Jump to content
Dogomania

Karmi

Members
  • Posts

    1988
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Karmi

  1. Niekoniecznie. A pamiętasz może inny przykład ingerencji człowieka w przyrodę właśnie z Australii. Jak się skończył?:cool3: Może kandydaci mało zdolni? ;)
  2. Przepraszam za słabo czytelny i zdublowany post. Problem z kompem.
  3. To nie do mnie ale nie mogę się oprzeć :razz: Człowiek jako regulator przyrody? To nie działa. Przyroda potrafi dawać sobie radę sama. Regulacje człowieka jedynie mogą jej przeszkadzać. Wiele prób ingerencji kończy się zachwianiem równowagi biologicznej. Potwierdzeniem tego niech będzie wypowiedź praktyka leśnika - specjalisty ds. ochrony przyrody i ekosystemów leśnych mgr inż. Andrzeja Rysia, zamieszczona w biuletynie "Wilcza sieć" (7/98) o takiej treści: Zostawmy w spokoju i wilki, i jelenie i nie ingerujmy w subtelną materię Matki Natury. Uwierzmy w Jej siłę. " Zagrożenie atakiem? Bez przesady ;) Zagrożenie głodem? Również bez przesady. Sposobem ochrony upraw przed dzikimi zwierzętami nie powinno być polowanie i /lub sowite odszkodowanie, ale ogrodzenie. Grasujący po mieście niedźwiedź? U nas? To jakieś takie ....mało prawdopodobne:roll: Polecam lekturę Polityki ( niestety nie pamiętam który numer) opisująca Niedźwiedzie w Rumunii. Miśki ze względu na łatwość zdobywania pożywienia przeniosły się do miast. Paniki nie ma. Są traktowane jako swego rodzaju atrakcja. A teraz myślę. Myślę : ,,nie ma NIKOGO kto umiałby zabić zwierzę i uratować twoje życie, bo już od X lat nie ma myśliwych..." I co? :lol: Mogą być konkrety tylko nie wiem czy Ci się spodobają ;) Myśliwym może zostać każdy kto ma skończone 18 lat, ukończony roczny staż kandydacki, ukończony kurs - tu długość jest różna, jest określona liczba godzin wykładowych - 66, realizowana różnie w różnych okręgach, trzeba zdać egzamin testowy, egzamin ustny i egzamin strzelecki. Po tym wszystkim otrzymuje się podstawowe uprawnienia łowieckie. Nastepnie przejść badania aby dostać broń. Brzmi strasznie ale straszne nie jest. Świadczy o tym choćby liczba mysliwych ;) Mogą być konkrety tylko nie wiem czy Ci się spodobają ;) Brzmi strasznie ale straszne nie jest. Świadczy o tym choćby liczba mysliwych ;) Brzmi strasznie ale straszne nie jest. Świadczy o tym choćby liczba mysliwych ;)
  4. Eeee... Spoko. My tolerancyjni jesteśmy ;) ps. Ja mam pastuchy. Iwona było już o tym w wątku Sagaja. Rzuciłam tam nawet pytania egzaminu :cool3: Etyka myśliwych? Oj niech mi Mars wybaczy ale kojarzy mi się z zamykanim furtki- też na Sagajowym wątku ;)
  5. ,,Gatunki mogą być chronione całkowicie, przez cały rok lub też objęte ochroną częściową, w niektórych okresach roku – ma to na celu zapobieżenie ich nadmiernej eksploatacji gospodarczej (dotyczy to niektórych roślin np. leczniczych, zwierzyny łownej, ryb, ślimaków winniczków.W Polsce jest łącznie 568 gatunków zwierząt chronionych prawem. Na liście zwierząt objętych całkowitą ochroną znajduje się 367 gatunków kręgowców i 74 gatunki bezkręgowców, w tym prawie same owady (72 gatunki). Na liście zwierząt łownych, objętych częściową ochroną, znajduje się 19 gatunków ssaków i 42 – ptaków. Ochrona zwierząt łownych polega na ustalaniu okresów w ciągu roku, kiedy nie wolno na nie polować – w niektórych przypadkach jest to cały rok, czyli obowiązuje całkowity zakaz polowań. Są jednak 2 gatunki łowne nie mające w ogóle okresów ochronnych. Okresy ochronne mogą być różne dla samców i samic, w zależności od różnic w fizjologii i zachowaniu się osobników różnej płci.'' ze strony; http://www.gridw.pl/raport_pl/caly/4f.htm Jak widzisz zwierzę moze być chronione i jednocześnie moze być zwierzęciem łownym przeznaczonym do odstrzału.
  6. No to dla opozycji jesteś stracona ;) Ale kto wie... może kiedyś zmienisz zdanie.:cool3:
  7. Chyba tak :diabloti: ps. Zyczę dobrze związkowi, ale mam nadzieję, że - przepraszam za wyrażenie- następny będzie ekologiem. Wtedy dyskusja będzie prostsza ;)
  8. Ja równierz znam środowisko myśliwych ;) Może tylko jestem bardziej odporna na ich wdzięki ;) Twiedzisz, byłas widziałaś, czytałaś ale uprawiasz sloganistykę niepopartą wiedzą ( np. odstrzał zwierząt chronionych). Piszesz: myśliwi walczą z tymi ,,zabijającymi tylko dla zabawy" Jak ich odróżniają? Jak walczą? No i kiedy zabijanie przez myśliwego jest jest ,,dla zabawy" a kiedy nie. Po czym to poznać? Myślałam, ze myśliwy - z założenia- nigdy nie zabija dla zabawy :razz:
  9. Skąd wiesz, ze ,,nie widzą". Ujmę to ustawowo, czyli już trochę banalnie, ale inaczej się nie da;Każde zwierze jako istota.... Znasz dalej? Właśnie tak myślę. Nieprawda, że pochylenie się nad losem jednej grupy zwierząt wyklucza zainteresowanie losem innych zwierząt. Niby dlaczego? Nie wierzę. System wewnętrznej samokontroli nie działa. Słyszałaś o jakimś przypadku wyrzucenia kogoś np z powodu zakazanego !!! picia na polowaniu?
  10. Lis daremny trud. Opozycja udaje, ze nie wie o co chodzi ;) Usłyszysz argument o jedzeniu /nie jedzeniu mięsa. To normalne. No nie wiesz? Te do odstrzału mają kokardki na ogonie :razz: A co to za różnica. Tak czy siak to za przeproszniem jakiś nawiedzony ekolog jeden. Tfu !!! :razz:
  11. Zgrany numer ;)
  12. A Twoje wiadomości opierają się na :,,Mój chłopak jest myśliwym, tak jak cała jego rodzina...z informacji jakie od niego mam wynika ..." http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10007707&postcount=3 Rozumiem stronniczość :cool3:
  13. Jednak nie. :p
  14. Zatrzymują się na dłużej.... jakie to ... odkrywcze :lol: Łatwiej wyselekcjonować - wybacz Mars-zwyczajnie idziecie na łatwiznę a próbujecie dorobić do tego ideologię.
  15. Mars ubawiłeś mnie. Ty może tego nie zauważasz bo jesteś ,,w środku", ale dla kogoś z zewnątrz łowiectwo to wypisz wymaluj sekta!!! :eviltong: To różne definicje sekty::cool3: zródło;http://www.psychomanipulacja.pl/podstawy/czym-sa-sekty.htm Definicja Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji Sekta to grupa, w której zachodzi jednocześnie wysoki poziom totalności (kontroli życia członków) i psychomanipulacji. Ujęcie językowe Łac. sequor - iść, podążać za kimś, czyli sekta to droga, którą się podąża, sposób postępowania. Inni wywodzą słowo "sekta" od łac. secare (oddzielić, obcinać), sekta więc to grupa czy wspólnota, która oddzieliła się od większej, centralnej wspólnoty [Por. Z.Pawłowicz, Kościół i sekty w Polsce, Gdańsk 1996, s. 121]. Ujęcie socjologiczne Sekta to grupa społeczna izolująca się od reszty społeczeństwa, mającą własną hierarchię wartości i zespół norm zachowania się, z silnie akcentowaną rolą przywódcy [P.T.Nowakowski, Sekty. Co każdy powinien wiedzieć, Tychy 1999, s. 10]. Definicja z Raportu MSWiA Za sektę można uznać każdą grupę, która posiadając silnie rozwiniętą strukturę władzy, jednocześnie charakteryzuje się znaczną rozbieżnością celów deklarowanych i realizowanych oraz ukrywaniem norm w sposób istotny regulujących życie członków; która narusza podstawowe prawa człowieka i zasady współżycia społecznego, a jej wpływ na członków, sympatyków, rodziny i społeczeństwo ma charakter destrukcyjny.
  16. Nie o tym mówię. Psycholog psychologiem: wydaje i masz, ale to Wy myśliwi jesteście ,,ze sobą " i Wy wiecie najwięcej o sobie.
  17. i kolesiów i mitów ,,łowieckiej wspólnoty" a co za tym idzie przymykania oka na takie zachowania.:angryy: Problem z czytaniem ze zrozumieniem? :razz: Lis napisał wyraźnie co jego zdaniem powinno być dozwolone a co zakazane. Nie ma tu sprzeczności.
  18. A co w tym jest ,,Hehehe"? W mojej okolicy stada ślimaków atakują wszystko. To prawdziwa plaga. Widzisz jakiś powód dla którego, właśnie miałyby omijać taką wygodną stołówkę jak paśnik. :cool3: Czy bycie Krisznowcem kogoś deprecjonuje? Oj myślę, że urwał Wam się były myśliwy, który sporo wie i w tym jest problem.;) A wracając do paśników to co powiesz na temat nęcisk? Ja mam wrażenie, ze to skuteczny sposób omijania prawa łowieckiego, które zabrania strzelania do zwierząt przy paśnikach. Przy nęciskach natomiast pozwala. Zwierzaki nie czytają prawa łowieckiego. Myslisz, ze to jest ok?
  19. Czy to, ze mamy jeszcze sporo zwierząt łownych należy zawdzięczać myśliwym? Nie sądzę. To zapewne splot róznych czynników jak np mniejsze uprzemysłowienie czy słabszy rozwój rolnictwa itp. Ale to się niestety już zmienia. Widać to na przykładzie wielu gatunków zwierząt, których populacja systematycznie spada. A u nas nie ma odstrzału zwierząt chronionych? :crazyeye: A to nowina ;)
  20. Saskija czy Ty zostałas rzecznikiem PZŁ? Slogan za sloganem.
  21. [quote name='maxxel']Ja bym poszedl nawet dalej.Takie OC dla wlascicieli,wszelkie szkody spowodowane przez psa pokrywal by wlasciciel(pogryzienie czlowieka,innego psa etc.)[/quote] Takie pomysły już były. Tylko jak zmusić właściciela każdego Burka do wykupu ubezpieczenia. Gdyby jakimś cudem udało się egzekwować przymusowe ubezpieczenie to obawiam się, ze ilość psów na wsi znacznie by spadła. Takie OC miałoby szanse w przypadku psów na które są wymagane zezwolenia. Metoda bez ubezpieczenia nie ma zezwolenia mogłaby zadziałać. A co z resztą?
  22. [quote name='karjo2']Idzie wszystko wyegzekwowac, wystarczy polaczyc planowane zmiany z faktycznym znakowaniem psow. Wtedy znajduje sie osoba odpowiedzialna ( materialnie tez) za konkretne zwierze. Rozbujac mode na male wystawy/pokazy psow towarzyszacych (np. w UK w mojej okolicy nie ma soboty latem, by w ktoryms parku nie bylo prezentacji jakies szkoly dla psow, spotkania ludzi amatorsko uczacych psy, a ile fajnych znajomosci powstaje ;) ). Zakaz posiadania psa na podstawie adresu pobytu danej osoby, obejmujacy oczywiscie domownikow. Rynek ubezpieczen chyba jeszcze za malo popularny, ale przy wzroscie mandatow i nakazow pokrycia kosztow zniszczen, mysle ze by sie troche zmienila sytuacja. Poza tym pokrywanie przez ubezpieczenie kosztow leczenia, hotelu dla pupila w razie wyjazdu, tez spowodowaloby moze wieksze zainteresowanie tematem.[/quote] Karjo zacznę od tego, ze jestem ZA. Sytuację zwierzaków w tym kraju trzeba zmienić, ale ... Pierwszy z brzegu przykład; [I],,Zakaz posiadania psa na podstawie adresu pobytu danej osoby, obejmujacy oczywiscie domownikow.,, [/I]Jak? Jakim prawem? Odpowiedzialność zbiorowa???
  23. Ano masz :razz: Natura potrafi sobie radzić z padliną. Zresztą jak sama piszesz to są rzadkie przypadki. Z tym zagrożeniem dla naszych dzieci -delikatnie mówiąc- przesadzasz. Ja też chodzę po polach i lasach i jakoś nie potykam się o padlinę :lol: A może to zasługa myśliwych? Sprzątają? :evil_lol: Wierzysz w to?
  24. [quote name='karjo2']Wiecie co, wreszcie ktos probuje przepchnac calkiem madry projekt i znowu zle :eviltong:. Gdyby sie to udalo i egzekwowanie tego bylo realizowane, to wreszcie cos by sie zaczelo dziac we wlasciwa strone. A narzekanie, ze na pewno sie nie uda, no coz, zbyt wiele nie wnosi... A Onet odkad pamietam, byl specyficznym portalem, z rownie specyficznymi komentujacymi :evil_lol:. A to, ze najbardziej slychac myslacych inaczej, to swiadczy o istnieniu tylko takiej spolecznosci?[/quote] To nie tak. Uważam, ze projekt jest mądry (aż za mądry jak na nasze realia) i dlatego obawiam się nie uda się go realizować w praktyce. ,,[I]Dożywotni zakaz posiadania zwierząt za znęcanie się nad nimi, rejestr agresywnych kundli, egzaminy dla posiadaczy psów...,, [/I]Jak to wyegzekwować? Podoba mi się natomiast pomysł z wysokimi karami :multi:
  25. Czy ja już pisałam, że nasz z deczka przesadzone apokaliptyczne wizje?:lol: Świat bez myśliwych: padlina rozkładająca się po lasach,,gdzie bawią się nasze dzieci" :roll: Może za dużo TV? ;) Nie pytaj bo możesz się dowiedzieć :razz: Mówiąc serio: co chciałabym zmienić to jedna rzecz a co można zmienić to druga ;)
×
×
  • Create New...