-
Posts
1995 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tosia2
-
Byłam u suni włąśnie... Sytuacja jest dramatyczna... Nikt nie wie co sie stało z dwoma maluchami po prostu zniknęły....no chyba ze są tak słabe że z budy nie wysdzły, ale raczej ich nie ma... Suczynka jest tak głodna, ze rzucając się na jedzenie, gryzła mocno szczeniaki które z głodu też biegły do jedzonka... Aż się płakać chciało, bo na teren nie miałam wejscia i karmiłam przez płot... Okropnie poturbowała jednego maluszka... One wielkoscią to są jak dzieci jamniczki malutkiej, bardzo,, naprawdę bardzo głodne... Mama jak juz się na full najadła, pilnowała reszty jedzenia leżąc przy misce i warczała na małe jak tylko podchodziły.... Pierwszy raz coś takiego widziałam! Ona za jedzenie da sie pokroic... :( Na fotkach nie widać tego jaki to szkielet z powodu jej bujnej sierści....ale wieżcie mi - to sam gnat, brudny i zalepiony....i taki smutny... :( Zdjecia są kiepskie, bo i przez siatkę robione i w dodatku nocą.... Jeśli ich nie zabierzemy natychmiast to pokończą marnie..... :( [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/1725/64733499hd8.jpg[/IMG] [IMG]http://img293.imageshack.us/img293/7111/80142107wr6.jpg[/IMG] [IMG]http://img293.imageshack.us/img293/5017/73898147qz9.jpg[/IMG] [IMG]http://img205.imageshack.us/img205/5492/67368443vx7.jpg[/IMG] [IMG]http://img368.imageshack.us/img368/2708/12726089wy2.jpg[/IMG] [IMG]http://img518.imageshack.us/img518/2889/86747341jr3.jpg[/IMG]
-
Jakby sunia mogła gdzieś iść choćby z jednym maluszkiem byłoby bardzo dobrze... Natomiast w tak pilnej sytuacji, musimy kierować sie przede wszstkim rozsadkiem - zabrać rodzinkę i ulokować jak się da, byleby były bezpieczne... Dlatego napisałam, że ostatecznie sunię moge zabrać do siebie, jednak z racji tego ze były chore nasze maluchy nie mozemy zabrać dzieci... (do dzis nie wiemy co im było, chorowały nierówno bardzi - jednemu wystarczył 1 zastrzyk z antybiotyku, drugiemy 3 a trzeci tydzień był dętka... Badanie nie wykryły, weci zdziwieni, ale 4 maluch odszedł, choc fakt że równolegle miał babeszję...) No tak czy inaczej zbyt dużym ryzykiem jest przywiezienie maluszków do nas.... Musimy szybko coś wymysleć... Jak już pisałam - maluchy są drobne i bedą mniejsze dużo od mamy...
-
Piękna,oryginalna kudłatka pilnie szuka b.odpowiedzialnego domku/Siedlce
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Nie bedę się tłumaczyć...Skoro mnie znasz i widzisz ze tylko tu mam taki ton wypowiedzi powinno Ci to coś zasugerować... Jeśli chodzi moją powyższą wypowiedź, to stwierdziłam, ze należy suni jak najszybciej znaleść dom, właśnie dlatego że P.Wanda sobie nie daje rady, jest jej ciężko, co odczuwamy w każdej wypowiedzi..... :evil_lol: -
Ratujcie Sonie! Cudowna młoda przepadnie w schronie! BŁAGAM !
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Delph, zadzwoń do mnie koniecznie rano! Chcę Cie umówić z Panią z Ursynowa o której wspominała mama... Myślę, że to moze być dobry dom dla Sońki... Ta osoba mieszka w bloku, w duzym mieszkaniu, miała 15 lat boksera, zależy jej by pies był towarzyszem jej aktywnego dnia. Zajmuje sie końmi, więc na ok.4 godziny sunia miałaby z nią razem jeździc do stajni, potem wieczorkiem biegać razem po lesie, spać przy niej... Sonia potrzebuje osoby czasowej i kontaktowej, a taka wydaje mi sie ta dziewczyna... Na pewno miałaby duzo uczucia i ruchu a to elementy ważne dla niej,... Zadzwoń koniecznie ;) -
Piękna,oryginalna kudłatka pilnie szuka b.odpowiedzialnego domku/Siedlce
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Kennel dla tego psa to bardzo zły pomysł... Ona jest mocno cofnięta.... Myślę, ze czas, uwaga i czułość osoby która by zajęła się małą już ostatecznie, sprawią, że sunia dostosuje się do zasad życia przy człowieku... Zastanawiam sie czy jest pewne że wszystkie te złe uczynki są spowodowane przez Dajtusię? Jak rozumiem przebywa tam kilka psiaków. Może nie tylko ona jest winna? ;) Uważam ze odpowiedzialny i kochajacy domek jest dla niej potrzebny po prostu migiem, bo jak widać Pani Wanda nie radzi sobie z jej wychowaniem i szkoda by sie obie ze sobą męczyły... -
Sunia jest bardzo [B]łagodna i kochana[/B]. Muślę, że łapanka to za duże słowo... Po prostu długo ją głaskałam i oswajałam zanim postanowiłam wziać na ręce, bo była[B] przerażona[/B] i jeden nieudany ruch spowodowałby zeby uciekła... W samochodzie [B]przytuliła się do mnie[/B] i tak [B]nieruchomo[/B] tkwiła... Jest po prostu[B] cudna[/B]!!! [B]Szaro biała, mocno kudłata, młodziutka i miła... [/B]Niestety strasznie [B]chuda, brudna i zagubiona[/B]... Patrzyła za naszym odjeżdżajacym samochodem tak [B]tęskno....[/B] [B]Sprawa jest dramatyczna[/B], bo szczeniaki należy juz dokarmiać, a nie ma komu tego robić, [B]sunia jeść nie dostaje, biega po okolicy w jego poszukiwaniu[/B], natomiast kluseczki małe juz zaczynają wychodzić za nią... W najlepszym wypadku [B]porozjeżdzają je samochody,[/B] bo firma jest przy ruchliwej trasie w Warszawie....ale w najgorszym,[B] pogubi je[/B] po okolicy gdzie nawet nie wiadomo co je czeka... Jestem w stanie do nas wziąć mamę, jednak nie z dziećmi, bo niedawno miałysmy chorego szczeniaka. Niby z resztą psiaków jest ok, ale to za duze ryzyko - gdyby się pochorowała 6 dzieciaków to po prostu strach myśleć... Szczeniaki juz same jedzą, są bardzo drobne - mozna przypuszczać, ze tatuś był jakiś mały. Sunia generalnie też duza nie jest , mniej więcej jak cocer spaniel, ale urokliwa bardzo.. [SIZE=5][COLOR=Red][U][B]Pilnie szukamy DT, nawet pojedynczo dla maluchów, bo tam gdzie są, wszystkie czeka smierć i głód... [/B][/U][/COLOR][/SIZE] Gdybyście widzieli te[B] przerażone oczy mamuni[/B], która wisząc łapami na śmietniku nocą wyjadała obierki cuchnace.... Serce pękało... :placz::placz::placz:
-
Ależ Moro wypiękniał :loveu::loveu::loveu: Widać, że jest baaardzo szczęśliwy... Pani Magdo, trzymam kciuki ze wszystkich sił żeby Moro był już z Wami na zawsze, bo patrząc na te zdjęcia, jestem pewna, że serce by mu pękło gdyby Was stracił.... Jeśłi jednak cokolwiek miałoby się w przyszłosci zdarzyć (odpukać) bardzo proszę zgodnie z umową nie przekazywać psa nigdzie dalej, tylko kontaktować sie z nami koniecznie... Patrzę na te zdjecia i naprawdę jestem w szoku... To inny pies po prostu... Wygląda ślicznie !!! :loveu::loveu::loveu:
-
Zerowe po prostu... Strasznie mnie to martwi, bo zima dla Foxa w budzie to jakaś masakra... :(
-
Suczka Wyżeł kompletnie przerażona pilnie pomocy ! ma dom
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
No mam nadzieję ze niedługo bedę miała zdjęcia.. Na pewno je wstawię :) -
Suczka Wyżeł kompletnie przerażona pilnie pomocy ! ma dom
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Sunieczka ma juz swój nowy dom!!! Zamieszkała w segmencie z ogródkiem w Warszawie... :) DZIĘKUJĘ WAM ZA POMOC !!! Pani zadzwoniła z jednego z ogłoszeń.... ;) -
Umierające szczenie mix Husky za TM:(siostrzyczka już w NOWYM DOMKU!
Tosia2 replied to anetek100's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mia28']Kochani tylko tak króciutko w tym starym wątku:eviltong:.[/quote] A jest jakiś nowy wątek małej? :razz: Pisz ile się da, wklejaj foty.... Nigdy tego za dużo... Ja choć nie piszę już tu dużo, przy każdym nowym poście zaglądam :) -
Dostałam taką wiadomosć od Pani Moro...i zgłupiałam... [B]...przepraszam za zamieszanie ale zdecydowałam z mężem że MOro jednak u nas zostanie. Niechcemy go oddawać. J a zostaje razem z nim w Polsce a wyjeżdza tylko mój mąz. Tak więc chce go dalej zatrzymać. Bardzos ię do niego przywiązałąm i żąl mi go oddawać i z niego rezygnować. [/B]
-
Psy z"przytuliska" w Łomiankach 30 szt. POMóżCIE OGłASZAć!
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Ma też drugą - 12 letnią jamniczkę chorą na padaczkę.... Z obiema zaprzyjaźnił się niemal od razu! -
Oczywiście...Dziękuję Ci bardzo że piolnujesz tych spraw !!! Przecież dziewczyna musi każdego dnia im jedzonko kupić, itd... :) Prosze Cię tylko abys napisała ile wysłałaś i do kiedy mamy w tym momencie opłacony hotelik... Dziewczyny, szalenie pilnie róbmy ogłoszenia, jak najwięcej, bo czas jest naszym wrogiem !!!!! Please !!!
-
Agnieszko, ale czy ona widziała już zdjęcia Żółtka? Myslę, ze wiedząc co mu grozi, moze mogłaby rozważyc jego adopcję jak w warunkach blokowych i po prostu wychodzić z nim na smyczy.... w najgorszym wypadku można spróbować z hotelikiem....
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Oki... :) Zobaczcie sami jak on nieziemnsko lgnie do ludzi..... :placz: [IMG]http://img361.imageshack.us/img361/6452/jacek1wz1.jpg[/IMG] [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/4816/jacek3ts3.jpg[/IMG] [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/4752/jacek4rf9.jpg[/IMG] [IMG]http://img518.imageshack.us/img518/2747/jacek2ci9.jpg[/IMG] -
Jeśli mogę cos od siebie... Po tym jak poznałam Żółtka, jego niesłychaną łagodnosć i miłość do ludzi, to po prostu ryczeć mi sie chce na samą mysl o tym, że pies który jest tak łaskawy, dobry i grzeczny miałby wylądować w schronie... On tego nie zrozumie... Całe zycie miał wolnosć, swoją wieś i zamknięcie w klatce, zdala od człowieka będzie dla niego koszmarem... Generalnie uważam, że jeśłi juz to powinno byc to schronisko w Warszawie, bo adopcji jest zdecydowanie tu wiecej, poza tym psy nie idą tak nagminnie na wieś... Zawsze ma szanse ze nie wyląduje u chłopa na łańcuchu... Tomaszów to małe miasteczko, mentalnosć jeszcze jest inna (jak np. w Ostrowcu Św).. Ewentualnie mozna rozważyć jeszcze schronisko w Józefowie k/Legionowa. Wiem, ze tam sie nie rozpłynie nagle i ludzie go nie skrzywdzą, jednak adopcję trzeba by było wziac na siebie, tak by nie robili tego na własną rękę, a to da sie załatwic.... Mimo wszystko, jednak bym popróbowała z płatnym DT lub tańszym hotelem... Ten pies naprawdę na to zasługuje... Jest tak mądry i dobry, tak ufa ludziom.... Przecież nie mozna go zawieść... Bedziemy ogłaszać wszyscy go i w końcu musi znaleśc się ktoś kto doceni to istnienie...i na pewno nie bedzie żałował.... :(
-
Psy z"przytuliska" w Łomiankach 30 szt. POMóżCIE OGłASZAć!
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Jak juz zrobiłaś to zostaw... Jak ktoś zadzwoni to powiemy ze nieaktualne, ale domku potrzebuje inny np... ;) Cieszę sie ze tam zostaje, bo to świetny i szalenie odpowiedzialny dom, no poza tym zamieszkał z naszą Kulka, wiec bedzie im raźniej,,... ;) -
[quote name='jotpeg']eeem, tego - jesli zdecydujecie, trzeba oglosic ze zbiorka na hotel. pytanko - czy byli nie mogliby dac troche na poczatek??[/quote] Absolutnie na nich nie liczę.... :( Słuchajcie, ja juitro wyjeżdżam i nie ma mnie do weekendu... Bardzo proszę kogoś by pilotował zbiórkę na hotel... W sulejówku byłoby mu na pewno najlepej ze względu na to ze byłby w domu, jednak jest to wyższa stawka... Myslę, że mógłby wrócić do Gajowej o ile ma jeszcze miejsce... Tochę przykro z salonu do budy, jednak zna to miejsce, opiekunkę ... no i tam doba za duzego psa kosztuje 15zł. plus karma. JA tak jak poprzednio karmę dowiozę, ale tym razem nie pociągniemy opłaty....(nie wiem skad mi się wzieło poprzednio ze to 10zł za dobę, moze przez sunię która jest na te stawkę u Pati....:oops: Duzy pies u niej w domu to 23zł ale chyba już bez karmy. Problemem jest tu na pewno to ze jeśli tam jest za duzo samców to byc może Moro by sie z nimi nie pogodził... Nie wiem... Musiałby ktoś zapytać Pati)\\\ GENERALNIE POTRZEBUJEMY 450ZŁ MIESIĘCZNIE NA UTRZYMANIE MORO W HOTELU W KONSTANCINIE....LUB 690ZŁ U PATI W DOMU... Czasu jest właściwie juz szalenie mało.... Błagam Was, spróbujmy zebrać choćby na tańszy hotelik dla chłopaka... Nikt z Was patrząc na te wierne oczy nie miałby sumienia odwieść go do schroniska... To bedzie jego koniec, on nie bedzie jadł, zamknie sie w sobie zupełnie... Wiem to...:placz::placz::placz:
-
Ratujcie Sonie! Cudowna młoda przepadnie w schronie! BŁAGAM !
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Bardzo pilnie poszukujemy dla niej domu tymczasowego, gdyż do Ellap już wrócić nie moze.... :( Błagam, pomóżcie... Jej psychka wysiądzie w schronisku, a innego wyjścia nie ma... :( To naprawdę cudowny pies, jak widać grzeczna, pojętna, przyjacielska... Bardzo chciałaby byc jedynym pieszczochem w domu, a wtedy odda się człowiekowi bez reszty!!!