-
Posts
1995 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tosia2
-
Jestem bardzo za, tylko ze nie GameBoy chyba nie ma na dogo - nie odzywa sie, a do hoteliku musza być zebrane środki na opłacenie.... Jakieś deklaracje były, ale wymagają potwierdzenia.... Najlepiej byłoby gdyby ktoś udostępnił swoje konto na zebranie kasy i wysłał je przlewem do Pati jeśli sunia tam pojedzie.... moze Ty??? :razz:
-
Jeśli za krótko po szcepieniu wylądują w schronie to przyczynimy sie do ich klęski.... Szczepienie osłabia na 2 tygodnie, a żeby skutecznie uodporniło maluchy w tym wieku musi być wykonane 3 razy, w odstepach choćby tych 2 tych, a wcześniej maluchy musza być solidnie odrobaczona i te 7 dni od odrobaczenia też musi upłynąć.......
-
Dziękuję... Kombinowałysmy zeby mama posła do hotelu, wtedy 30zł to będzie za trzy dni pobytu, natomiast maluszki do GameBoy, a po powrocie Mysza1 deklarowała pomoc... Ta opcja wydaje sie bardzo rozsądna.... Tylko trzeba zadecydowac i robic coś dziś.... Precież trzeba e zabezpiecyć, nawet nie wiemy czy nadal wszystkie żyją... :(
-
My łapałyśmy na większą klatkę... :) Także na pewno jest.... ;)
-
[quote name='sleepingbyday']ale poszło szybko - to oko duże się zrobiło i bardzo zacmione - drastyczna zmiania (biedaczek, mam nadzieję, że go nie boli - czy takie cos boli w ogóle - nie mówię o zaćmi, tylko o wypchnietym oku). no niesttey, starość nie radość. niektóre rzeczy pogarszaja się z dnia na dzień...:shake:[/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Gdzie Ty u niego widziałaś powiększone oko?????
-
[quote name='żabusia'] Po 1,5 godzinie, gdy już szarzało a ona spała, rzuciłam w jej kierunku kijek.[/quote] Ciotka, wystarczyłoby zamiast rzucac kijek, zarzucic na nią kurtkę i po prostu złapać... Sedalin nieco opóźniał jej realcje, czujnosć też była inna.... Raczej nie zdarza sie by po Sedalinie pies kiedykolwiek zasnął jak w narkozie....no coś Ty.. Inna sprawa, ze tabletka też działa prez określony czas, po którym efekt jej oddziaływania spada aż w końcu pies czuje sie normalnie....
-
Tylko czy mała jest tam jeszcze??? :-(
-
No, no... Jakie zwroty akcji.... ;) Strasznie sie ciesze ze pojedzie do Toskanii.... Będzie na pwno bardzo bezpieczna i dopatrzona.... :loveu: Chociaż jedna dobra wiadomosć na dzis...
-
No i niestety wyszło..... Sunie z niebieskim oczkiem włąśnie moja mama zawiozła do szpitalika na SGGW gdyż rozpoznano Parwo.... Jesteśmy zdołowane kompletnie, moja mama zapłakana do granic....oby druga mała przetrwała....:placz::placz::placz: Nie moge wybaczyć że umieszczono te maluchy w schronisku, choc od razu mogły być u nas..... Głupota ludzi nie zna granic......:-(:-(:-(:angryy::angryy::angryy::placz::placz::placz:
-
Czyli mam rozumieć Zuziu, że sunia znowu jest???
-
Sunia nadal ma jeszcze pokarm, jednak szczeniaki w tym wieku są w stanie już sobie poradzić bez mamy...... To co? Może spróbujmy coś ustalić... Sunia do PAti...ok... jaką kwotą dysponujemy? 10zł doba, więc na miesiac musimy mieć deklaracje na 300zł i to najlepiej do nawet nizszych wpłat, ale chociaz z założenia co miesięcznych.... Maluszki mogą jechać do GameBoy??? Myszko, licze ze je wyciągniesz, bo ja wiem i przyznaję sie od razu, ze nie zabiorę ich do nas, bo już chyba za płotem musiałyy byc przy tej ilosć... :(
-
Dziewczyna i bez zdjeć była zdecydowana, jednak suni nie ma... :( W zwiazku z tym weźmie którąś z trzech od nas.... GameBoy, jeśli koleżanka Twoja bedzie pewna na 100% ze da jej dom, bedziemy sie martwic o transport.... ps. Rozmawiałam przypadkiem z ludźmi którzy wzięli niedawno od Ciebie szceniaka 4mies on z dobkiem czy jakoś tak.... Wcześniej byli u nas o szczeniaka i tak sie jakos zgadalismy... ;) Mały ma sie ok...
-
Jeśli Pan sie z Tobą nie umówił, widocznie zrezygnował.... Pisał mi że widział zdjecia suni...niestety pewnie wydała mu się za mało jamnikowata.... :(
-
Kurcze.... Do środy to tez cos, ale wiadomo, ze nie oddamy ich do tego czasu na bank, a ja nie umiem dawać każdemu kto zadzwoni...i co w srodę zrobimy??? Kolejna rzecz... Musimy zabrać wsystkie razem, gdyż cieciowi w firmie pryszło do głowy zostawić do pilnowania jednego maluszka, choc nawet budy dla nich nie mają, szczepień, odrobaczenia, nic po prostu... To ma być na zasadie niech się tu plącze i szczeka... Kretyn po prostu... Boję sie że po awanturze w której zabiorę wsystkie, mogą skrywdzić mamę bo mówił ze i tak jest do likwidacji, w sensie ze jej nie chcą.... Jak zabierzemy małe, to niestety ryzykujemy jej "zniknięciem"....
-
Zuziu, czy zabepieczyłaś ją jakoś czy jest nadal na ulicy?
-
[IMG]http://img246.imageshack.us/img246/3818/jakakawb5.jpg[/IMG] [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/5679/jakakani6.jpg[/IMG] [IMG]http://img150.imageshack.us/img150/7581/jamafg1.jpg[/IMG]
-
Pan generalnie chce 100% jamniczkę.... Zrobiłam co mogłam by zdecydował się dać dom tej biedzie.... Zobaczymy.... Na pewno w tym domu miałaby cudowne życie, tylko czy dostanie szansę? Na raie nie mam odpowiedzi.... :(