Jump to content
Dogomania

Aga - Czakra

Members
  • Posts

    1411
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga - Czakra

  1. no to trzymamy, ale wiesz, żer jak on tam nie będzie chciał zostać - to zrobi wszysto, żeby próba nie wyszła. Jak miałam sziciaka do adopcji - to przy wizytach adopcyjnych udawał chorego autystycznego psa. I został w domu. Ale trzymam i tak
  2. przepraszam, że piszę na wątku Pixi i Dixi, ale nie mogą znaleźć aktualnego wątku schroniska w Orzechowcach - jakieś dwa dni temu na wątku pekińczykow w potrzebie pojawiła się informacja o struszku pekińczyku w schronisku w Orzechowcach - bardzo proszę o kontakt ze mną lub z Osa osobę jeżdżącą do Orzechowców w celu potwierdzenia obecności strauszka w schronisku i ustalenia co dalej. pozdrawiam sedczenie Becię i Albiemu Baton umarł w zeszłym roku, wiosną agnieszka
  3. watek jest jakby martwy nie wiem - strona internetowa wolontariuszy też nie działa mnie pomagały wtedy dziewczyny z Rzeszowa - Albiemu i Becia66 [URL]http://www.dogomania.pl/threads/102118-Orzechowce-nadal-potrzebujĄ-pomocy!/page306[/URL]
  4. wiesz - to jest kolejny[B] [COLOR=black][U]zarezerwowany[/U][/COLOR][/B] pies w typie, który znika w dniu lub dzień przed odbiorem. Oczywiście bez powiadomienia osób zainteresowanych i zaangażowanych. Mnie jest tylko przykro, że nie mogłam tydzień wcześniej. I mam nadzieję, że kiedyś dowiemy się prawdy co tak na prawdę stało się z psem
  5. no niestety - tak to tutaj jest, co drugi wątek przeradza się w dyskusje niezwiązane z tematem i nie zawsze miłe. Ale mam nadzieję, że czarnuszek jest zbyt mało popularny, żeby rozsiewać złe emocje. I przypominam - w Trójmieście i w Warszawie Bubuś ma zapewnioną partycypację w kosztach opieki weterynaryjnej i pomoc przy zakupie karmy w cenach hurtowych. Na razie tyle możemy
  6. no, te Ewy to dobre kobiety są...
  7. on jest w Orzechowcach? I czy w Orzechowcach jest tak samo jak wtedy, kiedy brałam stamtąd trzynogiego Batona, chyba w 2007 roku?
  8. super, tylko na razie nie ma co zawozić do schronu - Beata powie co jak z przekazaniem smarowidło - do soboty wytrzyma dziękuję to już zapłacone [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=fe5cd30f11ee2655"][IMG]http://images43.fotosik.pl/749/fe5cd30f11ee2655m.jpg[/IMG][/URL]
  9. moje już odcieczkowane odkąpane na hotelowanie toruniaka, ale tutaj jest tragedia [URL]http://www.dogomania.pl/threads/204669-Ok.3-miesięczna-shi-tzu-w-schroniskowym-kojcu.-Szukamy-dt[/URL]...
  10. możesz, ale - fakturę mamy tylko za badanie wymazu z ucha, obfocę ją wieczorem faktura z lecznicy nie jest jeszcze przygotowana, może będzie gotowa razem z tym smarowidłem
  11. dziewczyny - kupujcie Purine Proplan z łososiem dla dużych psów Dostanie ją jak skończy się royal Preparat do ucha ma zamówiony - OTOMAX (39,00 zł.) tylko jest problem z odbiorem i dostaczeniem do schronu - do stosowania raz dziennie, więc super wizyta u weta kosztowała 143 zł. wymaz, jak pisałam wcześniej - 49,68
  12. a damy radę znaleźć taki w okolicy? To szukajmy wydatki: - wetrynarz (2 kg karmy hypoalergenic , morfologia i biochemia) - może być około 100 zł - nie ma faktury - wymaz z ucha - 49,00 zł. - karma - jeszcze nie kupiona, bo na razie mamy (więcej niż te 2 kg oczywiście)
  13. to nie Hilton - to schronisko W każdym schronisku znajdzie się osrany czy zagrzybiony pies - i na podstawie jego zdjęć należy oceniać pracę ludzi i stan schronu? Harłacz też ma piękne zdjęcia rabatek przed boksami w necie i co z tego? A ja mam zdjęcia szamba w jego boksach i martwych psów - i co z tego? Amstaffy (w typie) - copisałam tutaj na wątku - nie są w tragicznej sytuacji, mają opiekunów spoza schroniska. Żadna bullowata czy astowata organizacja nie interesuje się tymi psami i nie pomaga im. Ich życie nie wisi na włosku, każdy ma osobny boks w wybiegiem. jest wątek poświęcony psom z Promyka prowadzony przez wolontariuszy niezwiązanych z Fundacją, a właściwie to nie wiem przez kogo, bo jest anonimowy. Bazylka - jutro zadzwonię do naszego weta guru - co dalej. On coś mówił o tym leku. Może też Pani doktor ze schroniska będzie miała jakiś pomysł. Wiem, że sama pisałam żeby nie porównywać diagnostyki i leczenia psów domowych i schroniskowych, ale - szicior ze schronu, który jest u mnie też ma syf w uszach. Jak tylko zauważę, że śmierdzi - to reaguję. Najpierw waliłąm w niego oridermyl, ale jeden doktor wet. starej daty zaproponował mi nie drogi antybiotyk a taki płyn za 3 zł - BORASOL. Oczywiście pełna sceptycyzmu (co to za szit za 3 zł.) kupiłam. Stał ze 2 tubki oridermylu i doczekał się. Laski - rewelacja. Jak poczułam, że ucho jest ciepłe i śmierdzące - wyczyściłam je a potem nalałam do małżowiny ok 0,5 cm tego płynu. Trzy dni lałam 2 razy dziennie + czyszczenie + wycieranie całej małżowiny wacikiem. Super efekt. I jeszcze smarowałam rozdrapane rany (alergia na royal canin veterinary obesity) - po dwóch przemyciach zaczerwienie zeszło, po 2 dniach pies przestał się drapać (przy jednoczesnym odstawieniu karmy) - to taka ciekawostka wetrynaryjna bo wiem, że natychmiastowa reakcja przy psie w schronisku jest raczej niemożliwa Co do DT - jestem przeciwniczką płatnych domów tymczasowych, które nie wystawiają rachunków. I nie kryję się z tym, choć niektórym domom nie można niczego zarzucić. Mamy takie dwa dobre domy - ale tam Bazylki nie można dać, bo jest tam po kilka psów. Poza tym - nie mamy pieniędzy i do płatnych dt dajemy tylko psy, których stan zdrowia (fiz bądź psych)jest zagrożeniem dla ich życia. Nie znamy żadnych bezpłatnych dt w trójmieście, a poza trójmiastem to w grę wchodzi raczej tylko adopcja acha - kwestia karmy można przelać pieniążki na konto z dopiskiem Bazylka a można też kupić po prostu karmę jak ustalimy jaką. Nie pali się w tej chwili ps. - widziałam Cię w sobotę jak "ciągnęłaś" Bazylkę. Szukałam tych sziciorów po polach
  14. tylko, że żadna z osób bywających w Promyku nie napisała, że schronisko jest super czy jakiekolwiek inne. i przeszłość - bo wiosna jest temat oceny schroniska i oceny DT jako przedstawicielka Fundacji uważam za zamknięty nie jesteśmy pracownikami schroniska a DT nie ma Psem nie jest nikt zainteresowany a na wątku rodzą się jakieś niezdrowe sytuacje i licytacje
  15. nie ma co rozwodzić się nad wyższością Dt nad schroniskiem, bo są różne DT i różne schroniska. I gwarancji nigdy nie ma na nic Styropian jest super pomysłem Gronkowiec nie jest śmiertelny - ustalą leki i Bazylka je dostanie. I tak jak pisze E. - każdy go ma, a jak się gorzej czuje to wtedy atakuje. I właśnie teraz jest czas ataku. Karma też jest a potem będzie. Ona nie jest cały czas chora - na ponad dwa lata w schronie to jest jej pierwsze załamanie, więc chyba Bazylka nie jest psem, który wymaga natychmiastowego zabrania ze schroniska w celu lecznia, ratowania życia. Są psy w większej potrzebie i są ludzie, którzy wezmą na siebie ryzyko oddania psa do dt. Poza tym, nie oszukujmy się - nie jest psem wybitnie adopcyjnym, więc w dt mogłaby utknąć na baaardzo długo zabierając tym samym szansę psom w krytycznej sytuacji. jakoś nikt nie pyta o nią - więc tyle co wiemy, to chyba i tak nadto. Najważniejsze - powinna być jedynym psem w domu - nie jest agresywna, ale jest najważniejsza i będzie starała się to wyegzekwować Bazylka mieszka w boksie z wybiegiem zewnętrznym - załatwia się na zewnątrz - w boksie, ale na wybiegu. Tam gdzie śpi generalnie nie sika - chyba, że jest bardzo zimno wietrznie i śnieżnie. Nie rozwala posłań po całym boksie, nie gryzie łóżka (ma plastikowy kojec do spania wyłożony posłankami). Pracownicy schroniska raczej nie wyprowadzają psów, więc muszą czekać na osoby odwiedzające, więc wychodzą sporadycznie - nie dotyczy psów z boksów zewnętrznych i ze szpitala
  16. na miesiąc? A potem co? z powrotem do dziewczyny czy do kolejnego hoteliku? Czasem przewożę psy ze schronisk do innych miejsc, ale jak to z transportem bywa - psy czekają u mnie i po dwa tygodnie na dalszy etap podróży - przyzwyczajają się i znowu przeżywają traumę kolejnego miejsca. Czasem biorę psy na leczenie, przetrzymanie - to samo - przyzwyczajenie i kolejne rozstanie. Nie chodzi tu o mnie - bo ja wiem, że one są tymczasowo - ale o te psy. Czas akceptacji nowego miejsca i przyzwyczajenia się do niego to około 7 dni - przy zapewnieniu psu lepszych warunków niż miał w miejscu z którego go zabrano. Pamiętajmy o tym zanim zdecydujemy się pomóc
  17. wymaz z ucha: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=fab3b994bf5a743f"][IMG]http://images43.fotosik.pl/741/fab3b994bf5a743fm.jpg[/IMG][/URL] po kliknięciu - zdjęcie otworzy się royala dla alergików je od czwartku, 2 kg kupione w lecznicy (nie wiem ile kosztował, nie ma jeszcze faktury). Mamy jeszcze zapas na 2 - 3 tygodnie. potem trzeba kupić, ale może uda się jakąś tańszą, np z łosiem dla psów wrażliwych - Bazylka nie jest psem, który miał co jakiś czas objawy alergiczne, więc nie jest to stan przewlekły czy chroniczny, alergia ujawniła się po raz pierwszy - organizm musiał być osłabiony. Więc jest duża szansa, że jak ja teraz wzmocnimy - to potem wystaczy zwykła karma wynik wyślę do doktora i lekarza schroniskowego nie stać nas na dom tymczasowy
  18. nie hura, bo mam pocieczkową tybetkę w domu i jeszcze ją psy ciut wąchają, ale tylko ciut, więc jak ją wykąpię, to może jakoś będzie. I owczarka Kaloszka nie będzie - więc zamieszanie mniejsze i na 95 % mam miejsce na hotelowanie na ten kolejny tydzień w krainie jezior, tylko czy nie zwariuje od tych pdróży?
  19. na tym sianku to wygląda na rupiecia i już ty - Osa, wiesz, że ja się do Was boję jechać... głupio z tym weekendem u mnie wyszło, ale przyszły już mam w pracy zaklepany - więc jak nie będzie innego rozwiązania to - jadę
  20. Martwica jest na samym koniuszku ogona - tam gdzie jest on taki bez włosa, za każdym razem jak Bazylka zaczyna pokrwawiać z ogona zmiany przesuwają się ku górze - pokrwawia w wyniku uderzeń i tych zmian martwiczych - tam są pomiażdżone naczynia krwionośne, które nie reagują prawidłowo. Pokrwawianie pojawia się okresowo i stopniowo zmienia się zajęty zmianami obszar. W razie wątpliwości można zapytać się lekarza. O częstotliwość czyszczenia uszu też. Czyszczenie ma na celu usunięcie z ucha wydzieliny, podanego lekarstwa, brudu - aż do pierwszej krwi nawet. Dopiero na takie ucho stosuje się lek - może inni lekarze mówią inaczej, ale Bazylka nie była u innego lekarza, tylko u takiego co mówił dwa razy dziennie. Jeżeli nie spróbujemy z dietą eliminacyjną - to nigdy nie dowiemy się na ca ma alergię. Nikt nie jest rzecznikiem określonej karmy i nikt się nie upiera że to ma być Royal a nie biedronka. Na razie mamy Royala - potem damy tańszą dla psów wrażliwych - jeżeli nie poskutkuje ta tańsza, będziemy próbować dalej. Zawsze można zrobić testy. Akurat podawanie karmy jest najpewniejsze w schronisku. Teraz tylko od osób odwiedzających i wyprowadzających zależy czy podadzą jej coś innego. Ale i tak do końca nie będziemy mieć pewności czy jej stan - o ile nie ulegnie poprawie - jest wynikiem źle dobranej karmy czy "litościwych" osób. I proszę - nie można porównywać diagnozowania, leczenia psa domowego i psa ze schroniska.
  21. jaka dumna jest na tych Waszych zdjęciach... Abra i Osa - moja cała rodzina dzięuje Wam za dom dla niej z uwagi na moją nieuleczalną słabość do starych "rupieci". Pilny transport na trasie Gdańsk - Warszawa do dnia 02.04 lub 3.04 - Kętrzyn - Warszawa lub DT na 5 dni w Kętrzynie dla plaskatego śmierdziela
  22. [quote name='champadevi']nikt nie chce przygarnąć maluszka ?:([/QUOTE] to nie tak, że nikt nie chce. Gdzieś na pewno jest ktoś akurat dla niego stworzony, tylko musimy go poszukać. A nasze domy czy "pekińczykarnie poczekalnie" nie są z gumy niestety Zrób czarnuszkowi ogłoszenie na lokalnych portalach ogłoszeniowych, tak wiem - niewyjaśniona sytuacja - zrób zdjęcie psa na trawce stojącego, na czerwonym kocu - nie pisz skąd i gdzie jest - tylko informacja, że starszy piesek do adopcji, oddania bez wdawania się w szczegóły. Jak ktoś zadzwoni - to po pytaniach będziesz wiedziała czy rozmowa jest bezpieczna. Zaszczep psa i wyrób mu książeczkę na swoje nazwisko
  23. Adwokaci, prawnicy i kasa - to w walce z ludzkim okrucieństwem wobec zwierząt nie wszystko. Potrzebni są świadkowie, same zdjęcia, filmy czy obdukcje weterynaryjne nie wystaczą przeciwko słowom oprawcy. a teraz Bazylka: krew - bardzo dobrze, choć troszke niskie parametry czerwonych ciałek, ale mogą one wynikać z walki organizmu z... no właśnie - Bazylka walczy z alergią - widać to po całym jej organiźmie - opuchnięte oczy, błony śluzowe, palce - konieczna jest dieta eliminacyjna, czyli Royal Canin Veterinary hepatic [B]BAZYLKA NIE MOŻE JEŚĆ NICZEGO INNEGO. POD GROŹBĄ PACYFIKACJI - NIE DAWAJCIE JEJ NAWET PÓŁ CIASTKA[/B] [B]BARDZO PROSZĘ[/B] Jeżeli po zastosowanej diecie eliminacyjnej jej stan nie porawi się - będziemy szukać dalej, ale na razie nie ma do czego się przyczepić. uszy - uszy są zafajdane niemiłosiernie ale nie ma sensu robić niczego, jeżeli nie będą czyszczone i zakraplane lekami minimum dwa razy dziennie. Przewód słuchowy jest obrzmiały, ale otwarty, w tej chwili nie ma stanu zapalnego, po prostu jest grzyb i stan zapalny może się w każdej chwili uaktywnić. Pobraliśmy wymaz i zawiozłam do laboratorium - wynik najwcześniej w poniedziałek, wtedy ewentualnie dobrane zostaną leki. Można odwlekać zapalenie czyszcząc uszy, ale jakoś tego w obecnych warunkach nie widzę. uszy zostały wyczyszczone na żywca bez użycia siły - trzeba je naciągnąć i wtedy wchodzi szpatułka bez problemu Ogon - końcówka ogona jest martwa - w domowych warunkach osłania się ją opatrunkami i chronić przed uderzeniami (tak miała Semi Kasi i moja Ira) - w warunkach schroniskowych - najlepiej amputować końcówkę to chyba wszystko
  24. to jest ten sam dział - czyli psy w potrzebie - psy znalezione/do adopcji musisz napisać do moderatora prosbę o przeniesienie wątku z działu mazowieckie do ogólnych adopcji jakoś nie potrafię tego jaśniej wytłumaczyć moderatorzy psów w potrzebie: [LIST] [*][URL="http://www.dogomania.pl/forums/members/18741-jefta"][COLOR=#00bb00][B]jefta[/B][/COLOR][/URL] [*][URL="http://www.dogomania.pl/forums/members/78-zaba14"][COLOR=#00bb00][B]zaba14[/B][/COLOR][/URL] [*][URL="http://www.dogomania.pl/forums/members/6221-misiaczek"][COLOR=#cc2200][B]misiaczek[/B][/COLOR][/URL] [*][URL="http://www.dogomania.pl/forums/members/2477-Saint"][COLOR=#00bb00][B]Saint[/B][/COLOR][/URL] [*][URL="http://www.dogomania.pl/forums/members/13012-Anashar"][COLOR=#00bb00][B]Anashar[/B][/COLOR][/URL] [/LIST] wrzuciłam go na stronę naszej Fundacji, ale lekko nie będzie Tu musi pojawić się jakiś miłośnik starszego psa
  25. z adopcjami psów typie ast czy inne bojówki jest problem - że albo ludzie się boją albo przychodzą jakieś porąbańce. A te astowate z Promyka to nie są złe psy, nie są po walkach, z tych kilkunastu dwa wykazują się nadmierną agresją w stos.do innych psów, są zrównoważone, dobre dla ludzi. I przede wszystkim mają z ludźmi stały kontakt - co jak co, ale lobby astowe jest prężne (choć nie ma nic wspólnego z fundacjami zajmującymi się bullowatymi) i otacza te nasze krokodyle opieką. Psy wychodzą na sapcery, bawią się, są "temperowane" gdy zachodzi taka potrzeba - siad, nie ciągnij, nie skacz itp. To nie są dzikie zwierzęta wypuszczone z klatek - tylko psy, którym ktoś poświęca czas. Każdy pies marnieje w schronisku, ale one drastycznie potrzebują kontaktu z człowiekiem. Pozostawione same sobie dziczeją i stają się niebezpieczne, z dnia na dzień tracą szansę na adopcję A Bazylka będzie jutro zła - bo nie dostanie śniadania, a ona tak bardzo uwielbia jeść
×
×
  • Create New...