-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
zgadza się,Górowo Iławieckie,nie wiedziałam czy mogę napisać pełną nazwę miasta.Akucha,jeszcze raz bardzo dziękuję.GameBoj,bardzo dziękuję. Wczoraj sterylki trwały dość długo.Woziliśmy w sumie trzy psy,bo Lampo był na malutkiej poprawce.Pani doktor nie zakładała drugi raz szwów,ale oczyśiła wszystko,coś tam wycięła,zapuściła do środka jakieś lekarstewko.Kropka przy zabiegu krwawiła dość mocno,dostała kroplówkę i długo się wybudzała.Musieliśmy czekać po zabiegu jeszcze ok godziny.Śnieżka zniosła zabieg dobrze.zaraz po, wybudziła się i stała już z merdającym ogonkiem na nogach i sama do samochodu poszła.Noc nie przespana,bo Kropka zrywała się,wymiotowała,co chwilę na siku,ale już chyba dobrze,bo wreszcie napiła się troszeczkę wody i nareszcie zasnęła. zaraz jadę do Białegostoku,a z tamtąd do Walił i do Porosłów.Do Walił jedzie Lampocik i to już pewne,ale za Demonka trzymajcie kciuki,bo wiozę go pokazać,przy okazji domek sprawdzić.Ma spać nawet w łóżku z dziewczynkami.Oby się udało,bo kurczę szybko rośnie i jest coraz "piękniejszy".Potem może nie zdążyć,żeby go pokochali.
-
Od wczoraj wywala mi posty,już kilka napisałam razy i nic,nie ma.Co jakiś czas tak się robi.Piszę kolejny raz. Wczoraj przyszły dwie paczki,od tej samej osoby.Jedna zapakowana w czarną filię,druga w kartonie.W paczce,pościel(dużo pościeli),poduszka,reczniki,kocyki(takie dla piesków),dwa piękne,nowe koce,narzuta,łóżeczko dla pieska,a nawet kosmetyki Avon,kaloszki i ubranko posterylkowe.Nie podany nick,więc napiszę pierwsze litery,począwszy od imienia.Nadawca:J D-K z WARSZAWY.Może to być od [COLOR=#ff0000]akucha[/COLOR][COLOR=black],albo od [/COLOR][COLOR=red]Be a[/COLOR][COLOR=black].Napiszcie od kogo,dobra?.Przyszła też karma 20 kg,myślę,że od [/COLOR][COLOR=red]Game Boy[/COLOR][COLOR=black].[/COLOR] [SIZE=3][COLOR=red]BARDZO DZIĘKUJĘ.[SIZE=2][COLOR=#000000]Do mnie nigdy w życiu dorosłym nie przychodził Mikołaj.Brak mi słów,bardzo,bardzo mi miło i cieszę się.A suczki jak sie cieszyły z łóżeczka?.Pchały się jedna,przez drugą i warczały.Każda chciała.Stanęło na tym,że Mona wygrała przepychankę i spała w nim do rana.Psy na siku,a ona dopiero wyszła,jak zobaczyła,że poszły.[/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE] [COLOR=magenta]Przepraszam,pokićkałam z tą paczką.One nie są z Warszawy,tylko z miasta o kodzie pocztowym 11 -220 G I, To sucha karma z Warszawy.[/COLOR]
-
Dziękuję za bazarki,miałam do nich dorzucić kilka rzeczy,ale nie mogę ni jak znależć.Cały strych przewaliłam i nie wiem gdzie to jest.Są jeszcze kartony jakieś w spichrzu,ale to wysoko bardzo i bez tz nie poradzę,a jego narazie nie ma.Zuzlikowa nie gniewaj się,poszukam jeszcze.Za aparat dziękuję,na pewno się przyda,mój do niczego jest.A syn mój Artur z racji ozczędności do domu bardzo tzadko wpada.Ale jak jest to pomaga we wszystkim.Zwłaszcza dobry jest w myciu i sprzątaniu samochodu.No i przy drzewie ciągle jest robota.Do robienia zdjęć jest wprost stworzony,tylko nie bardzo chce,bo mówi,że one go nie słuchają i się kręcą i nie ma cierpliwości.Iza i agaciaaa to dopiero "zawodowcy".One tu rozmowa,a tu z nienacka cyk,cyk i jakie piękne zdjecia wyszły.Fakt,że chociaż nic nie powiedziały,ale nabiegały się nie mało.Dzięki dziewczyny. Nie zwracajcie proszę uwagi na moje błędy,zwłazcza tam gdzie razem,czy osobno.Był czas na dogo kiedy błędy były podkreślone na czerwono,bardzo mi sie to podobało,ale gdzieś sie podziało i teraz nie ma.Szkoda.
-
Wczoraj sprawdziłam saldo i wpłynęło dużo pieniążków.Dobrze,że zaznaczone jest,że to na piesy,na sterylizację.Tak więc,bardzo serdeczne dziękuję dla: auraa na psiaki 40 zł Krystyna S na sterylizację 100 zł Małgorzata K K M Dla zwierząt ODPK 150 zł mtf zalesie na sterylkę 2 suk 260 zł _______________ Razem [SIZE=4]550 zł[/SIZE] [SIZE=4][/SIZE] [SIZE=4]Pieniądze te przeznaczę na sterylizację:[/SIZE] [SIZE=4] [/SIZE] [SIZE=4]Kropki,Śnieżki,Misi,Alutki [/SIZE] [SIZE=4][/SIZE] [SIZE=4]z poprzednich wpłat zostało jeszcze 100 zł,to będzie na kastrację: Misia i Ozzy.[/SIZE] [SIZE=4][/SIZE] [SIZE=4]Wszystkie psy i suki będą już wyczyszczone - DZIĘKI WAM KOCHANE.[/SIZE] Pan wójt zaoszczędził bardzo dużo pieniędzy.Może nie prawda? Zostanie u mnie 50 zł,to jeśli pozwolicie zaszczepię 5 piesów od wścieklizny.
-
Ale jesteście???????????,no nie mogę. [FONT=Arial Black][SIZE=6][COLOR=blue]WSPANIAŁE![/COLOR][/SIZE][/FONT] [COLOR=black]Już mi przeszło.Macie rację.To ja powinnam powiedzieć do pani kierownik,że mi jej szkoda/tak jak ona powiedziała do mnie/,ale tego nie zrobię.A wniosek i dokumenty złożę na dziennik w sekretariacie,nawet tam nie zajdę.A jeśli chodzi o listonosza to też macie rację.Było tak,że ja dostałam kiedyś pieniądze przekazem pocztowym,bo nie miałam jeszcze konta,to cała wieś wiedziała,że mi "bogato".[/COLOR] Ja myślę,że może niech zostanie tak jak było.W sumie co oni mogą mi zrobić?Niech gadają.Ja nie muszę sie z nimi zadawać.Niektórzy mówią,że Wójtowi kończy sie kadencja i jak nastanie nowy wójt to "łby polecą".Nowy zrobi czystkę w gminie.Oby tak się stało.A ja głosowałam na pana wójta?.Przystojny jest . . . . . . Przyszły wpłaty na sterylkę i nie wiem czy napisać?Myślę,że napiszę,chcę podziękować. Przyjaciel koni,jak sądzisz? Nie boję się.Zapomniałam zapytać pania kierownik GOPS,czy pomogła chociaż jednemu biednemu dziecku.
-
Sunie są wredoty,wsadzają co jakiś czas nochale od strony pachwiny pod kubraczki i kombinują ze szwami.Dzisiaj byłam w Białymstoku i jak przyjechałam,Mona jeden szew wyciągnęła.Ale trzyma się nie widać,żeby się rozeszło.Przemyłam i posmarowałam maścią Alantan Plus.Na razie nie liże.Może zaczyna sie goić i swędzi je?,dlatego tak się interesują. Lampo sam sobie przemywa językiem.Myślę,że dobrze sie czuje.Dzisiaj dzwonił jego nowy opiekun i powiedział,że nie może już sie doczekać soboty.Pozatym,w porządku.Pomyślałam,że nie ma powodu,żebym miała ukrywać się z tym,że otrzymuję od was wpłaty i karmę.To są pieniądze na psy,na sterylizację i gmina jak chce, niech czyta.Ani ja,ani Wy,które mi pomagacie nie robimy nic złego.Niech sobie czytają.Mam to w nosie.Jak myślicie?Przszły dzisiaj wpłaty na konto i jest przez Was wyraznie napisane,że to na sterylizację.Chyba to nie jest mój dochód i pan wójt nie spodziewa się,że ja z tego zapłacę np. rachunek za wodę dla gminy.Co im do licha do tego?A jak mi jeszcze ktos przyczepi pieska do płota to może panu wójtowi do gabinetu zawiozę?Tak gdybam sobie. . . . .
-
[FONT=Arial Black][SIZE=6][COLOR=red]DZIĘKUJĘ WAM Z CAŁEGO SERCA.[FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000000]Nie dopuszczam do siebie nawet takiej myśli,że ktoś miał złe intencje.Mam nadzieję,że chciał pomóc i pewnie tak było.Wójt zaatakował mnie,żebym siedziała cicho.Ale ja się zastanawiam i zrobię rozeznanie co mogę zrobić,żeby wywiązał się z tego co do niego nalerzy.Jeszcze nie wiem jak,ale ja bez problemu udowodnic mogę,że większość piesków '"moich",to pieski gminne.Zle się stało,że ten ktoś podał link na wątki.A jeśli to złośliwiec,to domyślam się kto to jest.Tak,czy siak udało mu się mnie 'dotknąć",ale to nic.Ja i tak miłości do zwierząt nie straciłam.A pani magister-kierownik w gminie nie jest lubiana przez ludzi,a co mówić o zwierzętach.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/COLOR][/SIZE][/FONT] Lampo,wygryzł szwy/dwa miał/,ale pani wet.powiedziała,że wyliże,bo to bardzo maleńka ranka.Kastracji udało się dokonać u niego przez jeden otwór i to maleńki.Podaje mu antybiotyk i posmarowałam maścią alantan plus i włożyłam majtochy.Siedzi obrażony na mnie i się gapi z pod stołu. Akucha przyszły środki czystości,dziękuję.
-
Wsłałam wczoraj maila w sprawie Demonka,ale nie mam odpowiedzi.Nie wiem co dalej,może jeszcze napiszą. Miałam dzisiaj bardzo przykrą rozmowę z wójtem i panią kierownik opieki społecznej u mnie w gminie.Pojechałam tam,żeby odebrać 114 zł zasiłku rodzinnego na syna.Zaszłam do opieki społecznej i chciałam zostawić podanie o jakąś zapomogę.Nie byłam u nich od listopada 2007 roku.Pani kierowniczka poprowadziła mnie do pana wójta.Okazało się,że ktoś interweniował w mojej sprawie z Dogomani.Napadli mnie,że ja oczerniam gminę,że nie interesuję sie dzieckiem,nie chodze do szkoły i żebram po całej Polsce,bo dla mnie psy sa ważniejsze od dziecka.Pani z dogomani nie wiem co powiedziała,ale ja zrozumiałam to tak,że chciała dowiedzieć się od wójta kim ja jestem i czy to prawda,że ja mam tyle psów.Nie wiem też co powiedział wójt,wiem tylko,że ja nie mam prawa tego robić i jest to ścigane prawem.Nie jestem matką,tylko wytłukiem,dla którego psy sa najważniejsze.Po dłuższej rozmowie pan wójt powiedział mi,żebym złożyła odpowiednie dokumenty do opieki społecznej po zapomogę.A pani kierownik opieki powiedziała,że na psy nie ma mowy.Bo oni dadzą na mnie a ja i tak oddam psom.Pracy również nie powinnam dostać bo na psy będe pracowała,to po co ktoś ma mi płacić wypłatę,jak to i tak nie dla mnie tylko dla psów .Czyli ktoś taki jak ja nie powinien nawet pracować.Pani kierownik powiedziała,ze jestem chora i bardzo jest jej mnie żal.Lecz sie kobieto,bo jesteś poważnie chora.To jest pani magister,wykształcona osoba.Pan wójt powiedział, ze ma funduszy tyle,że musiał uszczuplić o połowę sumy dotychczasowej na obiady dla biednych dzieci.Powinnam pozbyć sie tych piesków ale jak to państwo na tołkach nie obchodzi.Oni nie biorą,a jak ja wzięłam to powinnam sie wstydzić. Z nerwów ledwie przyjechałam do domu.Zaszczuli mnie,człowieka,jak psa.I tak się czuję możecie mi wierzyć.Może napisze do mnie na pw pani,która podała linki do wątków dla wójta i rozmawiała z nim o mnie.Bo naprawdę nie rozumiem o co chodzi?.Bardzo proszę.Jeśli chciała dobrze,to niestety skutek jest odwrotny.Teraz dzięki pani kierownik ośrodka psów przybędzie,a nie odwrotnie.Taki tok myślenia mają tutaj ludzie.Teraz wszysc kto tylko dorwie sie do komputera będzie czytał i komu będzie zbywał pies to znajdzie sie u mnie.Jak to-powiedziała pani kierownik,dostaje pani tyle żarcia i jeszcze bezczelnie do nas pani przyszła?.Nie wiem co będzie dalej.Chciała bym schować sie gdzieś do jakiejś nory. Jadę teraz z Lampo na kastrację.Będę wieczorem.Pa,pa
-
Kurczaki pieczone,od rana nie mogę wysłać postu.Piszę i piszę i kiedy chcę zatwierdzić wywala mi neostradę.Napiszę jeszcze raz,zobaczymy.Teraz mniej napiszę,może za długie posty pisałam. Lampa,zawiozę w sobotę,tak uzgodnię z ludzmi.Maz rację Be ata.To jest 100 km od mojej wsi w jedną stronę.Na dzisiaj umówiony na kastrację na 16;00. Misię nie wiem gdzie ta pani wypatrzyła.Powiedziała,że latała po portalach i szukała i zakochała się właśnie w niej. Pościel bardzo by mi się przydała nie ukrywam.Ale tylko wtedy proszę mi ją oddać,kiedy nie stanowi to problemu.Tyle mi pomagacie dla psów,że ja istota rozumna i świadoma mogę obejść się bez tego czy tamtego.Z drugiej strony kiedyś mi jak byłam młoda i pracowałam u żydówki w Brukseli,ona powiedziała:jak ci dają to bierz,bo inaczej obrażasz darczyńcę.Bardzo dziękuję za wszystko co mi dajecie. Zuzlikowa,przepraszam,zupełnie zapomniałam,ale to przez te sterylki.Najgorsza jest Mona,zdziera wszystko w co ją ubiorę i musimy z tz pilnować na zmianę.Nie bardzo mam jak sie ruszyć,ale poszukam,postaram się dzisiaj.
-
Kotów mam 10.Cztery staruchy,po 14-17 lat i sześć dosyć młodych,które są u mnie prawie pięć lat.W różnym wieku.Z kotami raczej problemu nie mam.Kotkom daję Proverę 5mg,2 koty wyczyszczone,jeden nie.Mam jedną młodą koteczkę/urodziła się jesienią/.Jej mama musiała wyrzygać tabletkę.Urodziła ją jedną.Wyniosła do stodoły sąsiadów i przyniosła,kiedy ta już biegała i samodzielnie jadła.Nie wiedziałam,że jest w ciąży,nic nie było widać.Dopiero jak urodziła to zauważyłam wymemłane suteczki dwie.Szukaliśmy,śledziliśmy ją i nawet wiedziałam,że chodzi do sąsiada staodoły,ale tak schowała,że nie udało się znaleść.No i jest.Śliczna, czarnobiała Psotka.
-
Słuchajcie ruszyło powoli z adopcjami.Zadzwoniła Pani z Milanówka i "zaklepała" do 10 kwietnia Misię.Wjechać jutro musi,ale jak tylko wróci to się odezwie i przyjedzie po nią osobiście.Nie ma samochodu,ale poprosi kogoś.W domu jej rodziców zawsze były psy.W tej chwili mieszka w stu metrowym domu sama.Urodziła się już po wojnie/nie powiedziała ile ma lat.Bardzo miła Pani.No cóż,powiedziałam,że zatrzymam Misię.Chciała bym poprosić tylko,czy jest ktoś,kto może sprawdzić domek w Milanówku.
-
Byli Państwo zobaczyć Lampocika.Spodobał się bardzo.We wtorek Pani zadzwoni i powie jaką podjęli decyzję.Wstępnie na tak.Podpiszą umowę adopcyjną.Lampo bedzie miał do towarzystwa dziewczynkę Sabę,duże podwórko i duży kojec.Jeśli wezmą,to w sobotę,bo będą mieli wolne to poświęca mu na początek całe dwa dni.Oboje pracują.Ja po rozmowie jestem dziwnie spokojna,myśle,że nie będzie miał żle.Trzeba jeszcze sprawdzić warunki.Może jest ktoś bliżej Stacji Waliły,wieś Ruda.Jeśli nie to jakoś ja pojadę sama.Tylko,że będę musiała pojechać tam dwa razy,bo trzeba będzie go zawieść w sobotę.Postaram się umówić go na kastrację,może nawet jutro,jak wet się zgodzi.