Jump to content
Dogomania

Tosia2

Members
  • Posts

    1995
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tosia2

  1. No to czekamy już tylko na termin od Delph i ruszamy.... :)
  2. Okazało sie ze nie jest biały a czarno jakiś, bardz skołtuniony itd... Podobno to typ Pona, tyle że malutki, wys jamniczka...
  3. Moze jest to do wyćwiczenia, moze powinnaś bardziej popracować nad dzieckiem, wytłumaczyć mu pewne rzeczy.... Jeśli pogodziłby sie na jakiś czas z faktem ze pies sie z nim bawić nie bedzie, zachowywałby sie spokojnie wobec niej, nienapastliwie, itd, to jest szansa, ze Fibi przestanie sie go bać, gdy zobaczy, że jest "nieszkodliwy"... Ona moich dzieci się zupełnie nie bała, świetnie potrafiła sie tulić z moja córką która jest w wieku Twojego synka.....ale jest baaardzo delikatna wobec zwierząt i rozumie czym jest opieka nad pieskiem biednym, który nie ma domku, który nas jeszcze nie zna i potrzebuje spokoju,....... Nie znam Twojego dziecka, nie wiem na ile jest to mozliwe, jednak jestem kategorycznie zdania że wszystko zalezy od rodziców.... Istnieje też duże prawdopodobieństwoo ze chłopiec zrobił coś Fibi, może nawet za Twoimi plecami, przez co teraz boi się go po prostu... Nie jest możliwe zeby ten pies od samej zachęty do zabawy tak panicznie bał się tylko jego... Przypomnij sobie jakaśmiała przyjechała do Ciebie.... Ona jest psem kochającym ludzi... Nawet sama piszesz, ze gdy nie ma dzicka, czy wyjdziecie z domu idzie pewna siebie i dumna.... To coś znaczy... Masz dwa wyjścia albo oddać psa i mimo wszystko popracowac nad dzieckiem, albo po prostu jeszcze teraz wziać się ostro do pracy... ;) Do dziecka w tym wieku naprawdę łatwo jest dotrzeć, a dobrze dobrane argumenty działają cuda.... ;)
  4. Mam nadzieję... Anetko, czy zrobiłaś mu jakieś ogłoszenia? Na Gumtree uważam że warto. Ja wystawiłam allegro.... :cool3:
  5. Prosimy o pomoc w szukaniu domku!!! Taki kochany, śliczny i młody chłopaczek... Po co ma siedzieć w sierocińcu?! Za kilka dni Państwo którzy adoptowali od nas starszą foxie jakiś czas temu, zabiorą chłopaczka do fryzjera... Moze wtedy sie bardziej spodoba.... :roll:
  6. Mam nowe zdjęcia Jacusia, tym razem jak przyjechałyśmy, Pani akurat wyszła z nim na spacer... Był przeszczęśliwy, w końcu w centrum uwagi ludzi..... ale zamiast interesować się terenem, ciągnać na smyczy, on cały czas podkładał łepek do głaskania, tulił się i zamierał w bezruchu.... Ten pies jest [B]niesamowity[/B] po prostu..... [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/9343/jacek4jm8.jpg[/IMG] [IMG]http://img75.imageshack.us/img75/4549/jacek6qj6.jpg[/IMG] [IMG]http://img168.imageshack.us/img168/2761/jacek8ja5.jpg[/IMG] [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/5792/jacek7hn1.jpg[/IMG] [IMG]http://img168.imageshack.us/img168/5143/jacek9xj5.jpg[/IMG]
  7. Ciotki wyzełkowe, gdzie jesteście????????? :-(:-(:-(
  8. Nie zaśmiecajac tego wątku, założyłam dla Husky oddzielny.... [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10863117#post10863117[/url]
  9. Dostałam kolejne zgłoszenie.....:placz::placz::placz: Tym razem właściciela (48lat) zamordowano a jak to zwykle bywa nikt z rodziny nie chce zająć sie psem.... Zadzwoniła jego przyjaciółka płacząc mi w słuchawkę, ciągle błagając o pomoc dla niego..... Pies ma rok, jest świetnie wychowany, czysciutki, łóżkowy... Był oczkiem w głowie swojego Pana. To zachwycająco piekny Malamut/Husky (nie ma pewnosci) z niebieskimi oczami..... Pilnie trzeba znaleść mu DT bo wyląduje w schronisku..... Dla takiego psiaka 2 tragedie w tak krótkim czasie bedą ogromnym ciusem... Nie dość że stracił Pana to jeszcze łóżko zamieni na schroniskowy mokry boks..... Moze jest ktos kto dałby mu tymczasowo opiekę w swoim domu?
  10. Śliwa jest śliczna i taka pełna życia... Dokonałaś cudu, teraz suczka świetnie nadaje sie do adopcji, jeszcze sterylka, szczepienia i będzie full servis... :evil_lol: Czy niunia jest odrobaczona? To ważne przed zaszczepieniem....
  11. Delph, termin sterylki można dostosować, a tak jak ostatnio za weta zapłacimy jakoś, o karmą też sie nie martw.... Co do opiki to zastrzyki Michał śmiało zrobi bo to tylko podskórnie co 2 dni (chyba 3szt), a przede wszystkim trzeba pilnowac by sobie nie rozlizała rany.... :roll: Daj znać jak z terminem pracy a ja wtedy umówię sterylkę... :)
  12. Właśnie też sie zastanawiałam nad tym, zeby dziewczynce nie narobić problemów, bo już nigdy nie odważy sie mówić... To trudna sprawa... W dodatku przytulisko jest niedaleko... Jest zagrożenie że facet zemści się na psach przecież... Z drugiej strony sprawa jest trudna do udowodnienia, bo gdy ten sie wyprze na pewno dziecko też nic nie powie.... Grrrrrrrr............:angryy:
  13. Wiesz... To wiejskie dziecko, wiec w pewnym stopniu odporne na krzywdę zwierząt.... Kiedy przywozimy karmę do przytuliska, ona często przychodzi i pomaga nam rozpakować, poza tym ta Pani z przytuliska jest wspaniałą osobą, wiec dziewczynka dla której w domu mało jest czasu, ciągnie do niej.... Dlatego po pomoc dla psa zawsze przychodziła do niej, czy psiak miał Babeszję, czy pchły... Opcja z koleżanką z Niemiec jest pewna... Jest gotowa przyjać go nawet dziś, ale Danusia z Canisu zawiezie psiulka osobiście w najbliższych dniach...
  14. Elu, przyjedź po karmę do sklepu z zabawkami przy ul. Malarskiej 19 (róg Warszawskiej ) w Łomiankach... Damy co mamy, nie martw się...:roll: Moze jeszcze ktoś mógłby wspomóc dziewczynkę? Opieka po sterylce byłaby bardzo wskazana, Delph, a moze Wy? :oops: Sunia pewnie by ze szczęścia sie nie posiadła... :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  15. Juz jestem... Dzięki Majga, jesteś złociutka..... Faktycznie ledwo na oczy patrzę i chwilami mam dosć... Co z tego jak trzeba sie podniesć i brać do roboty...:roll: Wszystko już wiemy.... Psiak został obejrzany przez chirurga ortopedę który składał Liska i skonsultowany przez dr Ratajską... Niestety okazuje się ze sprawa nie jest świeża, "wypadek" zdarzył się ok. 10 dni temu... Psiak ma złamany kręgosłup, zerwany rdzeń,a po tym czasie wkrada sie juz martwica... Kręgi są poprzemieszczane... Generalnie beznadzieja... Wet stwierdził, że pies fizycznie nie cierpi, a ponieważ na operację jest juz za późno, może jedynie żyć na psim wózeczku... Szczęście w nieszczęściu, ze psiaka zgodziła się na stałe (!) prygarnąć nasza koleżanka mieszkająca w Niemczech, zaopatrzy sie w wózeczek i mozemy byc pewne ze bedzie jeszcze dla świetego spokoju go konsultować na miejscu.... Za kilka dni zostanie zawieziony do niej... No chyba że ktoś blizej zdecydowałby sie na adopcję takiego psiulka... Trzeba jednak wiedzieć, że ma problemy z trzymaniem moczu... :( Właściciel zostanie pociągnięty do odpowiedzialnosci. Dziękuje Wam za tak szybką reakcję... Gdy zdzwonił do mnie tel w tej sprawie po prostu nogi się pode mną ugięły.... Za duzo tego wszystkiego już...... :-(:-(:-(
  16. Dzięki Majga! Anetko, pomysł świetny !!! Gratuluję, szalenie mi się podoba !!! Musisz wreszcie nabrać wiary w siebie... Odwalasz mega robotę, byłoby mi bez Ciebie bardzo cieżko..... :) Pies ma zapalenie tęczówki i jakoś źle ułożoną gałkę, co zdaniem dr Garncara musiało byc następstwem uderzenia... :( Dostał krople i trzeba czekać, czy oko wróci na miejsce.... tymczasem szukamy tuymczasu...... PROOOOSZĘ.....
  17. Mam smutną wiadomość... Niestety w sobotę Uszatka wraca z adopcji, gdyż panicznie boi się synka Ziele, chowa się przed nim i niestety nie chce nawet jeść w jego obecności.... :( Musimy dalej szukać jej domku.... :-(
  18. Klatka się znajdzie... Najważniejsze to co z nią potem... DT potrzebny.... :( Poza tym jak juz pisałam ta suczka wygląda na wiekszą, przez podobieństwo do wilka, ale ONA JEST NIEDUŻA !!! :)
  19. ......................................................................................................
  20. Wiesz... Skórnie jest juz ok, dostawała zastrzyki, wapno itd... Niestety uszka ma chore, a jej Państwo dzielnie je pędzlują... :) Podobno to wada którą może mieć od szczeniaka.... Mam nadzieję że zabieg nie będzie potrzebny... :roll:
  21. Jest u nas oczywiście, po pracy mama pojechała z nim do dr Garncarza, gdyż ma leciutką zaćmę (może da się mu pomóc z tym)... Błagam Was jednak o pomoc w znalezieniu DT, bo my naprawdę nie mamy gdzie samca wsadzić,,, Z suką jeszcze by jakoś było,ale tak, mama musi Jogiego cały dzień wozić do pracy, wieczorem też kombinacje bo wszystkie psiaki do domu idą.... Błagam Was... Pomóżcie... :-(
  22. Cioteczki wyżełkowe, gdzie jesteście?!
  23. Po prostu słó brak... W takich sytuacjach zastanawiam się czy nie jestem przypadkiem zwolenniczką klonowania ludzi... ;):evil_lol: Zaraz dzwonię do mamy przeczytać jej Twój post....a co... Niech też kobitka ma udany poranek... ;)
  24. Ojjj... Trafiło się, trafiło... Ludzie są przede wszystkim strasznie dokładni, odpowiedzialni i czuli... Hera będzie na bank wspaniale dopatrzona, szczepiona co do dnia, itd.... :evil_lol: Moze i jesteśmy szalenie upierdliwe w adopcjach, co często je przeciąga w czasie, ale powiedzcie same...czy nie warto? ;)
  25. Moniu, myslę że na odległosć i tak nic nie wymyślimy... Proponuję, żebysmy odwiedziły Was z Filką jakoś w weekend, zobaczymy stosunek Twoich psów, porozmawiamy jeszcze i wówczas wspólnie podejmiemy decyzję.... Co Ty na to? :)
×
×
  • Create New...