Jump to content
Dogomania

Tosia2

Members
  • Posts

    1995
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tosia2

  1. Dokładnie..... Modlę się by Odi nie zrobiła już czegoś czego nie tylko nie da się odwrócić, ale czego bedzie załowała..... Szczególnie jeśli suczka zapadła jej w serce, to sumienie spokoju nie da.... Ja tu mieszkam, wiem jak jest ze zwierztami w okolicy gdzie oni mieszkają, widze pijaków z psami, wiem ile zgłoszeń biednych psów mamy przez meneli... W swoim czasie jeździłyśmy pomagać w takich miejscach, woziłysmy jedzenie, zwierzaki do lekarza, itd... Niestety nie wytrzymałyśmy gdy jeden pijak był dobry, dawałysmy mu jedzenie dla psa, a drugi przychodził sie wyrzywał sie na psie, aż w końcu zakopał na śmierć naszą podopieczną.... Lisek na trzech łapkach też sądze że wolałby umreć niz wracać do swojego Pana z problemem alkoholowym przez którego jest kaleką, który rzucał nim o ścianę gdy się uchlał...... Zastanów się jeszcze Odi czy warto to ruszać, bardzo Cię proszę.... Po fakcie możesz tego żałowac gdy Ci ludzie pojawia się w schronisku, nie będzie wyjścia-trzeba bedzie im ją wydać...Nawet ze świadomością ze na zmarnowanie... bo będa na prawie.....a tak, oni nie wiedza gdzie sunia jest, pewnie juz sie pogodzili z jej utratą, moz mają nowego, my szukamy dla niej domku i czekamy na happy end... Ja w tym siedze 14 lat... Nic już mnie nie zdziwi....
  2. No i oto chodzi... Odi niestety juz wykonuje szereg tel by ludzie dowiedzili sie gdzie suni i ją odebrali... Rozmawiała już z moją mamą, z dyr schroniska.... Dzięki, jeśli to ma być pomoc psu..... Skazać go na bezwarunkowy powrót do pijackiej meliny w której awantury kończy policja zabiertając wszystkich do Izby wytrzeźwień a przerażonego ciężarnego psa do schronu gdzie o nim zapominaja.... Obiecałysmy, ze pojedziemy tam i zobaczymy na żywo to miejsce, dlaczego na siłę przyspieszasz, dlaczego się tak upierasz Odi?! Nie mogę pojąć.....
  3. Słyszałam Odi, ze strasznie nalegasz by sunia wróciła do tych pijaków.... Czy uważasz, że jeśli to sie okażą faktycznie tragiczne warunki to mimo tego warto im ją oddać? Podkreślam kilka reczy: - nawet suki nie szukają, wiec usychałaby w schronisku zapomniana... - wystarczy najbliższa pijacka awantura by sytuacja się powtórzyła, bo spokoju w tym domu nie bedzie - Jaką masz gwarancje, że nie zarobi kolejnych kopniaków w mały brzuszek od pijanego Pana... To że nie widać po niej zachudzenia (szczególnie że juz trochę jest w schronie a do tego ciężarna) to nie znaczy ze jej ni tłuką... NIE WIDZIAłAś JEJ ZACHOWANIA I STRACHU !!! - Sunia jest starsza... Póki była młoda i niekłopotliwa żyła sobie, szczeniła się itd.... Ale jest starsza, zaczną sie choroby, będzie potrzebowała leczenia i co wtedy? Ktoś ukruci jej cierpienia szpadlem? Oni mieszkają w typowo wiejsckiej części Łomianek gdzie często mózg staje w pionie a psów zabieałyśmy od metra własnie z takich interwencji.... A może warto znaleść jej dobry, opiekuńcz pewny i czuły dom, na który ma szansę jeszcze????????? Hmmm?
  4. Jeszcze nigdy domek który zaczynał od "ile kosztuje" nie nadawał sie by dac mu jakiekolwiek żywe stworzenie z czystym sumieniem....
  5. Dzięki Odi... Ja sie przejadę oczywiście tam, ale jeśli uznam, że sunie tam oddam na zmarnowanie, to nie bedę w stanie jej oddać... Już raz przeżyła schronisko...... Mogę umieścić ją w lecznicy na sterylkę, bo schroniskowe zabiegi to zawsze schroniskowe....
  6. [quote name='orpha']a tak na marginesie dodam ze niezly sajgon mialam w domu :D:D:D 5 kotow , 5 psow - masakra :)[/quote] No tak... Zapraszam do mojej mamy... 22 psy i 5 kotów...Jak się rozejda to nie ma gdzie 4 liter posadzic.... a przynajmniej należy robić to uwaznie bo kogoś można nie zauważyć, np Dudu 2,1kg.... :evil_lol:
  7. [quote name='orpha']nawet zaczepiala ja i chciala sie z nia bawic :multi:.[/quote] Sbd chyba w to nie uwierzy.... hihi ;) ...a ja bym się zdziwiła gdyby nie przekonała sie do tak młodej i łagodnej suczki... ;)
  8. [quote name='gallegro']Jeśli Jacuś zostanie w nowym domu, to chyba upiję się ze szczęścia :roll: :lol: Ten psiak bardzo zapadł mi w serce... >Tosia, może przed spotkaniem z kotem, warto byłoby spętać Miłka ;-) Choć z drugiej strony, jeśli go zje na początku, to problem sam się rozwiąże, no nie? :evil_lol:[/quote] Po pierwsze upiję się z Tobą....... a po drugie zadzwoniła ponownie Pani z inf że zastanowili się dokładnie i stwierdzili, ze generalnie kot nie jest wychodzący , a Jacuś u nich ma biegać po ogrodzie wiec nie powinno być problemu.... Jesteśmy umówione na niedzielę. Zobaczymy wszystko na żywo, nie chcę zapeszać... Najpierw my jedziemy do Państwa do Izabelina, potem ich samochodem do przytuliska i z Jackiem znów do nich.... Mam obawę jedną póki co.... On już długo jest w przytulisku, zadomowił się itd... Bieda to bieda, ale uznał to już za dom, nikt go nie bije, itd.... Podejrzewamy że będzie kombinował z ucieczką... Co robić skoro pies ma być na ogrodzie? Nigdy żadnego tak nie oddałyśmy jeszcze, a mając psiaka w domu jest inna rozmowa i taktyka.... On podobno potrafi przeskakiwac ogrodzenie...ale moze będąc jeden jedyny, na swoim terenie nie będzie chciał? Czy zalecić by zrobili mu jakiś kojec na początek? Niby planowali wydzielić mu kawałek ogrodu na wypadek gdy wyjeżdżają samochodem itd..... Co o tym myślicie? :roll: On pewnie wolałby mieszkac w domu, blisko ludzi itd, ale badźmy realistami.... Wolnosć, ogród, dzieci do zabaw, spacery i buda to i tak niebo w porównaniu z tym co znał przez całe życie, prawda? Kobieta wydaje się poukładana i rozsądna..... Poza tym nie szuka młodego, ładnego i najlepiej rasowego... Nasz Jacuś chwycił ją za serce i nawet wiek jej nie interesuje...
  9. No ładnie, ładnie... Ile ona już cioć poznała... Jest lepsza ode mnie a ja na dogo już tyle siedze, no...... :mad: Cóż... Zaradna dziewczynka... ;)
  10. Jejku, kochana dziewczynka.... Teraz wyobraź sobie jak ona by się miała odnaleść w schronisku... Jest taka subtelna i delikatna w stresie... Do tego młodziutka... Schronisko mogłoby pozostawić trwały ślad w tej czarnej główce.....
  11. Będę w schronisku w sobotę na 99%... Nie wiem tylko czy dam radę wejść tam.... Boże, jak ja znów wyjdę bez niej.... Nawet nie wiecie ile to zdrowia kosztuje... W najgorszym wypadku poproszę mamę by strzeliła niuni portrecik..... Przepraszam, moze to o mnie głupio świadczy, bo po kilkunastu latach nie powinnam juz mieć takich dylematów, ale ona jedna niesamowicie wdarła mi się w serce...... :-(:-(:-( Marzeniem byłoby odwiezienie jej do czyjegoś przytulnego domku...................................
  12. Jejku... Wygląda wspaniale... a jak z kotami udało się sprawdzić?
  13. Dziewczyny, dalej bardzo Was proszę o pomoc ! :-(
  14. Uwaga, uwaga !!! Jacuś ma szanse na dom !!! Dzwoniła sympatyczna kobieta o niego, która stawia tylko 2 warunki: łagodność do dzieci i kota... O dzieci się nie martwię, ale z kotem zobaczymy... W weekend zapakujemy chłopaka do samochodu i pojedziemy do nich sprawdzić .... Trzymajcie kciuki, bo to wielka szansa dla niego !!! :loveu:
  15. Bogusiu, zobaczymy jeszcze jak będzie z Filką, bo niewykluczone, że Danusia samolotem ją do Was przytaszczy... Szczególnie wieść samochodem na taką długą trasę dwa nieznane sobie psy jest ryzykownie dla nich.... ale jeszcze zobaczymy.... :)
  16. Dzięki Nicol... Nie wiedziałam że pies ma juz watek... Jest naprawdę kochany, ufny, głupiutki jeszcze, wysoki i bardzo nie chce siedzieć w klatce... W schronisku jest bardzo krótko.... Jak weszłam do boksu to tak sie cieszył, że zdjecia dobrego nie mogłam zrobić... ;)
  17. Anetko, robiłaś już jakies ogłosenia? Mozesz napisac gdzie?
  18. Nie mów hop.... Zobaczymy jak będzie po powrocie Ellap.... Poza tym DS jest nadal szalenie pilny.... Widziałaś zdjecia czarnej?
  19. Pamiętasz jakieś słowa z tytułu?
  20. Zazulka podoba mi się bardziej... ;)
  21. ...niezły z Was zespół....:evil_lol:
  22. Sbd, zmierz proszę sunię do szelek- szyja i pod paszkami prosze... Postaramy sie kupić szelki.....
  23. Wydrukowałam jej sdjęcie dla SM, ale ogłoszeń nikt nie rozwieszał.. Ja ostatnio jeździłam z plakatami o inej też z tego terenu, ale teraz czasowo się nie wyrobię niestety... :oops:
  24. [quote name='sleepingbyday']dzięki bardzo za wspomożenie! o kogo mam pytać i co jest na tej karmelickiej 19?[/quote] Jest to sklep mojej mamy w którym ją oczywiście spotkasz... :) Cioteczki, my w miarę możliwosci damy od swoich psiaków karmę, ale jeśli ktoś mógłby równiez dorzucić sie jedzonkiem do utrzymania suczki,ryż np lub jakieś dodatki... to bedziemy niezmiernie wdzięczne... W końcy Sbd dała to co najważniejsze-dach nad głową... Pomóżmy jej chociaż w ten sposób... Prosze..... :roll:
  25. Jutro z Karmelickiej 19 odbierz jedzonko dla małej, postaram się załatwić szelki przy odrobinie szczęscia, bo jak jej zbyt mocno oczy wyjdą to przestanie lubić obroże i niechętnie będzie się uczyć ładnego chodzenia na smyczy..... :evil_lol:
×
×
  • Create New...