Jump to content
Dogomania

Aga - Czakra

Members
  • Posts

    1411
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga - Czakra

  1. szok - w mieście w nocy było -10, to w schronie mogło być nawet z -10. Ale u nas najgorsza jest wilgoć - to ona daje psom najbardziej po dupie. I te wiatry, halny jakiś czy coś
  2. może jutro coś da Agi wymyślę. Jak skończymy z bokserami - to za owczary się bierzemy, ok?
  3. Każdy psiak niech ma swój wyjątkowy wątek, gdzie będą odwiedzać go jego przyjaciele - to jak najbardziej, ale jakieś takie scalenie... Masz bullowate i staruszki zbiorcze i z nich wchodzisz na poszczególne psiaki, którym też wątki trzeba zrobić, a z każdego psiaka na zbiorczy. Ja nie wiem czy wierzę czy nie - ja was podglądam. Nie wszystkie wątki są odwiedzane, ale jeżeli będą się łączyć, może ktoś kogoś wypatrzy. Zanim tu trafiłam znajomy wydrukował mi zdjęcie psa z allegro, potem nie mógł tej aukcji znaleźć, ktoś podsunął mi dogomanię. W życiu nie znalazłabym Batona - gdyby nie jakiś odsyłacz właśnie. Teraz pies siedzi w swojej budzie zmiast gnić w Orzechowcach. Nigdy nie weszłabym na wątek pt."Baton - pies bez szans" czy jakoś tak, bo wszystkie tytuły są podobne, a wszystkie psy bez szans. My zrobimy naszym dziadkom wątek i wątki
  4. My też mamy parę takich "zombie" - może zebrać by do kupy te wszystkie owczarkowate staruszki, ale takie naprawdę starsze, którym dom potrzebny jest na odejście właśnie? Te wszystkie Szariki i Cywile. W tą sobotę pewnie nie dam rady zdjęć porobić, ale może coś się wykombinuje... Pomyśl To wy macie przecież zbiorczy wątek bullowatych i staruszków różnych. Owczary też zasługują na to. Chyba, że uważasz, że schronisk nie należy łączyć.
  5. kto to wie... zamówione psiaki nie są odbierane ze schroniska, inne zamówione są wydawane zupełnie innym osobom - tu nigdy nic nie wiadomo U mnie w pracy mówi się "Niezbadane są wyroki boskie i kadrowe" Tutaj mówimy "Niezbadane są wyroki boskie i schroniskowe"
  6. no, nie całkiem na psy zeszłaś... a na drugim zdjęciu, to Aga pokazuje nam, co o nas myśli.
  7. Pani Bobkowa napisała: "Jest wspaniały". Przywiozła mu obiad i zabrała na spacer. Sama ma bouviera samca po siostrze mojej Czakrusi i ojcu Czakrusi a dziadku mojego Pajtoska - więc jesteśmy jak rodzina.;) Bobkowa powiedziała, że zrobi wszystko, żeby pomóc nam w wyciągnięciu psa ze schroniska. Jeszcze jedne ręce do roboty...
  8. Nie ma co dziękować - Mleko pokazał, że dziękuje się dopiero jak pies wyjedzie za bramę. Pani Miciowa - napisała, że kupili maluchowi smyczkę i obróżkę (ciekawe czy zdają sobie sprawę jaki jest malutki, tego zdjęcia nie oddają). I pyta czy ma pchły - no, tutaj to już nas obraziła!!! Może mieć sraczkę - ale pchły - nigdy!!! Kontaktz Panią Miciową jest falny, ale to tylko kontakt. Ja się cieszę, że Miciowi lepiej - na razie tylko z tego się cieszę.
  9. Mam tylko nadzieję, że ta poprawa nie jest chwilowa i że w sobotęzastanę go co najmniej tak wesołego jak wy dzisiaj
  10. Ka-ja - ponieważ, jak wiesz, Micio nie toleruje tłoku - pozwole sobie skopiować twojego posta do "Irasiad...". Wspominałam o Dradze - ale wolałabym, żebyś ty to skomentowała.
  11. Micio mieszka w drugim boksie Micio na opka Micio ucieka
  12. Dziękuję - ale nas wszystkich zasługa... Gdyby nie ty - nigdy by mi do głowy nie przyszło, żeby zdjęcia dupska zrobić, gdyby nie Ola - nie wiedziałabym od czego zacząć, gdyby nie sopocianki i Vesna - Micio nie miałby ogłoszeń - to cały łańcuszek poświęceń... i wsparcia przyjaciół Micia - tych tutaj, na wątku Micio mieszka w boksie Mleka, z pawej trochę agresywny psiak, ale z lewej dziadki - tyle, że wielkie. Oby opuszczony przez Mleko kojec przyniósł i jemu dom. Bardzo się cieszę, że Micio trafił akurat do tego sektora, on jejst ulubieńcem tej pani - więc to na pewno ma duży wpływ na jego rekonwalescencję. Jak Michał mówił, że był żywszy i w miarę radosny - to nie wiedziałm czy mówi prawdę czy tak mówi, żebym się nie denerwowała... Na zdjęciach widać kupy - ale to już nie biegunka. Oczywiście biegunka nie jest jedyną dolegliwością Micia, ale na pewno odstrasza od niego ludzi, bo jak Pysia powiedziała - nikt obsrańca nie weźmie. Jak nie będzie miał biegunki - to będzie miał lepsze samopoczucie i siłę do walki o dom
  13. Nie wiem czy ta pani była czy nie - nie dzwoni, może ja wieczorkiem zapytam, ale boję się... Michał był koło 11 - to go Bobek obszczekał. Nawet nagrał to szczekanie na aparacie. Ale zanim obszczekał - to długo z budy się gramolił
  14. Ola, a może dla całej trójki boksiowatej zrobimy zbiorcze allegro? Może też być dla każdego osobno - tylko napisz treść.
  15. Michał już po wizycie w schronie - Micio siedzi w izolatce, ale na dworzu. Pupkę ma spuchniętą, ale podobno nieobsraną. I wesoły był podobno - uwierzę, jak powie mi to w 4 oczy a nie przez telefon.
  16. Allegro: [URL="http://www.allegro.pl/item291563647_foksterier_stary_niewidomy_niepotrzebny_juz_nikomu.html"]http://www.allegro.pl/item291563647_...uz_nikomu.html[/URL]
  17. 31 grudnia o Bobka pytała pani, która sama ma bouviera i zastanawiała się, czy odpowiadałby mu kojec w ogrodzie. Powiedziałam Pani, że Bobek powinien spać na poduchach, ale własny kojec w ogrodzi i kochająca rodzina - to zawsze własny kojec i własna rodzina, i w sumie poduchy możemy sobie podarować. Powiedziałam, że wygryza sobie łapki ze stresu. Pani dzisiaj pojechała do schronu, ale trafiła do Sopotu. U Bobka będzie za godzinę... proszę - trzymajcie kciuki!!!
  18. U nas też coś napadało, ale lepkie toto i mokre. Słońce nieśmiało wygląda, ale daleko nam do słonecznej zimy
  19. Kiedy? w sylwestra? w Nowy Rok? On Pysiu, jest w schronie - bardzo ciężko jest diagnozować psa ze schroniska. Z jednej strony podważanie opinii lekarza schroniskowego, jakakolwiek ona by nie była, z drugiej strony - po cóż mu diagnostyka skoro i tak nie będę mogła go leczyć bez wtrącania się w kompetencje lekarza ze schroniska. A tego nikt nie lubi. Przykre i okrutne - ale pies jest pod opieką schroniska i albo się do tego dostosujemy albo zabierzemy go do domu. Mogę go tylko odwiedzać, podawać preparaty wspomagające, karmę i przede wszystkim szukać mu domu - ale leczyć go, dopóki jest w schronisku, nie mogę. Boli mnie to wszystko strasznie i denerwuje, ale to nie ja jestem lekarzem, nie u mnie on mieszka ani nie u kogokolwiek innego. Wszystko na Micia czeka, ale poza kratami. Dzisiaj mój mąż jedzie do Micia.
  20. Ola też tak straszy. Ale na mnie krzyczy, jak straszę Kaloszka krzyczkami...
  21. Mnie się wydaje, że psy które są w naszych domach od szczeniaka i nigdy nie zaznały złego - uważają, że wszystko im wolno, więc skaczą, broją, ciągną... A te wszystkie bidy przygarnięte - wiedzą co mogą stracić, więc cichutko i grzeczniutko siedzą jak Ola z miotłą gania...
  22. też bym chciała witać go w domu - niestety "M" nie jest z gumy. W poniedziałek dzwoniła miłośniczka rasy i pytała o Bobka. Mam nadzieje, że się odezwie...
  23. [URL]http://www.trojmiasto.pl/ogloszenia/ogloszenie.phtml?id_ogl_prez=960430[/URL]
×
×
  • Create New...