę tu artykuł z magazynu KOT, który traktuje właśnie o tym problemie. [URL=http://img47.imageshack.us/my.php?image=kottrojaski1od4.jpg][IMG]http://img47.imageshack.us/img47/5609/kottrojaski1od4.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img47.imageshack.us/my.php?image=kottrojaski2ob0.jpg][IMG]http://img47.imageshack.us/img47/4353/kottrojaski2ob0.th.jpg[/IMG][/URL]
-
W tej sprawie kopiowania uszu i ogonów u psów pozwolę sobie na zamieszczenie pisma Sekretarza Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi pana Henryka Kowalczyka, które zostało opublikowane w najnowszym magazynie Pies tj 6(326)2007. Myślę, że to pismo wiele wyjaśni w tej sprawie. [URL=http://img132.imageshack.us/my.php?image=kopiowanieuszu1cb0.jpg][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/4124/kopiowanieuszu1cb0.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img217.imageshack.us/my.php?image=kopiowanieuszu2ik6.jpg][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/9218/kopiowanieuszu2ik6.th.jpg[/IMG][/URL]
-
maxxel, a co Ty chcesz od stosowania dobermana czy beaucerona w dogoterapii? przecież te psy się tak samo nadają jak każdy inny tylko trzeba je sobie wychować. A dodatkowo niecięte ucho potęguje przyjemny widok psa o zdecydowanej posturze i nie sprawia, że osoba niepełnosprawna czy dziecko się tego psa boi.
-
jefta, ja myślę, że nie chodzi tu o konkurencję jako konkurencję a raczej o alternatywę aby ludzie mieli większy wybór. Podane przez Ciebie przykłady Orange i Play nie końca odpowiadać mogą rzeczywistości ponieważ są to firmy ze sobą spokrewnione na zasadzie firmy córki tak jak Era i Heya. To powinno być tak jak ma to miejsce w stowarzyszeniach felinologicznych gdzie nie ma takich problemów ale tam felinolodzy jakoś inaczej, bardziej nowocześnie i otwarcie patrzą na istnienie wielu organizacji i nie opluwają się wzajemnie. Może warto zn ich wziąć przykład?
-
Ciekawa sprawa z tymi tatuażami. To powinno być jakoś rozwiązane między tymi organizacjami ponieważ robienie temu samemu psu tatuażu w innej organizacji myślę, że mija się z celem ponieważ lepiej przepisać go bez zmian w rodowodzie PKPR niż drugi raz narażać psa na ból z tego powodu. i tu powinny być jakieś ustalenia między tymi dwoma organizacjami ponieważ takie coś niestety ale wprowadza zamęt wśród oznakowań międzyorganizacyjnych co nie znaczy, że zmieniłem zdanie i teraz uważam, że ZkwP jest cacy a PKPR be... Nic bardziej błędnego! Tym bardziej powinny nastąpić pozytywne zmiany w celu ulepszenia związkowego prawa aby stało się bardziej elastyczne i nie dopuszczało do takich sytuacji.
-
Ja myślę, że kropki kropkami i to sprawa FCI i F.C.I. i oni powinni się między sobą dogadywać co do poprawności nazwy i ewentualnie skierować sprawę do sądu ale dla mnie ważniejsze jest przestrzeganie prawa polskiego i szacunek do innych organizacji kynologicznych a nie robienie monopolu w imię źle pojętej jedności w kynologii czy porządku. Myślę, ze warto tym się zająć i tak kierować działania aby ZkwP stał się wreszcie nowoczesną i w pełni demokratyczną organizacją pozarządową a nie molochem i kolosem rządzącym się swoimi prawami godzącymi w imię wolności osób pasjonujących się kynologią bo kynologia nie może być utożsamiana tylko z jedną słuszną i nadrzędną oraz kierowniczą organizacją. To mieliśmy już i przerabialiśmy i chyba mam już dość powtórek z takiej koszmarnej "rozrywki". To co robi ZkwP powoduje, ze mówi się o nim, iż jest ostatnią ostoja komunizmu. Czy tego chcemy? Aby poszerzyć swoją wypowiedź pozwolę sobie na zamieszczenie kolejnego artykułu prasowego tym razem z magazynu Pies autorstwa znanego kynologia pana Władysława Korpetty, który mam nadzieję, że jeszcze bardziej przybliży tą tematykę. [URL=http://img507.imageshack.us/my.php?image=deokomunizacjakyn1ya7.jpg][IMG]http://img507.imageshack.us/img507/6784/deokomunizacjakyn1ya7.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img217.imageshack.us/my.php?image=dekomunizacjakyn2kf3.jpg][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/7025/dekomunizacjakyn2kf3.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img86.imageshack.us/my.php?image=dekomunizacjakyn3oj5.jpg][IMG]http://img86.imageshack.us/img86/3167/dekomunizacjakyn3oj5.th.jpg[/IMG][/URL]
-
Karmi, masz rację ZKwP ma przestrzegać prawa bo działa w Polsce ale jakoś nie widzę aby było to przestrzegana niestety i tak jak FCI robi co chce i niestety co mnie bardzo boli nie chce się tą organizacją zająć i przyprzeć go do muru albo wziąć pod obcas i zmusić do zmian na lepsze w tym do zwracania uwagi na prawo polskie wyraźnie mówiące kiedy można przycinać uszka i ogonki psom (w ustawie to jest napisane, że nie są to zabiegi ratujące psie życie tylko kosmetyczne).[/quote]
-
Karmi, ZKwP ma przestrzegać prawa bo działa w Polsce ale jakoś nie widzę aby było to przestrzegana niestety i tak jak FCI robi co chce i niestety co mnie bardzo boli nie chce się tą organizacją zająć i przyprzeć go do muru albo wziąć pod obcas i zmusić do zmian na lepsze w tym do zwracania uwagi na prawo polskie wyraźnie mówiące kiedy można przycinać uszka i ogonki psom (w ustawie to jest napisane, że nie są to zabiegi ratujące psie życie tylko kosmetyczne).
-
A czy słodki piesek nie może być szlachetny i piękny a do tego o znakomitych cechach użytkowych? Jeden z najlepszych dobermanów w Europie Graf Hajo Ninjo v. Neerlandstatmm, będący w swoim czasie (jakieś 3 - 4 lata temu) najlepiej wyszkolonym dobermanem w Holandii ma niecięte uszy i co? Przeszkadza mu to w czymś? chyba raczej nie bo nie uszy decydują o tym jaki jest pies a jego charakter i wychowanie oraz szkolenie. Tak samo jest w beauceronach, zwycięzca rankingu Klubu Braiarda i beaucerona Viator Optima Fide też ma nie cięte uszy i jakoś jest zwycięzcą a do tego bardzo dobrze wyszkolonym i zwycięzcą wielu wystaw? Tym samym, niecięte uszy też mają swój urok i warto się do nich przyzwyczaić. A co do wyglądu dobermanów z nieciętym uchem to dla mnie hipokryzja, że niszczy się tą rasę bo w rękach prawdziwych miłośników tych psów ona nigdy nie wyginie. O zniszczeniu dobermanów mogą mówić tylko i wyłącznie dyletanci i laicy, dla których jest ważny tylko wygląd i nic poza tym. Ja osobiście wolę beaucerona czy dobermana z nieciętym uchem i ogonem ale świetnie wyszkolonego i twardego niż śicznotkę z pięknie kopiowanym ogonkiem i uszkami, która w razie zagrożenia życia zamiast bronić ucieknie gdzie pieprz rośnie. Poza tym, dzisiejsze cięcie uszu dobermanów "na doga niemieckiego" czyli ucho długie i wąskie, cięte na całej długości nie sprawia, że ten pies ładniej wygląda ale wręcz przeciwnie - szpeci go niestety... Tym samym pozostanę przy uszkach oklapniętych ale dobrze wyszkolonym beauceronie czy dobermanie niż ślicznej laleczce ale bezużytecznej.
-
No i masz rację Mraulina co do egzaminów bo sam zdawałem egzamin asystencki podczas, którego jeden i to bardzo znany sędzia wypytywał mnie o coś na co nie zdawałem tylko po to aby wytrącić mnie z równowagi i prawdopodobnie oblać ale na szczęście mu sie to nie udało i zdałem. Ale nie rozumiem jefta do końca Twojego pytania o skróty? Dla mnie to normalne skróty (czy tylko FCI i ZKwP może ich używać) choć FCI i F.C. I jest dość mylące ale jeśli zostało to zarejestrowane w sądzie w Hiszpanii to dlaczego ma się ta organizacja tak nie nazywać? Przecież jest pewna różnica w postaci kropek między literkami i w rozwinięciu pełnej nazwy. Ale zamiast zajmować się krytykowaniem skrótów (takie odnoszę wrażenie) to może byś poczytała zamieszczone przeze mnie materiały prasowe poświęcone prawu panującemu w ZKwP i FCI i jego zgodności z prawem polskim.
-
Ale bokser z nieciętym uchem też wygląda znakomicie i niczego mu nie brak a wręcz przeciwnie jest słodki. To niecięte ucho dodaje jakby masy całej głowie i jakby... szlachetności i elegancji.
-
jefta już Ci odpowiadam na Twój post i pytanie dlaczego uczciwy hodowca nie miałby rejestrować części swoich psów w organizacji niezrzeszonej w FCI. Po pierwsze, nadużycia w ZkwP występują zanim powstał PKPR, ZOND, KOND, KHRON. Więc jak widzisz nie jest potrzebna przynależność do innych organizacji kynologicznych aby robić nadużycia i wszelkiego rodzaju szwindle. Po drugie, przynależność do innej krajowej organizacji kynologicznej dawałaby możliwość rejestrowania psów i prowadzenia dokumentacji ras nie uznanych przez FCI takim jak np moskiewski pies stróżujący czy owczarek staroniemiecki. Przecież dlaczego hodowcy mają mieć tylko psy ras uznawanych przez FCI skoro mogą im się podobać i mogą posiadać też psy ras nieuznanych, których hodowla jest prowadzona od lat? Dlaczego ich nie wystawiać i też nie promować skoro ktoś odczuwa taką potrzebę? I właśnie dlatego FCI i jej członek ZKwP powinny jak najszybciej umożliwić zrzeszanie się w innych krajowych organizacjach kynologicznych tak jak ma to miejsce np w USA gdzie działa kilka niezależnych organizacji w tym ADBA zajmująca się rasami rzadkimi i jeszcze nieuznanymi (w tej organizacji rejestrowane były przecież także i rasy polskie jak PON). Myślę, ze to jest wystarczający powód aby zmienić uderzające w prawo polskie zapisy statutowe ZKwP.
-
Pozwolę sobie zabrać kolejny raz zdanie w temacie kopiowanie uszu i ogonków. Uważam, że osoby przycinające psom te części ciała tak na prawdę nie kochają swoich psów ale kochają elegancki wygląd i jest w nich coś bardzo snobistycznego. Dla mnie osoba kupująca np dobermana i twierdząca, że pies tej rasy z pozostawionymi naturalnie uszami i ogonem to już nie doberman ale wszystko inne nie jest dla mnie prawdziwym miłośnikiem tej rasy i nigdy nie powinna takowego psa posiadać bo ona go nie kocha. Prawdziwy miłośnik np dobermanów czy bokserów czy jeszcze innych psisków zaakceptuje obowiązujące prawo i będzie nadal kochał swoją rasę i nie twierdził, że jak się przestanie obcinać uszu i ogonów to rasa wymrze bo to moim zdaniem jest żenujące i zakrawa na śmiech. (Jeśli jeszcze w życiu kiedyś będę miał dobermana to nigdy mu nic nie poobcinam tylko będę się cieszył jego naturalnym wyglądem.) Tak gadają tylko snoby a nie znawcy rasy, wielokrotnie to słyszałem w kręgach dobermaniarzy i czułem się delikatnie mówiąc zażenowany tymi wypowiedziami... To tylko świadczy jak skostniałe poglądy mają polscy kynolodzy co stwierdzam ze smutkiem...
-
Pozwolę sobie zabrać kolejny raz zdanie w temacie kopiowanie uszu i ogonków. Uważam, że osoby przycinające psom te części ciała tak na prawdę nie kochają swoich psów ale kochają elegancki wygląd i jest w nich coś bardzo snobistycznego. Dla mnie osoba kupująca np dobermana i twierdząca, że pies tej rasy z pozostawionymi naturalnie uszami i ogonem to już nie doberman ale wszystko inne nie jest dla mnie prawdziwym miłośnikiem tej rasy i nigdy nie powinna takowego psa posiadać bo ona go nie kocha. Prawdziwy miłośnik np dobermanów czy bokserów czy jeszcze innych psisków zaakceptuje obowiązujące prawo i będzie nadal kochał swoją rasę i nie twierdził, że jak się przestanie obcinać uszu i ogonów to rasa wymrze bo to moim zdaniem jest żenujące i zakrawa na śmiech. Tak gadają tylko snoby a nie znawcy rasy, wielokrotnie to słyszałem w kręgach dobermaniarzy i czułem się delikatnie mówiąc zażenowany tymi wypowiedziami... To tylko świadczy jak skostniałe poglądy mają polscy kynolodzy co stwierdzam ze smutkiem...
-
Widzę, że i tu jest gorąca dyskusja na temat cięcia ogonów i uszu u niektórych ras. Pierwszy raz z tym tematem spotkałem się jeszcze w wieku szkolnym podczas wizyty u ciotki kiedy gościła u niej znajoma, która opowiadała (prawdopodobnie o sznaucerach albo bouvierach flandryjskich) jak są kudłate i że obcina im się uszy i ogonki co mnie już wtedy zdziwiło i jakoś zniesmaczniło bo bardzo nie spodobało mi się, ze psu robi się takie zabiegi. Do dziś uważam, że takie zabiegi upiększające mimo, że stare jak świat nie do końca mnie przekonują. Owszem pies ze stojącym uchem wygląda efektownie i ciekawie ale czy każdy lubi tak wyglądające psy i czy faktycznie są takie psy zdrowsze? Ja myślę, że nie do końca tak jest bowiem miałem dobermana z przyciętymi uszami i mimo to złapał jakąś infekcję skórną co musiałem leczyć tak czy owak. Poza tym, psy z nieciętym uchem wyglądają słodko i zdecydowanie sympatyczniej co mogłoby się przyczynić do zmiany niezbyt chlubnego zdania o co poniektórych rasach. Poza tym, kłapouchy ze względu na swój sympatyczniejszy wygląd lepiej mogłyby się nadawać do roli dogoterapeutów gdzie wymagana jest sympatia bijąca niejako z uroku pyska psiska. Do tego dochodzi jeszcze czynnik finansowy, za kwotę zabiegu cięcia uszu można kupić swojemu czworonogowi worek dobrej karmy albo jakieś akcesoria czy zabawki. W tej chwili mam beaucerona z nieciętymi uszami i nie mam z nim najmniejszych problemów zdrowotnych a do tego jego wygląd w żaden sposób nie jest ciapciakowaty a wręcz przeciwnie - niecięte uszy, ładnie układające się na głowie psiska dodają mu tylko niesamowitego uroku i tego czegoś, czego nie miałby gdybym mu je poobcinał... Właśnie to jest esencja tego naturalnego piękna psa z nieciętym uchem...
-
Drodzy forumowicze jak ja się cieszę, że tak żywo zabieracie głos w tak kontrowersyjnym temacie jakim jest ZkwP a inne krajowe organizacje kynologiczne bo widzę, że przynajmniej co poniektórzy widzą, ze w tym wszystkim coś jest nie tak a to pierwszy krok do pozytywnych zmian, które kynologii mogą wyjść tylko i wyłącznie na lepsze. Ale w tej rozmowie nie łączyłbym jednak dwóch czy trzech spraw w jedno choć to sie ze sobą łączy a mianowicie hodowania psów z równoczesną przynależnością do kilku stowarzyszeń o kynologicznym charakterze ponieważ nie musi iść to w parze ze sobą. Ja np nie jestem hodowcą i nie mam zamiaru być a chciałbym przynależeć np do PKPR nie po to aby namarzać psy, których i tak jest już wiele ale po to, żeby poznać jak tam jest, co innego wnosi ta organizacja czym się różni albo jest wspólne dla niej i ZKwP. Przecież inaczej tego się nie pozna i nie stwierdzi bo to jest tak jak w życiowym bardzo przysłowiu "Z nie jednego pieca je się chleb" co znaczy, że doświadczenia życiowe zdobywa się w różnych miejscach bo inaczej stoi się i nic nowego nie wnosi się w daną dziedzinę życia. Jednak skostniała FCI i jej członek "miłościwie nam panujący" ZkwP nie pozwalają na swobodny rozwój w człowieka w dziedzinie kynologii właśnie poprzez swoje przepisy zabraniające nawet nie tylko przynależności do innych organizacji kynologicznych ale i wystawiania psów zapisane w regulaminie FCI z roku... 1957 i obowiązującym jak się okazuje do dziś o czym świadczą zapisy w regulaminie sędziów sprzed kilku lat czy krytykowane przeze mnie zapisy statutowe. Ale, żeby nie być gołosłownym to pozwolę sobie na ich przytoczenie a właściwie zamieszczenie w oryginalnym brzmieniu i formie z teksów zamieszczonych w magazynie Pies i tłumaczonych przez panią Krystynę Kułakowską: [URL="http://img514.imageshack.us/my.php?image=kopiaregfci574ig9.jpg"][IMG]http://img514.imageshack.us/img514/3939/kopiaregfci574ig9.th.jpg[/IMG][/URL] W związku z tym tematem pozwolę sobie również na zamieszczenie opinii prawnych drukowanych w nieistniejącym już ale bardzo cenionym miesięczniku AS-ko [URL="http://img184.imageshack.us/my.php?image=aconatoprawnicygl3.jpg"][IMG]http://img184.imageshack.us/img184/2928/aconatoprawnicygl3.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img233.imageshack.us/my.php?image=opiniaprawna1da6.jpg"][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/8923/opiniaprawna1da6.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img62.imageshack.us/my.php?image=opiniaprawna2jpgai0.jpg"][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/5456/opiniaprawna2jpgai0.th.jpg[/IMG][/URL] Mam nadzieję, że zamieszczone przeze mnie materiały prasowe w jakiś sposób puszczą na ten temat nowe światło i skłonią Was do przemyśleń...
-
Jest mi niezwykle miło, że poruszacie ten temat i z przyjemnością odpowiem na pytanie dlaczego PKPR jest bardziej nowoczesny od ZkwP bo to ważne pytanie i myślę, że należy na nie koniecznie odpowiedzieć. I wcale nie chodzi mi w żaden sposób o hodowlę psów a o zapisy statutowe i regulaminowe szczególnie widoczne w regulaminie sędziów kynologicznych ZkwP. To czym tak bardzo odstaje ZKwP od innych organizacji nie tylko kynologicznych ale i innych stowarzyszeń pozarządowych to to, że w zapisach statutu posiada klauzule zabraniającą jego członkom równoczesnej przynależności do innych krajowych organizacji kynologicznych czego nie ma w statucie PKPR. Jest to zapis z przełomu lat 80 i 90 a dokładniej z roku 1988 wprowadzony po pierwszych próbach tworzenia niezależnych od Związku stowarzyszeń o charakterze kynologicznym. W porównaniu z ustawą Prawo o stowarzyszeniach jest on po prostu niezgodny z prawem powszechnie obowiązującym w naszym kraju i w żaden sposób nie przyczynia się do popularyzacji kynologii, racjonalizacji hodowli psów rasowych ani też jej poprawy bowiem jak ludzie nie przestrzegali regulaminów tak nie przestrzegają dalej zanim jeszcze pojawiła się wspomniana próba stworzenia niezależnej organizacji kynologicznej i zanim pojawił się PKPR. Te zapisy (znajdują się one w dwóch miejscach statutu mówiących min o członkostwie i ustaniu członkostwa) przyczyniają się tylko do czegoś odwrotnego wychodzącego wręcz poza granice kynologii a mianowicie: monopolizacji areny kynologicznej, homofobii i ksenofobbi a także dyskryminacji innych prawnie zarejestrowanych stowarzyszeń kynologicznych czyli wszystkiego co jest najgorsze... Bardzo poważne zastrzeżenia mam też do zapisu regulaminu sędziów kynologicznych ZKwp, którym zabrania się pod karą (np utraty uprawnień sędziowskich) brania udziału w jakimkolwiek charakterze w wystawach i imprezach organizowanych przez stowarzyszenia "dysydenckie" albo "dzikie" jak jest to zapisane w regulaminach FCI. Moim zdaniem to woła o pomstę do nieba aby w demokratycznym kraju jakim jest Polska należącym do Unii Europejskiej walczącej z wszelkimi przejawami dyskryminacji działała taka organizacja z takimi zapisami statutowymi i regulaminowymi. Dla mnie to skandal ponieważ prawo polskie jak się przegląda ustawę Prawo o stowarzyszeniach nie daje jakiś specjalnych praw Związkowi tylko dlatego, że powstał wcześniej i należy do FCI (w statucie FCI jest wyraźnie napisane, ze należy przestrzegać jej prawa o ile to nie jest sprzeczne z powszechnym prawem obowiązującym w kraju członkowskim). Wymienia natomiast przypadki, w których zrzeszanie się może zostać ograniczone i podaje przykłady organizacji, które mają do tego prawo ponieważ nie działają na podstawie ustawy Prawo o stowarzyszeniach albo działają na podstawie dodatkowych ustaw sejmowych (partie polityczne, kościoły, związki wyznaniowe i ich przedstawicielstwa, komitety wyborcze do władz). Związek nie należy do żadnej z tych grup a sobie uzurpuje takowe prawo i zabrania swoim członkom przynależeć do innych organizacji kynologicznych co nie tylko może świadczyć o łamaniu prawa polskiego a także cofaniu się do poprzedniej epoki realnego socjalizmu gdzie panowała jedna słuszna partia i jedne słuszne poglądy. Dla mnie to absurd i powinno byc to jak najszybciej zmienione aby to prawo statutowe było zgodne z prawem Unii Europejskiej bo to wstyd aby tak odstawać od reszty Europy i tłumaczyć, że FCI tego chce i tego od nas wymaga... To jest straszne... Poza tym, sama struktura związkowa jest pozostawiająca wiele do życzenia ponieważ taki monolit to kolos na glinianych nogach pozbawiony elastyczności. W samych tylko Niemczech należące do FCI VDH to federacja i do tego znakomicie działająca podobnie jak organizacje w Rosji RKF czy Czechach albo we Francji. Tylko u nas jest "inaczej" i martwi mnie to bardzo, że "wszystkim" jest tak dobrze i wygodnie i nikt nie patrzy, że może być jeszcze sprawniej i lepiej jak to jest na Zachodzie. Ale właściwie po co patrzeć na Zachód skoro wystarczy spojrzeć na działające w naszym kraju organizacje felinologiczne zrzeszające kociarzy, których jest kilka (FPL, PZF, ICF) i każda z nich należy do innej organizacji międzynarodowej (np FPL do FIFE, PZF do WCF) i jakoś potrafią ze sobą współgrać, współistnieć i nie wyzywać się od dysydentów czy dzikusów bo ktoś tego od nich chce. Poza tym wystarczy popatrzeć, ze tam kota zarejestrowanego w jednej organizacji można wystawiać innej, zdobywać tytuły, które w żaden sposób nie tracą na ważności i nikt nie ponosi sankcji karnych (nie ma mowy o nich w żadnym polskim regulaminie wystawowym a przynajmniej ja ich nie znalazłem), o których wspomina pan Mania w wywiadzie udzielonym kwartalnikowi Kynologia wydawanym przez PKPR. Uważam, ze wyciąganie sankcji od członków ZkwP tylko dlatego, że któryś z nich wystawi swojego psa kupionego za swoje ciężko zarobione pieniądze i karmionego za swoją kasę za wielce niestosowne deli9katnie mówiąc a brzydko i po polsku za włażenie z buciorami w cudzy życiorys bo co komu do tego co robi ze swoim psem jeśli tylko nie robi mu krzywdy i nie głodzi np? Przecież wyciąganie sankcji za to, ze ktoś z członków ZkwP wystawi psa w innej krajowej organizacji kynologicznej jest niczym innym jak łamaniem prawa o własności i prywatności czego nie ma ani we wspomnianych organizacjach felinologicznych ani krytykowanym PKPR. Te organizacje właśnie dlatego są nowocześniejsze gdyż nie ma tam monolitu (każdy oddział PKKPR jest niezależną organizacją tak samo jak każdy z członków FPL jest samodzielną organizacją) i pozwalają swoim członkom normalnie żyć i nie włażą z buciorami w życiorys i dają im prawdziwą swobodę wyboru i zrzeszania się nie na zasadzie biało - czarne czyli albo z nami albo przeciw nam tylko w pełni co jest bardzo cenne i warte wzorowania się na tym. A powiem jeszcze to, że wiele organizacji pozarządowych, do których i ZkwP należy nie tylko pozwala na przynależenie do innych organizacji ale wręcz wypytuje kandydatów gdzie przynależą (np w USA jest mile widziane jak obywatel należy do wielu stowarzyszeń bo dobrze to o nim świadczy jako o człowieku). I ostatnią moją bolączką jest to, że Związek uważający się za największą organizację kynologiczną w Polsce i ciągle to powtarzający nie jest nawet organizacją pożytku publicznego co teraz jest bardzo cenne i można na niego sobie przekazywać odpowiednią sumę od podatku. to zakrawa na śmiech i jest najnormalniej w świecie żenujące... Przykre ale prawdziwe dla mnie jako członka Związku Kynologicznego w Polsce, który wymaga statutowo dbania o jego dobre imię czego ja niestety nie mogę zrobić ponieważ on na to nie zasługuje jako organizacja społeczna i pozarządowa... Jest mi to niezwykle przykro pisać ale lepsza gorzka prawda niż słodki fałsz.
-
Byłem nawet jej członkiem i ich pierwszym sędzią kynologicznym i nie zauważyłem niczego złego w działalności tej organizacji poza jakimiś drobnymi potknięciami wynikającymi z początkowych trudności jakie musi przejść każde stowarzyszenie. Nie mówię, że jest tam idealnie ale przynajmniej prawo jest bardziej nowoczesne a to duży krok naprzód. Ja popieram bardziej liberalne podejście do członka, któremu pozwala się na więcej jak np przynależność do innych krajowych organizacji kynologicznych czego nie ma póki co w ZKwP bo tak jest wygodniej tylko i wyłącznie jego włodarzom a niekoniecznie szarym członkom płacącym na nich składki.
-
Bardzo się cieszę, ze poruszyliście ten ciekawy i kontrowersyjny temat. To mój ulubiony temat kynologiczny i z przyjemnością zabiorę w nim głos bowiem mimo, iż jestem członkiem ZkwP nie podoba mi się bardzo jego postępowanie w stosunku do innych krajowych organizacji kynologicznych a ja jestem bardzo na to uczulony. Ja nie lubię związkowego zamordyzmy zmuszającego mnie do przynależenie tylko do jednej i słusznej organizacji na zasadzie albo z nami albo przeciw nam bo prawo związkowe do tego właśnie prowadzi a co za tym idzie i do dyskryminacji prawnie zabronionej ustawowo. Dla mnie prawo ZKwP jest tak dalece niedoskonałe, że wymaga natychmiastowej zmiany ale o tym dokładniej napiszę w kolejnych postach. Jest mi niezmiernie miło, że ten wątek został przez Was poruszony i za to Wam dziękuję.