Jump to content
Dogomania

arjuna

Members
  • Posts

    1427
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by arjuna

  1. przeprowadzone badania mówią, że szczenięta żywione minimalną ilością karmy(tzn. chude) równie dobrze rozwijają się, jak te przekarmiane.. patrząc na sprawę pod kątem zdrowia stawów-to te chude psy mają mniejsze skłonności do chorób stawów i kontuzji . niewłaściwa dieta skutkująca otyłością może nawet doprowadzić u psa dysplatycznego do rozwoju i nasilnenia choroby.. warto to przemysleć i dbać o kondycję psa. więcej-w przypadku czworonogów-nie oznacza lepiej.
  2. grillujemy... Ruda bardzo tęskni za mieszkaniem w domu.. [img]http://img442.imageshack.us/img442/8739/rudziak1nm2.jpg[/img] [img]http://img442.imageshack.us/img442/9848/rudziak2nd2.jpg[/img] [img]http://img237.imageshack.us/img237/3880/rudziak3vk6.jpg[/img]
  3. [quote name='Marzena S']Ta lista nagrodzonych na wystawie oznacza tylko tyle, że jest wciąż wiele ładnych kopiowanych psów. Ten sam ładny pies, który z obcietym ogonem stanął na lokacie, znalazłby się tam również w całości. No niestety problem leży w tym, że można w Polsce wystawiać kopiowane zwierzęta mimo ewidentnego zakazu ich okaleczania . Ale jeśli ktoś będzie miał ambicje pokazywania swojego psa w innych krajach, to zmieni zdanie. Zobaczcie ten post [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10022600&postcount=127[/URL][/quote] to fakt. tylko bezwzględny ban na kopiowane psy wprowadzi porzadek na wystawach i ożywi prawny zakaz o kopiowaniu-które zostało uznane za znęcanie się nad zwierzęciem. na razie to martwy zakaz-w każdym mieście jest ktoś, kto przeprowadzi zabieg kopiowania-za, teraz, odpowiednio wyzsze pieniądze. mogę sie zgodzić z Twoim zdanien, że czasem pies i przed kopiowaniem i ten sam po kopiowaniu wygrywa wystawy...najczęściej jednak jest, że często właśnie kopiowanie sprawia, ze pies ma jakiekolwiek szanse na wystawie. Znam hodowle ast, które hodują naturalne psy-i wygrywają. Znam jednak gros takich, które tną byle szybciej-zanim ktokolwiek zaśmieje się widząc oklapłe, stojące lub za duże ucho...
  4. [quote name='WŁADCZYNI']Ja powoli rozglądam się za hodowlą dla siebie, w rasach kopiowanych. Skreślam hodowle tnące teraz psy - im więcej osób tak zrobi tym mniej hodowli będzie kopiować popyt-podaż. Dodam że psiak będzie r=r i pewnie się powystawiamy dla mojej frajdy. :evil_lol:[/quote] to, moim zdaniem, zdrowe podejście. Dzięki temu masz szanse wybrać szczenię z idealnym uchem. Często poprzez kopiowanie maskuje się wady ucha czy ogona u psów. Szczenięta po takich rodzicach czy przodkach-przejmują wady.Hodowla dażąca do doskonałości-eliminuje wady(poprzez nierozmnażanie zwierząt z częścią ciała uznaną za wadliwą), a nie je maskuje.
  5. wszystko było robione w laboratorium ludzkim-u nas w mieście nie ma laboratoriów zwierzecych:lol:normalnie wąchock. liczę na to, że suka jest zdrowa, jeśli ktoś ma inne spostrzeżenia-prosze piszcie.
  6. Andzia-ska są te tabele? trochę się zaniepokoiłam gdyż: MCV norma to 62,7-72...ruda ma 74 MCH norma to 22,2-25,4 ..ruda ma 26,5 glukoza norma to 79-126...ruda ma 57,2 nbie wtjaśnia mi to także czym jest: RDW-CV, PDW, MPV, P-LCR, AIAT, AspAT.... czy zna ktoś weterynarza na dogomanii, który by mi rozjaźnił w głowie??Weterynarz mi powiedział, że tylko 1 wynik jest o 1 ponad normę..a teraz się okazuje, że tych niedokładności jest więcej... jeśli okaże się, że wet jest niekompetentny to ja go...:mad: proszę, pomóżcie w tej sprawie, bardzo zależy mi na zdrowiu suki..może ją coś boleć..a ja nic nie wiem..
  7. gdzie nie wejdę, tam przekupki się licytują czyje na wierzchu:lol: co do tematu: nie kopiuję uszu, ogonów, nie sterylizuję w myśl zasady "by na dywanie było czysto" i nie kastruję bez sensu-innymi slowy nie robię niczego, co z powodu mojego widzimisię tzn. snobizmu, mogłoby narazić zwierzę na chorobę czy śmierć. Odstetk śmiertelności zwierząt po podaniu narkozy po wynalezieniu narkozy wziewnej jest o dużo mniejszy-jednak dalej śmiertelność jest, powikłania też się zdarzają. sterylizacja i kastracja-jak dla mnie tylko w przypadku psów adopcyjnych lub w wyjątkowych wypadkach. nie wysterylizowałabym suki tylko po to, by ustrzec ją przed ropomaciczem, które może jej nigdy nie dotknać... Problem kopiowania uszu i ogonów będzie wciąż budzić kontrowersje-ja jednak tak sobie myslę: pomimo lepszej punktacji na wystawach, bardziej uwydatnionej głowy w przypadku cietego ucha, bardziej szpanerskiego wyglądu psa i naszych odczuć estetycznych-nie mam zamiaru narażać psa na jakikolwiek niepotrzebny ból, bo nie po to trzymam moje zwierzęta u siebie, by je okaleczać i osłabiać ich kondycję. moim zadaniem jest to, by były jak najsilniejsze i jak najzdrowsze. liczę na to, że każdy zrozumie mój post:lol:
  8. Ruda miała robione szczegółowe badania krwi-gdyż ma niepokojąco powiększone węzły chłonne zażuchwowe. dziś dostaliśmy wyniki-podobno Ruda ma wyniki jak szczenię i ma wszystko zdrowe(podejrzewamy wiec, że wywalone migdały mają związek z infekcją uszu-podobno może to być grzybek). dostała też dziś 2 zastrzyk zylexisu-na podkręcenie odporności w organizmie. poniżej napiszę, jakie sa wyniki Rudej-mo0że ktoś się zna i potwierdzi czy zaprzeczy słowom weta? chcę mieć 1000% pewność, że pies jest zdrowy. leukocyty 9,5 tys/ul erytrocyty 6,42 mln/ul hemoglobina 17,0 g/dl hematokryt 47,5 % MCV 74,0 fl MCH 26,5pg MCHC 35,8 g/dl Płytki krwi 358,0 tys/ul RDW-CV 14,3 % PDW 11,3 fl MPV 9,8 fl P-LCR 23,6 % AIAT 37,4 U/I AspAT 38,8 U/L amylaza w surowicy 882,5 U/L fosfataza alkaliczna 40,6 U/L glukoza 57,2 mg/dl mocznik 36,1 mg/dl kreatynina 1,17 mg/dl badania wykonano dwukrotnie w powierzonym materiale. bardzo proszę Was o pomoc.
  9. [quote name='blue.berry']arjuna - sprostowanie to przede wszystkim na strone fundacji i do ciotki doddy :diabloti: ale to ze w schronie chcieli ja uspic (z powodu podejrzen o chorobe skory) to prawda? ja oczywiscie poprawie i podwiesze plakat na nowo. ale to jutro juz. dobrej nocy wszystkim[/quote] dzięęki:*jesteś wielka. Dziś wielki dzień-przyjeżdża Pani zaintersowana Rudzinką.trzymajcie kciuki:)
  10. [quote name='blue.berry']przygotowalam dla Rudej plakat - prosimy o pomoc w oglaszaniu suni. [URL="http://img245.imageshack.us/my.php?image=astplakatrudaot6.jpg"][IMG]http://img245.imageshack.us/img245/1153/astplakatrudaot6.th.jpg[/IMG][/URL][/quote] kurcze, wspaniały! dzięki wielkie za pomoc-trzeba maksymalnie reklamować Rudziątko. Jednak pare rzeczy chciałabym sprostować: Ruda jest młodsza niż 5 lat-ma maksymalnie 3 latka, jest to pies bardziej prxypominający pit bullka niż amstaffa i nigdy nie miała choroby skóry-to, że była łysa wynikało z totalnego niedożywienia orgaznizmu.
  11. Dzięki Kasiu!!! Kolejne zdjęcie do ogłoszeń-potrzebna pomoc w ogłaszaniu!!!!!!! 2 świnki [img]http://img388.imageshack.us/img388/6697/2winkiwd7.jpg[/img] [img]http://img391.imageshack.us/img391/3961/ruda2hv7.jpg[/img] [img]http://img391.imageshack.us/img391/1262/ruda3ox3.jpg[/img] [img]http://img391.imageshack.us/img391/4470/ruda4nl9.jpg[/img]
  12. [quote name='izmir']Pokazałam mojemu TŻtowi nowe zdjęcia Rudej- nagle zobaczył ją w innym świetle- stwierdził: " jeju jaki z niej byczek się zrobił- teraz wygląda pięknie" Czy wystawić ją na allegro ?[/quote] a możesz. miała allegro, ale może się już skonczyło? czy ktoś mógłby mi zbiorczo napisać, gdzie Ruda jest już poogłaszana?
  13. czy ktoś potrafi sprawić,by któryś z moich psów zainteresował się jedzeniem, gdy w pobliżu znajduje się jakikolwiek pies? ja niestety w takich sytuacjach nie wierzę w "moc ciasteczka" tylko albo odchodzę z psem albo wyciagam klepkę... nie wiem czemu ale moje psy nie chcą jeść, tylko chcą gryźć..
  14. [quote name='krakowianka.fr']Ale ta Ruda fajna... Dawno mnie nie bylo, ale dzialam tu i tam, Bede jakos znow wystawiac ruda na forach itp, znalazlam nowe, moz tam sie uda ;-) Dobranoc Rudzinko![/quote] Dziękuję bardzo za cheć pomocy! Może uda nam się wspólnie znaleźć jej niesamowity dom z odpowiedzialnymi właścicielami..
  15. [quote name='Azir']Arjuna, a jesteś w stanie otworzyć pysk cudzemu nieznajomemu psu bez obawy, że "poprawi chwyt" na Tobie? Tego bym się obawiała :roll:[/quote] to moje psy są tsakimi co trzymają chwyt;) i na nich się skupiam. jeśli zaś agresor jest psem o takiej samej metodzie walki-czekam aż właściciel się odnajdzie. w ciagu kilku minut starcia duże psy nie robią sboei z reguły dużej krzywdy, a w takich sytuacjach najczęściej potrzeba 2 ludzi, by psy rozdzielić. rzadko zajmuję sie cudzymi psami, ale i takie sytuacji się zdarzały. pwiem tylko, że to najgorszy typ psa: to, że pies gryzie psa-jest dla mnie do zaakceptowania, jednak gdy pies gryzie człowieka np. w takiej chwili jak rozdzielanie psów-jest absolutnie nie do zaakceptowania. gdyby moje pit bulle miały takie skłonności-zajęłabym się inną rasą:P
  16. [quote name='Azir']Dzięki, Arjuna, myślę że wskazana wcześniej klepka ze sklepu internetowego w zupełności mi wystarczy :evil_lol:. Moje wątpliwości są tu i tak wystarczająco duże, bo jeśli już zajdzie konieczność jej użycia to i tak nie jestem pewna, czy uda mi się samej rozdzielić 2 duże psy :razz:. Bo skoro właściciel pseudoTTB nie ma swojej klapki, to pewnie też nie będzie umiał jej użyć. (Piszę pseudoTTB, bo jak widzę każdy szanujący się właściciel psa rasowego tego typu ma coś takiego na stanie :lol:) Ostatnio miałam taką sytuację, że na mojego spokojnie idącego belga rzucił się rozwcieczony PON :cool3:. Na końcu alejki dziadek o kuli mający chyba osiemdziesiątkę, właściciel psa. Sytuacja była taka, że musiałam rozdzielać je sama bo mój nie został dłużny, zresztą tamta bestia była naprawdę agresywna i nieustępliwa. Nie wyobrażam sobie, co by się działo, gdyby to nie był PON a pies ras o których tu mowa. Niestety, coraz częściej z takimi psami wychodzą rodzice młodych właścicieli, którym pies zdążył się znudzić. Nie mówię tu o WAs, prawdziwych psiarzach.[/quote] za pomocą 1 klepki rozdzielisz psy o ile jeden z psów wciąż poprawia chwyt, a nie trzyma za wszelką cenę(tak gryzie większość ttb, dlatego też klepka jest nieodzowna). jeśli oba psy trzymają chwyt-potrzeba 2 wlaścicieli psów i 2 klepek-jeśli nie ma drugiej to trzeba improwizować-często da się szczękę rozewrzeć także za pomocą patyka czy scyzoryka, czy czegokolwiek. ja lubię mieć taką przy sobie-gdy dochodzi do sytuacji, gdy szarżuje na nas duży pies-ściągam kaganiec swojemu psu. nie mogę ryzykować tego, że stracę psa czekając na właściciela, który sobie rozmawia przez telefon kilometr dalej.
  17. [quote name='Azir']Ja tak trochę z boku :razz:: Gdzie kupić taką klapkę? Bo chyba sobie jednak kupię na spacery, bo może nie wszyscy wlaściciele astów napotkanych po drodze mają swoje :eviltong:[/quote] jesli chcesz zakupić dobrą, wytrzymałą klepkę z plastiku, to jak coś służę namiarem na kolegę, który sam takie wytwarza. polecam. co do reszty tematu- Amelka2 ujęła w spójną całość sedno sprawy...nie napisałabym tego lepiej.. najwięcej się wypowiadają ci, którzy są uprzedzeni do rasy lub w kontaktach z nią sobie nie radzą.. chcą sobie wychodzić spokojnie na spacery i nie chce im sie psa zabezpieczać..bo chcą mieć spacerek, a nie myśleć o klepkach i innych magicznych przyrządach.. ja tak proponuję-niech każdy zacznie naprawę świata od siebie..bo z tego, co czytam, to zaczynam mniemać, że w waszym postrzeganiu oprócz tego, że ttb są nienormalne i takie straszne, to jeszcze ich właściciele mają coś nie tak z głową.. gdy już ze swojej strony wszystkie środki ostrożności, które nakazuje prawo zostaną spełnione-to chyba bedzie czas na walkę z pseudohowolami:bo to tacy ludzie są odpowiedzialni za nadprodukcję wszystkich możliwych mieszanek ttb-z wadami o wiele większymi i gorszymi niż "agresja"..i w ich kierunku powinno sie wystosowywać oskarżenia.. dużym uogólnieniem i nieporozumieniem jest szukanie związku z tragedią, której przedmiotem jest ten temat z mitami panującymi na temat rasy i tekstami o jakiejś niesamowitej agresji tych psów...znam amstaffy, które po kilka sztuk się wiezie w jednej klatce..i żyją, inne mi znane psy-pilnują małych dzieci(staffik jest okreslany "psią mamką" w niemczech na przykład)... co do agresji-pit bull z reguły jest cięty na zwierzęta(sama mam 2 psy tej rasy) jak zresztą 3/4 terierów...włącznie z yorkami, kjtóre do potulnych baranków nie należą..sęk w tym, by człowiek nie stworzył warunków do tego, by nasze zwierzę robiło krzywdę innym zwierzętom i ludziom.. jeśli ktoś chce sobie hodować krokodyla-to jego wola-byle by nie stwarzał zagrożenia dla innych..
  18. dzięki bogu mieszkamy w polsce, a nie w holandii, francji czy azerbejdżanie..w polsce obowiązuje polskie prawo-dobre czy złe-ale obowiązujące i do tego właśnie prawa proponuję się odnosić..a bajdurzenie, że "we francji dostałabyś mandat" to takie już małe filozofowanie.. zgadzam się, że kary za nieprzestrzeganie przepisów powinny być większe..o dużo większe, dzięki temu ja czułabym się pewniej na spacerach, lub-w drugą stronę-zwracałam pewnie większą uwagę na moje szalone psy. jednak-swoją drogą-to do behawiorystów i szkoleniowców nalzeży edukowanie ludzi i docieranie do szerszej publiczności. tyle wrednych rzeczy się naczytałam w tym temacie-zakazać hodowli TAKICH psów, zabijać, kastrować i wytępić:-o- a ja tak sobie myślę, że mam duże szczęście, że mogę się opiekować właśnie tymi psami, a lata doświadczeń sprawiły, że jestem bardziej rozsądna w postępowaniu i bardziej przewidująca, jeśli chodzi o kontakty moich psów ze zwierzętami czy ludźmi..i tak po prawdzie: każdy pies ma zęby, im większy-tym gorzej dla człoiwieka czy zwierzęcej ofiary... jeśli chcielibyśmy ustrzec świat od psich ugryzień-to należałoby wybić większosć psów mających zęby. nie da się tego zrobić, więc najskuteczniejszą metodą na bezpieczne życie-jest świadomy właściciel amstaffa, labradora, owczarka, podhalana, podrośniętego kundla i wielu wielu innych ras, które przekroczyły 10 kilo masy swego ciała... moja sąsiadka wychodząc na łąki ze swoim kaukazem-puszcza go luzem przez ulicę...czy się kiedys spotka z którymś z moich psów? czy będzie potrafiła pomóc rozdzielić psy(ja nosze przy sobie klepkę, ale ona-jak i częśc z Was-"chce mieć spokony spacer bez tych wszystkich dziwnych rzeczyt, o których należałoby pamiętać)? i czy mój 20-kilowy pit bull to przeżyje? a wtedy kto będzie winny? ja-mając TAKIEGO psa na smyczy i w kagancu, czy owa Pani, która hoduje ostrego i bardzo terytorialnego psa, a nie stara się sprawować nad nim kontroli w miejscach publicznych? pit bulle i amstaffy są psimi gladiatorami ale tylko w swojej wadze..z dużo większym psem-przegrywają. czasami, gdy czytam to forum, to mam wrażenie, że próbujecie demonizować te rasy i robić z nich terminatoray, które zagryzają wszystko-ludzi, psy i kogo popadnie.. jednak to typowe dla tych ludzi, którzy mialy w życiu niewiele wspólnego z daną rasą.
  19. [quote name='majqa']...ale o ile mnie pamięć nie zawodzi ustawiająca inne psy i tu może być ból. Pewno parę osób czytających wątek rozważało Rudą ale nie każdy ma dla niej indywidualne miejsce, a obawa jest o dokoptowania jej do innych psów.[/quote] to fakt: absolutnie nie nadaje się do domu zze zwierzakami-to urocza i bardzo wylewna suczka, jednak w stosunku do ziwerzaków-to rzeźnik. człowiek jest dla niej numero uno, jednak wszystko co ma futro-w/g Rudziątka nadaje się eliminacji;)
  20. [quote name='LALUNA'] I tak jak Zosia Mrzewińska nie chciałabym żyć w świecie gdzie własciciel musiałby obowiązkowo na spacer zabierac klepkę do rozwarcia szczęk swojemu psu. :shake:[/quote] no cóż...w dzisiejszyświecie, w którym większość ludzi hoduje sobie psa czy psy-taki mały przyrząd powinien zakupić każdy właściciel psa-tak jak się kupuje kaganiec czy smycz. W/g mnie tak byłoby najbexzpieczniej i najrozsądniej... ja wiem, że Wy chcecie po prostu wyjść na spacer i rozkoszować się urokiem dnia-a o takiej klepce nie myśleć-ja również tego właśnie bym chciała...niestety klepki muszę kupowac i nosić, bo-o ile-moje psy nie stwarzają zagrożenia, bo są odpowiednio zabezpieczone, to zagrożenie spotykam ze strony innych psów(np, ostatnio pies rzucił się na mojego amstaffka, zdarł mu kaganiec i było niezłe widowisko-a na właściciela psa czekano z 20 minut zanim skończy robić zakupy i wyjdzie sobie ze sklepu) tak więc zamiast czekać, aż jakiś pies zagryzie mojego, lub mój zagryzie jakiegoś psa-noszę z soboą ten magiczny przyrząd, aby spacer nie został zakłócony przez krew i trupy zwierząt. Tym bardziej, że w mojej okolicy błąkające się psy bez właścicieli to norma. gdzieś zostało napisane, że powinno się kontrolować psy powyżej 30 kilo..ja zaś twierdzę, że powinno sie wprowadzić ścisłą kontrolę narodzin psów niehodowlanych, prześwietlać każdego psa począwszy od ras średnich( 10 kilowy pies prawie oślepił moją siostrę, gdy była młodsza-a jednak maly pies też ma zęby;)), a przyszli właściciele psów powinni przechodzić..bo ja wiem...jakiś kurs przygotowujący: by wiedzieli jak karmić, wychowywać, ROZDZIELAĆ psy i umiejętnie się opiekować. ja wiem, że to mrzonka-jednak dla mnie każdy pies średniej wielkości potrafi zabić i okaleczyć, każdy ma ostre zęby i może być nosicielem chorób. dlatego też-dordzy szkoleniowcy i behawioryści-to już Wasza broszka, by uświadomić jak największą ilosć ludzi.
  21. [quote name='Azir'][B]Arjuna[/B], a jak się okaże, że pies ma tatuaż związkowy to co? :eviltong:[/quote] nie ma-sprawdzono:eviltong:
  22. [quote name='LALUNA']Owszem wiedziałam, tylko pamietam ze nie było nic pod ręka, chyba własciciel nie miał w kieszeni takiej klepki,moze nikt mu nie powiedział ze jako własciciel amstafa musi takie cos nosic ze sobą obowiązkowo na spacer. I kiedy ratowano szczeniaka goldka, szkoleniowiec poswiecił własną rękę. Dał radę, goldka uratował, ale kciuk został przebity na wylot. :p No ale widocznie starsi państwo jak widac na filmiku nie mieli czasu szukac klepki a i udało się Pita oderwac za nogi. I nawet szło im dobrze dopóki PAn nie podszedł pod pysk. Oczywscie PAni powinna byc profesjonalnie przygotowana do spaceru ze swoim psem i nosić klepke na wszelki wypadek. Ale wiesz obawiam się ze jak ja złapał za ręke to juz nie myślała o żadnej klepce, nawet jakby ja miała :shake:[/quote] no cóż mogę co powiedzieć...,jeśli ktoś ma dużego psa, to taki przyrząd powienien zakupić i nosić z sobą na spacerach-tak jak sie nosi kaganiec. dlatego też dużego, silnego psa nie poweinien mieć każdy..żeby się niekomu krzywda nie stała.. jeśli ktoś odciągnał pita:lol: w ten sposób, to możesz mi podać do tego źródło? ja znam setki pit bulli(a może i już więcej), ale żaden z nich na ciągniecie za nogi, skecanie jąder, krzyki i lanie wodą nie reaguje... ps.jeśli czlowiek wkłada rękę w paszcze gryzących się psów, to jest glupcem(z szcunkiem do mojej koleżanki, która to ostatnio zrobiła i nie ma czucia w placach:D) i jest to postepowanie laika. jeśli zaś pies gryzący innego psa i będący odciągany przez człiowieka-zwróci swą agresją przecw człowiekowi-to takiego pieska należy uśpić.
  23. [quote name='Azir'][B]Arjuna[/B], z szacunku dla wiedzy kynologicznej i doświadczenia Zofii Mrzewińskiej, że nie czepiałabym się jednego wyrazu gdy chodzi o sens całej wypowiedzi. Chyba doskonale zdajesz sobie sprawę, że nie wszystkie hodowle ZKwP są idealne i nie wszystkie psy z tych hodowli mają dobrze pod sufitem :razz: Rodowód nigdy nie da 100 % pewności, że pies nie będzie wolny od wad. Może tylko zwiększyć prawdopodobieństwo :p[/quote] nosz, przecież właśnie po to są hodowle-by to prawdopodobieństwo zwiększyć. Odniosłam się do całego zdania-a nie do wyrazu, to chyba jasne?. bullterier nie byl rasowy, innymi słowy był to kunbdel bury, jakich pełno dookoła. Ciężk owięc akurat w tym kontertnym przypadku gdybać i filofozofowac o tym, czy piesek byl miły od zawsze czy tylko od swieta, czsy miał skłonności, czy tylko marzenia, by zabić.
  24. [quote name='Azir']to tym bardziej świadczy to o tym, że takie psy powinna posiadać tylko bardzo wąska grupa specjalistów, bo są po prostu niebezpieczne :p[/quote] laik nie powienien posiadać takiej rasy. powienno się wprowadzić jakieś kursy przeszkalające przyszlych włascicieli-ale nie tylko pit bulli, ale każdej większej rasy...bo każdy duży pies potrafi zabic.. mimo, ze posiadam tego typu psy-to podpiszę się pod tym: pit bull nie jest dla laika! to mocny pies, który potrafi zrobić masakrę w 5 sekund! co do Laluny: nie mamja pojęcia o jej wiedzy behawiorystycznej(choć to chyba za dużo ,by znawac Lalunę behawiorystą), jednak jeśli chodzi o temat psów bojowych: w/g mnie dziewczyna jest laikiem.
  25. [quote name='LALUNA']To dosc powszechny zwyczaj odciagania psów które walcza ze soba. I dosc bezpieczny dla człowieka. Nie wiedziałas o tym? Dawna znajoma tez nie wiedziała, tak jak Ty. Przypłaciła to utrata palca u reki, kiedy chciała rozdizelic gryzace sie psy. :p[/quote] moja droga, akurat o psach bojowych wiem trochę więcej niz ty i śmiem twierdzić, że twoje metody sa trochę dziwaczne.. najbezpieczniejszy sposób to klepka-łatwo otworzyc pysk i dzięki temu mniej ran szarpanych na skórze zwierzecia. nie wiedziałaś o tym? widocznie ze zbyt małą ilością ostrych psów miałas do czynienia.
×
×
  • Create New...