Jump to content
Dogomania

Beatrx

Members
  • Posts

    4822
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Beatrx

  1. [quote name='Gezowa']A mnie by whippet prawie zabił :lol:. [/QUOTE] prawie:cool3:
  2. [quote name='SkyeDQ'] Niech pobiega za piłeczkami rano pół godziny i do domu, po południu pół godziny i do domu, no i wieczorkiem też może być pół godzinki..[/QUOTE] ten pies nie pobiega za piłeczką ani za czymkolwiek, bo on chce biec i biec i biec i biec i biec do przodu. ma totalnie w czterech literach właścicielkę, to i aportowanie będzie miał w czterech literach. a przypięcie do roweru właśnie to mu zapewni, bieg bieg i jeszcze raz bieg, póki nie spadnie para z łap. a potem można dojść mu do mózgu i coś zacząć od niego wymagać, a nie wtedy kiedy on jest w swoim świecie pt. nieważne gdzie, byle tylko biec. a czemu agility nakręca a rower nie? bo na agility są emocje, pies musi wysiedzieć i wyczekać na sygnał do startu i musi biec za wskazówkami właściciela (to już następny powód, dla którego z tym psem nie na agility tylko trenować posłuszeństwo). a do roweru psa możesz przypiąć, wziąć go na polną drogę i jazda, póki się nie zmęczy. nie wyzwala to tyle emocji, co bieg po torze.
  3. tia, mnie ONek na rowerze nie zabił to ją spaniel zabije:cool3: nie martw się, nie zemdleje, jedynie parę spuści z łap i mu to na dobre wyjdzie. na pewno to lepsze, niż uprawianie z nim agility czy innych nakręcających psa sportów.
  4. [quote name='SkyeDQ']Wiesz ile to jest 25km? To za dużo :/ Powodzenia życzę ==' Poza tym pies zacznie się strasznie nakręcać na widok roweru (jeżeli w ogóle będzie możliwość nauczenia go spokojnego biegu obok, co z tego co czytam odpada) i nie będzie się uspokajał. Będzie ciągnął, chciał jeszcze. [/QUOTE] pies ma biec przed rowerem, ciągnąc jak ma ochotę, a nie biec spokojnie obok. niech się nakręca na widok roweru do woli, on ma biec póki mu para z łap nie opadnie i nie będzie miał sił na skamlenie, ciągniecie, piszczenie, kręcenie się w kółko i bieganie wzdłuż płota. wtedy można cokolwiek z nim robić, a nie zaczynać go uspokajać jak ma za dużo siły i energia go rozsadza. a czy 25 km to dużo czy mało to czas zweryfikuje.
  5. [quote name='Agniesia666'] Co dziwne, nie ma tu związku czy obcy pies się moim interesuje, czy nie.[/QUOTE] Tobie się tylko tak wydaje;) mi sporo czasu zajęło nauczenie się psiej mowy i tego, który pies mojego prowokuje, a który go ignoruje. powody zachowania suki raczej bym szukała w sytuacji z pogryzieniem. skoro do tej pory z psami się tylko bawiła, a tu nagle się okazało, ze pies to nie tylko kompan do zabawy to na wszelki wypadek wszystko co duże atakuje (w końcu najlepszą obroną jest atak;)). ja bym się skupiła na dwóch rzeczach: - po pierwsze, jak widzisz innego psa to komenda "równaj", skupienie psa na Tobie, minięcie spokojnie psa to pochwała, wybiórczo nagroda. w momencie, jak pies Ci wyłamie komendę to korekta na obroży razem z ostrym NIE, komenda równaj, pochwała za wykonanie komendy, nagroda. - po drugie: spróbuj znaleźć jej dużych psich kumpli, najlepiej onkopodobnych. psy te muszą być spokojne, zrównoważone, tak żeby nie zareagowały na jej zaczepki. i to z takim psem możesz ją puścić, niech na nowo wyrabia sobie pozytywne skojarzenie. możecie też ćwiczyć posłuszeństwo przy innych psach. i nie pozwalaj na kładzenie się na widok psa albo stanie. pies ma być tłem, takim samym jak samochód, człowiek czy latarnia, a wy idziecie dalej na komendzie. nie ma kładzenia się, stawania, siadania, wgapiania się i czekania a nóż widelec tym razem nie zaatakuje. atakowanie jest niefajne i trzeba pokazać pieskowi, że nie będzie przez nas tolerowane.
  6. [quote name='Camille:)']wiem o tym;) ale szczeniaka da się w końcu nauczyć czystości, żeby nie niszczył różnych rzeczy, ale nie sądzę, żeby Wasze psy które są dorosłe wciąż siurały Wam w domu:razz:. z większości rzeczy wyrasta, oducza się go tego, nie?[/QUOTE] oczywiście, ze tak. tylko jeśli jest mowa o psie, a warunkiem jest brak kłaczenia i brak szczekania to od razu mi się zapala czerwona lampka, bo te dwie rzeczy są niemalże nieodzowne i jak komuś to przeszkadza to tym bardziej będzie przeszkadzało to, że pies brudzi. po prostu się zastanów, czy nie lepiej wziąć psa, który będzie tylko na podwórku i ewentualnie czasem do domu wejdzie, żeby potem nie było sytuacji takiej, że psisko do budy się nie nadaje, a wylądować w niej musi, bo np. mama się wkurza o sierść i piach.
  7. Diana, zdanie zdaniem, ale jak pies jest określonej rasy to i określonych warunków wymaga i zdanie kogokolwiek nie ma tu nic do rzeczy...
  8. [quote name='Miska87']wiem, że mówienie nic nie daje, przetestowane, zresztą mop i miotła to rewelacyjne zabawki. .[/QUOTE] hmmm.... tak sobie teraz myślę, ze mówienie daje jedynie nam, bo złość opada jak się tak pogada sobie pod nosem:cool3: a mopy, miotły, łopaty, grabie, łopaty do śniegu ot były super zabawki i dla mojego psa, jak był szczylem. noi jak go oduczyłam częściowo takiej zabawy, bo jak ja coś robię to on tylko patrzy, ale nic nie robi. ale jak mój tata odśnieża albo coś kopie to pies nadal mu asystuje, póki się nie znudzi, ale widać, że im obojgu taka "zabawa" pasuje, więc nie ingeruje:eviltong:
  9. [quote name='bezag'] Zabijanie to bezprawne odbieranie życia istocie która ma prawo żyć. .[/QUOTE] przecież sama zabijasz, zeby karmić swojego psa i kota...
  10. [quote name='paulina1804']bardziej mnie martwi jedzenie odpadków na podwórku.[/QUOTE] ale to jest ze sobą powiązane. jak pies będzie posłuszny to i na odległość go odwołasz od odpadków. szkolenie grupowe może się przydać, bo tam będziecie mieli grupę psów i psisko się nauczy, ze przy innych psach trzeba z pańcią coś robić, a nie jedynie ganiać i się bawić.
  11. niby tak, tylko że samo to, ze ktoś będzie z workiem latał nie oznacza, ze po psie będzie sprzątał. więc przepis tak czy tak jest durny jak dla mnie.
  12. ćwicz posłuszeństwo przy innych psach i ludziach. psy się bawią? no problem, ale odwołuj go co kawałek, chwal i z powrotem wypuszczaj. zanim puścisz go do psów to seria komend siad/waruj/stój i dopiero zabawa. jesteś wśród ludzi? to samo. tu nie tyle problem jest z zżeraniem czegoś co z posłuszeństwem w rozproszeniach i to to ćwiczcie.
  13. [quote name='Rinuś'][I][B]to już prawie jak porównywanie do byłego faceta :eviltong:[/B][/I][/QUOTE] no dobra, popłynęłam trochę:cool3:
  14. [quote name='motyleqq']nie wiem, czy da się tak całkiem uniknąć porównań ;) wiem, że żaden pies nie będzie drugą Etną, bo ona dużo dobrego wniosła do mojego życia[/QUOTE] tak całkiem to jasne, ze nie. z resztą nie o to chodzi. tylko wyobraź sobie sytuację, gdzie np. rzucasz mu frisbee, a on zamiast złapać go idealnie to coś mu nie wychodzi, coś wolniej łapie, no nie idzie mu to ogólnie. i zaczynasz wtedy porównywać, ze z Etną Ci szło lepiej, Etna robiła to super i takie tam. wtedy Twoja relacja ze szczylem idzie w złą stronę, bo to porównanie jest negatywne.
  15. ja bym zaczęła od założenia mu szelek, przypięcia do roweru i jazda tak ze 25km. potem nauka posłuszeństwa, podstawowe komendy typu siad/waruj/stój, równaj, do mnie, aport. do tego szukanie zgubionych przedmiotów, niech używa tego nosa, ale trzeba to ukierunkować w dobrą stronę. potem przed wyjściem z domu komenda waruj na jakieś pięć minut, po zamknięciu drzwi to samo, po wyjściu na podwórko tak samo. jak pies się nakręca to komenda i czekamy, aż się zwierz uspokoi. wysiedział grzecznie to możemy iść dalej. ciągnie? no to idziemy w drugą stronę i chwalimy/nagradzamy sytuacje, kiedy smycz wisi luźno. ogólnie każda sytuacja, kiedy pies się nakręca to komenda waruj i czekanie, aż pies się uspokoi. nie próbuj go zatrzymywać jedynie smyczą, ale dawaj komendę i konsekwentnie egzekwuj jej wykonanie.
  16. pies to nie człowiek, żeby robił coś na złość. widać szczyl jeszcze nie jest nauczony tego, że jak wy jesteście w pobliżu to on musi siedzieć sam. jak was nie słyszy to jest okej, ale jak słyszy, ze coś się dzieje, to zaczyna szaleć, stresuje się i odreagowuje właśnie w ten sposób. ja bym zaczęła od zostawiania szczyla dosłownie na pięć sekund, zamkniętego w pokoju, ja na zewnątrz i po chwili powrót, pochwała za spokój i nagroda. stopniowo zwiększałabym "trudność" wykonując jakieś głośnie ruchy przy zamkniętym psie. a mówienie w czasie sprzątania, ze nie wolno bla bla bla, nic kompletnie nie daje. tak samo jak ignorowanie już po umyciu łapek. psa można skarcić "tu i teraz", a nie już po wykonanej negatywnej czynności, bo tak jak wcześniej powiedziałam, pies to nie człowiek i nie rozumie tego, ze teraz pańcia go olewa, bo pół godziny wcześniej zrobił kupę, a w międzyczasie pańcia do niego mówiła i go myła.
  17. [quote name='motyleqq'] mi bardziej chodzi o moje relacje z drugim psem, czy będzie mi tak samo bliski, czy będzie to zupełnie inny(nie znaczy, że gorszy) 'związek'? i w ogóle dziwnie jest z obcym psem. nie wiesz, jak z nim gadać, jak go uspokoić itp... dla mnie Apo był totalnym chaosem, bo nawet nie umiał siadać na komendę i strasznie dziwnie uczyło mi się go takich podstaw, bo przez bycie z Etną wydawało mi się to takie naturalne, że jak pies świruje, to mu każesz siedzieć...:lol:[/QUOTE] wszystko zależy od psa, a już zwłaszcza jak dostajesz zwierzątko w jakiś sposób ukształtowane, a nie szczyla, którego uczysz wszystkiego od podstaw. bylebyś tylko nie wpadła w pułapkę takiego porównywania obu psów, tak żeby nie zaszkodziło to relacji w żadną ze stron.
  18. Camile, pies w domu to nie tylko kłaczki. sama sierść walająca się po kontach to pikuś w porównaniu z piachem, który pies nanosi w deszczowy dzień mimo ze go porządnie powycierasz. to nic w porównaniu z czasem, kiedy uczysz szczyla czystości i znajdujesz kupy i siku w najdziwniejszych miejscach. to nic, w porównaniu z pogryzionymi meblami, kablami, schodami, butami, ciuchami. to nic w porównaniu z wymiotami jak pies się pochoruje czy rzadką kupą, jak nie wytrzyma zanim Cię obudzi/nie wypuścisz go na dwór. pies będzie brudził, będzie szczekał, póki go nie ogarniesz to będzie nieposłuszny, będzie stwarzał problemy. i jeśli wszyscy w domu nie będą tego akceptować to lepiej nie bierzcie psa, bo to żywe stworzenie a nie maskotka i decydując się na niego trzeba być świadomym przede wszystkim minusów i je akceptować. bo obawiam się, że nawet jak weźmiesz mało kłaczącego psa to on i tak prędzej czy później wyląduje na podwórku:/
  19. 1. zasady wprowadzać trzeba od pierwszych chwil psa w domu. jak mu ustąpisz, bo biedny pieseczek ze schroniska, ze złą przeszłością itd. to przy charakternym psie będziesz miała kłopoty później. oczywiście nie chodzi o to, żeby od razu psu wprowadzać masę ćwiczeń na posłuszeństwo, ale zasady jak najbardziej trzeba ustalić. póki co się skup na tym, żeby pies chciał wykonywać komendy, baw się z nim, nagradzaj, chwal, pokaż ze jesteś super i współpraca z Tobą się opłaca. 2. póki co izoluj. i psy się nie znają i w nowym miejscu są, więc nie ma co ryzykować. za jakiś czas jak je ogarniesz to będą mogły jeść razem, ale póki co ja bym izolowała. 3. skoro Miki odpuszcza to nie ingeruj. one się dogadują po psiemu i jeśli krew się nie leje, ani żaden pies pokrzywdzony nie jest to nie ma co się między psy ładować;)
  20. [quote name='Litterka'] [B]Beatrx[/B], a te woreczki są opisane w ustawie, czy aż takich wymogów Łódź nie stawia? ;)[/QUOTE] w miejscach publicznych - prowadzenie psów na uwięzi oraz [FONT=sans-serif]posiadanie torebki lub urządzenia do zbierania odchodów; to cytat z regulaminu;) [/FONT]
  21. [quote name='Litterka']Bez sensu. Zazwyczaj noszę 1 worek, bo sucz załatwia się raz na spacer. To co, mimo, że sprzątam, to i tak dostałabym mandat?[/QUOTE] w Łodzi masz przepis, że woreczki musisz mieć przy sobie. więc jakby Cię SM złapała z psem, ale bez woreczków to mogłabyś dostać 500zł mandatu.
  22. [quote name='bezradny'] A pies jest na tyle cwany ze potrafi sam otwierać furtkę lub drzwi z zamykaczem do drzwi .[/QUOTE] pół metra łańcucha i kłódka za 2zł i po problemie;)
  23. [quote name='bezradny'] Kwestia tego że nie wiem co się stało z tym grzecznym i ułożonym psem stąd ten temat bo taka zmiana mnie niepokoi.[/QUOTE] a Ty ile byś wytrzymał zamknięty w jednym pokoju, bez telewizora, komputera, wychodzący na spacery "w miarę możliwości"? pies się nudzi, zobaczył raz, że spokojnie można wyjść za ogrodzenie i wtedy jest super to i nauczył się uciekać i po prostu korzysta z okazji. pies nie jest bezczelny, on po prostu jest znudzony i znajduje sobie rozrywkę sam, skoro jego właściciel nie potrafi mu jej zapewnić. na czas wyjazdu samochodem psa zapinaj na smycz, smycz przywiązuj do płota, jak wyjedziesz to bramę zamykaj, psa puszczaj. przy wychodzeniu każ psu siąść dwa metry od bramki, wyjdź, zamknij za sobą bramkę, zwolnij psa z komendy i rzuć mu jakiś smakołyk w nagrodę. i znajdź przynajmniej godzinę dziennie (jak nie Ty to inny domownik) na spacer z psem, nawet na smyczy, tuż przy nodze. a jak pies jest niepewny to niech chodzi w kagańcu. i ćwicz z nim komendy, im więcej ćwiczysz tym bardziej pies jest posłuszny.
  24. [quote name='Rinuś'][I][B]zawsze możesz ściągnąć buta i tylko nim rzucić :eviltong:[/B][/I][/QUOTE] na to nie wpadłam:evil_lol:
  25. [quote name='Rinuś'][I][B]no to może kopnij jednego a nóż zadziała :eviltong:[/B][/I][/QUOTE] problem w tym, ze się nie da bo cholery trzymają się ode mnie na metr a na tupanie czy krzyki w ogóle nie reagują:cool3:
×
×
  • Create New...