Jump to content
Dogomania

Tosia2

Members
  • Posts

    1995
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tosia2

  1. Aktualnie maluszek ma umiejscowioną gałkę oczną w oczodole, no i oczko jest póki co zaszyte... :( Widok jest po prostu straszny... Takie malutkie psie dziecko i tak poszkodowane... Chcemy walczyć oto, by mały nie stracił oczka, ale potrzebujemy do tego finansów... Dr Garncarz, jak wiekszosć z Was wie, jest bardzo dobrym specialistą...jednak niestety nienajtańszym... Uważam jednak, ze tu stawka jest zbyt wysoka by oszczędzać... Przed tym psinką jeszcze całe długie życie, a z jednym okiem....wiadomo... :( Jutro postaram sie wstawic zdjecia, zobaczycie jaki on jest cudny... Naprawdę wyglada jak żywa maskotka! Jest też bardzo dzielny! Pomomo młodego wieku, wydaje się jakby wyczuwał chęć pomocy.... Rokowania są niezwykle ostrożne... Na razie mały jest po pierwszym zabiegu, przyjmuje leki, niedługo otworzymy oczko i okaże sie czy kolejna operacja, czy niestety oko bedzie stracone....(tfu tfu) Bardzo Was prosze o pomoc... Fundacja Canis która patronuje maluszka, niestety nie ma już pieniędzy na podstawowe wydatki, dlatego zwracamy sie z ogromną prośbą o wsparcie dla tej kruszynki.... [B]Wszelkie, choćby najmniejsze wpłaty poprosimy kierować na konto Fundacji CANIS z dopiskiem " Na ratowanie oka Beja" [SIZE=3][B]PKO BP II O/ Warszawa 96 1020 1026 0000 1602 0102 2938[/B][/SIZE][/B] [SIZE=4] [/SIZE]
  2. Dziękuję Wam bardzo za odzew. Kotka jest przemiła, a łapka mocno zdeformowana. Nie znamy jeszcze kosztów operacji a rokowań na jej uratowanie, ale jak tylko ortopeda sie wypowie napiszę oczywiscie. Jeśli dojdzie do operacji to będzie to ogromna kwota, do tego dochodzi jeszcze doba szpitalna.. :( Mała przebywa w lecznicy przy ul.Podleśnej w Warszawie. Anetek, wstaw jeszcze prosze to zdjęcie na którym widać że to złamanie otwarte. Kicia podobno z tą łapeńką juz męczyła sie 2 tygodnie i nikt jej nie udzielił pomocy! Baba która wzięła ja na dzień do domu powiedziała ze jeli nie zostanie do końca dnia zabrana to wypusci ją znowu na ulicę... SZOK !!!
  3. Do mnie niestety też nie... :( U nas 2 śliczne maluszki juz 2 mies siedzą i też nic.... Oby po powrotach światecznych coś się ruszyło... Słuchajcie, a moze ktoś ma mozliwosć umieszczenia maluchów w Metro? Zauważyłam ze odzew jest duży z tego, niestety często prymitywny, ale juz nie raz udało nam się z tego jakas "perłę" wydłubać ;) ...nawet dla kilkulatka bez łapki....:roll:
  4. Mia, zdjęcia sa fantastyczne !!! :loveu: Strasznie sie cieszę że dziewczynka ma tak dobrze.... No i jest CUDNA !!! Widać, ze wyrośnie z niej przepiękna panna ! :)
  5. Niestety negatywne strony domu zaproponowanego przez Luka1 to ja byłam zmuszona przekazać Gamoń... Faktycznie z opisu Luka1 zapowiadało sie dobrze, jednak po bezposredniej rozmowie byłam zmuszona odmówić tej Pani... Przepraszam Luka, jeśli chcesz to zadzwoń do mnie, wytłumaczę Ci dlaczego.... W piątek Gamoń spotka się wieczorem z osobą z Warszawy która choc zadzwoniła o innego pieska do nas, wydała nam sie bardzo odpowiednia dla tej suczki... Mam nadzieje, ze to wreszcie ta osoba której szukamy dla suczki.... ;) Rybba, owszem skontaktowałam sie z Anetek100 i juz sie ogłoszeniami zajeła :)
  6. Wojtuś jak Wojtuś... Ludzie uważają że za stary na miłosc... :( Doopek ma przesr.....ne... Nagonka na niego trwa... W każdej chwili Ci ludzie są gotowi go skrzywdzic... :(
  7. Ja sie zastrzele... Właśnie zadzwoniła do mnie baba o psa jednocześnie dowiedziałam sie ze pod jej płotem oszczeniła sie suczka... Maluchy - 4szt maja ok. 3-3,5mies i juz sie boja ludzi, nie podchodzą do rąk.... :( Dramat po prostu... Tych spraw jest za duzo... :placz:
  8. Dom zaproponowany przez Luka1 wydaje sie być bardzo sensowny, dobry i odpowiedzialny, no i co też jest ważne - nie jest daleko. To dom z ogrodem, Państwo w wieku ok. 45-50 lat, babcia na miejscu, wiec sunia nie byłaby sama, stracili starusieńką suczkę również kudłatą, mają 6 letnią wnuczkę uwielbiajacą zwierzęta, jest na miejscu pies roczny, kastrowany jako towarzysz zabaw, no i do tego ludzie sa luce1 dobrze znani... Czekam dziś na telefon Pani jeszcze i myslę, ze mozemy umówić się na spotkanie. Gamoń - odezwę sie do Ciebie jak tylko bedę znała szczegóły... :)
  9. Chłopak miał niebagatelne szczęście ;) Tak off-topowo powiem, ze w Józefowie w schronisku jest czarna suczka... :(
  10. ....ale miał szczęscie biedaczek....czy moze biedaczka?
  11. Nie martw się... Mam do tego niezastąpiona osobę :evil_lol: Zaraz poprosze by zjawiła się na wątku ;)
  12. Dziekuje bardzo Rybba! :) Czy mogłabys dodać też mój nr telefonu? Ja wystawiłam suni oddzielne allegro.. im wiecej osób ją zobaczy - tym lepiej :)
  13. [quote name='gamoń'][COLOR=black][FONT=Verdana]Kochana Tosiu serdecznie bym prosiła o wyjaśnienie.Umowa była ,że psiczki mają zostać do niedzieli tj.26.10.08 .Z uwagi na fakt ze do godziny 22.10 nikt nie zadzwonił odebrałam to jako całkowitą ignorancję oraz brak zainteresowania. (czyli tzw.radź sobie sama)Możesz mi odpowiedzieć dlaczego ,mimo wcześniejszego uzgodnienia nie wykonałaś do mnie telefonu ,że przyjedziesz do mnie np.o 20.30.Ponadto bardzo nie lubię gdy ktokolwiek przekazuje błędne informacje.:shake:Nigdzie nie napisałam że szczeniaki zawiozę na Paluch do godziny 14.00.A wiesz dlaczego ,bo pracuję o wiele dłużej niż do 16.00 a córki nie ma do późnego wieczora-o czym pisałam na wątku.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Dłużej nie myślę dyskutowac z Panią .Oznajmiam ,że szczeniaki od tej chwilii sa pod moją opieką i sunia również.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Dogomaniaków serdecznie proszę o pomoc w ogłoszeniach.Wszelki info proszę na pv.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Dziękuję za dotychczasową pomoc .[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Beata i Agnieszka[/FONT][/COLOR][/quote] Myślę, ze w rozmowie telefonicznej wszystko juz zostało powiedziane... Wczoraj od 8 - 20 byłam na uczelni, kiedy wróciłam też najpierw musiałam zajać się swoimi domowymi sprawami, poza tym jak wiesz pod naszą opieką jest znacznie więcej psów niz ta biedna 4ka... Tak się stało, ze zadzwoniłaś Ty i ustaliłysmy, że dziś psiaki zostaną od Was zabrane... Od rana kombinowałam tylko gdzie... Teraz gdy udało mi się znaleśc rozsądne wyjscie z sytuacji, macie do mnie żal i pretensje oraz postanawiacie zostawic wszystkie u siebie... Ponieważ nie brakuje nam zwierząt, do tego rodzinak jest u Was bezpieczna, ciesze sie ze tak moze być i dalej musimy mozliwie najsprawniej szukać dla nich domów.... W kwestii szczepień, sterylki itd oczywiscie wszystko pozostaje bez zmian, czyli pełną opiekę bierzemy na siebie... Przykro mi ze tyle nerwów sie tu wkradło, jak również że od pierwszego wejrzenia nie przypadłam do gustu Twojej córce :evil_lol: ...ale nie ja mam sie jej podobać.... ;) Mam nadzieje, ze domki psiakom uda sie znaleść nie tylko szybko, ale przede wszystkim też będą to dobre i odpowiedzialne osoby... W tej kwestii jesteśmy w kontakcie...
  14. Guniu, nie denerwuj się... W tym co piszesz jest wiele racji i na pewno sama wszystkiego nie pociągniesz... Moja krytyka też nie jest skierowana bezposrednio i wyłącznie do Twojej osoby....;)
  15. Nie martw sie, na pewno nie trafią na Paluch... Skoro i tak mamy dziś koniecznie przyjechac po maluchy, zabierzemy od razu suńkę, bo następnym razem za tydzień czy nie, gdy zadzwonisz dając mi kilka godzin na zabranie psa lub schronisko, moze sie zdarzyc, ze nie bedę w stanie wyrwać się z domu... Jestem odpowiedzialna za zwierzęta przez siebie odebrane i na pewno nie pozwolę by wylądowały w schronisku... Powiem Ci, ze absolutnie nie mam pretensji o to, ze trzeba zabrać maluchy, jednak to ze dzwonisz do mnie wczoraj póżnym wieczorem i daje mi czas do 14 dnia następnego, grozac schroniskiem, wiedząc jak jest, naprawdę moze irytować... Nie byłabym w stanie patrząc na nieszczepionego maluszka oddać go do schroniska na pewną smierć, a co dopiero opiekujac się nimi przez 10 dni, tuląc, karmiąc i chołubiac po prostu zapakować i wywiesc do schronu... Wybacz, ale jestem zdenerwowana tą sytuacją i po prostu szczerze piszę to czuję i myslę..... Napisz prosze o której wieczorem mozemy przyjechać....
  16. Z tego co wiem, to GameBoy odszczeniona i nie przyjmuje już ....
  17. Gunia, przede wszystkim zejdź troche z tonu bo sił Ci nie wystarczy na długie lata, a osób do pomocy psom jest jak na lekarstwo... ;) Wiesz, że nie pojechałabym po Malwine z załozeniem że pójdzie tam gdzie poszła... Sądze, ze dlatego właśnie nie zadzwoniłaś do mnie przed wyjazdem... Nie wiem jak wygląda teraz sytuacja u Abdy, bo jak sama wiesz, mam mnóstwo na głowie, teraz też próbuje gdzieś umieścic 3 szczeniolki... Stwierdziłam tylko, że Abda tyle czasu czekała na Żółtka, oferowała mu dom tylko nikt nic nie wiedział wtedy w kwestii jego losu, nie było adresu, itd... Trudno zeby dziewczyna czekała latami bez gwarancji czy coś sie uda w ogóle ustalic.... Po prostu szansa została zaprzepaszczona, a pies siedzi jak małpa w klatce i tyle............... i jeszcze tekst, ze jak na tamtejszą mentalnosć nie jest źle.... Skoro Cię to satysfakcjonuje to ok, choc ja wyznaję nieco inną politykę realnej pomocy... ... Każdy pomaga zgodnie ze swoim sumieniem....
  18. Dziękuję Rybba, ale to nie rozwiazuje problemu... :( Potrzebujemy więcej czasu...... :(
  19. Błagam Was o DT dla maluszków!!! Jesli pojadą do schroniska, niestety umrą, bo bez szczepień nie maja szans.... Chciałyśmy aby nie zostały porozbierane po beznadziejnych ludziach....a tymczasem zafundujemy schron.... TAK NIE MOZE BYC !!! BARDZO WAS PROSZĘ, CHOCIAŻ PO JEDNYM NIECH KTOS WEŹMIE... :( Gamoń wczoraj do mnie dzwonioła dajac ostateczny termin dzisiaj... Ona nie żartuje.....
  20. Bez komentarza.... :-(:-(:-( ...a mógł mieszkać w domu u Abdy.......Ech....
  21. Malwina jest nadal na polu... Gunia, sorry, że nie zadzwoniłam, ale padłą mi bateria a teraz dopieo wróciłam do domu... Słuchajcie, a moze zróbmy tak... Umieśćmy suczkę w hoteliku do momentu aż u Jagienki zwolni sie miejsce które aktualnie zajmuje szczeniak... Jagienko, czy przyjmiesz ją wtedy??? Szczerze mówiac nie wiem dlaczego wbiło mi sie do głowy ze mieszkasz w bloku... To zdecydowanie zmienia postać rzeczy.... Przepraszam Cię najmocniej...
  22. [quote name='gunia'] Pati weźmie ją z wszystkimi szczeniakami po tej samej cenie, w co wątpie.[/quote] Pati wie ze bedzie z jednym maluchem i tak moim zdaniem powinno zostać... :(
  23. Wiesz Gunia, nie wykluczone, ze po miesiacu juz z sunią bedzie znacznie lepiej i bardziej będzie sie nadawała na jakis logiczny tymczas... W tej chwili ona jest zupełnie surowa. Na pewno w domu z ogrodem bedzie sie ją bezpieczniej wyprowadzać na zewnatrz niz w bloku. Mozna przyjac opcję, ze umieścic Malwine póki co w hoteliku, a jak tylko zrobi postępy przeniesć np. do jagienki... Troszke ryzykowne wydaje mi sie umieszczanie jej w bloku od razu... Jeśli nie trafi do Rafaliego, to ja oczywiście dalej słuzę pomocą... Moim zdaniem podpisywanie umowy i tak tu nic nie da... Będziesz sie potem z nimi sadzic? Kto niby miałby kontrolować czy suka ma odpowiednia opiekę, czy jest dostatecznie dobrze oswajana? Zuzi zamydlą oczy bo to tylko dziecko... Moim zdaniem oni temu nie podołają...no ale oczywiscie decyzja należy do Was... Ja przy obecnym stanie rzeczy tymbardziej bym im nie zaufała, absolutnie !
  24. [quote name='ocelot']Nie wiem w co mam wierzyć i komu. Czy Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami wybrałoby Prezesem osobę której można zarzucić zaniedbania, niskie morale? Nie wiem już sama.[/quote] Żartujesz?! Znałaś może Warszawski TOZ przez ostatnie kilkanaście lat albo dyrekcje Palucha sprzed 10-12? To najlepsza odpowiedź...
  25. Wczoraj rezerwowałam miejsce u Pati....Wytłumaczyłam też jak trudna jest Malwina i o co nam dokładnie z nia chodzi... Pati jest mądrą dziewczyną, duzo czasu poświęca psom. Ostatnio odbierałam od niej szczeniaka umieszczonego na hotel razem z mamusią. Na czas został zaszczepiony, odrobaczony, jest w świetnej formie, wesoły, śmiały, karmiony ryzem z kurczaczkiem, regularnie mam wieści o psach i urocze zdjęcia... Jego mama i 2 maluchy są tam nadal. Jestem bardzo zadowolona z opieki jaką tam mają i nie mam cienia wątpliwosci, ze Malwina będzie tam i bezpieczna i dopatrzona... Jednak zrezygnowałyscie z tego rozwiazania... Teraz nie mam pojęcia na czym stoimy, czy Malwina jedzie w końcu do rafaliego czy nie...
×
×
  • Create New...