-
Posts
1427 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by arjuna
-
[quote name='ULKA12']Ale ten pies ma pecha, cały czas spotyka się z głupimi ludźmi:shake: Chyba nowi właściciele nie rozmyślili się po tym incydencie w kwestii dalszego posiadania Ramireza?[/quote] w psie dalej sa zakochani, ale dziewczyna zaczęła się bać wychodzic z nim na zewnątrz..nie dziwię jej sie, to była dla niej masakra. dziś mój mąż zrobi jej przyspieszony kurs tego, jak szybko rozdzielać psy i jakie prawa jej przysługują-zeby nie dała sobie wkręcić wszystkiego, tak jak wczoraj. liczę, ze ramirez zostanie tam, gdzie jest. wczoraj podrukowaliśmy akty prawne, dziś przychodzi dzielnicowy-rzucimy mu tym przed nos i zapytamy od kiedy amstaff jest na liście psów uznawanych za agresywne i gdzie jest napisane, że w takim wypadku ktokolwiek moze uśpić psa:crazyeye:w/g nas policja niedopełniła obowiązków(tamten pies zahaczył zębem rękę właścicielki ramirego)-policja powinna dopilnować, by został okazany dokument stwierdzający, że pies był szczepiony, poza tym-z jakiej racji tak chętnie chcieli wystawić mandat za mastaffa, a nie zainteresowali się tym, że ramirez był na smyczy-to tamten pies nie miał ani smyczy, ani kagańca, ani właściciela. gdyby tamten był w poblizu, może szybko by rozdzielili psy-a tak skończyło sie to masakrą... tamten pies to kundel 10 kilowy., w/g przepisów wrocławskich wszystkie psy powyżej 10 kilo powinny być i na smyczy i w kagańcu, a przede wszystkim ZAWSZE przy nich powienien być właściciel.
-
w porzadku, poza draśnięciami i zapaleniem oczu wszystko ok. na nieszczęście doszło do naruszenia jego uszaka, które próbujemy leczyc od wielu tygodni..i widać było rezultaty..a tymczasem piesek znów nie daje sobie go dotknać.. baran, który zostawił psa bez opieki chce zwrotu kosztów leczenia i cholera wie czego:lol: aż się uśmiałam, gdy usłyszałam... najlepsza była policja: nie dość, że groziła biednej dziewczynie, że jeśli nie przyjmie mandatu, to uśpią jej psa, to jeszcze chcieli pozwolenie na posiadanie amstaffa:lol:dobrze, ze ona wszystko konsultuje z nami-więc nie pozwoliliśmy jej niczego podpisywać.
-
ramirez pogryzł się z psem-jakiś tepak pozostawił psa luzem, a sam poszedł do sklepu na zakupy-pies biegał sobie jak chciał i pech trafił na Ramireza i właścicielkę. doszło do masakry-gdyż właścicielka Ramireza widząc szarżującego psa-ściągnęła psiakowi kaganiec.. nie wiem czy tamten pies to przeżyje, ale nie sądze.. najfajniejsi byli gapie-pieprzone mohery: zamiast pomóc rozdzielać psy zrobili kóleczko, które jeszcze bardziej rozsierdzało psy-podobno jeden z nich psiknął ramirezowi dezodorantem w oczy:crazyeye: tak więc jutro moj mąż spotyka sie z dzielnicowym, gdyż policja, która przyjechała-widziała oczywiście winę Ramireza, domagała się jakichś pozwoleń na ramirego:-o i ogolnie zrobiła z siebie kretynów. mamy nadzieję na pomyslne załatwienie sprawy, tym bardziej, że nie dostaliśmy nawet zaświadczenia, że tamten pies był szczepiony przeciw wsciekliźnie..a naruszył zębem rękę właścicielki Ramireza...paranoja...
-
[quote name='Apbt_sól']juz pisalam ze za wdziecznosc w obozie nie odrobie? doczekał się - najwazniejszego! Monia- dziekuje za wszystko ,za przewielki wklad- za serce i cierpliwosc![/quote] bez przesady stara. to była dla mnie radocha-ramirez to boski pies. swoją drogą nie zapominajcie o nim, przed nim długie leczenie-a na to potrzeba kasy. my sami zobowiązaliśmy się dokładać do utrzymania psa i dajemy nowym właścicielom 50zł. miesięcznie.
-
[img]http://img89.imageshack.us/img89/9705/rami1lv4.jpg[/img] [img]http://img87.imageshack.us/img87/5408/rami2jm6.jpg[/img] [img]http://img123.imageshack.us/img123/5889/rami3vs0.jpg[/img] w nowym domu...
-
dzięki za wiarę we mnie;) zrobię tak, by pies miał jak najlepiej. pozdrawiam:)
-
powiem tak: przedstawimy im inne wyjasnienie kastracji psa. Nie powiemy o raku jąder i hiperandrogenizmie. powiemy, ze każdy pies idący do adopcji musi być bezwzględnie wykastrowany i inaczej nie dostaną psa. Jesli po kastracji objawy choroby ustąpią-będzie można sobie wrzucić na luz.
-
dziś ramirez został wykąpany, więc śpi też w domu. Jutro zawozimy go do jego nowego domu. zdecydowaliśmy sie zataić problemy zdrowotne psa..jeśli tego nie zrobimy-pies z pewnością nie otrzyma kolejnej szansy na dom i trzeba go będzie oddać do schroniska... w ciągu 2 tygodni zostanie wykastrowany, jakoś się tym zajmiemy, choć duża odległość od jego nowego domu będzie z pewnością jakimś tam utrudnieniem. będe informować na bieżąco jak się piesek ma. dziękujemy bardzo za bazarki i pomoc finansową dla psa. Dzięki tym pieniądzom zostanie wykastrowany, możliwe będzie dalsze jego leczenie-i jest duża szansa, że komórki rakowe nie zdążą sie rozsiać po całym ciele.
-
weterynarz powiedział, ze nie można kastracji przeprowadzić wcześniej, gdyż dziś pies został zaszczepiony i musi troszkę minąć od tego casu...chyba jest to związane z osłabieniem odporności.. co do domu stałego-jeszcze zobaczymy, może wszystko się rozwiąze.
-
[quote name='andzia69']o matko:placz::placz::placz: Arjuna - co to jest to hiper...cos tam??? ile kosztuje kastracja????[/quote] skopiowałam: [COLOR=#022d60][SIZE=2]U psów dotkniętych hiperandrogenizmem obserwuje się przerost gruczołuogonowego, zmiany o charakterze gruczolaków lub przerostu w gruczołach okołoodbytowych i przerost gruczołu krokowego.[/SIZE][/COLOR] [COLOR=#022d60][SIZE=2]Także w przypadku tego zaburzenia skuteczną terapią jest kastracja psa.[/SIZE][/COLOR] [COLOR=#022d60][/COLOR] [COLOR=#022d60]co do kastracji przeprowadzona zostanie za jakieś 2 tygodnie-czyli jak najszybciej.[/COLOR]
-
domu dla ramireza najprawdopodobniej nie będzie. pies okazał się chory bardziej niż sądziłam. Byliśmy dziś u lekarza: oprócz przewlekłego zapalenia ucha, które leczymy teraz clotrimazolem, pies cierpi na hiperandrogenizm. Są podejrzenia raka jąder i wskazaniem jest natychmiastowa kastracja psa-zanim prawdopodobny rak rozsieje się po organiźmie. pies ma zrobiony komplet szczepień-poniżej wklejam zaświadczenia. na lysiejący makasrycznie ogon(związane z hiperandrogenizmem) dostaje biotynę z cynkiem, lorinden na ucho clotrimazol za tydzień zostanie odrobaczony(dziś przy szczepieniach nie można) jeśli fundacja AST nadal chce pomóc i wyłoży pieniądze-pies zacznie dostawać arthroflex-bo łapki też sa w kiepskim stanie... są podejrzenia przerostu prostaty... ogolnie to się załamałam-nie mamy pieniądzy na kompleksowe leczenie psa, ostatnia szansa psa na normalny dom zniknęła, odkąd pies jest u nas-wszystkie wydatki pokrywamy sami. poza pomocą Violett i Casi, kilku dziewczyn z dogo i stąd,i obietnicą pomocy z fundacji AST-nie możemy na kogo liczyć. ja już nie mam pomysłów co robić dalej. [img]http://img186.imageshack.us/img186/6771/s5009191on9.jpg[/img] [img]http://img186.imageshack.us/img186/3881/s5009192mi1.jpg[/img]
-
[quote name='darunia-puma']ciesze sie wiola ze wystawilas juz bazarek i widze ze rzeczy sie ciesza zainteresowaniem jak je sprzedasz daj znac to dam ci kolejna partie rzeczy na ramireza[/quote] dzięki za pomoc, miło, że chociaż Ty nie jesteś gołosłowna i pomagasz tyle ile możesz. pozdrawiam 3 stycznia jedziemy do wrocławia, jeśli pies się spisze-zostanie tam warunkowo. jeśli współpraca będzie się układać i nie będzie problemów z pomocą finansową ramirez zyska bardzo dobry dom. do tego czasu pies zostanie zaszczepiony i odrobaczony.
-
[quote name='andzia69']to cudownie, że jest szansa dla niego:loveu: na pewno nie zapomnimy!!!! Arjuna - podaj mi na pw nr konta to po nowym roku cosik wyślę:oops:[/quote] kochana, wszystkie pieniążki niechaj wpływają na konto Fundacji AST z dopiskiem FUKS. Na pewno się przydadzą. Dzięki za pamięć;) Viola-Tobie tez wielkie dzięki. szkoda tylko, że tak mało osób proponujących relaną pomoc:(
-
szykuje się dom dla ramireza, oby wszystko sie udało. prosimy o wpłaty na leczenie psa(wciąż powracające zapalenie ucha, krew, zeskrobiny z ogona(bardzo łysieje), u psa pojawił się też guz-w okolicy łopatek, jeśli nie zejdzie w ciągu tygodnia-trzeba też będzie sie tym zająć)...pies w takim stanie nie może być wydany do nowego domu, prosimy wiec o pomoc. gdy pies będzie już miał dom, także będziemy was prosić o finansowe wsparcie w razie choroby psa-nowi przyszli właściciele boją się wziąć starego psa do siebie właśnie ze względu na duże ryzyko różnych chorób..
-
to chyba pierwsze święta ramireza bez domu... pies się marnuje w kojcu, pomocy znikąd...w powietrzu już pachnie schroniskiem.. myslalam, że finał tej historii będzie weselszy, tym bardziej, że to pies idealny...
-
[quote name='Kiłi']Tygra, ja za bardzo nie mam co doradzać bo mam samce, a wiadomo są większe i masywniejsze, ale myśle że możesz jej tak 30 zostawić;) Ona jest jeszcze młodziuchna także ma prawo przecie być chuda:cool3:[/quote] biorąc pod uwagę rasę psa i jej wiek musze stwierdzić, że chdość chudością-ale w tym wieku muskulatura powinna być już imponująca. Sama mam psy bojowe-nawet pies, który jest niespecjalnie predysponowany pod względem genetycznym, w wieku 2 lat może się juz popisać sylwetką. A nawet gdy jest chudy-jest ładnie wyżyłowany. Ta suczka jest po prostu chuda-i jej tycie powinno przebiegać z odpowiednim treningiem. Kolejne zdjęcia, gdy suczka ważyła ponad 30 kilo też nie są zbyt dobre. Wtedy była jeszcze zlanym szczenięciem-teraz gdybyś ją utuczyła do tamtej wagi z pewnością wyglądałaby inaczej(lepiej). to, co prawda jedynie zdjęcia-mogą przekłamywać, ale w sylwetce suki najbardziej uderza słaby tył(być może wina zdjęcia, albo złego kątowania, albo choroby)...
-
tygra-lubię psy szczupłe, ale przy tym umięśnione. popracuj nad jej muskulaturą-biegi, bieżnia, skoki itp, na razie sprawia wrażenie słabej i zaniedbanej. przy tym wzroście spokojnie może jeszcze przytyć z 5 kilo i też będzie bardzao dobrze. Z dwojga złego-lepiej, by była chuda, niż miała by być tłusta.
-
Od APBT sól i Casi&Figi dostaliśmy preparat na zapalenie uszu, witaminy i przysmaki dla psa. dzięki dziewczyny bardzo!! teraz trzeba uzbierać na arthroflex-to konieczość u tego psa. musimy też zadbać o sierść ramireza, bo idą mrozy. koniecznie trzeba znaleźć dom dla psa, on jest najszczęśliwszy, gdy jest w domu-z ludźmi..w kojcu popiskuje, stoi przy kracie i wyczekuje człowieka.. wczoraj bawił się z moją fretką-nie ma w sobie cienia agresji..
-
ciekawe jaką radę by dała odnośnie amstaffów i pit bulli, ktore tak jak inne rasy się nudzą, niszczą, plądrują i wariują...pewnie wykastrowac, a jak nie pomoże:uśpić zanim skoczą śpiącemu czlowiekowi do gardła..:razz:
-
tak nas wita pies, gdy przychodzimy do domu: [img]http://img253.imageshack.us/img253/999/ramiimysv3.jpg[/img]
-
dzaięki za pomoc, gdy tylko będziemy mieć środki, uderzymy do weta(przy okazji trzeba psa zaszczepić) i zrobić badania krwi.
-
[quote name='zdrojka']Arjuna, to on to ucho czy uszy ma nieleczone?!? Przepraszam, nie obraź się za napastliwość pytania, to co się dzieje? Kasa jest problemem? Jeśli tak, to na gwałt zaczynamy zbierać! Postaram się pomóc tyle, ile mogę...[/quote] 2 tygodnie temu pies nie dawał mi dotknać swych uszu-trzepal głową, piszczał itp, cos tam sie działo., oboje uszu sama wyczyściłam tydzień temu-miał w nich masakrę. pare dni temu zauważyłam jednak, ze nosi dziwnie przekrzywiony łeb, w jednym z uszu gromadzi się brunatna, smierdząca wydzielina-co wskazuje na stan zapalny. pies nie daje mi dotknąć tego ucha. gdy próbuję mu wąchąc uszy-jedno strasznie śmierdzi, 2 tygodnie temu tego nie było. dzięki Wam za zbiórkę kasy, to nie pójdzie w las, bo potrzeb jeśli chodzi o tego psa-jest bardzo dużo. same wydatki na psa nas zaczynają przerastać(pies nocuje na zewnątrz więc głownym składnikiem jego diety jest mięso wołowe i indycze)-to pokryjemy, nie bierzemy też grosza od fundacji na spanie u nas, jednak jesli chodzi o leczenie-potrzebujemy pomocy.
-
[quote name='darunia-puma']arjuna a do kiedy ramirez moze u ciebie byc? aha i jeszcze jedno na pewno jak juz pisalam znajde jakies rzeczy na bazarek ale sama go nie wystawie czy ktos z wałbrzycha moglby sie ze mna skontaktowac i zrobic to za mnie?ja moge dac jakies rzeczy ale niestety nic wiecej.prosze o wiadomosci jak moglabym przekazac rzeczy?[/quote] ile może być to ja jeszcze nie wiem. chciałabym jednak, by każdy, kto interesuje się losem tego wspaniałego psa-myślał o nim jako o bezdomnym - bo trzeba już teraz zbierać pieniadze na jego życie...nie chce sytuacji, w której pies będzie musiał znaleźć sie na bruku, pomocy userów nie będzie-i czeka go schornisko. trzeba uświadomić ludziom, że choć teraz psu śmierć nie grozi-to za tydziń czy miesiac-może tutaj znowu być tragedia. to naprawdę fantastyczny pies, idealny do domu z dziećmi, dziś nawet lizał moją fretkę-choć pies tego typu najczęściej bywa do tego typu zwierząt agresywny. my już nie wiemy, co mamy robić-pies potrzebuje leczenia,ucho napieprza go tak, że nie mogę mu nawet głowy dotknąć, bo piszczy. andzia-do "olimpu" zaufania nie mamy-zresztą były robione badania pod kątem składu w specyfikach tej firmy, okazało się, że zawarto tam jedynie sladowe ilości substancji, które widnieją na etykiecie. ludzcy chirurdzy nawet biorą arthroflex gdy mają problemy ze stawami-choć to drogi specyfik, to jednak niezawodny. sprawdziłam go na kilku psach-daje świetne efekty i tym chcialabym leczyć ramireza(130 zł. kosztuje 0,5 litra specyfiku-wystarcza na bardzo długo).
-
pies ma stan zapalny uszu, potrzeba mu biotyny, bo ma sierść w tragicznym stanie(a śpi w kojcu), potrzeba arthroflexu, bo ma cos ze stawami przednich łap, potrzeba na kastrację, na rtg łap, na badania krwi...a tu cisza.... nie jestesmy w stanie pokryć tych wszystkich wydatków-możemy mu zaoferować jedynie spanie i jedzenie(a trzeba Wam wiedzieć, że pies nie toleruje dobrze niczego poza ryżem, warzywami, wołowiną i indykiem-inaczej ma mega biegunkę)-nwet nasze własne psy tak nie jadają, a to niestety kosztują. prosimy o wspieranie fundacji, niedługo bedziemy musieli sie pozbyć psa....a jeśli do tego czasu nie uzbieracie na kojec dla niego, czy nawet na hotel-pies się znajdzie na bruku lub w schronisku..
-
ok,.po prostu odniosłam się do wypowiedzi poprzedniego opiekuna psa-który twierdził, ze pies nie ma tatuażu. postaramy się dowiedzieć z jakiej hodowli pies pochodzi, może hodowca coś poradzi? swoją drogą-to podobno jeden z pierwszych rasowych astow na naszych terenach, to nieprawdopodobne jak bardzo piesek jest zaniedbany. Ma połamane 2 zęby-dowiedziałam się, że kieł został mu złamany...butelką, kiedy wlasciciel napierniczał Ramireza, bo tamten gryzł się z innym psem...nie ma to jak profesjonalne rozdzielenie zwierzecia...