-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Beatrx
-
typowe zachowanie owczara, który jest puszczony samopas. jeśli właściciele nie zaczną z nim ćwiczyć posłuszeństwa i nie wychodzić przynajmniej na jeden dziennie, porządny spacer gdzie pies się zmęczy to najlepszym rozwiązaniem będzie oddanie psa do dobrego domu. możecie dzwonić na sm i policję, że pies zakłóca spokój, właściciel dostanie mandat, ale to sytuacji psa nie poprawi, bo pewnie wtedy nie będzie juz w ogóle wypuszczany albo coś gorszego mu się stanie. najlepiej by było porozmawiać z właścicielem, niech chociaż jedna osoba coś z tym psem robi, bo to szkoda zwierzaka.
-
[quote name='Hikaru'] Psu kupie karmę Brit extra large junior 18kg + jakies gratisy na allegro po 108zł znalazłam, gdzieś wyczytalam że to dobra karma dla szczeniaków dużych ras, a cena jest na tyle przystępna, że wydaje mi się to podejrzane... [/QUOTE] britt jest w miarę karmą, ale zobacz jakie ma po niej kupy: jeśli za duże, to lepiej zmienić karmę. mój jak jadł Britta, to kupy robił masakrycznie duże, więc mu zmieniłam na inną.
-
[quote name='aleshua'] bo podejrzewam, że losowe wydawanie komend typu siad, leżeć, łapa czy zostań i nagradzanie, to żadne ćwiczenia. [/QUOTE] źle podejrzewasz;) takie rzucanie komend rozwija psa i rozwija waszą wątłą, póki co więź. w ten sposób uczysz psa, że słuchanie Ciebie się opłaca. już nie mówiąc o tym, że uczysz psa znaczenia określonych słów. powtórzysz sto razy dziennie komendę "siad", ona automatycznie zostanie w psiej głowie i po trzech miesiącach takiego powtarzania możesz już liczyć na to, ze pies to zrobi bez oczekiwania na smakołyk. jedynie pamiętaj o tym, że psa trzeba pochwalić ZAWSZE, jak zrobi coś co nam się podoba. pisałaś dalej o problemach na spacerze: to teraz wyobraź sobie, że chcesz psa zapiąć na smycz i zamiast za nim biegać i go zaganiać w róg po prostu szeptem mówisz siad, a ona siada i czeka aż podejdziesz;) tego nie nauczysz jej poprzez ganianie po podwórku czy zabawę z drugim psem, a właśnie powtarzanie tej komendy niemalże do znudzenia. [QUOTE] Czy wg Was powinnam mimo wszystko tę bułkę zabrać, czy w takiej sytuacji też próbować wymienić bułkę na coś innego? [/QUOTE] wymienić. nie zabierać na siłę, póki pies Ci nie ufa. generalnie jeśli pies pokazuje zęby i na serio chce ugryźć to należy tak rozładować sytuację, aby uniknąć w tym momencie pogryzienia, ale potem trzeba wypracować rozwiązanie, czyli w tym wypadku nauka komendy "puść". że już nie wspomnę o oduczeniu kradzieży;) [QUOTE]Uznałam to za przejaw agresji, a agresji agresją się nie zwalcza (o ile krzyknięcie i pacnięcie to już agresja). Ignorancja w stosunku do psa jak czytałam jest jedną z dotkliwszych kar, taką wiec też chciałam zastosować. [/QUOTE] tylko, ze ona kompletnie nie rozumiała o co Ci chodzi. psy się na siebie nie obrażają. w momencie przewinienia następuje błyskawiczna kara, czy to poprzez warczenie (tak jakby nasz krzyk) czy poprzez ugryzienie zębami (nasza korekta). tutaj miałaś tego przejaw: suce się nie spodobało dziecko, chapnęła i odeszła, nie chciała dalej konfliktu. przy Twoim ignorowaniu tego ona się uczy, ze ma prawo podporządkowywać sobie Twoje dziecko. a to juz jest niebezpieczne, bo psie zęby są ostre, a skóra dziecka cieniutka i łatwo o tragedię. generalnie pies musi wiedzieć, co jest dobre (a więc dużo pochwał, nagrody wybiórczo jak pies robi to co nam się podoba, co akceptujemy), a co złe (czyli krótkie, ostre "NIE", czy inna korekta, dostosowana do danego psa i sytuacji). ignorowaniem niczego dobrego jej nie nauczysz. [QUOTE]Bo mizianie, drapanie i głaskanie psa (zwłaszcza gdy mu się podoba) jest bezwzględnie poświęcaniem mu czasu. [/QUOTE] ale to już wiesz, ze takie poświęcanie czasu jest bezproduktywne. owszem, miło jest tak wymiziać pieska, ale najpierw piesek musi popracować, ruszyć głową, a dopiero potem dostać z waszej strony czułości. [QUOTE] a wygląda to tak, że ona idzie kilka metrów przede mną gdzie chce, ja idę za nią i póki podstępem jej nie zagonię w jakiś róg to jej nie złapię. Jeżeli traci nas z oczy to przybiega. [/QUOTE] nie pozwalaj jej odchodzić samopas. na dalej niż 2metry może od Ciebie odejść jedynie za aportem, takto ma się trzymac blisko. i do tego są potrzebne te losowo rzucane komendy;) dajesz jej siad co chwila, waruj, wstań, odchodź parę kroków i dopiero ją puszczaj, ucz ją przywołania, uciekaj jej, niech Cię goni, niech przynosi Ci "zgubioną" rękawiczkę, po prostu cały czas coś z nią rób. w ten sposób suka Ci nie ucieknie, no bo po co? pies ucieka, bo mu się kojarzy przyjście do człowieka z nudą: ot, zapięcie na smycz i powrót do domu. a świat taki ciekawy. bądź dla niej najbardziej interesująca na świecie, do tego naucz ją, ze "do mnie" oznacza przyjście i nie będziesz miała problemu z uciekającym psem. póki co możesz kupić linkę 10metrową, którą przyczepisz do szelek i ona będzie się za nią ciągnęła i w razie czego nadepniesz ją i masz psa pod kontrolą. [QUOTE]czasem też skaczemy przez leżące na podwórku kłody (Tajga się boi...).[/QUOTE] a podchodzi do tych kłód normalnie? obok nich przechodzi? ja bym zaczęła od przebiegania z jednej i drugiej strony kłody, a jak już to będzie robiła bez problemu to rozpęd i skok razem z nią, z komendą "hop". [QUOTE]W końcu odniosę się do szkoleniowca, którego jednogłośnie polecacie. Też uważam, że taka osoba by nam się przydała. Wczoraj robiłam też małe rozeznanie i tyle tylko, ze doszukałam się kontaktu do osoby z Nowego Dworu Mazowieckiego (najbliżej Ciechanowa), współpracującej z Wesołą Łapką. Jeżeli do stycznia 2013 nie będzie zmian lub nastąpi pogorszenie to już postanowiłam, że się skontaktuję z p.Arletą. Wcześniej z przyczyn osobistych niestety nie mamy szans na zatrudnienie szkoleniowca. [/QUOTE] a do Warszawy nie dacie rady? do Agnieszki Boczuli? to będzie sto razy lepsza opcja niż Wesoła Łapka. ogólnie starajcie się unikać szkół, gdzie króluje "jedyna słuszna metoda", nieważne czy pozytywna czy jeszcze jakaś inna.
-
katlis, a może tak mniej agresji a więcej pomocnych rad? po to właśnie, żeby ten szczeniaczek nie był później agresywny czy nie wylądował w schronie i nie trzeba go było ratować?
-
choinkę to musicie dobrze zabezpieczyć na dole, żeby nie dało jej się przewrócić, bo macie niemal pewne, że kota zainteresuje;) a takie problemy jak wy to ma sporo ludzi. ja tez jak wzięłam psa to miałam momenty załamania, sądziłam, ze mój pies mógł trafić lepiej niż do mnie i takie tam. a potem przeszło;)
-
ale tu nie o morze chodzi, tylko pola z rzeką i stąd rybacy:)
-
[quote name='engelina_88']Dziewczyna miała chwilę zwątpienia, słabości, nawet paniki może, chciała się wyżalić, poradzić, napisała na forum i stąd ten wątek. [/QUOTE] o to to, też mam właśnie takie wrażenie. pierwszy post - dla mnie obraz totalnego nieładu i najlepszą radą jest oddanie zwierząt. przedostatni post - jak dla mnie opis standardowej sytuacji, jaka jest w wielu domach.
-
no dla mnie rybak jest ubrany w ten strój cały, kalosze, zielony płaszcz, kapelusz, no ale może mam złe wyobrażenia o takich ludziach:cool3:
-
takie chapnięcie synka oznaczało korektę jego zachowania. po prostu suce się to nie spodobało i rozwiązała to w psi sposób. to nie była agresja, bo gdyby tak było to przynajmniej do szycia dziecięcej głowy byście musieli jechać. po prostu w waszym domu pies nie czuje się podporządkowany. musicie zacząć z nią ćwiczyć posłuszeństwo, nauczyć oddawać rzeczy które je na zasadzie wymiany, musi oddawać je na komendę, a nie przez wyrywanie jej z pyska. to, ze pieski się bawią między sobą nie rozwiązuje sprawy, bo przede wszystkim powinny ćwiczyć ze wszystkimi domownikami komendy. z dzieckiem także. proponuję wizytę szkoleniowca u was w domu, tak zeby zobaczył sytuację na żywo i na żywo udzielił wam rad, tak aby cała rodzina była zadowolona.
-
[quote name='Czaki'] A no, są to łąki mało uczęszczane (rzeka stąd rybacy), [/QUOTE] to weź psisko na smycz, w kieszeń nawsadzaj smakołyków, zabierz mu jakąś zabawkę, którą kocha i udaj się "na ryby":cool3: ćwicz posłuszeństwo w odległości od spokojnie łowiącego rybaka, z czasem przesuwaj się coraz bliżej i bliżej, jak widzisz że pies nie ma problemu ze zmniejszaniem odległości to przybliżaj się dalej. dobrze jakbyś ugadała z rybakiem wcześniej, że ćwiczysz z pieskiem, poprosiła o pomoc czy by nie mógł poolewać totalnie Twojego psa jak wy będziecie w pobliżu. oswój go z widokiem dziwnie branego człowieka, bo to może w tym jest problem, a nie w rowerzystach samych w sobie. a w korekcie najważniejsze jest to, że ma być krótko, zwięźle i idealnie na temat. a po niej ma być momentalnie przywrócenie pieseczka do łask, czyli danie komendy do wykonania i nagroda.
-
zmieniaj kolejność po prostu. "Shelti, daj łapkę", grzeczny piesek i koniec. za jakiś czas "Shelti, daj głos", grzeczny piesek i koniec, potem sobie wyrwij inną komendę i sprawdzaj po kolei, czy on wie o co Ci chodzi, a czy przypadkiem nie nauczył się schematu.
-
oddaj te zwierzaki, póki są młode i jeszcze się do Ciebie nie przyzwyczaiły. poczekaj do końca dni świnek, odchowaj trochę dziecko, niech zmądrzeje i dojdzie do wieku, gdzie da się mu wytłumaczyć, że zwierzątek nie należy męczyć i nie będzie Cię aż tak absorbowało i wtedy przygarnij JEDNO zwierzątko, najlepiej kotka, którego nauczysz korzystać z kuwety. i jak z kotem będzie okej, to wtedy przygarniesz pieska i jego nauczysz czystości.
-
[quote name='Przemyslaw469'] Szukam domu dla 9 miesięcznego rasowego Amstafa z Chipem[/QUOTE] stąd moje przypuszczenia, że pies rasowy, bo niektórzy hodowcy zamiast tatuować to psy chipują.
-
skontaktuj się z hodowcą, skoro to rasowy pies. każdy dobry hodowca zaoferuje swoją pomoc w znalezieniu nowego domu, ewentualnie przygarnie swoje psie dziecko.
-
tylko przed zabraniem na smycz korekta słowna: krótkie i stanowcze NIE, i zabranie psa, do tego komenda równaj i nagroda za wykonanie. niech wie, ze żebry sa nieopłacalne, bo i tak nic nie dostanie, a żarełko jest u pańci;) a on Ci nie zaaportuje za samą możliwość pobiegnięcia aportu? czyli smaka nie dajesz w ogóle, jedynie psa chwalisz i pozwalasz mu pobiec drugi raz po aport? ale ogólnie dobrze rozumiesz. chodzi o to, żeby dawać smaka wybiórczo, tak żeby pies pracował dla pracy, a nie dla żarcia. bo w momencie gdy żarcia nie masz, a pies robi tylko dla żarcia to nagle nie ma posłusznego pieska;) a takto jak mu dajesz nagrody wybiórczo to nakręca się samym oczekiwaniem.dobrze też jest dawać różne nagrody, tak żeby pies nie wiedział co tym razem go czeka i tym większą chęć miał na nagrodę. to coś w stylu oczekiwania dzieci na prezenty od mikołaja. tez nie wiadomo co się dostanie, a samo oczekiwanie dzieciaki nakręca. i radziłabym Ci nie ćwiczyć jednej komendy w kółko, tylko zmieniać je sobie np. siad, pochwała, waruj, pochwała, zostań, Ty odchodzisz parę kroków, wracasz, chwalisz i nagradzasz.
-
[quote name='Puchate_uszy'] Ale pytanie, czy jesli ja siedzę przy biurku, a on wskakuje na łóżko, w celu wypoczynku (choć go tam nie zapraszałam), to powinnam mu mimo wszystko nakazać zejście, czy też to już nie ma wpływu na jego "siadanie na mnie" i inne nieporządane zachowania w łóżku i mogę mu odpuścić? ;)[/QUOTE] na łóżko wchodzimy TYLKO za pozwoleniem. oczywiście jak Cię tam nie ma, a widzisz że on się szykuje do łóżkowania to możesz go tam zawołać, ale ogólnie pamiętaj o konsekwencji. jeśli będziesz mu pozwalała tak o sobie wskakiwać jak Cię tam nie będzie to on będzie to wszystko przenosił na inne sytuacje i będzie próbował, a nóż widelec tym razem uda mu się wskoczyć jak i Ty siedzisz.
-
Pies w typie Rottweilera - potrzebne zezwolenie???
Beatrx replied to puma08's topic in Rasy 'agresywne'
tak samo jak udasz się do urzędu, mówiąc, ze masz psa z listy to zażądają udokumentowania pochodzenia;) inna sprawa jest taka, że w niektórych gminach przepisy dotyczące obowiązku chodzenia psa w kagańcu są rozszerzone i na psy w typie rasy. -
Mieszkanie i przeprowadzka z psem - pomocy !!
Beatrx replied to trueStory's topic in Lęk seperacyjny
[quote name='trueStory']ojciec w dodatku twierdzi, że to nie w porządku wobec psów które mieszakają juz tam na działce, że jeden pies będzie mógl byc w domu a dwa nie. [/QUOTE] ale psy to nie ludzie i nie rozważają tego w ten sposób. jego psy już nawykły od małego do mieszkania na dworze i nawet im do głowy nie przyjdzie ładować się do domu. one nie będą siedziały i rozpaczały nad niesprawiedliwością tego świata, bo wasz piesek wszedł, a one nie;) dla mnie najlepszą opcją jest właśnie wpuszczanie psa tylko do was i umówienie się, że np. do kuchni i łazienki pies tez nie ma wstępu. -
zapobiegaj zafiksowaniu. nie dawaj psu okazji do żebrania u innych i nie pozwalaj na to, żeby był przez kogokolwiek karmiony. zamiast tego Ty mu dawaj komendy do wykonania i nagradzaj smakiem dopiero na koniec sesji, a nie w trakcie.
-
Mieszkanie i przeprowadzka z psem - pomocy !!
Beatrx replied to trueStory's topic in Lęk seperacyjny
seter irlandzki nie nadaje się do mieszkania na dworze, bo po prostu zmarznie w zimę. już nawet nie o to chodzi, że przyzwyczajony mieszkać w domu, tylko jego futro nie ochroni go przed warunkami atmosferycznymi. najlepszym rozwiązaniem byłoby wyznaczenie jednego pokoju "dla psa", tak żeby zwierzątko nie latało po całym domu, skoro to ojcu przeszkadza, ale żeby mieszkała z wami. aha, i seter do szczęścia potrzebuje ganiania po polach i węszenia, a nie spania na kanapie... -
Pies w typie Rottweilera - potrzebne zezwolenie???
Beatrx replied to puma08's topic in Rasy 'agresywne'
pies bez rodowodu to kundel i na niego nie potrzeba żadnego zezwolenia. -
ja bym popracowała nad waruj, bo to trudne będzie:cool3:
-
odsyłaj go na miejsce, albo dawaj mu waruj do wykonania, potem zmieniaj to za pięć minut na siad, potem znowu waruj i tak do znudzenia;) chodzi o to, zeby mu pokazać co ma robić zamiast wskakiwania Ci na kolana.
-
[quote name='Mariusz1']@[URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/64713-Beatrx"]Beatrx[/URL][B] zacznij [/B][COLOR=#4444ff]czytać[/COLOR][B] ze zrozumieniem [/B][COLOR=#4444ff]dziękuje[/COLOR][B]. I darujcie sobie ten hejt (Gimbusiarski) albo przeczytajcie moj 1 post w tym temacie 10000 razy wtedy cytujcie i komentujcie. bo jak na razie to jedna osoba zauważyła o co chodzi . [/B].[/QUOTE] a Ty zacznij żyć ze zrozumieniem, bo to akurat Ty się wykazałeś chamstwem w opisanej przez Ciebie sytuacji, czego za Chiny Ludowe pojąć nie możesz...
-
Twój chłopak ma z jednym rację: pies musi wiedzieć, co wolno a co nie i samo ignorowanie jest bez sensu, bo psa niczego nie uczy. psu trzeba pokazać, że to konkretne zachowanie nam się nie podoba, ale zamiast tego pies ma robić to co nam pasuje. sama widzisz, ze jak ignorujesz te piękne oczęta wpatrzone w Ciebie to pies Ci w końcu ląduje na kolanach. więc musisz temu zapobiegać już na samym początku. jak wiesz, ze masz psa niewybieganego to chociażby rzucaj mu piłkę siedząc przed komputerem, niech polata i Ci poprzynosi, niech ma trochę zajęcia. zrób mu półgodzinną sesję w szukaniu zgubionego przedmiotu, pies używając nosa bardzo się męczy. a jak już dopuścisz do tego, ze pies Ci wskoczył na kolana to po prostu go z nich ściągnij razem z ostrym, krótkim, stanowczym NIE i odeślij psa na miejsce.