-
Posts
1995 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tosia2
-
Psy z"przytuliska" w Łomiankach 30 szt. POMóżCIE OGłASZAć!
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Dziekuję Beatko :) Poczekajcie chwilę, to bedą zdjęcia... W tyg wybieramy sie w odwiedziny... Z resztą mam teraz sporo zdjec z ostatnich adopcji poza Uszatką - Effi, Kulka, Misio, szczeniak mix husky, Jurek, Alka doślą państwo, Grety i Rity.... tylko nie mam kiedy nawet zrzucić z aparatu.... :oops: -
Nie wiem jak Gunia, ale uważam ze takie zachowanie w przypadku tej suni jest niemozliwe! Ona w szopie powinna skulić się w kącie, z pyskiem przy ziemi i spuszczonym wzrokiem.... A tu po 2 dniach, pies który nigdy w życiu nie podchodził do człowieka, a nawet człowieka którego juz długo zna omijał szerokim łukiem, już niemal od razu na 3 m podchodzi po jedzonko.... Dlatego pisałam ze mi sie tu coś nie podoba...
-
Foxik już dzis nocuje w swoim własnym domku.... :) Zamieszkał chłopak daleko, bo aż w Niemczech... Koleżanka z Fundacji zawoziła go dziś od razu do domku docelowego, gdzie czekała na niego bardzo sympatyczna i przyjazna rodzina :) Jak tylko dojdą do mnie zdjęcia z nowego domku od razu wklejam na forum ;)
-
[quote name='ZUZANNA11']P. Ryszard to nasz technik ! [/quote] Nie, no... Po prostu to jakaś paranoja... Czyli mamy juz Żółtka nie wiadomo gdzie i nie wiadomo u kogo oraz Malwine w jakiejś szopie też nie wiadomo u kogo... Matko swięta.. Byłysmy juz tak blisko by jej pomóc...:placz: Czy ten cały Pan Ryszard wyda nam sunię jeśli załatwimy dla niej hotel??? Jak jest napisane - szuka dla niej czegos.... Tu mi coś nie pasuje.....:shake:
-
Podobno to Kopernik nie żyje... ;) O tym że ktoś, kdzieś go zabrał wiemy juz od pewnego czasu... Problem polega na tym, ze nikt tu nie ma zaufania do Pana technika i zale zy nam na sprawdzeniu warunków w jakich przebywa pies oraz przede wszytkim czy faktycznie tam jest.... Dzieją się takie dramaty że proszę sie nie dziwić, ale taka informacja nas nie zadowala... Jeśli jest Pan z okolicy, moze mógłby Pan sie tam wybrać, zrobić psu zdjęcia, sprawdzić czy jest w dobrych warunkach, czy nie stoi na łańcuchu.....:razz:
-
[quote name='rafali910']Sunia już jest pod opieką jednego pana z Lubochni.[/quote] Czy to znaczy, że fizycznie jest już u kogoś, złapana ???
-
Guniu, pełen szacunek !!! Niezmiernie sie cieszę ze sparawa tak sie skończyła... Nela miała wieeeeeeele szczęscia :loveu:
-
Sterylka moze nie za darmo, bo takich lekarzy nie ma, ale koleżanka z fundacji to pokryje... ;)
-
My zostawiłysmy worek karmy dla suni i mniejszy dla mamy... Za szczepienia (dopóki małe są w Wawie) i sterylkę suczki zapłaci Fundacja Canis, fryzjera postaram się za 40zł załatwic moze nawet za 30... Jest nieźle... Na pewno dziewczynom przydadzą sie pieniadze na bonusy jak kurczaczek dla maluchów itd... Też maja kilka psiaków.... :) Dziekuje Wam serdecznie za pomoc dla rodzinki !!! :loveu:
-
Zulugula, dzięki serdeczne ! Jesteś świetna... Takie rozliczenie jest bardzo potrzebne... Cioteczki, która może jeszcze pomóc? Uratujmy to biedne zwierze które ledwo uszło z życiem..... :( Oby był happy end tej historii..... Oby,....
-
Ja też jestem za Lonli... Jest cudna, niezwykle oryginalna, a poniważ przeżyła taką traumę, tymbardziej należy jej się teraz dobre, stabilne życie... Życzę udanego wyboru, ale Lonli ma mniejsze szanse na dom niz Kornelia, do tego jest w schronisku a Kornelia w hotelu..... Ja bym pomogła tej biedniejszej ;)
-
Lonli bardzo potrzebuje dom, myslę, ze jej historia i brak happy endu przez tyle czasu spedza sen z powiek wielu osobom... ;) Nie wiem jaki ma stosunek do innych psów, wiem że nie lubi byc w kojcu, ale to u Ciebie jej nie grozi ;) Co do Józefowa to mozemy sie w wolnej chwili wybrać, od poniedziałku do czwartku w każdj chwili... Natomiast spróbuj kierować sie sercem póki co ze zdjeć które masz. Do Milanówka też mozemy jechać razem w razie czego... Te suńki w Jóefowie są szalenie smutne, a z racji wieku i lokalizacji schronu maja marne szanse... Jednak Lonli także bardzo leży mi na sercu. Każda Twoja decyzja bedzie dobra, bo pomożesz psu który tej pomocy potrzebuje na wczoraj....a w jeden dzień całe jego zycie sie zmieni...z mokrego, obskurnego boksu....na łóżko hihi ;) Aha... a z domu tymczasowego u Ciebie chętnie bym korzystała ;)
-
Najpierw skupmy sie na hotelu bo to najważniejsze... Please... Złapiemy ją na pewno,,
-
Teraz nie umiem Ci dokładnie powiedzieć czy bede mogła jechać... Sob i nd bez zjazdów to jedyne 2 weekendy w miesiącu które mogę spędzic z rodziną... Mój mąż w najblizszym czasie wyjeżdża służbowo i wtedy nie ma sprawy, jednak muszę dopytać się go kiedy to ma byc dokładnie... Jedno jest pewne: w tygodniu.....niestety..
-
Jest też taki starowinek, wyskubany strasznie, duze prześwity skóry, ślepy totalnie, rozbija sie o wszystko łącznie z psami które się na niego rzucają, a on nie wie nawet z której strony go ktoś przytnie.... :( To są jedyne dziadki w pomieszczeniu... Reszta to stosunkowo młode i silne psy... :( [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/9357/biaydziadunio1jh8.jpg[/IMG] [IMG]http://img384.imageshack.us/img384/1339/biaydziadunio2fy8.jpg[/IMG] [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/3067/biaydziadunioco4.jpg[/IMG][IMG]http://img397.imageshack.us/img397/7973/biaydziadunio4pl9.jpg[/IMG]
-
Te wszystkie psiaki są z Józefowa... Niesety z tym dziaduniem nie jest wesoło, bo regularnie psy wieksze sie nad nim pastwią, on ma puls kosmiczny, leży cały w sikach brudny i warczy ze strachu... Jest stary jak świat, mały bardzo i totalnie nie nadaje sie do schroniska.. Zdjecie robiłam miesiac temu dlatego nie mam pewnosci czy zyje...:( Na tych zdjęciach tego nie widać, ale w tym pokoju jest kilkanaście psów...
-
Tu mam przerażonego skrajnie, małego bardzo dziadka dla kogoś... ;) o ile jeszcze zyje... :( [IMG]http://img379.imageshack.us/img379/7121/dziadunio1zb6.jpg[/IMG] [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/4011/dziadekwr4.jpg[/IMG] O tej suni pisałam w poscie wcześniej: [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/9243/onkapx7.jpg[/IMG] [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/3607/onnkagh2.jpg[/IMG] Tutaj jest sunia i pies.. Oddane po wielu latach do schronu przez właściciela.. Pies sobie wyłamuje zęby o kraty próbując sie wydostac, a sunia nie chciała jesć... Psy były w domu zawsze... :( Ba są staruszkami.... [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/3520/onkabulut0.jpg[/IMG] [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/3604/onkabullltm5.jpg[/IMG] Ta z tyłu to sunia z urwanym uchem, super łagodna, mało adopcyjna niestety... Jaśniejsza blizej krat to też sunia, ten wielki ciemny to pies ale agresywny do innych psów (samców).... [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/3655/uszkosm1.jpg[/IMG] Jak widać, schroniska pękaja w szwach...:(
-
Jeśli znalazłby sie domek w którym chcieliby ją leczyć, to wiadomo, że szybciej dojdzie do siebie pod troskliwą, domową opieką indywidualną... Co do reszty nie bedę sie wypowiadać.... Grunt, że sunia ma szanse na zdrowie i wszelkie decyzje uważam ze powinne byc w tym momencie z Tobą konsultowane... To moje zdanie... Mam nadzieje że bedziesz stale dowiadywać sie o sunię...i pisz proszę na wątkuna bierzaco...
-
Anetko, może zmień tytuł... "Młody, kochany FOXTERIER szuka pilnie domu" Czy ma wszędzie już ogłoszenia? :( Boże, tak strasznie mi zależy by poszedł do domku przed zimą.... :(