Azawakh
Members-
Posts
631 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Azawakh
-
Moim zdaniem szefostwo PKPR jest zbyt mało ekspansywane i zbyt mało przebojowe ale z drugiej strony nie ma co się temu dziwić ponieważ zostali zakrzyczani przez takich jak Axiusia i przestało im się cokolwiek chcieć a tym bardziej uzdrawiać polską kynologię. Ale mam nadzieję, że znajdą się ich następcy...
-
I dobrze zrobiła pani Kosińska, ze założyła PKPR. Miała rację i mam nadzieję, że jej dzieło będzie dalej kontynuowane. Masz rację Mraulino, Tars jest bądź był pięknym psem przeczącym temu co się powszechnie uważa na temat PKPR i jego dorobku.
-
Axiusiu, podchodzisz do tego co piszesz bardzo idealistycznie jak wielu innych młodych ludzi na tym portalu i forum. Piszesz o testach psychicznych i szkoleniach w ZKwP odrzucając wszystko co się dzieje w PKPR. Szkoda, że tak robisz i nie widzisz, że i w ZkwP pod tym względem nie jest za różowo... Weźmy chocby dobermany moją ukochaną rasę. One tak samo wymagają szkolenia i zaliczania testów psychicznych i co robią ich właściciele? Na siłę przygotowują je tak aby to zaliczyły co nie do końca odpowiada stanowi faktycznemu ponieważ większośc tych psów na surowo takich testów by nie przeszło. I uważasz to za uczciwe postępowanie? Przecież to oszukiwanie siebie i co gorsze sędziego... Te psy może i zaliczą ten test a w realnych warunkach zachowają się całkiem inaczej chocby ucieczką. I co Ty na to? To jest ok i w porządku?
-
Axiusiu a ja na własne oczy widizałem jakieś 10 lat temu psa kupionego jako owczareka niemieckiego z renomowanej katowickiej hodowli, który wyglądał jak... zwykły kundel i w niczym nie przypominał tego co miał przypominać choć posiadał dokumentację wydaną przez ZkwP. I co Ty na to? Ja pamiętam reakcję ludzi co wtedy byli w oddziale jak zobaczyli tego nieszczęśnika. I co w ZkwP jest tak super a w PKPR tak źle?
-
gero, ale gdzie nie ma tarć? To chyba normalne w każdej społeczności. Ale najwazniejsze, że jest coś nowego i powstaje (niestety) bardzo powoli alternatywa. Ale mam nadzieję, że znajdą się jeszcze bardziej ekspansywni ludzie niż pp. Kosińscy i sprawią, że PKPR rozkwitnie pełnią barw...
-
No i pora na moje przysłowiowe 3 grosze. Czytam Wasze posty i właściwie zgodzic się mogę tylko z jedną osobą a mianowicie Mrauliną, która nie snuje domysłów, nie tworzy legend (kiedyś tworzono takie legendy o rzekomej agresji dobermanów ale były to bzdury wypisywane i wypowiadane przez ludzi, którzy nigdy nie widzieli dobermana) ale stara się poszukiwac prawdy i opiera swoje wiadomości na własnych doświadczeniach co jest bardzo mądre i korzystne. Szkoda, że właściwie tylko ona tak podchodzi rozważnie i logicznie do sprawy PKPR i nie robi wielkich oczu na sam klang słowa Polski Klub Psa Rasowego. Pomyślcie czy nie lepiej byłoby odwiedzic wystawę PKPR porozmawiac z członkami tej organizacji pooglądac jej psów i podziałac w niej a dopiero potem wyciągac wnioski. I jeszcze jedno, nie podchodźcie do sprawy na zasadzie, że większy zawsze może więcej i wszystko mu wolno tylko dlatego, że jest bardziej znany i starszy. To tak jakby pozwalac kierowcom TIRów na rządzenie na drodze i nie pozwalanie na wyprzedzanie się przez kierowców mniejszych samochodów osobowych. Przemyślcie to co napisałem.
-
Obiecałem poszukac genezy nazwy Związek Kynologiczny w Polsce. No i udało mi się znaleźc w książce wydanej z okazji 50 lecia ZkwP. Nazwa Związek Kynologiczny w Polsce została nadana tej organizacji ze względu na to, iż w czasach komunistycznych chciano podkreslic jej powszechnośc dla wszystkich mieszkańców PRL-u i nie chciano wchodzic w drogę komunistycznym władzom poprzez powrót do nazwy Polski Kenel Klub istniejącej przed 2 wojną światową. Poprzez powrót do przedwojennej nazwy nowo powstała organizacja niejako się odcięła od przedwojennych korzeni gdzie Klub kojarzył się z elitą i elitarnością. Poza tym, odcięła się również dlatego, iż stanowiła całkiem inną strukturę organizacyjną. Przedwojenny PKK był strukturą nowoczesną czyli federacyjną a ZkwP stanowił i nadal stanowi monolit sprzyjający jako struktura poprzedniej władzy.
-
Mraulina to fakt, ze po części przynajmniej jest to walka z wiatrakami ale jeśli ludzie poznaliby wiedzę o polskiej kynologii to może zmieniliby swoje podejście do pewnych spraw. dla co poniektórych walka z komunizmem też była walką z wiatrakami ale komunizm mimo wszystko obalono i żyjemy w wolnym kraju. Należy zrobic wszystko aby zliberalizowac polska kynologię i to dokładniej rzecz ujmując kynologię związkową.
-
Axiusiu, a nie uważasz, że należałoby samemu to sprawdzic a nie rozmawiac tylko z hodowcami i ludźmi wrogo nastawionymi na nowości? Ludzie o jakich wspominasz to często tak samo jak Ty ludzie nieświadomi tego co mówią bo nigdy z PKPR nie mieli do czynienia więc i na jakiej podstawie oni twierdzą, że w tej organizacji są przekręty hodowlane? Przecież to można podac do sądu o zniesławienie i wygrac bez pardonu sprawę. To co piszesz jest bardzo krzywdzące w stosunku do PKPR, gdzie od samego początku się walczy z pseudo hodowcami i psami bez udokumentowanego pochodzenia. Poza tym dlaczego twierdzisz, że ZG PKPR robi przekręty skoro to nie jest prawda i nie sprzedaje on psów bez udowodnionego pochodzenia? Sam osobiście widziałem piękną sukę tervuerenkę sprowadzoną z Czech jak dobrze pamiętam przez pp Kosińskich o doskonałym kośccu i psychice. A jeśli idzie o przekręty to uważasz, że ZkwP ich nie ma? A jeśli Ci napiszę czarno na białym, że w jednej z czołowych hodowli dobermanów podkładano rodowody co miało szeroki oddźwięk w środowisku dobermanim? Co Ty na to? I to uważasz, że jest ok?
-
Axiusiu, na jakiej podstawie twierdzisz, ze PKPR słynie z przekrętów? Czy jesteś członkiem tej organizacji, żeby o tym wiedzie? Bo z tego co ja wiem i większośc innych forumowiczów to osoby robiące przekręty w PKPR są usuwane czyli czysto po polsku mówiąc wywalane z jego szeregów. Poczytaj sobie o tym bo jest to opisywane na forum.
-
Goldek, ale niestety taka jest prawda jak napisałem w swoim poście i podtrzymuję to ponieważ jak się czyta posty co poniektórych forumowiczów to czuć jad w stosunku do PKPR i innych krajowych organizacji kynologicznych. Tacy ludzie są zaślepieni "potęgą" i "wielkością "zarówno ZKwP jak i FCI i nie widzą, że wśród tych właśnie "kynologów" z bożej łaski są tacy co rozmnażają psy bez jakiejkolwiek dokumentacji co jest wręcz karygodne a nawet dochodzi do podkładania rodowodów cyz metryk psom, które są pozarodowodowe. Więc jak można się zachłystywać czymś takim koszmarnym? To jest bezkrytyczne podejscie do sprawy. A co do opisów sędziowskich Axiusiu w PKPR i ZKwP to zdecydowanie więcej do zarzucenia ma się tym z ZkwP gdzie nawet wybitni powiedzmy to sędziowie (nawet z nazwiska takich znam i było to poruszane na jednym z forów dotyczących terierów typu bull, gdzie zaprezentowano taką kartę oceny) robią jakieś debilizmy i... dają wystawcy kartę bez opisu z samą oceną (sprawa dotyczyła mojego znajomegow wystawcy dobermanów) I co Ty na to? Uważasz,zę pomijanie wystaw, gdzie tacy sędziowie oceniają psy jest ok i poprawi to sytuację? Ja myślę, że należy zmienić sędziów i zacząć im normalnie płacić za tą ciężką pracę bo jest to profesjonalizm a nie amatorszczyzna. Ale aby mieć sędziów z prawdziwego zdarzenia potrzebna jest zmiana całego systemu w ZkwP i zmiana nastawienia oraz mentalności, która jest rodem z poprzedniej epoki...
-
Smutne ale jakże prawdziwe Mraulino... Niestety w tym jednym i słusznym w mniemaniu wielu związkowców stowarzyszeniu dzieją się takie właśnie rzeczy, o których piszesz i nie ma potrzeby wszystkiego co złe zwalać na PKPR bo na własnym podwórku jest dziadostwo, którego nie widzi się i nie chce się widzieć ale doskonale się widzi u "konkurencji" bo tak łatwiej i wygodniej...
-
Ależ oczywiscie, że potrafią bo za granicą jest większa kultura. Poza tym, wystarczy popatrzeć na organizacje felinologiczne (czyli kocie) w Poslce - też potrafią wspólistnieć a nawet dochodzi do tego, że na wystawach jednej kociej organizacji można wystawiać kota z drugiej całkiem niezależnej. I to jest nowoczesne i mądre podejście do tematu. To mi się podba ale nie u psów gdzie ZKwP i FCi zabiegają i chronią za wszelką cenę swoich "interesów" nie dbając o nic innnego co może wydawać się wręcz chorobliwe.
-
Sytuacja jest chora od samego początku czyli od czasu powstania FCi i jego "cudownego" zapisu w regulaminach i statucie, że może do niej przynależeć tylko jedna organizacja z danego kraju. To co miało zapewnić ład i porządek od samego początku jest tylko przykrywką do nadużyć i dyskryminacji bowiem czy w danym kraju nie ma prawa działać wielu organizacji kynologicznych? Przecież taki zapis i podejście powoduje dyskryminację na samym początku nowo powstających organizacji psiarskich. Od razu im się rzuca kłody pod nogi właśnie poprzez takie debilne bo inaczej tego nie da się nazwać zapisy. I tak właśnie postępuje ZkwP, który pcha się bez wazeliny FCi do "czterech literek" nie zastanawiając się, iż dyskryminuje w ten sposób np PKPR czy KHRON mające takie samo prawo do istnienia jak on sam... Przykre ale prawdziwe niestety. I to trzeba koniecznie zmienić bo w końcu zyjemy w kraju wolnym a nie totalitarnym. To co robi Zkwp w stosunku do swoich członków nie pozwalając im przynależeć również do innych organizacji kynologicznych, nie pozwalając im wystawiać swoich psów na wystawach poza związkowych jest niczym innym jak TOTALITARYZMEM w najgorszym wydaniu. Poza tym, jeszcze jedna rzecz mi się nasuwa na koniec języka czy inne krajowe organizacje mają nie należeć do międzynarodowych stowarzyszeń psiarskich? Dlaczego tylko FCI ma mieć monopol na kynologię? Tylko dlatego, że jest największe i najstarsze? Czyżby tylko najstarszym i największym wszystko jest wolno? To jest dopiero nadużycie...
-
A ja się postaram poszukać w swoich materiałach archiwalnych genezę nazwy organizacji. Było to dokładnie opisywane w starych magazynach "Pies". Tam jest to dokładnie wyjaśnione.
-
Chima, rozumiem Twoje problemy osobiste bo sam je miewam ale mam jednak nadzieję, że je przebrniesz i mimo wszystko poprzesz moje działania zmierzające do uregulowania naszej kynologicznej administracji bez lęku o to, ze wylecisz z "prestiżowego" ZkwP przynależącego do równie "prestiżowej" FCI... Myślę, że warto abyśmy coś zdziałali na rzecz kynologii jako kynologii w szerokim tego słowa znaczeniu a nie jednej "słusznej" i "najważniejszej" bo największej organizacji kynologicznej w kraju... Tu potrzeba czegoś mocniejszego niż tylko wniosku na Zjazd Delegatów, który przepadnie w związkowych odmętach. Jeśli sąd się przychyli do naszych wniuosków i naszego pozwu ZKwP jako organizacja "szanująca" prawo będzie musiała zmienić swoje "wewnetrzne" i niekonstytuycyjne zapisy statutowe.
-
chima, komórka sprawująca nadzór nad stowarzyszeniami jest wyraźnie określona w ustawie Prawo o stowarzyszeniach ale niestety nie sprawuje ona nadzoru merytorycznego nad działalnością stowarzyszeń i tym samym pozostaje skierowanie sprawy do sądu i pokazanie problemów jakie stwarza ZKwP. Z tego co wiem to jedyna droga do wprowadzenia zmian w polskiej administracji kynologicznej i tym samym uważam, że powinieneś się przyłączyć do mnie i podać tą chorą organizację do sądu, bo jesli sąd nie p[omoże to juz tu nic nie pomoze bo ludziom to zwisa i powiewa i cieszą się, że mają jakiś wyimaginowany "prestiż" przynależąc do ZKwP...
-
chima proponuję Ci zajrzec na tematy ACE-PKPR oraz wydawanie rodowodów przez PKPR to skandal! Dla mnie ta organizacja powinna zostac podana do sądu i w ten sposób powinno się zakończyc jej 60 letnie panowanie... To jak ZkwP traktuje inne krajowe organizacje kynologiczne woła o pomstę do Nieba! To przejaw ksenofobii, braku demokracji oraz niezdrowego monopolizmu. Uważam, ze powinieneś to zrobi bo ja mam taki właśnie zamiar... Może mi w tym pomożesz?
-
Jeszcze 10 lat temu metryka była wazna tylko rok ale w tej chwili jest ważna całe zycie. Jako ciekawostkę podam fakt, ze metryki wydawane są tylko... przez ZKwp i nigdzie indziej na świecie się tego cudactwa nie stosuje... Jak dla mnie metryka jest kolejną okazją do wyciągnięcia od właścicieli psów kasy bowiem tylko obowiązuje w Zkwp i w przypadku chęci rejestracji psa w innej krajowej organizacji kynologicznej może być to utrudnione lub wręcz niemożliwe ponieważ w metryce jest podane za mało danych o przodkach i tym samym człowiek aby posiadać psa z pełnym udokumentowanym pochodzeniem chcąc niechcąc musi być członkiem ZkwP co jest skandalem na skalę wręcz światową! Takie rzeczy to tylkow Polsce!
-
Axiusia to nie kompleks wyzwolenia ale nowoczesny sposób myślenia i wyraz równouprawnienia w stosunku do różnych organizacji kynologicznych. Źle odczytujesz moje intencje...
-
Owszem masz trochę racji w tym, co piszesz Patisa ale neistety młodzi ludzie dołączajacy do ZkwP już na samych kursach asystenckich mają wkładaną ideologię jednej słusznej organizacji kynologicznej... Niestety ale to jest fakt...
-
MarzenaS chwała Ci za to, że prostujesz pisane przez co poniektórych forumowiczów uproszczenia myślowe i błędne spostrzeżenia. Szkoda, że jest tak mało ludzi myslących podobnie jak Ty czy ja... Może byłoby to lepiej dla polskiego ruchu kynologicznego?
-
Piosokol ja myślę, ze ZKwP nigdy nie będzie zabiegał o względy PKPR ponieważ ma takie podejście jakie ma do tej organziacji ale miłoby było jakby zaczął szanować Waszą organizację w sposób należny każdemu podmiotowi. Bo to przedmiotowe traktowanie woła o pomstę do nieba...
-
gero całkowicie się zgadzam z tym co napisałeś ponieważ zamykanie się na nowości prowadzi do odwrotnych skutków niż otwieranie się. Wielka szkoda, że takie myślenie mają ludzie z ZkwP... Ten konserwatyzm to traktowanie innych organizacji "z buta" bo jak inaczej można to nazwać?
-
PKPR jest zagrożeniem (wyimaginowanym oczywiście) nie tylko dla hodowli ale dla ZkwP i FCI. Niestety ale taki sposób myślenia jest szkodliwy tez dla rozwoju ruchu kynologicznego. Tu w grę wchodzą tylko interesy i nic poza tym. Szkoda, ze ZkwP nie widzi w PKPR czegoż pożytecznego tylko swojego wroga i konkurenta, który chce odebrać mu członków a co za tym idzie i hodowle a co za tym idzie i kasę... To takie zaściankowe...