-
Posts
2123 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Chandler
-
Piękna i mądra. Lena z Ostatniej Szansy ma kochający dom !!!
Chandler replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
To znaczy, że co...? Przeprowadziła się Lenka? To watek dla inteligentnych - wnioski trzeba wysnuwać samemu, nic nie ma - ot tak...;):lol: Wszyskiego dobrego dla Lenki! -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Chandler replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Dwa przelewy - jeden za transport Bacy i drugi na utrzymanie Freda poszły. Trzymam kciuki. -
Bambaryłek - teraz FIODOR - ma dom, kolegę Gacka i podbija świat
Chandler replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Ale imprezujecie, aż całe dogo chodzi...:eviltong: No nic, ważne, że psiak się znalazł...:lol: -
Odwiedzam... i się martwię...
-
Nugat - Wreszcie ma dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Chandler replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
Kompaktowy psiaczek... i takie miziu, miziu... :loveu: Ofert w sprawie adopcji brak. -
Spełniły się nasze marzenia - Dżina ma wspaniały DOM ;-)
Chandler replied to Chandler's topic in Już w nowym domu
[quote name='moresik']Jeśli zaglądacie kochane Dogomaniaczki na stronę Dżinusi to mamy dla Was niespodziankę. (...)[/quote] Faktycznie niespodzianka. Mam nadzieję, że Dżinka pogodzi się, że będzie dzielila Państwa miłość z jeszcze jedną suczką. Życzę wszystkie dobrego dla stadka ludzkiego i futrzastego :cool3:. A suczki są teraz w stylu black & white. Piękne, obie...:loveu: -
Pokazujemy światu Fabio - psa, który pragnie, by nie było go widać.
Chandler replied to Chandler's topic in Już w nowym domu
Ciężki okres dla psiaków - wakacje... Niestety nadal cisza :roll:. -
Dzidziuś z Boguszyc w nowym, kochającym domku :)
Chandler replied to Agnimus's topic in Już w nowym domu
No pięknie - nikt Dzidka nie odwiedził od wczorajszego poranka :shake:. Agnimus dzięki za wieści i za fotki, już wstawiłam do drugiego postu. Proszę również wrzucić nowości do ogłoszeń Kochane Dziewczyny :loveu:. I Dzidka proszę odwiedzać, coby mu smutno nie było :cool3:, ja będę znowu w piątek. Telefonów w sprawie Dzidziusia brak :cool1:. Na razie... -
Otrzymałam pw, na które proszono mnie o odpowiedź w tym wątku. Niestety, na dom, w którym jest teraz Nuka i Bary nie możecie liczyć. Rozmawiałam właśnie z Anią. Teraz pod Jej opieką są dwa boguszyckie ON-ki i w tej chwili, to wszystko na co można liczyć. Nie ma domów zainteresowanych psami, a jak będą, to muszą to być dobre domy, tak więc adopcja Nuki i Barego może trochę potrwać, zaczynam obawiać się, że osoby zainteresowne mogą pojawić się dopiero po wakacjach i oby choć tak się zdarzyło.
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Chandler replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema']Czy ktoś wyjaśni Zuzlikowej o co chodzi z kontem?[/quote] Piszę szybko, bo wczoraj zapomniałam, a teraz wyjeżdżam i nie będzie mnie w necie. Napisałam wczoraj do Zuzlikowej (nie ma Anny33) i wyjaśniłam, co mogłam, myśłę, że jest już ok. Nie wiem na jaki cel miały iść pieniądze od Freya, to ma się dowiedzieć Zuzlikowa. [B][SIZE=3][COLOR=red]Poprzedni wątek boguszycki został zamknięty, a z pierwszego postu Margo został uzunięty numer konta. Ten rachunek został zamknięty, a wątek boguszycki powinien być jeden, bo się w tym pogubimy, a poza tym tak jest regulaminowo ;).[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=red]Pozostaje ten wątek.[/COLOR][/SIZE][/B] -
Piękna i mądra. Lena z Ostatniej Szansy ma kochający dom !!!
Chandler replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
Piesy mają wykład :lol:. Chcialam zauważyć, że trzy uważnie słuchają a jeden nie. Mam nadzieję, że była uwaga w dzienniczku :eviltong:. -
[quote name='sleepingbyday'] co do podmurówki i Amandy - to była kiszka :shake:.[/quote] Ale że co, że byla kiszka? Jak podmurówka i siatka nie wbetonowana, to psa nie wydajemy do adopcji? Informuję uprzejmie, że psa do tych Państwa wiozły osobiście osoby z Zarządu i była prośba, by psa nie puszczać luzem bez opieki, nie tylko ze względu na pomurówkę, ale również ze względu na to, ze kaukazy potrafią przechodzić po siatce, a Amanda, to córka kaukaza właśnie. Co prawda wg osoby, u której pies przebywał w dt Amanda nie miała skłonności do ucieczek, nigdy nie próbowala nawet wydostać się poza teren, ale wiadomo jak bywa, przy kolejnej zmianie miejsca pobytu psa. Państwo nie zastosowali się. Ja nie pojmuję, (to nie jest uwaga do Ciebie SBD), że osoby, które deklarują, że im tylko o dobro psów chodzi i tylko w ich imieniu występują, czują się nieustannie upoważnione do stawiania innych pod ścianą i rozliczania. Jak na etacie :shake:. Jednym smycz wysuwa się z ręki i pies ucieka, inni przywiązują psa pod sklepem i ucieka, a jeszcze innym wydaje się, że dużemu spokojnemu, leniwemu psu nie będzie się chciało przez płot przechodzić albo pomiędzy siatką i podmurowką i pies ucieka.
-
Z tego co wiem szukają "dojść" do tanich czipów, bądź dróg do darmowych. Przecież można się dopytać w wątku, czy na pw. Czy warto krytykować, że piszą, a nie wiadomo, co chcą, bo nie opisane, bo nie wiadomo o co chodzi. Ja już się w tym gubię. Generalnie, to zawsze można do czegoś się przyczepić, ale można też zapytać - o co chodzi z czipami, rozwiń ten temat. Czasem mam wrażenie, ze cokolwiek się zrobi, to i tak będzie źle, zawsze bedzie pomysl na krytykę i to taką i w takim stylu, że ręce opadają. Ja też nie darzę sympatią wszystkich osób, jedne lubię bardziej, inne ledwo toleruję, bo różni jesteśmy i tyle. Wiesz gagato, ja się nie dziwię, że się osoby z O.Sz. nie dzielą czasem planami. Po pierwsze - żadna fundacja nie dzieli się tym na dogo, stara się raczej pokazać z jak najlepszej strony, a inne fundacje pokazują, że pozostałe im do pięt nie dorastają. Słusznie, czy nie, taka atmosferka panuje. Poza tym tyle ile ludzi, tyle będzie zdań, co często widać. O.Sz. ma pod górkę, bo tam wiele zmian i pracy potrzeba, wobec tego doskonały to kąsek, do rozmów pt. jest źle, a będzie jeszcze gorzej. Po drugie - wiele wiadomości jest wykorzystywanych później na innych stronach albo nawet i na dogo, po to żeby nagonka trwała. Można dawać rady i "dawać rady", tak, że człowiek wzdryga się na samą myśl o przyjęciu pomocy, można wskazać ewentualne blędy i można kąsać dotkliwie, bo ktoś coś źle zrobił. Do tanga trzeba dwojga, do konstruktywnych rozmów również. Czasem trzeba trochę więcej wyrozumiałości tych bardziej doświadczonych. I spokoju. Natomiast pomaganie psom przez prowadzenie wojen i okopywanie się nie odpowiadało mi nigdy.
-
[quote name='sleepingbyday']nie rozumiem. czy kłócimy sie tutaj o komunał, ze nawet najlepiej i przez najlepszych sprawdzony dom może się okazac totalnym niewypałem? to chyba nie nowość dla psiarzy :roll:[/quote] Chodzi o to, że adopcje w O.Sz. przeprowadzane są źle, bo zajęli się tym dyletanci, osoby, które chcą tylko blyszczeć, którym na psach nie zależy, bo zależy tylko..., no kilku zaslużonym osobom zależy, na palcach jednej ręki policzyć, reszta to wielkie nic, a wśród tego nic - Roża Luksemburg i pomocnica chandler. Ze względu na to, że w przypadku psów leonkowatych decyzję w kwestii adopcji podejmowały osoby zajmujące się adpcjami tych psów, to czułam, że to uderza w te osoby. Nie ma osób, które nie popełniają blędów, szkoda, że dzieje się tak kosztem psów, ale tak bywa. Trzeba wyciągnąć wnioski i robić to lepiej, co nie znaczy, że nigdy nic się nie wydarzy. Czuję się odpowiedzialna za każdego psa, ktoremu założyłam na dogo wątek, Amandzie/Soni nie zalożyłam, ale tez czuję się odpowiedzialna. Jak to zwykle na dogo bywa, im więcej starasz się wytlumaczyć, tym bardziej się pogrążasz. Uwagi o rozważnych adopcjach, o przestrzeganiu reguł i środków bezpieczeństwach są słuszne, ale to nie wystarczy, tu trzeba czegoś więcej... wytykania, że dyletanci, że tylko chcą blyszczeć, statystyki, odkrycia, co jak przebiegalo, szukanie winnych. Norma.
-
[quote name='Zofia.Sasza']Kochana, meliska i spacerek ;) Jak się okazuje pomoc jednak JEST potrzebna. Bo psy uciekają. I ucieka ich - moim zdaniem - więcej niż przeciętnie. Uważam, że wynika to z tego, że całe życie spędziły w stadzie psów i to ono jest dla nich punktem odniesienia, a nie człowiek. I uwierz, skonsultowałam taką interpretację z osobami wiedzącymi więcej ode mnie. Mimo że stało się jak się stało mnie naprawdę obchodzi los tych psiaków. Tym bardziej, że wiele z nich znam osobiście. A to że Oczko zwiała z domu sprawdzonego przez Emira (nota bene Gagata już o tym tu na watku pisała) tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że JEST problem. Edit. Doczytałam watek Amandy (Soni). Z tego co sie stało można wyciągnąć naukę, że nie zostawia się wystraszonego psa na terenie gdzie siatka nie jest WMUROWANA w podmurówkę. Dowiedziałam sie też, że dom NIE BYŁ sprawdzany przez ludzi od leonków.[/quote] Spacerek byl, melisy nie potrzebuję, bo jestem baaaardzo spokojna, ale może Ty wiesz lepiej. Rozważę więc. Wnioski są wyciągane Zofio. Wracając na chwilę do Amandy. Odkrycia wielkiego nie zrobiłaś. Dom został naocznie sprawdzony przez Abrę, to miał być placet na to, co wiedziały osoby od leonów, a wiedziały wiele, bo to One prowadziły rozmowy z przyszłymi Opiekunami, tak jak w każdym innym przypadku robiły to samodzielnie i zwracały się ewentualnie o pomoc, gdy jej potrzebowały. Na psy przechodzące przez ich ręce, to byl pierwszy taki przypadek. Twoje statystyki mnie nie interesują, bo nijak nie mają się do statystyk adopcyjnych tych doświadczonych osób. Osoby od leonbergerów też się mają przed Tobą rozliczyć z podjętych decyzji? Napisałam, że wskażę im miejsce, gdzie są posty z uwagami, jak mają postępować wyadoptowując psy. Wystarczy? Czy mają wycofać się z pomocy jako dyletanci?
-
Pokazujemy światu Fabio - psa, który pragnie, by nie było go widać.
Chandler replied to Chandler's topic in Już w nowym domu
Jestem... Czuwam... Latam po wątkach, żeby się nabyć, bo przecież wiesz..., na dogowym odwyku będę :placz:. -
No to żeby było wszystko zgodne, to trzeba jeszcze do psów, które uciekly dorzucić Oczko, która pojechała do Gaju, stamtąd poszła do adopcji i uciekla. Chyba teraz statystyka będzie już pełna :hmmmm:? Zofio - jesteś pewna, że składane propozycje nie będą brane pod uwagę? Ja ze swojej strony przekażę informacje o szelkach, smyczy, linkach, karmieniu z ręki..., osobom od leonów i gdzie w razie problemów mogą się zwracać po nauki.
-
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
Chandler replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
No sorry, ale talię Zosia ma jak osa :razz:. -
[quote name='sleepingbyday']i poranne (ok 5.00) zdjęcia żaglowców [/quote] Na plaży spaliście :crazyeye:? Jakie piękne żaglowce..., ech... Ale Zosia piękniejsza. Lizu, lizu, lizu...:diabloti: Tylko tyle fotek Zosi masz znad morza? 4 (słownie: cztery), czy dozujesz, propagując umiarkowanie?