-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Beatrx
-
każdorazowo przerywanie szczekania i nagradzanie za cisze. pies zaczyna drzeć japę to ostre "NIE", cisza, pochwała, nagroda i tak do skutku. musicie mu po prostu pokazać wyraźnie, ze nie życzycie sobie szczekania.
-
te psy, żyjące luzem muszą być spokojne i nieagresywne, bo w przeciwnym razie zginą. one wiedzą, ze stado jest ich siłą i się podporządkowują. każdy zna swoje miejsce, a przez życie razem doskonale uczą się mowy ciała innych psów i dlatego żyją w harmonii. a psy miejskie nie mają okazji żyć non stop w psim stadzie i zwyczajnie mogą nie potrafić się zachować.
-
[quote name='sta95chu95'] Kolczatki tez odpadaja, nie jestem ich zwolennikiem. Polecam ci kantar. [/QUOTE] kantar jest gorszy od kolczatki... Patisa, ja bym to rozdzieliła normalnie na dwie komendy: jedna wystawowa, gdzie ciągnie, a druga spacerowa, gdzie ma iść grzecznie. ona nie musi odróżniać tego, co ma na sobie, wystarczy żeby słuchała się komend. szelki działałyby na tej samej zasadzie, jeśli chcesz żeby później na nich ciągnęła, też musiałaby mieć komendę na spacer i komendę na ciągnięcie. i zamiast drzewka rób obrót o 180stopni i idź po prostu w drugą stronę, a jak psisko zluzuje smycz to chwal i nagradzaj. nakręć ją na zabawkę, moze to być szarpak, może to być piłka na sznurku i jak wychodzicie za bramę to zawsze ją miej przy sobie i na widok innego psa zaczynaj się z nią bawić. będziesz miała wtedy sytuację, kiedy psica na widok psa będzie patrzyła się na Ciebie wzrokiem "pańcia dawaj tę zabawkę, bo piesek":evil_lol:
-
pewnie, ze chopo jest okej. to ze wygląda na duży na pysku nie ma znaczenia, najważniejsze że pies się w nim dobrze czuje.
-
musisz być bardziej uparta od niego;) z tym łózkiem to tak jak mówiłam, naucz go wskakiwania i zeskakiwania na komendę i będzie dobrze:)
-
[quote name='LadyS']Z wstążką ja to się obawiam, że właśnie więcej osób bedzie podchodzić do takiego właściciela i psa, żeby zapytać, co to jest :diabloti:[/QUOTE] albo ktoś będzie podchodził do pieska, piesek nieładnie się zachowa a potem pretensja do właściciela, że przecież piesek nie miał wstążeczki to powinien być grzeczny i chętny do kontaktów z całym światem:evil_lol:
-
[quote name='kelsisko'] Argument, że pies jest mały i dlatego puszcza się go luzem bo duży może go zjeść do mnie trochę nie przemawia. Bo jeśli osoba z małym psem ma prawo zakładać, że duży to agresor - to ja mam prawo zakładać, że mały to wściekły podbiegacz. [/QUOTE] w opisanym przypadku nikt nie zakładał, ze duży pies jest agresywny, bo to był po prostu fakt...
-
[quote name='martulaa88']jesli chodzi o karę ze smyczą , to jest to bardziej kara za nieposłuszeństwo i żeby pies się uspokoił wtedy niby jest spokój ale jak się go spuszcza ponownie jest podobnie:( [/QUOTE] w sensie, ze jak pies się nie słucha czy coś to go na smycz zapinasz jak jesteście na spacerze? to błąd. zapięcie na smycz pies ma kojarzyć pozytywnie, bo inaczej będzie wam uciekał i nie podejdzie jak go zawołasz, bo będzie wiedział, ze wtedy jest koniec spaceru. jeśli chcesz, żeby pies do Ciebie przychodził zawsze i wszędzie musisz być dla niego atrakcyjna. na spacer zabieraj ze sobą psie żarcie np. jakieś psie ciasteczka, podrobione na malutkie kawałeczki i wołaj go co jakiś czas, a jak przyjdzie to chwal i dawaj żarełko. do tego ćwicz z nim komendy i też nagradzaj. niech spacer będzie pracą, a nie bezmyślnym bieganiem i wąchaniem trawki. to o czym ja mówiłam przy zapinaniu na smycz to nie ma być kara tylko sprawowanie kontroli nad psem jak pies jest w domu i wchodzą goście. musisz psa zapiąć ZANIM goście wejdą a smycz ma służyć wyegzekwowaniu tego, zeby psisko nie poprzewalało gości;) [QUOTE] jak oduczyć mojego psa gryzienia np. własnie koca który leży na łóżku czy też kołdry - od razu mówię,że różnego rodzaju kości, gryzaki odpadają bo to kompletnie nic nie daja.[/QUOTE] całkiem prosto: za każdym razem jak pies próbuje gryźć cokolwiek, co do gryzienia nie jest przeznaczone (nieważne czy to koc, kołdra, poduszka, rękawiczka, but czy cokolwiek innego) mów ostro i krótko "NIE" albo "FE" czy inne słowo, które Twój pies zna jako "zaprzestań tej czynności natychmiast niedobry pieseczku" i jak przestanie to go pochwal, podstaw mu pod pychol coś co gryźć może i jak to coś ugryzie to też go pochwal. a jak nie będzie chciał gryźć nic innego to zamiast podstawiania mu zabawki do gryzienia daj mu w nagrodę za zaprzestanie gryzienia jakiś smakołyk. i pamiętaj, że to musisz robić zawsze, nie ma opcji zebyś choć raz mu ustąpiła. jeśli się nie posłucha to po prostu wyciągnij mu to z pyszczka i jak będzie próbował wziąć to w zęby jeszcze raz to wyprzedź fakty i znowu powiedz ostre "nie". jak psisko jest uparte (a pewnie jest) to czeka Cię dłuższa chwila "zabawy", ale nie możesz mu ustąpić. z czasem ta próba sił się skróci aż do momentu, kiedy przestanie gryźć. tylko pamiętaj o konsekwencji i nagradzaniu zaprzestania gryzienia w początkowej fazie nauki. [QUOTE] Ahaa i jeśli chodzi o wczorajszą burę którą dałam mojemu psu ( piszę o tym przypadku że zaczął siadać i podawać łapę) doskonale wiedział chyba o co chodzi, ponieważ dzisiaj wchodził na łóżko patrzył się bokiem i podryzał mi koc powiedziałam krótkie NIE i poszedł.[/QUOTE] a za co oberwał? za wchodzenie na łóżko, ze tak się dzisiaj skradał? [QUOTE]Jeszcze jedno , czy Twoj pies był na szkoleniu? czy szkolony był sam w domu przez Ciebie indywidualnie???[/QUOTE] na szkoleniu nigdy nie był, bo a to czasu nie było, a to pieniędzy nie było, a potem już umiał podstawy, bo sama je wypracowałam więc stwierdziłam, ze i resztę sama zrobię.
-
[quote name='martulaa88']pies ogólnie bawi się cały czas, przynosi sam zabawki i każdy z domowników się z nim bawi, chowa mu właśnie zabawki. Tkwi w nim taki problem,że [B]wtedy kiedy chce to się słucha[/B][/QUOTE] sami go tego nauczyliście;) pies nie może decydować o tym, kiedy się bawimy a kiedy nie. zabawki maja być pochowane i wyciągać ma je ktoś z domowników jak chce się z psem pobawić, a po zabawie zabawkę należy natychmiast schować. zabawa ma być w nagrodę, za wykonanie polecenia. pies musi się nauczyć, że współpraca z człowiekiem jest fajna i opłacalna. jeśli pies ma wszystko "za darmo" to po co ma pracować?;) jeśli będziecie się z psem bawić kiedy to on ma na to ochotę to nie osiągniecie w psie posłuszeństwa, bo to cały czas on będzie decydował o życiu. na takie coś będziecie mogli sobie pozwolić dużo, dużo później, jak już psisko będzie w 100% posłuszne. np. ja mojemu psu mogę na takie coś pozwolić, bo już jesteśmy na etapie gdzie polecenia są wykonywane w 100%. [QUOTE]dzisiaj dostał ode mnie taki ochrzan że na każde moje podniesienie głosu siadał i od razu podawał łapę i próbował lizać[/QUOTE] bo psy na siebie nie krzyczą tylko załatwiają sprawę krótko i zwięźle;) psiak Ci cs'ował, bo nie wiedział o co Ci chodzi. nie wiedział, czemu krzyczałaś, ale wyczuł ze jest coś nie tak, więc Cię uspokajał. korekta ma być krótka i zwięzła, po korekcie natychmiast ma nastąpić przywrócenie psa do łask. tylko tak jak już mówiłam, musisz wiedzieć na 100%, ze pies zna komendę i wie, czego od niego wymagasz i po prostu Cię olewa. i za to olewanie ma być skarcony, a po wykonaniu komendy nagrodzony. [QUOTE] , drugim duuuzym problemem jest to że ostatnimi czasy rzadko bywam w domu i są z nim moi rodzice ( a pies niby najbardziej w domu uważa mnie) a oni pozwalają mu na wszystko i nie starają się go szkolić bo traktują go jako swojego synka;/ [/QUOTE] u mnie w domu szkoleniem psiska zajmuję się tylko ja. efekt? przy mnie aniołek, posłuszny w 100%, u reszty domowników posłuszny mniej więcej, ale nie na tyle żeby go np. ze smyczy luzem puścili. jak będziesz z psem pracowała to pies się Ciebie będzie słuchał. a że oni lubią jak im pies na głowę wchodzi to nic nie poradzisz;) [QUOTE] a ja mam duży problem bo np. robi wielki burdel brzydko mówiąc w moim łóżku bo wpada jak strzała i wszystko swoimi sprytynymi łapkami grzebie w nim;/ [/QUOTE] nie pozwalaj mu włazić na łóżko bez pozwolenia. pies może wejść tylko wtedy kiedy wyraźnie mu na to pozwolisz. noi oczywiście ma zejść natychmiast, na Twoje jedno słowo. w przeciwnym razie psu wchodzić na łóżko nie wolno, a tym bardziej wpadać jak strzała. to taka reguła, której musisz go nauczyć. nie zajmie Ci to dzień czy dwa, ale nawet i dłużej niż miesiąc, ale nie poddawaj się. [QUOTE]Kary ze smyczą nic nie pomagają[/QUOTE] a co to za kary? [QUOTE] może to też dlatego że jest to mieszanka husky'ego z owczarkiem i jest to pies z charakterem.. nie wiem:([/QUOTE] przecież owczarki to psy, które chcą być posłuszne tylko trzeba ich nauczyć współpracy z człowiekiem. husky są trudniejsze w prowadzeniu, ale to nie znaczy, ze nie da się osiągnąć u nich posłuszeństwa. praca, praca i jeszcze raz praca a będzie dobrze.
-
masz teraz w domu psiego nastolatka po prostu;) psisko dorasta i patrzy, na ile może sobie pozwolić, na ile może przesunąć granice. przede wszystkim musicie być konsekwentni i cierpliwi. pies skacze? to dać mu komendę "siad" i ją wyegzekwować, a za to nagrodzić i się z psem przywitać. wchodzą goście, pies szaleje to dać mu komendę, a jak głosem nie panujecie nad psem to niech ląduje na smyczy na czas wejścia gości. komendy ćwiczcie codziennie, co chwila czegoś od psa wymagaj i nie dawaj mu nic za darmo. skoro on nie chce za darmo pracować to nic tez za darmo nie dostanie;) nie dawaj mu jedzenia z miski tylko w ciągu dnia skarmiaj z ręki po porcji za wykonane komendy. każdą wypowiedzianą komendę egzekwuj, nie powtarzaj komendy po parę razy, tylko mów raz i wymagaj przestrzegania. o ile masz 100% pewności, że pies wie o co ci chodzi i komendę zna. możesz też go nagradzać zabawą, do tego naucz go aportowania i baw się w szukanie zgubionych przedmiotów np. jego zabawek. praca nosem zmęczy psisko i oduczy go kombinowania. i pamiętaj, ze wszystko jest do zrobienia, wymaga to jedynie czasu i cierpliwości;)
-
przecież te szczeniaki mają oczy zaropiałe:( to kundelki po prostu, z resztą bardzo zabiedzone, nie kupuj od nich psów, to trzeba zgłosić do TOZu a nie im jeszcze kasę pchać.
-
[quote name='cienkun'] ale trzeba sobie zdać sprawę, że ludzie mogą się bać, lub może ich to denerwować.[/QUOTE] trzeba zdawać sobie sprawę, że dwa 50-60kg agresywne psy, prowadzone przez kogoś kto nad nimi nie panuje i musi używać elementów krajobrazu żeby zapobiec tragedii mogą wzbudzić w osobie postronnej strach lub zdenerwowanie. skoro ktoś ma gdzieś to, jak ja się poczuje widząc agresora bez kagańca, z którym ktoś sobie nie radzi to z jakiej racji ja mam myśleć, co sobie ten ktoś poczuje widząc mojego psa luzem?
-
[quote name='cienkun']A nie lepiej nosić gaz łzawiący i wyjąć go z kieszeni na wszelki wypadek, widząc na horyzoncie agresywnego psa? Nie wiem, ja czuję się pewniej mając psa na smyczy niż licząc że może uda mu się uciec...[/QUOTE] nie mam gazu. poza tym nie daję zadnej gwarancji, ze w razie "w" byłabym w stanie go skutecznie użyć. ja mojego psa nie jestem w stanie obronić przed olbrzymim agresorem. obawiam się, ze i on nie da rady. ale zwiać przed takim cielakiem już da radę bez problemu, więc dla mnie rachunek jest prosty...
-
[quote name='cienkun']Nie da się uniknąć wszystkiego..[/QUOTE] ale pewnych rzeczy tak. mniejszy, zwinniejszy pies ma większe szanse przeżycia jak po prostu zwieje w przypadku ataku olbrzymiego agresora. a będąc zasmyczony taki pies już nie ma szans.
-
no właśnie. więc o co się czepiasz skoro sam łamiesz przepisy:cool3:
-
i nigdy psa ze smyczy nie spuszczasz?
-
[quote name='cienkun']To że pies jest wychowany jeszcze nie upoważnia do niezapiania go na smycz...[/QUOTE] czemu nie?
-
[quote name='filodendron'] Ogólnie to współczuję - ja mam niestety dwa tak "wychowane" asty w pobliżu. Jeden pan na nasz widok zmyka do klatki schodowej (nie wiem, on się chyba od tej klatki nie oddala dalej niż na parę metrów?) a druga pani w popłochu szuka drzewka, wokół którego mogłaby okręcić smycz :roll:[/QUOTE] to u mnie jest pani, która się ze swoim astowatym za samochodami chowa i tylko do mnie krzyczy, zebym szybciej szła zanim jej pies mojego zobaczy...
-
[quote name='cienkun']Być może mam mylne wyobrażenie o zaistniałej sytuacji... Ale jednak jak widzi się psa, zwłaszcza agresywnego, to [B]powinno sie wziąć psa na smycz[/B]. Dla bezpieczeństwa i dla spokoju drugiego właściciela.[/QUOTE] czemu? jak dla mnie to powinno się nie dopuścić do sytuacji, kiedy mój pies podejdzie do takiego agresora, czy nawet zbliży się w znaczący sposób do niego prowokując, a to akurat da się osiągnąć niekoniecznie łapiąc swoje zwierzątko na smycz. a właściciel agresora dla swojego spokoju powinien nad nim pracować i chociaż w kaganiec wyposażać, jak nad psem nie panuje a nie mieć pretensje do innych, że mają wychowane psy.
-
[quote name='cienkun']Ale ich nie zapięła na smycz widząc inne psy i jeszcze miała pretensje. To w istocie nie było ani kulturalne, ani mądre.[/QUOTE] a po co miała je zapinać jak wiedziała, ze i tak nie podejdą? a bez zapięcia na smycz były w większej odległości od agresorów?
-
[quote name='cienkun']Ja nie odwalam takich akcji...[/QUOTE] jakich akcji? toć nie psy a_niusi omal się nie zapluły, bo na horyzoncie pojawiły się inne pieski:roll:
-
[quote name='motyleqq'] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/854/img0084yqf.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/a/img854/9861/img0084yqf.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] pierwsza moja myśl: Etniasta robi siku z podniesioną łapą:evil_lol:
-
[quote name='Diora']Ta dyskusja jest bezproduktywna... :) Doskonale wiesz ile psów w Polsce jest[B] nierasowych i nieklasyfikujących się do wzorca. [/B] Osobiście nie znam [U]żadnej[/U] rasowej 'pokraki' (aczkolwiek CZASEM genetyka płata figle, wiem o tym). Wystarczy sobie porównać.[/QUOTE] i co z tego? to nie daje nikomu prawa do stwierdzeń w stylu "masz psa nierasowego i to dlatego ten kaganiec się dla niego nie nadaje". tylko o to mi chodzi, albo aż o to...
-
[quote name='Diora']Na pewno większe prawdopodobieństwo jest, że taki kaganiec nie będzie pasował na psa nierasowego niż rasowego, nie sądzisz? [/QUOTE] i owszem, co nie znaczy że na 100% nie będzie pasował na psa w typie. tak samo jak nie jest powiedziane, ze na 100% będzie pasował na rasowca. już nie mówiąc o tym, ze nigdzie nie jest powiedziane, że pies w typie nie spełnia wzorca. a Twoją wypowiedź odebrałam jako pewnik, że na psa w typie taki kaganiec pasował nie będzie, za to na rasowego już tak.