Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. [quote name='Unbelievable']szczurzy ma klatkę taką w której ledwo się mieści i uważam że to rozmiar idealny ;) co prawda nie rozwali się w niej wygodnie, ale też nie jest mu wygodnie stać, dzięki czemu odpoczywa ;) a to nadpobudliwiec z lękiem separacyjnym. Taki rozmiar klatki się u nas bardzo dobrze sprawdza, większej bym nie chciała. aa klatka ma 35cm wysokości, pies ma 37cm w kłębie.[/QUOTE] Tak mówisz? To może powinnam wziąć mniejszy? :P Zu jest niewymiarowa :(
  2. [quote name='Paulix']Wiem do czego ma służyć klatka, sama jej używam :P Ale pies ma większy komfort odpoczynku jak może się "rozwalić" na 120, niż w 70 :P[/QUOTE] Ja tam mam zamiar kupić suczowi kennel 71 x 52 x 55 cm i nie uważam, żeby potrzebowała pałacu, bo w kennelu się śpi a nie biega. Czasem u pobudliwych psów mała klatka niejako wymusza położenie się i odpoczynek, tym samym brak rozpierduchy, bo w zbyt obszernej biegają po ścianach chociażby, ale wiadomo, że to żadna reguła, bo każdy pies jest inny.
  3. [quote name='gops']przeczytalam jeszcze raz i jednak nie umiemy jednego , przywolanie do nogi bo to pies musi obejsc na okolo i siasc przy nodze bodajze a moja nie chce mnie okrazac tylko odrazu siada :lol: co do pokazywania zabkow to problemow nie ma ,ona do ludzi jest nie ufna ale nie ugryzie za darmo :evil_lol: jak widzi ze jestem obok to pokaze normalnie , zachwycona nie bd :eviltong: no ale tego nie wymagaja :evil_lol:[/QUOTE] To przywołanie z okrążaniem właściciela jest ogólnie jakieś dziwne... Zu będzie miała ewentualny problem z dotknięciem jej przez obcego chłopa, chyba trzeba będzie to powałkować sporo ;) [quote name='Olq']Moja sucz "do nogi" też nie łapie. Zresztą my dopiero na początkowym etapie jesteśmy... tzn. ona umie dużo, ale nie tego, co tutaj jest wymagane. Bo np. teraz uczy się przynosić kapcie i inne rzeczy ;) Przywoływanie na komendę, siad, chodzenie orzy nodze - owszem, ale waruj już nie. Ale też mi się marzy taki egzamin za kilka lat. A o co chodzi z badaniem uzębienia? W sensie, czy pies spokojnie znosi? Evel- coraz bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że nasze psice to jakieś krewniaczki. Oprócz tego, że wyglądają bardzo podobnie, to jeszcze cechy podobne wykazują- np. szukanie idealnego miejsca na kupę ;) Moja mogłaby cały dzień spinać poślady, jeśli odpowiedniego miejsca nie znajdzie :)[/QUOTE] Wydaje mi się, że właściciel ma zaprezentować sędziemu uzębienie psa a pies ma spokojnie te zabiegi znieść. Nie sądzę, żeby sędziowie wkładali psom ręce do paszczy, chociaż kto wie? Na świdnickiej wystawie sędzia beztrosko kładł rękę na głowie każdego psa na ringu honorowym przy wyborach BOG, nie powiem, żeby wszystkie pieski się cieszyły na aż takie poufałości :cool3: Haha, może jakiś zjazd "rodzinny" zrobimy? :D [quote name='panbazyl']tak, Bazyl to ostoja spokoju. Pirania ciągnie jak wariatka na smyczy. Próbuję wszelkimi sposobami z tym walczyć. Idealna za to jest do sanek - pod warunkiem ze sanki mają hamulce. Młody też ciągnie na smyczy, mniej od Piranii, ale jednak. Ale w porównaniu z innym labami, moje to jednak bardzo spokojne psy, nie sępią przy6 stole - chyba ze ktoś na własne życzenie da im coś, wtedy ma już znajomego pod stołem. I Pirania ma szwędalskiego - jak ja puszczę w polach, to musi zrobic swoje kilometry a ja mogę pęknąć wrzeszcząc za nią. Nawet smaczki nie są wstanie jej zwabić.... Tak, u nas to glucha wieś - nawet w Lublinie, zwłaszcza w Lublinie :) Tu nowinki dochodzą z wielkim opóźnieniem, bo dróg nie mamy, internet też działa nie zawsze a do tego jeszcze trzeba go umieć obsługiwać. Jak "cóś" na mordzie jest to znaczy kaganiec.[/QUOTE] No to Pirania dość oryginalnym egzemplarzem swojej rasy chyba jest - słyszałam już o uciekających beagle'ach (plaga!), bassetach, huskych, ale żeby lab? Ma dziewczyna fantazję :) Lublin to straszna wieś, niestety, nie administracyjnie a pod każdym innym względem ;) Ćwiczę ostatnio opanowanie... Wczoraj wlazł w nas człowiek z małą pokraczną rudą suką, która prawie wlazła Zu w tyłek, Zu jej chciała strzelić ale odciągnęłam, wymownie patrząc na pana. Nie pojął aluzji chyba, że nie powinno się zachodzić od tyłu nieznajomego psa, ale jak spotka swoją suczkę z Elzą albo Aronem z klatki obok to szybko się nauczy... Albo będzie sobie musiał sprawić nowego pieska :razz: Ale dla nich to nic nowego, kiedyś mieli ONkę z pseudo, która się rzucała na wszystko, oddali, wzięli jakąś taką pokrakę, jak im coś nie podpasuje to pewnie znowu wymienią na lepszy model :roll: Dzisiaj za to wbiegła w nas młoda biglówka i dawaj, drzeć ryja i doczepiać się do zuzowego ogona! Nawet chyba wyłapała raz od Zu (poluzowała mi się smycz, ups), ja miałam chęć jej poprawić ułożenie mózgu przy pomocy obuwia, ale zaraz przybiegła właścicielka, przeprosiła nas (!!!) po czym zaczęła warczeć "Fifi, wracaj! Do mnie! Natychmiast!"... Ja tam bym w życiu nie przyszła na taką "zachętę" :evil_lol:, bigiel też nie dał się skusić, ale na szczęście pobiegł do kogoś innego... Cóż. Zrobiłam za to kilka dni temu dobry uczynek - panu od młodziaka-labradora zaproponowałam zakupienie dwóch jednakowych piłek i uczenie szczyla aportowania ;) W końcu to jeden z psów, które Zu akceptuje, a młody ma zaledwie z 6 miesięcy, takie cielątko z niego :loveu:
  4. Iwa to tak trochę wygląda jak... miks ONka z ASTkiem? :niewiem:
  5. [quote name='Paulix']Ale pies, który do tej pory nie był zamykany w klatce na pewno będzie się lepiej czuł jeżeli będzie mógł się trochę przejść,[/QUOTE] Nie, bo to nie ma być spacerniak tylko "nora" do spania, odpoczywania ;) Już nie wiem jak to lepiej wyjaśnić ^^
  6. [quote name='EkipaGusi']ja też jestem za domkiem u Agi .. przeciez dziewczyna ma spore doświadczenie i cheć pomocy .. po co szukać dalej ?[/QUOTE] Ja myślę, że już to zostało wytłumaczone: [quote name='piechcia15'] Ago odwalasz kawał dobrej roboty i podziwiam, że ogarniasz to wszystko, ale myślę że skoro masz tak pokaźne stadko to taki mały szczyl i jeszcze nie wiadomo z jakimi problemami nie jest ci do szczęścia potrzebny :cool3: mając 20 czy więcej psów jest co robić, a jego trzeba miec póki co cały czas na oku. Do 6.01 i tak musi siedzieć u mnie na kwarantannie, a potem zobaczymy. Mam kilku chętnych aletrzeba zobaczyć jak to wyjdzie z jego zdrowiem. Masz dosyć swoich wydatków, a jeśli najgorsze opcje sie potwierdzę że to nie robale a jakies udzkodzenie to leki czy drogie badania pochłoną znaczną częśc budżetu. Zobaczymy jeszcze nie ma co robić ciśnienia. Nie chciałaby abyś odebrała to jako atak. Ja to w dobrej mierze pisze. Widzę przecież że twój zwierzyniec zadowolony i zadbany:loveu:[/QUOTE]
  7. [quote name='furciaczek'] Bylam tez z Furasia i jej przetokami, dostalam jakis plyn ktory mam jej wstrzykiwac do srodka 2 razy dziennie. Jak po 2 tyg nie bedzie poprawy to chyba trzeba bedzie pokroic suczyne. Czuc szwy w srodku...nie rozpuscily sie czy im sie pomylilo i zszywali normalnymi? Ehhh jestem wypompowana lekko. Ale Promcia ma lepszy humorek wiec i czlowiekowi jakos tak lzej na serduchu.[/QUOTE] Trzymam kciukasy za Promke. A co do Furki - moja Zu jest zszyta w środku nierozpuszczalnymi nićmi :roll: czym wzbudza powszechną konsternację innych wetów, ale jedna z wetek stwierdziła, że w Poznaniu w większości tak szyją, tj. nierozpuszczalnie w środku. I że jeśli organizm tego nie odrzuca to nic z tym nie robić. Furcia odrzuca nici? Zrobiły jej się dziurki w brzuchu? Sączy się coś?
  8. [quote name='MaDi']Dla mnie też,ale wilczaków jest mniej więc ,może pomogą:razz:? Umieść go tam koniecznie.[/QUOTE] To, że jest ich mniej nie znaczy, że wilczakowcy pomagają każdemu wilczastemu psu ;) Milva siedziała w schronie i nie było właściwie żadnego odzewu, a to była suka nieźle w typie. Ten tutaj jest zmiksowanym husky - może zacząć od dziewczyn od huskych? [quote name='beka']Ta biała suczka to moze byc samojed lub w typie.[/QUOTE] Biały husky:[URL="http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:fvXxluUjho3tzM:http://leahreagh200.tripod.com/sitebuildercontent/sitebuilderpictures/whitesiberianhusky.jpg&t=1"]KLIK[/URL] Samojed: [URL="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/ea/Samojed_LM.jpg"]KLIK[/URL] Ja tam podtrzymuję, że obydwa są w typie SH ;)
  9. [quote name='gops']ooooo patrz to ja patrzałam widocznie na ptt ! hmmm stad to umiemy wszystko musze sie dowiedziec gdzie mozna zdac sam egzamin i czy wogole mozna[/QUOTE] Dowiedz się koniecznie :) A pokazuje Misia ząbki? :cool3: Nam z kolei, o ironio, dużo lepiej idzie chodzenie przy nodze bez smyczy niż na smyczy :lol:
  10. Ze średnio-małych przychodzi mi do głowy pudel średni, może jeszcze cavalier... Z bardziej dziamgających ;) sheltie, sznaucer średni, pinczer?
  11. [quote name='fioneczka']czyli dla mojego wypłosza coś takiego się nie nadaje, bo jak się wystraszy i wyrwie do przodu to jeszcze sobie krzywdę zrobi :roll:[/QUOTE] No dziwne te hamerykańskie wynalazki, co jeden to lepszy :evil_lol:
  12. [quote name='gops']ja tez po swojemu ;) akurat komendy z marszu umiemy , ale np taka "glupia" niby prosta komenda : daj glos moja Miska nie potrafi , i za chiny nie wiem jak ja nauczyc , ona nie lubi szczekac i tyle[/QUOTE] Ale głos jest chyba przy PTT? Bo w zwykłym PT są następujące ćwiczenia: [QUOTE] [B][FONT=&quot]REGULAMIN EGZAMINU PSA TOWARZYSZĄCEGO - PT[/FONT][/B] [B][FONT=&quot]Ćwiczenia egzaminu:[/FONT][/B] [FONT=&quot]1. Chodzenie psa przy nodze przewodnika na smyczy 20 pkt.[/FONT] [FONT=&quot]2. Chodzenie psa przy nodze przewodnika bez smyczy 40 pkt.[/FONT] [FONT=&quot]3. Pozostawanie psa w pozycji „siad” i przywołanie [/FONT][I][FONT=&quot]do mnie [/FONT][/I][FONT=&quot]i [/FONT][I][FONT=&quot]do nogi [/FONT][/I][FONT=&quot]20 pkt.[/FONT] [FONT=&quot]4. Aportowanie własnego przedmiotu 30 pkt.[/FONT] [FONT=&quot]5. „[/FONT][I][FONT=&quot]Siad[/FONT][/I][FONT=&quot]” w marszu 15 pkt.[/FONT] [FONT=&quot]6. „Waruj” w marszu 15 pkt.[/FONT] [FONT=&quot]7. Bieganie psa na komendę i przywołanie do nogi na rozkaz słowny lub optyczny 30 pkt.[/FONT] [FONT=&quot]8. Badanie uzębienia psa 10 pkt.[/FONT] [FONT=&quot]9. Pozostawanie psa w pozycji „siad” przy próbach odwracania uwagi 10 pkt.[/FONT] [FONT=&quot]10. Pozostawanie psa w pozycji „waruj” przy próbach odwracania uwagi 10 pkt.[/FONT] [/QUOTE] Źródło: [B][url]http://www.zkwp.pl/zg/szkolenia/Regulamin_PT.pdf[/url][/B]
  13. [quote name='gops']ale chcesz kazda komende po kolei sobie ciwczyc tak ? ja tak robie od 2 lat ;) nie mozemy opanowac 3 ale ciagle probuje co do aportu to chyba prawie najmiejszy[/QUOTE] Znaczy, my ogólnie znamy i wykonujemy większość tych rzeczy, ale trochę inaczej i po swojemu. Ogólnie mam zamysł taki, żeby to doszlifować a przy okazji nazwać je innymi komendami niż na co dzień. Nie wiem, czy dobrze kombinuję, ale na co dzień niepotrzebny mi np. formalny aport ;) Właściwie najgorsze chyba by było badanie uzębienia :roll: no i komendy z marszu. [quote name='fioneczka']ciekawe czy na takich szelkach dałaby radę chodzić [url]http://dogstyle.republika.pl/szelkitreningowe.html[/url] ... trochę nie bardzo mam pojęcie jak one tak do końca działają jak pies ciągnie :hmmmm:[/QUOTE] Ciocia, ona nie z takich ;) Obdarłaby se te pachy do krwi i dalej by ciągnęła :stupid: Na kantarze by robiła regularne rodeo, a ja bym s... po nogach ze strachu, ze se łeb urwie w końcu :roll: Więc zostają nam szelki i szlifowanie obroży, obroża na razie leży odłogiem do wiosny pewnie, bo mamy śnieg a śnieg sprzyja braku połączeń w mózgu psa, zwłaszcza tych odpowiadających za regulowanie luźnej smyczy :evil_lol:
  14. [quote name='Krzysiek Krzemiński']Jeśli już skończyliście się z niefortunnej pani śmiać:) To i ja poproszę o pomoc w wyborze rasy psa. Mieszkam z żoną, 2 letnim dzieciakiem i 13-nastoletnim szwagrem w niemałym mieszkanku, w piętrowym domu (na dole sąsiadka, dość zrzędliwa starsza Pani, ale raczej nieuciążliwa i cicha). Niestety, nie mamy podwórka, ale nasza okolica obfituje w fajne miejsca na spacery... kilkaset metrów od mojego domu kończy się miasto i mamy wielkie łąki (stare, poniemieckie lotnisko). Jest więc gdzie pohasać, jest i komu:) Piesek miałby zapewnioną sporą codzienną dawkę ruchu - nie jestem typem sportowca, ale bardzo lubię długie spacery. Mam tzw. wolny zawód, większość dnia spędzam w domu, chociaż zdarza mi się sporadycznie wychodzić na kilka godzin... a raczej dom nigdy nie stoi pusty zbyt długo. Mamy małe dziecko, które nie będzie miało zbyt wielkiego dostępu do pieska. Ale jednak chciałbym, żeby pies raczej stronił od zbędnych "szaleństw" w domu i był wyrozumiały względem malucha. Szukam raczej towarzysza spacerów i kompana wędrówek, w domu spokojnego, dobrze czującego się w 4 ścianach, niż szalonego sportowca. Jaką rasę moglibyście mi polecić?[/QUOTE] Każdą, o ile pies jest dobrze poprowadzony, odróżnia czas pracy od czasu odpoczynku i dom wykorzystuje jako miejsce do odpoczynku a nie harców i dzikiej zabawy ;) A tak bardziej serio - może dookreśliłbyś, czy pies ma być mały, duży, jaka sierść, jakie macie doświadczenie z psami itd? Będzie łatwiej ;)
  15. [quote name='gops']kup jej najwiekszego ,wyrobi sobie miesnie karku :diabloti:[/QUOTE] Już widzę, jak leży z tym aportem i jęczy, bo nie może podnieść :roflt: Ale serio, nie mam pojęcia :roll: Tak mnie coś naszło i sobie wydrukowałam regulamin PT i powoli działamy w tym kierunku... Za jakieś 50 lat może nawet zdamy egzamin :diabloti:
  16. [quote name='Paulix']Tak, ale jamnik, który jest opisany wyżej ewidentnie się nudzi, więc myślę, że danie mu większej przestrzeni będzie dla niego mniejszym szokiem. Poza tym trzeba wziąć po uwagę, że dochodzi jeszcze miska z wodą.[/QUOTE] Tak, ale jamnik i tak ma w klatce odpoczywać (dopiero PO wybieganiu i pracy umysłowej, tak BTW) a dawanie mu większego pola do popisu to jakby igranie z ogniem ;)
  17. [quote name='panbazyl']Ja kantar stosuje u swoich, ale tylko jako kaganiec. Na pysku w końcu coś jest a pies w miarę może oddychać. I w pks się kierowca nie burzy i na kolejach też ok. Byle sznurek na kufie był. A łańcuszkowe sa u mnie na porzadku dziennym - moje psy na nich są nauczone chodzić i dla mnie są ok. Próbowalam różnych obroży, ale ta najbardziej mi pasuje. Wiem, ze ma swoje "ale" ale dla mnie jest ok. Zwlaszcza przy 3 psach na raz. Choc Bayzl to mogłby chodzić i na ringówce, on jest bardzo spokojny.[/QUOTE] Och, znam tylko jednego labradora, którego można określić mianem "spokojny", więc Bazyl to chyba też unikat :lol: A synek jak? Bo Pirania chyba szalona, o ile dobrze kojarzę? :cool3: [quote name='gops']u nas sie wycwanili w autobusach/tramwajach i kantar nie wystarcza :)[/QUOTE] U nas głucha wieś, także pewnie by łyknęli, ale jako że Zu nie ma papierowych ani gumowych zębów, to ja jednak wolę tradycyjny kaganiec, a właściwie fizjologa ;) Rozglądam się za drewnianym koziołkiem do aportu i nie mam pojęcia, jakiej wielkości powinien być, żeby ta moja małpka mogła podnieść go z ziemi :evil_lol:
  18. [quote name='Cambel&Megi']Większych ograniczeń czasowych nie ma. Jedyne to takie, że w ciągu jednego dnia, można z jednym psem zdać tylko jeden egzamin w danej dyscyplinie (więcej o tym [URL="http://www.psysportowe.pl/forum/index.php?page=Thread&threadID=2717"]tutaj[/URL]).[/QUOTE] Kurczę, chyba dawno nie zaglądałąś na dogo, ale zaryzykuję - mam podobną wielkościowo do Megi suczkę (jakieś 10kg, ~40cm w kłębie) i zastanawiam się, jaki koziołek powinnam jej sprawić (wielkościowo, wagowo), żeby było w porządku.
  19. Ekhm, odkopię temat ;) Jaki koziołek powinnam sobie sprawić dla 10kg psa? :grins: Ogólnie sucz aportuje różne dziwne rzeczy ;) Zajęło mi to sporo czasu, ale obecnie jest w stanie przynieść większość wskazanych rzeczy, frisbee, piłki, zabawki, pary zwiniętych skarpetek czy rękawiczek, sznurek, szarpak i takie tam. Zastanawiam się, czy nie popracować nad formalnym aportem, bo nóż widelec kiedyś przyjdzie nam ochota wystartować do PT czy cuś :P
  20. [quote name='panbazyl']a nie myślałyście o smyczy co by była podpięta pod dwie obroże? To znaczy do obroży i dodatkowo jeszcze do kantara czy szelek? Oczywiście trzeba by samemu sobie uszyć taka smycz. Zeby nie mogła się psica szarpnać na kantarze, taka asekuracja jeszcze na obroży. Ja ostatnio mam myślaka i wymyslilam sycz potrójną na moje 3 psy, bo chodzenie z 3 smyczami w 2 rękach jest jednak ciężkie.... Uszyję sobie ja sama. Jedna smycz co się potem rozdziela na 3 części. Musze tylko do żelaznego sklepu pojśc po karabińczyki i kołeczka oraz po linkę - tam mają tanie linki dobre na smycze.[/QUOTE] Zu nie będzie chodzić w kantarze, bo ciągłe "karcące" objęcie kufy powoduje, że pies traci kontakt ze światem zewnętrznym i się straszliwie frustruje a ja nie chcę jej fundować czegoś takiego ;) Zresztą, prędzej użyłabym dobrze dobranych kolców niż kantara u jakiegokolwiek psa, bo przeraża mnie osobiście, że kantarkiem można psu skręcić kark. I zupełnie nie rozumiem, dlaczego jest tak szeroko polecany, ale marketing i te sprawy są jakby poza kręgiem moich ścisłych zainteresowań ;) [quote name='panbazyl']to znaczy na obroży łańcuszkowej? Takiej zaciskowej czy źle zrozumiałam.[/QUOTE] No właśnie nie bardzo wiem, "co poeta miał na myśli", ale przecież byłam w zeszłym roku na zawodach obedience i chodziły tam psy na zwykłych, parcianych obróżkach :niewiem:
  21. [quote name='MaDi']Może ktoś jest zalogowany na tym forum? [url]http://www.wolfdog.org/forum/[/url][/QUOTE] Jestem. Wrzucić tam kawalera? Jak dla mnie to miks SH...
  22. [quote name='gops']2,5cm tylko :) 4cm to xxl i ma gigantyczny klips niestety[/QUOTE] O matko, a jakoś tak szeroko wyglądało :evil_lol:
  23. O rany, jaki piękny biały husky i ten miks wilczy :(
  24. [quote name='gops'] obroza to rogz xl choc femine , bardzo fajny wzorek :razz: u nas strzelaja od kilku dni :roll:[/QUOTE] A jaka to szerokość? 4cm? Może kiedyś się skuszę na jakiego rogza, tylko muszę dobrego krawca znaleźć co mi to dopasuje do suczydła ;)
  25. [quote name='Zofia.Sasza']????????????????????[/QUOTE] Widać nie :shake:
×
×
  • Create New...