Jump to content
Dogomania

Karmi

Members
  • Posts

    1988
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Karmi

  1. [quote name='Msand']mądrością mogę się wykazywac w zakresie bezpieczeństwa powszechnego ... niestety ... co do reszty - rzeczowo kimkolwiek / ktokolwiek by nie był - a opiera sie na zapisach konkretnych artykułów, paragrafów tudzież ustępów z umiejętnością ich powiązania i wysnucia wniosków może się uważać za człowieka posiadającego umiejęności interpretacji tychże przepisów. Podstaw pozbawione są dla mnie pretensje i licytacje co do umiejętności wykorzystania pewnych nieścisłości na korzyść bądż niekorzyść stron. A snucie teorii o nadwornych prawnikach co najwyżej mogę pozostawić bez komentarza bo to nie ten poziom.[/quote] Ano nie ten :eviltong: Nie czuję potrzeby sypania mądrymi zdaniami. :cool3: Trzeba było pomóc - pomogłam. A ,, [I]zapisy konkretnych artykułów,[/I] [I]paragrafów, tudzież ustępów z umiejętnością ich powiązania i wysnucia[/I] [I]wniosków"[/I] żeby [I],,móc się uważać za człowieka posiadającego umiejętności[/I] [I]interpretacji tychże[/I][I] przepisów"[/I] zostawiam sobie na inną okazję.:lol:
  2. [quote name='osobek']to jeszcze mi powiedz ze sedziom tez przestaja podobac sie te kopiowane, bo wyczuwaja blizny ale ich nie widza to powiedz mi co myslisz o innych zabiegach takich jak kastrowanie, trymowanie, tatuowanie, itp.? czy tylko do kopiowania masz awersje a reszta moze byc?[/quote] Kastrowanie i trymowanie wymienione jednym tchem?:lol: Tjjjak czytałam już, ze można kopiowanie porównać do obcięcia paznokcia;) Czemu więc się dziwię? :evil_lol:
  3. [quote name='maxxel'] Dla ratowania swojej pozycji podpieracie sie zaczerpnietymi wypowiedziami. [/quote] To nie jest ratowanie ,,swojej pozycji".Co to takiego ta ,,pozycja'' i jak ona wygląda? Ja nie wiem... :razz: Jedno wiem na pewno: puszczanie luzem psów w lesie to głupota i nieodpowiedzialność :angryy:
  4. [quote name='Msand']joa twoje stanowisko jest zdumiewające. Zapytałaś o poradę w kwestii przyjęcia trybu postępowania z zaobserwowanym problemem. Konkretne czynności podejmuje się w zgodzie z litera prawa obowiązującego w tym państwie. Lilith na mocy przedstawionej przez Ciebie sytuacji przekazała Ci RZECZOWŚĆ tego prawa (zarówno cywilnego jak i karnego) i możliwości z niego wynikające. Poddajesz jej stanowisko krytyce, czy krytyce poddajesz polskie ustawodawstwo i przepisy wykonawcze?[/quote] :crazyeye: Tyle mądrości w kilku zdaniach ;) Po co? Posada nadwornego prawnika na dogo już zajęta :cool3: Chyba, ze aspirujesz do bycia jak pewna osoba, która zawsze ma rację i zawsze wie lepiej .... i zna dużo mądrych prawniczych zwrotów :lol: Stanowisko joa nie jest zdumiewające. Sprawa została załatwiona. Wystarczyło trochę chęci :razz: A wielkie słowa o krytyce polskiego ustawodawstwa i przepisów wykonawczych mogą się przydać w innym czasie i w innym celu...No chyba, ze musisz....to możemy o tym pogadać :eviltong:
  5. [quote name='lis']Eee...mojego syndromu?:cool3:;) - ja próbowałem rozmawiać,ale trochę na inny temat/kwestia strzelania do psów i kotów była tematem odrębnym i wynikła z ogólnej dyskusji/ - mi chodziło bardziej o to,jak można to robić?,co to za przyjemność zabijać zwierzęta?,co w tym tak " kręci " ludzi - od jednego z panów dostałem odpowiedź,że " poluję bo lubię ",więc nikt mi już nie wmówi że to ochrona środowiska i dbałość o przyrodę - to po prostu hobby i tyle. Edukować myśliwych się nie da,zbyt mocno mają zakorzenioną swoją prawdę,rację i tylko jedyną,słuszną rację - za to oni chcą edukować nas...:cool3::shake::cool3:[/quote] Edukować myśliwych? Ojjj ;) Dziś jednak zachowam się odwrotnie. Jak psiarze mogą mieć dobrą opinię skoro:[url]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10509990&postcount=21[/url] Lis chyba dostanę Twojego słynnego syndromu, ale z powodu braku odpowiedzialności psiarzy :shake:
  6. [quote name='lutomskak']...mieszkamy w lesie,korzystamy z niego minimum 4 razy dziennie.na ogol jest to moja super dziewiatka,ale ostatnio bylo z nami na spacerze jednoczesnie 5 zaprzyjaznionych olbrzymow (razem 14 psow luzem)-9 samcow i 5 suk-8 olbrzymow,4 mini,wybaluszony jamnior i lysy..... 3 niekopiowane olbrzymy,2 calkowicie i dwa polowicznie,4 kopiowane mini i dwa niezrzeszone.....-dogadaly sie swietnie (jak zwykle z reszta) nie chodzilismy przy ulicy-bo to nie jest bezpieczne,psy sie nie pogryzly,dogadaly sie swietnie......[/quote] Jak dla mnie to nie jest powód do chwały. Dla mnie to łamanie prawa i ,,manie" w .... reszty świata. Pies w lesie powinien być na smyczy. Tyle się pisze na tym forum o myśliwych. Tyle jest przypadków zastrzelenia psa w lesie. Psiarze mają opinię ludzi nie odpowiedzialnych i nie mających szacunku dla leśnych zwierząt. Staram się z tym walczyć na różnych forach...I co? I czytając wpis weterynarza i doświadczonego psiarza wymiękam :shake: Lutomskak czy tak trudno zrozumieć, że las nie służy jako wybieg dla psów? Piszesz, ze to bezpieczne dla psów bo ,,nie chodziliśmy przy ulicy" a czy 14 psów puszczonych luzem w lesie równie bezpieczne jest dla zwierząt leśnych? Nie musisz odpowiadać. To pytanie retoryczne :shake:
  7. [quote name='Nugatika']a ja czuje się pocieszona przez NigdyNigdy, bo płacić miałam zamiar na wystawie, a potwierdzenie nam nie przyszło. Tylko tyle wiem, że McDzik pytała czy nas przyjęli i potwierdzili :D także w sumie to jade nooo... na wariata! :D[/quote] My też :cool3:
  8. A co z myśliwym i łowczyn od łosia? PZŁ przybrał strasznie pokretną politykę wobec odpowiedzialności tego pana. Myśliwy ale czy działał jako myśliwy. Wygodne postawienie sprawy.;) A może to ukłon w stronę przeciwników myślistwa? :lol: Takiego czarnego pr to dawno nikt myśliwym nie zrobił. :cool3: ps. ... bo sarenka ma ładniejsze oczy? :razz: Niewiem Mars na jaką odpowiedź liczysz? Nie to nie jest paranoja. Wychodząc z założenia, ze w skali globalnej zaprzestanie spożywania mięsa jest nie możliwe do zrealizowania -nikt ( no może z wyjątkiem najbardziej ostrych obrońców praw zwierząt) nie neguje potrzeby zabijania zwierząt w celach spożywczych. Jest to akceptowane przez moralność i prawo pozytywne. Wszystkie działania zmierzają do zminimalizowania tego procederu i zapewnienia mu maksimum humanitaryzmu. Do takich też uregulowań zmierza prawo. Polowanie natomiast jako zabijanie służące rozrywce nie jest akceptowane. Jednak nikt trzeźwo myślący nie myśli o wprowadzeniu prawnego zakazu polowań - to poprostu jest niemożliwe do zrealizowania.:roll:
  9. Mam pytanie: o której zaczyna się wystawa?
  10. [quote name='Nacia_i_Fluffy']Ahhh... no kombinuję :P A tu trzeba zwalić jak zwykle na naszą pocztę :cool1: :P[/quote] My też nic nie mamy. Pies przyjety. ps. hmmm... nie wiem czy dobrze myślę, ale co tam zapytam: w sobotę o 15 będziesz w mojej okolicy? :razz:
  11. [quote] Na ostatniej wystawie koło nas rozłożyla sie suka z cieczką i właścicielka jeszcze sie chwalila "a bo jej sie kończy" itp, ustawiła klatke koło moich psiaków i zadowolona :roll: A moje psy zaczely szaleć, ciągnąć, podduszac się itp. Dopiero po "upomnieniu" pani z suczka, problem właściwie zniknął. Szkoda, ze już po ocenie :roll: Dodam, ze moje psy genialnie zachowywaly sie na ringu mimo to, bo wiedzą, ze przy ocenie nie ma miejsca na jakieś głupie zachowania. Ale chyba mam prawo spedzić miło czas poza ringiem? :roll:[/quote] No zgadza się.Zachowanie szanownej pańci to przesada. Ja myśle tak: myć, tabletkować, dezodorować i trzymać się z daleka od ringów. Wejść,zostać ocenionym i znikać.
  12. [quote] [quote]Za granicą jest inaczej, bo są to inne kraje, inna mentalnosć i inna kultura. U nas jest właśnie tak jak jest. Podobno sami sobie wybieramy zarząd wiec sami sobie robimy kuku (lub nie). U nas można też wystawiać psy z ciętymi uszami i ogonami a za granicą nie. Tu też różnice można wymieniać bez końca. Podobne różnice są w wystawianiu psów jednej rasy w osobnych klasach ze wzgledu na umaszczenie lub rodzaj owłosienia. U nas się niedzieli, za granicą dzieli. Ale kto powiedział, że to co zagraniczne jest lepsze? Ja wiem, że za granicą hodowcom ten przepis przeszkadza. I są tak samo podzieleni jak my. A przepisy są przepisami. Można za to z ringu wylecieć? Można. Więc o czym tu dyskutować. [/quote] Co to znaczy inna mentalność i kultura? Znaczy się lepsza? Wobec tego to niezupełnie prawda. Wystawiałam psy w krajach, które przy takim szeregowaniu można by uznać za ,,gorsze". Tam również z cieczki nie robi się problemu. Wiem. Teraz pewno usłyszę, że u tych ,,gorszych'' tak jest. Wnioski są takie: w lepszych można w gorszych też a u nas teoretycznie nie ;) Piszę teoretycznie ponieważ różnie z tym bywa. Nasi sędziowie jeżdżą za granicę i mają okazję przyzwyczaić się do sędziowania cieczkujących suczy. Wielu z nich nie zwraca na to uwagi.Powiem więcej: bywa, ze sami wystawiają cieczkujące sunie nie widząc w tym nic nagannego. Na którejś z wystaw rozmawiałam z sędzią. Pan sędzia był wystawcą. Nasze sunie zainteresowały się sobą bo ...:cool3: Jak jest więc z tym przepisem? Można wylecieć ale równie dobrze można nie wylecieć. Temu sędziemu cieczka na pewno by nie przeszkadzała.:lol: A skąd taka pewność, ze za granicą jest to problemem?;) ps. Z kopiowaniem też nie masz racji? Rożnie z tym bywa. Regulują to wewnętrzne przepisy danego kraju i zapewniam Cię że nie takie to proste.
  13. [quote name='Marta Chmielewska']Wpisowe za wystawę płacą wszyscy, nie rozumiem więc, dlaczego uprzywilejowani mają być właściciele suk z cieczką :roll: [/quote] Wszyscy, więc również właściciele suk.Twoje pytanie można więc odwrócić: Dlaczego uprzywilejowani mają być właściciele psów? [quote]Kultura i poczucie empatii nakazuje mi nie wystawiać suk z cieczką a w szczegolnosci z rują. Efektów ,,ubocznych" zapachowych suk nie trzeba szukać aż na wystawach, wystarczu zobaczyć co się dzieje z częścią psów na osiedlach lub u sąsiadów. Nie każdy pies jest zainteresowany, nie każdy odróżnia ruję i nie każdy jest aż tak karny by nie sprawiac problemów. Tak jak nikt nie chce wdepnać w cudzą kupę, mieć zastawionego własnego miejsca na parkingu tak nikt nie chce użerać się ze swoim psem na ringu. Nie prawdą jest też, że problemy na ringu szczególnie podczas pokazywania psa w ruchu sprawiają tylko samce. Suki, głównie te dojrzałe rownieź idą po śladach, starają się opbwąchać miejsce konkurentki a nawet je zaznaczać. Miałam takie sytuacje na ringu, mimo, że mam psy bardzo karne, tego dnia nie mogłam pokazać ich w ruchu. Wlokłam wąchające, zaparte cielę z nosem przy ziemi na ringówce. Być może Polakom tak bardzo brak kultury, że te kwestie muszą regulować przepisy. Smutny fakt.[/quote] Kultura, empatia...? W innych krajach można wystawiać cieczkujące sucze i nie jest to dla nikogo problemem. Czyżby brakowało tam kultury i empatii?
  14. [quote name='karjo2']Joa, dlaczego reagujesz tak emocjonalnie? Lilith przedstawila Ci na spokojnie sposoby rozwiazania problemu, a Ty masz Jej to za zle? Czyzbys oczekiwala, ze dziewczyna rzuci wszystko, podjedzie do Ciebie i zalatwi wszystko, firmujac swoimi danymi, tak by bylo wiarygodnie i odpowiedzialnie, jak na psiarza przystalo ? Zadalas pytanie, dostalas odpowiedz, a co z tym zrobilas, juz Twoja rzecz. Nikt nie moze narzucac takiego czy innego postepowania, tak samo, jak nie bedzie ocenial sytuacji przedstawionej anonimowo, subiektywnie, z punktu widzenia jednej strony. Jakbym sie czepiala, to zapytalabym, jak osoba chora psychicznie (wg. Ciebie) pracuje, stwarza problemy i pozostaje to bez reakcji reszty zespolu...[/quote] No z tym ,,spokojnie" to chyba niezupełnie ;) Joa chce pomóc zwierzakowi. Dobrze, ze to robi bo sytuacji w jakiej jest mogłaby nie zrobić nic. Większość osób właśnie tak by postąpiła. Joa zwróciła się do nas z prośbą o pomoc ponieważ stowarzyszenie SdZ jej takowej odmówiło. Czy chęć (a raczej potrzeba) bycia anonimowym wyklucza chęć pomocy potrzebującemu zwierzakowi? Nie sądzę.
  15. [quote name='lilith27']pragniesz zwykłej akceptacji swojego stanowiska w tej sprawie[/quote] Daj spokój. Znam sprawę i wiem, ze tak nie jest. Akceptacji to może pragnąć ktoś inny. Pamiętasz do kogo najpierw zwracała się po pomoc? To dopiero pasuje do Twojego stwierdzenia:razz:
  16. [quote name='MARS']A co ma do łosia funkcja jaką pełni w kole łowieckim? A to że on wydaje odstrzały w kole, to wcale nie znaczy że decyduje kto będzie polował. Zasady wydawania odstrzałów ustala Walne Zgromadzenie koła a nie łowczy, łowczy jest tylko osobą co wypisuje taki kwitek. Ostatnio wysłałeś mnie z pytaniem do rzecznika PZŁ. Posłuchałam rady :razz: Zasady wydawania odstrzałów to słowa p. Ewy Polak rzeczniczki Koła Łowieckiego do którego należy omawiany pan. Całość tu: http://www.zw.com.pl/artykul/249287.html ps. Co ma do łosia funkcja? :cool3:
  17. [quote name='MARS']Pociskami usypiającymi nie mógł strzelać, bo nikt poza lekarzem weterynarii nie może tego robić. Zwróć uwagę na poczatek artykułu: "Funkcjonariusz Lasów Miejskich z zimną krwią zastrzelił w poniedziałek w Warszawie łosia. - Złamał prawo - nie ma wątpliwości karnista Marian Filar" Omawiana osoba oprócz bycia (aktualnie w zawieszeniu) Łowczym Lasów Miejskich jest też członkiem zarządu Koła Łowieckiego Brać Łowiecka przy Wydziale Leśnym SGGW. :cool3: Czyli to nie jakiś ,,funkcjonariusz Lasów Miejskich" ale ważna osoba. To on wydaje odstrzały myśliwym, czyli decyduje, kto będzie strzelał w sezonie :razz: ps. Zwróciłam uwagę na początek artykułu. Zakładam, że Pan Łowczy doskonale orientował się, ze Pociskami usypiającymi nie mógł strzelać, bo nikt poza lekarzem weterynarii nie może tego robić. Pozostaje wiec pytanie z jakim zamiarem jechał do łosia? ;)
  18. [quote name='MARS']Ale do kogo te pretensje? Do myśliwych? O to że służby miejskie nie potrafiły sobie poradzić z łosiem? No za to myśliwy widocznie chciał zostać bohaterem i poradził sobie ,, bez pudła" :shake: ,,Łosiem chodzącym ulicami warszawskiego Ursusa (okolice ul. Kościuszki) zająć się miała straż miejska. Do pomocy wezwała myśliwego. Ten jednak zrobił coś, czego nikt się nie spodziewał. Do spokojnie stojącego zwierzęcia strzelił z zimną krwią - nie pociskami usypiającymi, a ostrą amunicją." Całość tu: http://www.tvn24.pl/-1,1549512,wiadomosc.html Zwróć uwagę na opinię karnisty !!!
  19. Ani chybi układ :p
  20. Mars, że tak powiem: nie dobijaj mnie :razz:
  21. Skoro czekasz...:razz: Zwierz powinien być uśpiony i odstawiony we właściwe mu miejsce.
  22. [quote name='MARS']Ten ściągnięty myśliwy, to nie robił sobie polowania, tylko wykonywał swe obowiązki jako pracownik lasów miejskich. Więc jakby co to LM się czepiać a nie myśliwych. Ponoć odstrzał był wykonany na telefoniczne polecenie miejskiego weta który nie mógł dojechać bo utknął w korku powstałym przez tego łosia. Fakt że akcja mogła być przeprowadzona zupełnie inaczej... Mars już kiedyś zamieszczałes stanowisko PZŁ w sprawie tegoż łosia: http://www.lowiecki.pl/aktualnosci/los_w_warszawie.pdf Napisałam wtedy: Myśliwy, ale brak podstaw, żeby stwiedzić czy działał jako... myśliwy. Bosko !!! Skoro tak ładnie się zaczyna to jak skończy się obiecywane postępowanie dyscyplinarne??? To pytanie retoryczne. I co z tym postępowaniem? :cool3:
  23. E tam. Zaraz ośmieszyć. My sobie tylko tak ugwarzamy. No nie Mars ;) Czujesz się ośmieszony?:razz:
  24. Wiedziałam, ze na ptaszyny tez jest jakiś hak :cool3:
  25. i ptaszyny. Trochę czarnego pr im się przyda no nie? :cool3: Mówiąc serio: demonizujesz. Szkody w uprawach to fajny temat zarówno dla rolnika jak i myśliwego. Państwo umywa ręce. I wszyscy sa zadowoleni. No może z wyjątkiem dzika i jelenia.
×
×
  • Create New...