Jump to content
Dogomania

Tosia2

Members
  • Posts

    1995
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tosia2

  1. Moniu, o koty sie nie martw, bo u nas zupełnie dobrze z nimi żyła... To kwestia czasu... Zdjecia wstaw prosze na wątek to może nam trochę uśmiechu wróci.....własnie sie załamałam.... [U][COLOR=Red]Zrobiłam "remanent" w psach i okazało sie ze po ostatnich akcjach, mamy [/COLOR][/U][SIZE=7][U][COLOR=Red]30 psów !!! [/COLOR][SIZE=3][COLOR=Red]Błagam Was o pomoc w ogłoszeniach... To już liczba alarmowa... Póki co nie mozemy przyjać juz pół psa nawet... Dzis rano otwarty wielki worek karmy poszedł do zera.... ps. Pierwsze 3 strony zaktualizowane o nowych mieszkańców.... [/COLOR][/SIZE][/U] [/SIZE]
  2. Ślicznotka przebywa w przytulisku gdzie jest bezpieczna, jednak bez szans na adopcję... Wszystko w naszych rękach.... Bardzo proszę o pomoc w ogłoszeniach! :-(
  3. Z ONka to ona ma jedynie kolor.... To nieduża suńka, drobnej kości do kolana...
  4. Bez zmian... Trzeba szukać małej dobrego domku.... :(
  5. No tak... Trudno... Takich suk są setki a szczeniat w polu jeszcze wiecej.... Statystycznie to ta jedna nic nie zmieni.... a może przeróbmy Zuzia ją na Maltańczyka, bedziemy oferty DT wybierać w castingu... Wybaczcie moja złośliwość, ale ja tam byłam, widziałam ją i nie umiem powiedzieć TRUDNO....:angryy:
  6. Osobiście mam nadzieje, ze nie chcą jej wziać do budy,bo mając ogród byłaby na pewno barzo szczęśliwa, przebywałaby tam kiedy chce, jednak pies potrzebuje bliskości człowieka i szczególnie jeśli Śliwka już poznała jak można spędzać czas w domu, poczuje się zdegradowana do budy której moze nigdy na oczy nie widziała...
  7. Nie umiem Ci powiedziec jakie sa podstawowe pytania, bo przy każdym przypadku inne przychodzą do głowy... Pytania mają Ci dać obraż każdej sytuacji która mogłaby mieć wpływa na sposób życia i przyszłosć psiaka, musisz wyczuc ludzki stosunek do zwierząt, idt....
  8. Wow!!! Faktycznie domek zapowiada się na taki jakie lubię ;) Co do wyjazdu to naturalnie ze pojedziemy z Tobą, gdyż zawsze psiaki "nasze" odwozimy do domków, sprawdzamy dokładnie a potem...cieszymy sie jak głupie że kolejnemu sie bosko udało... Umów się z nimi i daj znac. W tygodniu mozemy po 19 w sobote po 15 niedziela dowolnie. Poniewaz plany wyrastają u nas jak grzyby po deszczu to musisz dać koniecznie odpowiadnio wcześni znac. :) Trzymam kciuki by to był [B]ten[/B] domek którego tak szukamy...;) Pytanko: - w jakim wieku dzieci? - czy sa inne zwierzęta (jeśli tak to gdzie mieszkają, ile lat, czy sterylizowane) - czy mieli już psy, (jeśli tak jak długo i co się stało?) - czy pies ma mieszkac w domu czy ogrodzie? - Gdzie przewidują posłanie psa umieścić? (moze wydac się głupie ale to pyt ma sens) - Jaki pomysł na psa podczas wyjazdów wakacyjnych itd? - Czy kiedykolwiek dzieci miały robione testy alergiczne?
  9. Podejrzewam ze niedziela to najlepszy dzień... ;) Jedyny wolny...
  10. Nie no fantastycznie.... Kto by pomyslał że taka wiejska, biedna, chudziutka suczka, trzymana w ciemnej zagraconej szopie u pijaków, suczka która mieli przekazać do innych pijaczków ale wahali się bo tamci kopią strasznie psy, ma teraz tak wspaniałą rodzne, cukierkowe życie i bezpieczeństwo.... :loveu: Strasznie się cieszę, bo ona naprawdę na to zasłużyła.... Do nas wczoraj przyjechała sunia w typie husky z 2 szczeniakami i nieduża, ruda kundliczka w typie Fili... Wszystkie z jednej interwencji odebrane...:shake:
  11. Hmmm... Zosia nie jest towarzyskim szczególnie stworem, nie wiem czy sie nie zestresuje jak podbiegnie grupka natrętnych wąchających "obcych"... bo poza tym nie widze problemu... :)
  12. Wcale się nie zdziwię jeśli Danusia po oddaniu swojej tymczasowiczki faktycznie weźmie Wojtka... Wtedy chłopak bedzie prezesem Fundacji... :evil_lol: W odwiedziny zapraszamy w weekend, ale po wcześniejszym telefonie ;) ...jednak przepustka to serek biały dla chłopaka który wprost uwielbia ! ;)
  13. Właśnie dojechałam z nimi do domu..... Sunia odebrana z interwencji, była zamknięta w ciemnym garażu na betonie, szczeniaki były w schronisku niestety ale juz odebrałyśmy je, dołączyły do mamusi i są bezpieczne... Dla mamy jest już stały domek, do którego pojedzie niedługo, jednak cudne małe dziewczynki szukają domków.... Obie są z dłuzszą sierścią jak mama, jedno oko niebieskie a drugie brązowa, czarne podpalane... W zasadzie wyglądają jak Owczarki Niemieckie;):evil_lol:, nawet uszka im stoja choc maluszki dopiero 9tyg mają....
  14. Coś Anetek się nie odzywa... Wczoraj wracajac samochód im padł na trasie w nocy i nie mieli jak wrócić... Mam nadzieję ze dzis dojadą do Olsztyna....:shake: Co do suni... proponuję siedzieć przy niej, na podłodze, najlepiej ze smakołykiem i...czytać gazetę, od czasu do czasu co do niej mówiąc, podtykając jedzonko... W zaleznosci od tego jak będzie chętna do nawiązywania kontaktu, mówić do niej coraz więcej, zachęcać by podeszła po jedzonko.... Nier może czuć się osaczona a jedynie łagodnie zachęcana.... Powodzenia!
  15. Dzięki za zrozumienie.... Naprawdę nie wiem juz w co ręce wsadzic wiec zaniedbuje trochę rzeczy "mniej polne", ale oczywiscie jestem Wam tu winna informacje..... Postaram sie napisać jak tylko będę znała jakieś szczegóły....
  16. No masz....Musi to na Rusi.... ;) Powiedz by zadzwoniła do mnie przede wszystkim, chocby dzisiaj... Psiak niepotrzebnie przywiązuje sie do nas z każdym dniem... Ubóstwia po p[rostu starsze Panie i pewnie z taką by najchętniej zamieszkał... Mam nadzieję ze lubi dzieci - bedę musiała z mojej córci znów zrobic tester....:oops:
  17. Naprawdę mi bardzo przykro... Uważam że świetnie z Fibi do siebie pasowałyście, łączyła Was szczególna wieź.... Na pewno przeżyła rozstanie, bo przez ten miesiac zdążyła Cie juz pokochać, przywyknąć do Twojego sposobu zycia, dnia codziennego i nagle...trach... Wracamy do początku.... Bardzo ucieszyła się babcią, do domu weszła normalnie, poznała psy, nawet ogonkiem zamerdała, także naprawdę nie jest źle, spała u mamy w łóżku przy głowie... Może wieczorkiem jak przestawał się ktoś nią zajmować, kładła sie zamyslona, w takim zamyslonym stanie jechała też samochodem, ale dzis rano np. było zupełnie normalnie..... Na pewno mieszkajac sama miała więcej uwagi niż w stadzie... Na szczęście nie zapomniała nas wiec jest jej łatwiej....
  18. Sorry, ale ja wróciłam wczoraj bardzo późno, cały dzień jeździłam w psich sprawach, spałam 4 h, za godzinę wychodzę i znów pewnie nie bede na dogo.... Niestety nie ma komu mnie wyręczyć, wiec musicie wybaczyc... Nie rozdwoję się.... Co do psiulka to jest jeszcze w Polsce, ale max 2-3 dni myslę. Do transportu dołącza jeszcze niewidomy kotek.... Napiszę Wam jak już dojedzie na miejsce...
  19. Wrzucam Śliwencję na stronę adopcyjną fundacji..... Może to przyniesie jej szczęście... :roll:
  20. Aniu, ja nie zrezygnowałam z tego domku, jednak i tak musimy czekać aż Państwo sie przeprowadzą i podejmą ostateczną decyzję... To trochę czasu wiec mam nadzieję że podtrzymując chęć adopcji Jacusia, będą już utwierdzeni o słusznosci swojej decyzji.... :)
  21. My dopiero wróciłyśmy.... No cieszymy sie bardzo, jestem pewna że wszystko będzie dobrze, uważamy ze jesteście dla siebie stworzeni.... ;) W tak serdecznej atmosferze Filutka zadomowi się szybciej niz sądzicie... Po udanym spacerku z waszymi psami, uważam, ze jest do do wypracowania, jednak musicie cały czas zachowywać czujnosć w stosunku do Luki - metoda ograniczonego zaufania ;) Za wszelkie zdjecia bedziemy wdzięczne bardzo, na przepis czekam oczywiście, bo z wrażenia chyba zapomniałam zabrac....:evil_lol: Bardzo miło było Was poznać! :) Uszatka jest juz u nas i dalej proszę o pomoc w ogłoszeniach.... Zaraz zdejmę zdjecia Filki z psiaków do adopcji i odszukam Uszatki.....
  22. Cholera.... Za poźno weszłam na wątek Zenusia.... :(
  23. No to trzymam kciuki żeby zadzwoniła... a gdzie mieszka?
  24. Możesz podać moje: 508 430 284 [email]mininadia@interia.pl[/email]
×
×
  • Create New...