-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by evel
-
[quote name='panbazyl']witajcie! a ja dziś po prostu padlam ofiarą swojej glupiej wyobraźni. Zostawilam pierwszy raz młodego bez klatki na pół dnia.... Nie będę opisywać tego sajgonu jaki znalazlam w domu. Klatka to jednak wspanialy wynalazek!!!! Ja swoim nigdy nie obcinalam pazorów - no tym "wiejskim" psom, bo z czasow psów "miejskich" to wiecznie z tym byly problemy, ale zajmowal się tym wet. Ja mogę tylko zastrzyk dać i an tym koniec.[/QUOTE] No, ja tak planuję zakupić klatkę już któryś miesiąc z kolei :cool1: Mam nadzieję, że jakoś w okolicach świąt jednak mi się uda :lol: Nie to, żeby coś tam, ale pies szuka "norki" - włazi pod biurko, pod krzesła, mam nadzieję, że jak dostanie swoje lokum z prześcieradłem w pakiecie to sobie będzie tam urzędować ;) [quote name='zaba14']hej ;) [URL]http://img43.imageshack.us/img43/9316/sdc10373a.jpg[/URL] fajna mordeczka i aż nie możliwe że ona taka nie dobra jest.. wygląda jak pluszowa maskotka :P[/QUOTE] No niestety, właśnie tak wygląda to diablę :evil_lol: Przechodnie też nie wierzą, że taka nieprzyjemna jest, jak proszę o to, żeby nie puszczać psów do niej... A później zbierają z chodnika przetarganego yoraska czy innego wacika :roll: Krzywdy co prawda jeszcze nikomu nie zrobiła, ale przetelepać umie :eviltong:
-
NESKA czyli PRĘGOWANA AKITA MIX ;-) JUŻ W SWOIM DOMKU!!!
evel replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Śliczna psina! :) Co do kopania... Tak na szybko sobie przeglądam różne fora psie i nie tylko o tym kopaniu... Wynika z większości przynajmniej, że to z nudów, choć są psy-koparki i już. Kilka cennych uwag: [QUOTE]Wpisując w wyszukiwarkę "pies kopie dziury" liczyłam na jakies proste rozwiązanie lub rade....2,5. owczarek, trochę się nudzący,choć ma do towarzystwa 3.koty kopie uporczywie dziurę w trawniku, wciąz w tym samym miejscu. Na kilka tygodni daje sobie spokój, trawnik zarasta, nie pozostaje ślad po dziurze....i pewnego pięknego dnia, z precyzją zegarmistrza, dokładnie w tym samym miejscu, kolejna dziura. Co robić?[/QUOTE][QUOTE]Położyć w tym miejscu płytę chodnikową [IMG]http://www.forum.mampsa.pl/images/smilies/smile.gif[/IMG] Albo inne zabezpieczenie. Może tam coś atrakcyjnego jest w tym miejscu. Jednocześnie wyznaczyć psu miejsce w ogrodzie, gdzie WOLNO kopać. Można na początek zakopać tam jakąś kostkę albo coś innego, fajnego. Chwalić psa kiedy kopie właśnie tam i jeśli próbuje gdzie indziej - prowadzić go w to "legalne" miejsce i chwalić. To działa :-) Pies ma naturalną potrzebę kopania, ale nie musi robić tego na środku naszego ogrodu. [/QUOTE][QUOTE]Ja też mam psa ogrodnika. Wyznaczyłam mu w kącie podwórka miejsce, gdzie może sobie pokopać (jak kopał gdzie indziej to cierpliwie odprowadzałam go w ten kąt). Czasem jak mi przeszkadza to go tam wysyłam. Dziury są niewidoczne (bo są za krzakami) a pies może się na czymś wyładować[/QUOTE]I artykuły: [URL]http://pies.onet.pl/13,26605,42,nieposluszny_labrador_wciaz_niszczy_nasz_ogrod,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,4100,1698,pies_dewastuje_ogrod,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://wesolalapka.pl/praktyczne-rady/pies-kopiacy-dziury-550.html[/URL] -
No właśnie się zastanawiam, bo jest napastliwo-upierdliwy. Jak go wystraszę tupaniem czy wydrę się na niego, to sobie idzie wąchać siuśki na trawniku obok a za chwilę znowu skacze po mojej suce, która się okropnie stresuje w takich sytuacjach (no i w sumie się nie dziwię, sznaucer jest od niej ze trzy razy większy), oplątuje mnie smyczą, wiesza się na szelkach, a w jej sytuacji zdrowotnej to jest bardzo niewskazane. Mimo wszystko nie chciałabym mu robić krzywdy, ale jak mam mieć normalnego psa, jak co jakiś czas zaliczamy takie akcje? :(
-
Maków Maz. - Mały śliczny psiak koczuje na ulicy - na razie pod opieką
evel replied to Martens's topic in Już w nowym domu
Bardzo to przykre. U mnie też jest jeden taki pies - noce spędza w domu, całymi dniami musi "radzić sobie sam". Próbowałam przekonywać jego hmmm... "opiekunów" na różne sposoby, nic nie dotarło. Całego świata niestety nie da rady zmienić. -
Dlaczego Kielce są tak daleko? :placz: Potrzebuję normalnego ONka do pracy nad moim psem, a tu nici, w okolicy normalnego owczarkowatego niestety ni ma :(
-
Dzień dobry :) Skarmiłam już prawie dwa 12kg worki BC Medium Breed Lamb&Rice... Zastanawiam się nad "zmianą smaku" ;), jak myślicie? Z łososiem będzie OK? Zmiany karmy w obrębie jednej firmy chyba nie są jakieś radykalne dla psa?
-
[B]Greven[/B], współczuję sytuacji. Ja pewnie bym w końcu nie wytrzymała i puściła psa, ale co by to dało, jakby zabił buldożka... pewnie nic by się nie zmieniło oprócz nowego nabytku :roll: Ja ostatnio musiałam odganiać zdesperowanego sznupa średnio-olbrzymiego (jak to z pseudo), bo pańcia nie używa smyczy ani obroży. Ona sobie chodzi z małym dzieckiem za rękę a sznup, goły i wesoły, sobie lata po całym osiedlu. Czy w takiej sytuacji mogę mu walnąć gazem, jak pańcia się nim nie przejmuje za bardzo? Może się przejmie jak do niej wróci zapluty? Dlaczego to ja mam się użerać z 30kilowym, obcym psem?
-
Ja, gdybym miała psa nieuczulonego na kurę, to bym pewnie karmiła BARFem ;) Że jednak jest tak, a nie inaczej i że sucha karma jest niestety najwygodniejsza dla mnie, to psica dostaje przede wszystkim karmę plus dodatki. Jak się zapatrujesz na BARF? :) Po RumenTabs biegunka? Może za dużo? Ja daję 1-2 dziennie na 10kg psa.
-
Mam nowych sąsiadów. Mają psa i kota, obydwa wypuszczane na dwór luzem... Kota już prawie moja sucz załatwiła, bo on się psów nie boi a ja go nie zauważyłam po ciemku :roll: Natomiast z psem (no cóż, szkaradnym miksem pekińczyka i yorka chyba) jak wychodzi pan domu, ma smycz i jest cacy. Natomiast jeśli wychodzi dziecko lub matka, to pies jest luzem. Pani, zagadnięta przez inną sąsiadkę na temat smyczy (naprawdę kulturalnie, druga sąsiadka pytała, czy się nie boją tak go puszczać, bo są różne psy przecież) wyrypiała: "A co to, z psem nie można wyjść?!"... Chyba muszę ją trochę postraszyć, żeby się nie czuła jak u siebie na wsi :roll:
-
Sunia chyba jest na flexi, albo ja już całkiem ślepa jestem ;)
-
Boże... od razu mi się przypomniały szkieletory z jednej pseudo... Właściciel twierdził, że muszą utrzymywać linię! :angryy: Że robią po 15 km przy rowerze dziennie! A to same skóry i kości były :( MaDi, mogłabyś zajrzeć do Balbinki? Potrzebujemy rady odnośnie klinik na Głębokiej: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/195114-Mikrosunia-Balbinka-ca%C5%82a-w-loczkach-jak-baranek-szuka-domku-%21%21%21/page19"]KLIK[/URL] A tak poza tym, czy jako LSOZ możecie sobie założyć konto na allegro? Jestem prawie pewna, że znalazłby się ktoś, kto chciałby kupić cegiełkę. Jednym z mistrzów aukcji cegiełkowych jest chyba Isadora ;)
-
*Uwaga LUBLIN! Ktoś wykłada trutki, trzy psy już za TM!*
evel replied to evel's topic in Okrucieństwo
O masz... a będzie można gdzieś jeszcze to obejrzeć? Bo kończę zajęcia o 18 :placz: -
[quote name='Pies Pustyni'][...] - reakcji na "smycz behawioralna" czy [B]kliker[/B]? Przeciez to tez zalicza sie do "pozytywow" i jest [B]wieksze prawdopodobienstwo, ze pies odpowie na zastosowanie ktoregos z tych przyrzadow agresja[/B], niz na podanie smakolyka.[/QUOTE] Miałam już nie nie mówić, ale nie mogłam się powstrzymać :evil_lol: Tak, pies na pewno odpowie agresją na kliker... Rzuci się na kliker i postanowi go zabić :roflt: Dobra, koniec żartów. Co do reszty - cóż, dziwi mnie czasem to, że w "szkole pozytywnej" tak szeroko poleca się kantar. Mam psa, który przy nacisku na kufę w momencie niewłaściwego zachowania dostaje histerii, więc tak sobie tylko podejrzewam, że w kantarku zrobiłaby rodeo i ewentualnie skręciłaby sobie kark... Więc to nie zawsze jest tak, że kantar jest lepszy niż np. kolce, to nie jest tak, że są rzeczy czarne i białe. Niemniej jednak pan Łisperer mnie przeraża... i to zadowolenie na twarzach właścicieli :shake: Masz histerycznego psa, który potrzebuje strzyżenia? Obetnij psu włosy z pyska na siłę, najwyżej będzie bez oczu! Masz wolfdoga, którego nie potrafiłeś wychować i przekierowuje swoją agresję na smycz w momencie ataku na innego psa? Uduś go łańcuszkiem! I tak dalej...
-
Tusia - śliczna 6-kilogramowa mikrosunia ZNALAZŁA DS!
evel replied to as_ko's topic in Już w nowym domu
Tak sobie myślę... Jaka to część Warszawy? Może by zorganizować Tusi jakiegoś spokojnego psiaka z dogo, żeby nauczyła się przy nim, że spacery i inne psy nie są wcale straszne i nie trzeba się bać? U nas Zu też bała się wszystkich psów, tylko, że zamiast uciekać to zaczynała wściekły jazgot :shake: tzw. "ostrość pozorna", czyli jeszcze gorzej niż zwykła ucieczka, bo i w łeb mogła zarobić jak jakiś pies stracił cierpliwość... Kosztowało mnie to dużo pracy, ale oprócz ciągłego szkolenia pomogły właśnie spokojne, zrównoważone psy spotykane na spacerach. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
evel replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='nataliahexe']Mogłabym mieć tylko i wyłącznie do siebie, bo Twój był na smyczy a mój podbiegł, spuszczam psa tylko w parku a pozwalam jej na kontakt z psami, które są przyjaźnie nastawione a tak to zawsze ją odwołuje.[/QUOTE] To inaczej - skąd wiesz, że pies jest przyjaźnie nastawiony? Miałam na DT akitę, który jak widział inne psy to merdał ogonkiem i popiskiwał, ale jak jakiś nieszczęśnik dał się na to nabrać to akit walił nim o glebę i wcale nie miał przyjaznych zamiarów, raczej konsumpcyjne ;) Jeśli właściciel prosi o odwołanie psa to powinno się NATYCHMIAST spełnić jego prośbę, bo nigdy nie wiesz, jaki ten drugi pies jest, może jest agresywny, a może chory, a może... i tak dalej. -
Balbinka-WŁAŚCICIEL WOLAŁ GRECKIE WAKACJE-wywalona pod schronem W CIĄŻY
evel replied to E-S's topic in Już w nowym domu
To może inaczej, ciachnąć ją tutaj (nie wiem, czy taniej wyjdzie Stefczyk czy Głęboka), przetrzymać dobę po zabiegu i dopiero wieźć? Czy wtedy, świeżo po zabiegu, mogłaby kilka dni posiedzieć u Madalleny? Czy w ogóle jest opcja, żeby ją przewieźć świeżo po zabiegu, czy zależy od jej samopoczucia? -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
evel replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Wiesz co, natalia... Jakby Twój pies podbiegł do mojego, który byłby na smyczy (na osiedlu zawsze jest) i mój przetrzepałby Twojego psa o chodnik, to do kogo miałabyś pretensje? -
Balbinka-WŁAŚCICIEL WOLAŁ GRECKIE WAKACJE-wywalona pod schronem W CIĄŻY
evel replied to E-S's topic in Już w nowym domu
Kurna, ja też nie pomogę z DT, bo mnie wymeldują migusiem jak przyprowadzę jeszcze coś żywego do domu :roll: A może na Głębokiej byłaby możliwość ją ciachnąć i przetrzymać do tego 30 listopada np., zakładając, że odbędzie się wizyta w nadchodzącym tygodniu i będzie wszystko OK (mam nadzieję, że tak właśnie będzie ;))? Ja akurat nie znam tamtejszych wetów, ale MaDi ma tam chyba jakieś dojścia ;) -
Ha, ja uznałam, że zakazy powinny być tylko takie, żeby je móc egzekwować, bo inaczej nie mają sensu, tak więc skoro ja tylko zasnę a Zu się wbija na łóżko to już trudno, niech jej będzie... Nie zakazuję jej włażenia na łózka czy fotele, ale reaguje na "zejdź" bez szemrania ;) Najgorzej jest jak się rozpycha kopytami, albo jak się wbija między mnie i TŻta i zaraz zaczyna sapać, chrumkać i się wiercić, bo jej gorąco :evil_lol:
-
[quote name='annber']boze ale wy robicie problem , [...] ale jesli ktos nie ma za bardzo pieniedzy a dana rasa mu sie podoba i kupuje psa bez rodowodu to to chyba nie jest przestepstwem?[/QUOTE] Tak. Jest przestępstwem napędzania pseudohodowli i stwarzania popytu na "rasowe bez...". I właśnie przez takich ludzi męczarnia psów trzymanych tylko do rozrodu nigdy się nie skończy.
-
[quote name='dkf385']Badania od kątem chorób robi się tylko dla tych najczęstrzych dla rasy i tylko one są wymagane, choroby serca niestety są coraz częstrze, ale mało które rasy muszą być badane. [/QUOTE] "Robi się"? No to po to ma człowiek mózg, żeby wybrać akurat tę hodowlę, w której robi się jak najwięcej badań. Jak ktoś jedzie po najniższej linii oporu to jego sprawa :roll: [quote name='dkf385'][...] bez względu na to czy decyzja padnie na psa z rodowodem czy bez. [...] więc możecie być wszyscy spokojni że nie kupię szczeniaka z pseudohodowli ani od rozmnarzacza psów.[/QUOTE] Jeżeli będzie bez rodowodu to tak właśnie, będziesz wspierała pseudohodowle/rozmnażaczy i cokolwiek byś nie mówiła, to jest to po prostu fakt.
-
[quote name='Bonsai']Kurde wydało się. :D :D ;)[/QUOTE] [SIZE=1]Ola, mam prośbę, tropicie z Piegiem? Bo my... hm, nieudolnie zaczynamy, jakbyś mogła mi parę rzeczy podpowiedzieć na pw albo gg 4489731 :oops:[/SIZE] Ja tam uważam, że akurat w przypadku mojego psa muszę zachować proporcje ruchu do wysiłku intelektualnego mniej więcej po połowie... Teraz mam porównanie - od miesiąca sucz ma ograniczony ruch, sztuczek i komend się uczy jak maszyna a i tak kombinuje :roll: Dlatego pomyślałam o tropieniu...
-
Dziewczyny, spokojnie, Pies Pustyni myśli, że zjadł wszystkie rozumy i tylko on jeden posiadł tajemną wiedzę na temat "zwierzęcia zwanego psem" ;) A my wszyscy guzik wiemy :razz:
-
Dziewczyny, weźcie coś napiszcie, bo ręce i majtki opadają :shake: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/193330[/URL] od postu #7 zaczyna się jakaś masakra :roll:[URL="http://www.dogomania.pl/threads/193330"] [/URL]
-
[quote name='dkf385']Ale komu mają dawać sprawdzać?? Kto powiedział że nie robią?? Przeważnie robią tylko nie mają na to oficjalnych potwierdzeń. Uważasz że która wersja jest lepsza, kiedy ktoś ma dużą znaną hodowlę w której jest weźmy 5 suk i 3 psy, oczywiście wszystko bez przekrętów, czy jedną suczkę którą raz czy dwa puścili na szczeniaki (wiadomo ile jest roboty przy małych, więc większość ma dość po razie). W pierwszym przypadku nawet mimo szczerych chęci raczej nie mają szans na poświęcenie odpowiedniej ilości czasu na kazdego psa, nie mówiąc już o szczeniakach.[/quote] Choćby kynologom na przeglądzie młodych? W pseudohodowlach robią badania? :roflt: I zaskoczę Cię, wolę tę hodowlę z 8 psami, bo wszystko jest legalnie i kontrolowane z zewnątrz przez ludzi, którzy się na tym znają, lekarzy weterynarii i kynologów. Znam osobę, która ma 7 psów, wszystkie są kochane i mają zapewnioną super opiekę, kontakt z ludźmi, i zabawę. Jak się chce to można. [quote name='dkf385']Wyjaśnijmy sobie jedna, dla mnie pseudohodowla, to po prostu fabryka psów, którzy idą tylko na ilość, gdzie opieka ogranicza się tylko do zywienia (może nawet i z górnaj półki) i zrobieniu wymaganychdo uzyskania metryk badań i zabiegów. [B]Kwestia rodowodu jest tu drugorzędna.[/B][/quote] Jasne, nieważne, czy to rasowy pies czy jakieś bóg-wie-co po mieszanych rodzicach, albo rodzicach z ukrytymi wadami, dlatego niepokazywanymi na wystawach! :multi: [quote name='dkf385']Oczywiście ze się zdarza ale, ale nie wszystko jest tylko czarno białe, nie ma tylko super hodowli z papierami, a cała reszta to pseudo.[/quote] Wskaż mi miejsce, w którym wychwalam pod niebiosa hodowle ZK i mówię, że wszystkie są zaje2biste. [quote name='dkf385']Tak tak ładne regółki i piękne założenia, szkoda tylko że tak mało tych co rozmnarzają psy ię do nich stosują.[/quote] Może masz problemy z łapaniem przekazu, ale chodziło mi też o Ciebie - dopuszczaliście swoją bernenkę do pierwszego lepszego repa, a potem płacz, że szczeniaki mają ubytki stomatologiczne :roll: [quote name='dkf385']Tak bo ja jestem ślepa i głupia, że jak mi pokażą piekną sukę w najlepszej formie, to się zachwycę jej urodą i uwierzę że dwa miesiące temu urodziła młode. Ile ludzi trzyuma w takich warunkach psy?? Nie popadajmy w paranoje, myślałam że to ja wszędzie węsze podstęp i widze w kazdej rasie wady.[/quote] Niekoniecznie w najlepszej formie, wystarczy, że będzie wyglądała lepiej, niż prawdziwa mamusia zamknięta w komórce, ze sromem wielkości pięści dorosłego mężczyzny od ciągych porodów, z nużycą... [quote name='dkf385']Wiem że dla niektórych są tylko dwie opcje albo ze znanej hodowli, albo ze schroniska. Osobiście nie wezmę psa starszego, co sobie wychowam od małego to bedę mieć, do tego łatwiej wprowadzić szczeniaka jeśli ma się innego psa. Do tego biorac ze schoniska dopiero można sobie narobić problemów, bo w końcu z jakiegoś powodu on tam jest, ma już swoje problemy i został jepiej lub gorzej wychowany, nie koniecznie tak jak nam to odpowiada.[/QUOTE] Jak Ty mało jeszcze wiesz... :roll: Nie rozumiesz, że z pseudo-pita może Ci urosnąć pies, który będzie chciał zabić Twojego psa? Nie rozumiesz tego? I chyba oszalałaś twierdząc, że wszystkie psy w schronisku mają problemy i złe doświadczenia. Na pewno np.6 tyg. szczeniaki, które trafiły tam tylko dlatego, że jakiś imbecyl sobie chciał dorobić albo nie dopilnował suki, są OKROPNIE skrzywione psychicznie i nie do wyprostowania.