-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Beatrx
-
[url]http://dog-sport.pl/content/view/808/260/lang,polish/[/url] pierwsza pozycja. nie wiem, czemu ich strona internetowa nie działa
-
tylko pamiętaj o tym, żeby psiaka nie przekarmiać;) generalnie jak uczysz czegoś nowego (a w tym wypadku będzie to schodzenie na komendę) to nagradzasz i chwalisz każde powtórzenie. pies się wtedy uczy. potem z czasem, jak już psisko skojarzy, ze słowo "zejdź" (albo jakiekolwiek inne), oznacza, ze ma ściągnąć odwłok na glebę to jedynie chwalisz, a nagradzasz od czasu do czasu, tak żeby pies wiedział, ze nagroda będzie, ale nie wiedział kiedy. ale chwal słownie za każdym razem jak psisko zrobi coś pozytywnego, czego od niego oczekujesz:) i nie wolno Ci odpuścić ani razu, po powiedzeniu raz tego słowa pies ma zejść i nie ma innej opcji. nie daj się zmanipulować przepięknym psim oczom czy innym słodkim minkom, bo psu się krzywda żadna nie dzieje;)
-
[quote name='Mariusz1'] a kazdy kto posiada psa powinien sie z tym liczyć ze kiedyś dojdzie może do walki i być gotowym na to zeby sie w psy w tracić nawet ryzykując tym ze zostanie się ugryzionym..[/QUOTE] mojego psa bym broniła, obcego nie, bo od obcego psa dla mnie cenniejsze są moje ręce. i tu nie chodzi o to, zeby psa nie puszczać, tylko o to żeby mieć nad nim kontrolę. a Ty tej kontroli absolutnie nie masz i w tym rzecz.
-
to żadna kara, tylko zwykła komenda, taka sama jak siad i waruj. też nazywasz psu pewne zachowanie, uczysz go czego od niego oczekujesz po wypowiedzeniu danego słowa i jego pozytywną reakcję nagradzasz. póki co chwal go i nagradzaj, niech dobrze sobie skojarzy to polecenie, a potem jedynie chwal.
-
[quote name='Mariusz1']a to ze inny włąsciciel nie potrafi zareagować jak jakis pies podejdzie to jest po... i tyle nie no lepiej skrzywdzic psa gazem albo go skopac....[/QUOTE] sam się znęcasz nad swoim psem narażając go na takie rzeczy. akurat psiknięcie gazem czy skopanie to najsłabsze, co mu się może stać, wystarczy ruszyć wyobraźnią. 2 letni samiec to nie szczeniaczek, tylko podrostek naładowany testosteronem i nie dziw się, że jest atakowany przez inne samce, zwłaszcza jeśli je prowokuje. a żaden właściciel innego psa nie ma obowiązku pilnować Twojego, ani robić krzywdy swojemu. byle tylko Twój podbiegacz nie ucierpiał.
-
[quote name='Puchate_uszy']Pięć razy próbował, ale sie nie dałam.[/QUOTE] a za szóstym było go zawołać samemu i pochwalić jak wszedł. musi nauczyć się, że wchodzić i owszem, można, ale tylko wtedy, kiedy Ty pozwolisz. mądre psisko załapie raz dwa;) a jak nie chcesz żeby na łóżku leżał, to po jego próbie wskoczenia odeślij go na miejsce, tak żeby ani nie sterczał nad Tobą, ani nie próbował dalej tylko wiedział, ze tym razem nic z tego. [QUOTE]Ze stóp go zrzucać jak się położy?[/QUOTE] ja bym nie zrzucała takiego małego piecyka, zwłaszcza ze na dworze jest coraz zimniej:cool3: generalnie to wszystko zależy od Ciebie, bo to Ty wprowadzasz reguły. ja np. uwielbiam mojego psa na kolanach, uwielbiam jak się przytula, niemalże włazi na mnie, ogólnie jak sam zabiega o kontakt, tylko w delikatny sposób. tyle tylko, ze jedno moje słowo, a on przestanie to robić i to o to w tym wszystkim chodzi, a nie o zabranianie psu określonych czynności, bo inaczej "dominuje". aha, i jak zżera smakołyk przy obcym to aż tak źle z nim nie jest i aż tak przerażony nie jest, bo gdyby było inaczej to by jeść nie mógł;)
-
[quote name='Puchate_uszy']Wiem, że nie powinno się pozwalać psu na wchodzenie na łóżko,.[/QUOTE] ależ jak najbardziej można psu na to pozwalać, tylko sęk w tym, ze pies może wejść na łózko na komendę i ma zejść z tego łóżka również na komendę. sam pies nie wskakuje (przydatne jak psisko wraca z deszczowego spaceru:cool3:). sama nauczyłaś go tego zachowania, bo pozwalałaś mu na "pilnowanie" siebie. chodził krok w krok, to teraz mu mało i chce więcej i więcej. naucz go odpoczynku w mieszkaniu, niech ma swój kawałek kocyka, gdzie odsyłasz go po powrocie ze spaceru i tam ma pies sobie leżeć i spać, a nie się włóczyć pod nogami. z tym, ze spacer musi być pełen wrażeń, taki gdzie psa wmęczysz fizycznie i psychicznie, ćwicząc z nim posłuszeństwo, aportowanie, szukanie zgubionych przedmiotów. sam spacer, gdzie piesek chodzi na smyczy i wącha trawkę to za mało, niech on ma praktycznie cały czas zajęcie.
-
żadna wesoła łapka... Dorplant, Agnieszka Boczula, z tym ze oni są z Warszawy, musiałabyś się indywidualnie kontaktować, a jeszcze dalej pod Warką Jamor
-
wróć, wróć, skupianie się bez rozproszeń to zadna sztuka;) może spróbuj odciągania jej uwagi szarpakiem? musisz widzieć psa wcześniej i zawczasu zareagować, zacząć skakać i piszczeć (wtedy nie ma bata, spojrzy:cool3:) i dać jej szarpak w pysk? masz psa lękowego, więc korekty mogą tu przynieść wręcz odwrotny skutek. musisz skojarzyć jej pojawienie się psa z czymś przyjemnym z Twojej strony, wtedy sucz będzie pięknie wgapiała się w Ciebie jak tylko zobaczy innego psa.
-
jak się ta agresja przejawia? w jakim przypadku? jak pies podchodzi do niej, ona do niego, na odległość? jak wyglądają jej spacery codzienne, ile ich jest?
-
[quote name='evel']Nie wiem, czemu, ale większość psów, których życie spacerowe wygląda j/w, nie kumają połowy sygnałów, które wysyła do nich mój pies. .[/QUOTE] bo dla tych psów inne psy sa jedyną rozrywką na spacerze, więc widząc innego psa są tak podekscytowane, ze już nie patrzą na nic tylko lecą na oślep "bo piesek" i nic innego się nie liczy.
-
[quote name='klaki91'] A bezkształtna masa ma w 4 literach swoich właścicieli,dopada tego psa i albo wybucha awantura albo okazuje się, że pies ładnie zsocjalizowany nie przejmuje się że mu naraz 5 nosów pcha się pod ogon, a łapy 6tego psa lądują na jego grzbiecie i jest spokój. Ja nie mam psa ładnie zsocjalizowanego i już wiem, że w tamte rejony osiedla nie ma co się zapuszczać, bo tylko się jej pogorszy..[/QUOTE] tolerancja takiego zachowania to nie kwestia socjalizacji, bo te psy są po prostu chamskie, tłumacząc to po ludzku i pewnie pies, który się nie broni jest tą masą przytłoczony.
-
IPO to nie tylko skakanie na rękaw, ale przede wszystkim posłuszeństwo i praca węchowa. samo IPO jest głównie robione na popędzie łupu, nie obrony, bo i nie każdy pies do obrony się nadaje. najlepiej skontaktuj się z dobrym pozorantem, niech zobaczy psa i oceni na miejscu do czego on się nadaje. a szczeniaka lepiej socjalizować z ludźmi różnego rodzaju, zarówno pijakami, jak i zwykłymi przechodniami.
-
o jakim szkoleniu mowa? przecież CM nie szkoli psów tylko ogarnia te niewychowane, z którymi właściciel sobie nie radzą i nie ma co tego porównywać do szkolenia.
-
my mamy comfort od jakiś dwóch tygodni i żadnych rys na niej nie ma, a też słyszałam opinię, ze po 2-3 spacerach rączka się rysuje. smycz jest dobra, bo jak psisko chce coś dalej powąchać czy się wysikać to nie muszę się za nim ładować na trawnik, bo wystarczy mu te 5metrów, które oferuje linka. wcześniej myślałam nad tą 8metrową, ale jednak to by było za dużo jak na nasze potrzeby.
-
a moim zdaniem to lepiej, że Motylkowa "skacze po grupach" i bierze pod uwagę różne rasy niż miałaby się napalić na "jedyną właściwą" i wziąć takiego psa mimo braku warunków. to, ze ja będę miała warunki na kaukaza za 10lat nie znaczy, że mam przez te 10lat nie mieć żadnego psa:roll:
-
[quote name='Mariusz1']Super ze masz nad nim pełna Kontrole spróbuj mieć kontrole nad psem który ma geny Huskiego a takiego psa nie jest łatwo wytresować jak owczarka ..[/QUOTE] to go prowadzaj na lince/smyczy jak nie masz nad nim pełnej kontroli, dla jego dobra. bo chwila nieuwagi i piesek będzie pogryziony/zastrzelony/skopany/psiknięty gazem etc.
-
za każdym razem jak pies zaczyna żebrać to powiedzcie krótkie i dobitne "NIE" a potem każcie mu iść na legowisko/wyjść z kuchni i pochwalcie jak to zrobi. musicie działać szybko, od razu jak zaczyna maślane oczka żeby nie dopuścić do nakręcania się psa i skakania na was.
-
[quote name='lika1771']Ale jak zaczepia to las jest spoko...[/QUOTE] jak zaczepia to niech chodzi na smyczy, nieważne w lesie, na osiedlu, czy gdziekolwiek poza swoim prywatnym podwórkiem
-
[quote name='lika1771']Chyba lepiej puscic psa w lesie,zeby sie wybiegal pod okiem wlasciciela niz jakby mial biegac po osiedlu....[/QUOTE] jak chce to niech biega po osiedlu, byle nie zaczepiał innych...
-
[quote name='Mariusz1']Ten facet był przypadkiem mam miejsce gdzie nie chodzą w ogóle psiarze inni czy tez ludzie a z panem od dobermana sie umówiłem w jakie my dni będziemy na tym miejscu by nie trafiać na siebie bo akurat tez ten pan znalazł te miejsce by puszczać tam psa luzem. a to ze psa w lesie poszczać luzem nie można sram na to prawo wiesz (bo gdzie można?) nigdzie juz nie można! wybudują kawałek wybiegu gdzie biega 100 psów i rożne chorboska. widocznie ty lubisz ograniczać psa do chodzenia na smyczy i nie dawać mu możliwości wybiegania się pilnuj by nie chorował na stawy..[/QUOTE] mój pies biega luzem, ale mam nad nim pełną kontrolę i nie lata do innych psów, nikogo nie zaczepia i nikomu nie przeszkadza. a jeśli Twój przeszkadza to nie miej pretensji jak później mu się po prostu stanie krzywda.
-
[quote name='Mariusz1']Trzeba mieć naj... w głowie żeby nie reagować na takie sytuacje i jeszcze do mnie z morda ze psa sie na smyczy trzyma juz mu chciałem wyp.. w mordę.[/QUOTE] no racja, facet powinien jeszcze na policję zadzwonić, bo psów się w lesie nie puszcza luzem, a już zwłaszcza takich co to sobie podlatują do innych pieseczków i prowokują...
-
jeśli ktoś zostawia psa samopas, niezależnie czy jest on uwiązany czy nie, to jak temu psu się coś stanie to niech ma pretensje jedynie do siebie. dzieci jakie są każdy wie i niestety trzeba myśleć za nie...
-
nie rozmawiaj. któregoś pięknego dnia jakieś dziecko zostanie ugryzione przez jego psa, a wtedy już panowie z policji wyjaśnią mu niestosowność jego zachowania...
-
Bardzo lękliwy szczeniak, boi się praktycznie wszystkiego, ludzi itp.
Beatrx replied to grosik1983's topic in Strachliwość
toż to jeszcze psie dziecko;) mój nawet w wieku 6 miesięcy miał fazy, że siadał na tyłku i siedział:roll: a jako 3 miesięczny szczyl miewał tego typu zawiechy częściej i na dobrą sprawę przeszło samo, bo jak nie chciał iść to był brany na ręce i w ten sposób podróżował i poznawał świat. nawet jeśli będąc sam uwali Ci się pod nogami nie przejmuj się, tylko rób swoje. nie naciskaj, ale też nie pobłażaj mu zbytnio, pokaż że na świecie nie ma się czego bać. a spacery oddzielne przydadzą się po to, żeby psy nie były tak do końca zapatrzone tylko w siebie, ale także i w was.