-
Posts
7799 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by yunona
-
Samba - jamnikowaty szczeniak już w nowym domu!
yunona replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
No nareszcie jest domek. Cieszymy się bardzo :multi::multi::multi: -
Wrocław.Jamnik szorstkowłosy - tak po prostu go oddali! GUCIO MA DOM !
yunona replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
Tak, na zdjątkach widać, że chłopaki się lubią :lol:. Fajny tandem. -
Wrocław.Jamnik szorstkowłosy - tak po prostu go oddali! GUCIO MA DOM !
yunona replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
Fajnie, że Guciolek nie jest w poważniejszym stanie, leki powinny pomóc i wszystko będzie ok. Bardzo nas ucieszyła Twoja wiadomość. Czy rozważasz ewentualnie ds dla Guciolka, widać, że Docencik go pokochał a Ty pewnie też?! Ściskamy. -
Tolek i jamniki korabiewckie---> nowe fotki.
yunona replied to JamniczaRodzina.'s topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images47.fotosik.pl/145/82b7fcff13272babmed.jpg[/IMG] Chłopaki chyba coś knują....... może jakiś dowcip zrobić tym ziewającym [IMG]http://images48.fotosik.pl/145/9e5a45cf57f50cdbmed.jpg[/IMG] Udawajmy, że nie widzimy jak się na nas namawiają ! FAJNISTE ROBACZKI :evil_lol::loveu::loveu::loveu: -
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
yunona replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Wiesz Brązi bo tak naprawdę to on jest kochanym i posłusznym jamniorkiem. :angel:W schronie zachowywał się dobrze, bo dostał jeść i czasem wyprowadzili go na spacerek. Nikt nie był nachalny , za przeproszeniem nie zawracał gitary, spał kiedy chciał i o to chodzi. A w domu musiał pewne rzeczy wykonywać jak chciał właściciel ,a jak nie to "bez łeb" czym popadnie. Pogryzł głównie dzieci, których pewnie nie lubi (wiadomo!), a mnie to za troskliwość, którą odbierał za zagrożenie, bo tak naprawdę to nikt się pewnie o niego nie troszczył i właśnie tak to odbierał. Jeśli dotknięcie łapki czy przykrycie kocykiem było dla niego złym skojarzeniem to widać, że piesek żył sobie obok i używano go tylko do zabaw i kto wie czy nie akurat wtedy kiedy spał albo odpoczywał,to po prostu ze złości dziabnął i już. :diabloti: Dlatego ja przyjęłam strategie uczenia i powtarzania pewnych komend wypowiadanych spokojnie, nawet z nutką prośby w trakcie zabawy. I uważam , że jest to bardzo fajny sposób. Kiedy psiaki pogryzają ucha często się nimi wymieniają, a Ferka jest tak niecierpliwa, że często siedzi, patrzy na Harutka i pojękuje, piszczy, gada a on jakby ogłuchł. Wtedy ja do niego mówię :Harutek bądź dżentelmenem i daj jej to ucho , bo nie mogę słuchać jej jęczenia. I słuchaj, nie uwierzyłabyś, ja sama byłam tak zaskoczona jak pierwszy raz to się zdarzyło, że o mało nie spadłam z kanapy!:evil_lol: Harutek zostawił swoje ucho i podszedł do tego, które gryzła Ferka. A ten rudy małpiszon skokiem tygrysim do zostawionego ucha zadowolona. Tak jej się to spodobało, że akcje przeprowadza za każdym razem. I zawsze Harutek dżentelmen oddaje babie ucho a ja ciągle powtarzam taki sam tekst. Właśnie przykryłam Fercię kocykiem bo układała się do snu i piszczala, żeby ją przykryć ,a Harutek przyszedł żeby go pomyziac to w nagrodę dałam mu butelkę po coli do pogryzienia. I muszę wyznać, że Ferka od początku była łagodna, więc może tak się nie zachwycam jak Harutkiem, którego cały czas poznaję z tej najlepszej strony. Tak, że nie dziwię się , że pracownicy schronu mają o nim jak najlepszą opinię. Muszę Ci powiedzieć, że Pan który odprowadzał Harutka do bramy bardzo miło się do niego odnosił i w pewnym sensie bardzo czule życzył mu żeby mu u mnie było wspaniale. Ci ludzie widać, że znają dusze psie.:lol: Teraz łobuziak przyniósł mi piłeczkę cały czas mnie zaczepia i zwraca na siebie uwagę. Pragnie głaskania i czułego chwalenia jaki to jest piękny i grzeczny.:evil_lol: I tak te wszystkie zaklęcia (bo tak to można nazwać)stają się prawdziwe. Ciekawe, że cały czas mówie, że jestem bogata, śpie na pieniądzach a kasy nie widać. Ale małe sukcesy są trzy razy pod rząd trafiłam w totka 16 zł (trójczynę) i cieszę się jak głupia, ale uważam jednak, że bogactwo to nie tylko kasa, choć bez niej jest kiepskawo. Całuchy do poduchy:calus::calus::calus::calus::calus: -
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
yunona replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Harutek biedny po kolejnej wyprawie do lasu, przytargał na sobie dwa najgroźniejsze kleszcze. Z uszka to szybko elegancko szczypczykami wyjęłam całego i od razu spaliłam, natomiast z drugim na klacie chodził cały dzień i dopiero rano przy myziankach wyczułam drugiego, już był trochę nachlany, ale go wyciągnełam. Musiałam Harutkowi założyć kaganiec i dokonałam operacji. Została niezła dziurka conajmniej 0,5 cm, ale wyciągnełam całego. Po zdezynfekowaniu już bez ochrony posmarowałam mu maścią antybiotyczną. I tu powinnam była nakręcić filmik, bo wyglądało to tak, co ja z palcem do ranki to on warczy i pokazuje uzbrojenie, to ja mu tłumaczę, że mu krzywdy nie zrobię i szybko się zagoi. I z tym warczeniem i oglądaniem się na moje ręce posmarowałam mu delikatnie z tym, że tak biedny bał się, że mnie rozczulił i rozśmieszył. Ale tak był zasłuchany w moje gadanie i łypanie na mnie , że obyło się bez ekscesów, a w sumie cholernie śmiesznie to wyglądało.:p Tylko jemu nie było do śmiechu. Potem oba robaczki posmarowałam kroplami przeciw kleszczom, oczywiście najpierw Ferce jako lekcja poglądowa dla Harutka. Wyobrażacie sobie jaki jest wrażliwy, jak po odsunięciu sierści spuścilłam kroplę preparatu to aż się wzdrygnął. Cały czas zauważam jego nerwową bojażń, a już w sumie 11-stego czerwca upłynęło pół roku. I kolejny sukces, może nie tak do końca, ja jeszcze bardzo uważam, ale darzy mnie i Michała dużym zaufaniem, zresztą zaczyna też posypiać z Michulcem.:evil_lol::sleep2: Ferka cały czas okupuje moje łoże a Harutek spał sam. Chciałam jeszcze dodać, że jak docierają do lasu to Harutek w największe haszcze pakuje się i zawzięcie przekopuje glebę. A Fercia po chwili robi to samo ale nie z takim zapałem jak Harutek. A jak wracam wieczorem to tylko Harutek wita mnie raźnie, natomiast Fercia cieszy się, ale z kocyka dupci nie ruszy tak jest zmęczona. Po operacji usunięcia macicy i częsciowej masektomii zupełnie straciła poprzedni wigor. Owszem biega itp. ale szybko się męczy. Składam to na karb złego "usypiacza", który być może osłabił jej serduszko. Wet po posłuchaniu jej niczego nie stwierdził , co ewentualnie może wykazać ekg. Ale wszystko w swoim czasie. Po zabiegu Fercia zmieniła się trochę, też wszystkiego się boi ,a przede wszystkim strzałow nie tylko sylwestrowych. Wystarczy, że usłyszy "kaszlnięcie" gaźnika samochodowego i jest natychmiast koło mnie i wspina się 10 kg parówki na ręce. Ale oba robale uwielbiają jazdę samochodem i wszelakie wycieczki. Ferka na hasło wycieczka skręca sie w "chińską ósemkę". Harutek jeszcze nie załapał. No może bym już tak zaczęła zbierać się do pracy. Troszkę popełniłam pisaninki , to może wystarczy. Poozdrawiamy wszystkich.:multi::multi::multi::loveu: -
Tolek i jamniki korabiewckie---> nowe fotki.
yunona replied to JamniczaRodzina.'s topic in Już w nowym domu
Mogłabym tak godzinami oglądać zdjęcia Twoich jamniorków, doznaję wtedy wydzielania dużej ilości endomorfiny, cały czas gębusia uśmiechnięta. Świetna, odprężająca sesja zdrowotna. No i ten piękny ogród z przepięknymi drzewami obsypanymi kwiatami a w dole na zielonej trawce parę metrów brązowego jamnora (a' propos kiedy podasz ilość metrów -mierzyć od noska do końca ogonka). No i kto śmiał Tolusia w uszko ugryżć? Pozdrawiamy -
Wrocław.Jamnik szorstkowłosy - tak po prostu go oddali! GUCIO MA DOM !
yunona replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
Cieszę się, że Guciolek odżył, ale trzeba uważać, żeby tej troskliwości nie wykorzystał do celów jamniczych czyli wiadomo, to ja jestem tu pępkiem. Docencik jest rozczulający zdążył pewnie pokochać cierpiącego Guciolka, a ten łobuziak próbuje go ustawiać. Obydwa szorściaczki są przepiękne, mordki sympatyczne i życzę Guciolkowi, żeby jego dolegliwości okazały się przejściowe i na tyle niepoważne, żeby mógł sobie brykać do woli. Czekamy na wieści od weta. Pozdrawiamy:multi: -
puk, puk! Prosimy o wiadomości o Wiolinku i braciszkach beaglach.
-
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
yunona replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Trzymamy kciuki za Filipka i inne pieski, oby szybko znalazły dzięki Wam wspaniałe domki. -
Porzucone z nadejsciem wiosny,już TAKIE PSY sa wywalane!!!!Trojmiasto
yunona replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
o matko, Brązi, zwijacie się jak w ukropie i wszystko dla tych biedotek. Naprawdę podziwiam waszą walkę o każdego psiaczka. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy nawet ja nie miałam kiedyś zielonego pojęcia o ciężkiej pracy wolontariuszy. Powinno się ludzi uświadamiać :mad:,że nie można ot tak sobie oddać psa do schronu albo wyrzucić z domu. Powinny być za to wysokie kary i mam nadzieję, że tak kiedyś tak będzie, bo na litość czy miłość ludzką nie można liczyć skoro jest tyle psiaków porzucanych. Trzymam za Was kciuki i za pieski, żeby znalazły swój kochający domek. Pozdrowienia od Harutka - strasznie kicha od wczoraj, chyba trafił mu się wąs od kłosa suchej trawy w nosie, próbowałam mu pomóc, ale nic nie widać. Chyba przejedziemy się do weta. trzymamy mocno kciuki za Filipka, zeby trafił tak dobrze jak Harutek. Uściski ode mnie i Fereczki. A Harutek jest super ! :multi: Ja to czułam. -
Wrocław.Jamnik szorstkowłosy - tak po prostu go oddali! GUCIO MA DOM !
yunona replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
Trzymamy kciuki za Guciolka, na pewno jak Wisełka będzie przy nim to bardzo dużo zdziała przez samą obecność. Myślę, że on bardzo za nią tęskni tak jak tu ktoś napisał i do tego ból łapki dlatego jest bardzo markotny. Szorściaki są wyjątkowo uczuciowymi jamniorkami, nie chcę żeby reszta cioteczek mające inne obraziły się , ale znam trochę tą odmianę i wiem, że tak jest. Wisełko będzie dobrze, Guciolka masz pięknego i zobaczysz, że będzie ok.:loveu: -
Samba - jamnikowaty szczeniak już w nowym domu!
yunona replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Witam, Widzę, że jest na wątku cioteczka Isadora, więc wszystko powinno zakończyć się wspaniałym domkiem (jej obecność na wątku to jak dobre fluidy dla każdego biednego psiaczka). Sambunia jest śliczniutka i jeszcze dziecko, dlaczego ludziska niektóre mają głazy zamiast serca. Sambuniu hoooopaj po pełen miłości domek!:multi: -
Witam, Chciałabym prosić o jakieś informacje na temat rodzinki beaglowo-jamniczej. Jak sprawuje się Wiolinek i czy wszystko w porządku? Od ostatnich wieści minęło trochę czasu, mam nadzieję, że jest super.:lol:
-
Wrocław.Jamnik szorstkowłosy - tak po prostu go oddali! GUCIO MA DOM !
yunona replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
Jamniorki na pewno dogadają się, z tego co wiem sierściaczki są bardzo opiekuńcze i tylko jeszcze troszkę czasu i cierpliwości. Oczywiście wszystkie ruchy dzielić po połowie i jednakowo traktować, na bank będziesz miała wiele radości z chłopakami. :lol: A jak coś nie tak to radzę napisać do Jamniczej Rodzinki, która ma kilka niekastrowanych jamolków i świetnie się razem mają, może coś podpowie. Pozdrawiamy serdecznie :multi: Ferka i Harry -
Tolek i jamniki korabiewckie---> nowe fotki.
yunona replied to JamniczaRodzina.'s topic in Już w nowym domu
Jak wy się wyrabiacie z mizianiem tylu łobuziaczków.:eviltong: A ruch u Was jak na Marszałkowskiej, super. Ja bez przerwy pod nogami mam dwa jamniorki, nie wyobrażam sobie, żeby któremuś nie wleżć na nogę. Ale mądrale wiedzą, że jeśli już to nie jest to celowe. Oko cieszy tyle brązusiów. A kotek też prześliczny. Pozdrawiamy jamniorkowo ! -
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
yunona replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
To teraz same widzicie, że jak zobaczyłam Harutka z takimi ranami otwartymi to byłam w potężnej panice :crazyeye:, ale już jest dobrze i to jest ważne. Zwrot pieniędzy tez był z przeprosinami i kwiatami. Facet po zastanowieniu i po moim liście nabrał trochę pokory. Cieszę się , że to wszystko za nami. Harutek jest b. fajny i zaczyna tak jak Fereczka wszystkich witać choć jeszcze z dużym dystansem , bo nie każdego. Byliśmy w odwiedzinach u mojej mamy (Dzień Matki), spowrotem wracałam z robaczkami autobusem, Harutek zachowywał się b. poprawnie. I Teapot też niedawno spotkaliśmy na spacerku, ucieszył się na jej widok.:lol: Czyli kochane cioteczki potwierdziło się to, że zachowanie zwierząt wynika z zachowań ludzi. Harutek naprawdę na początku był małym nieprzyjemniaczkiem (ten od pogryzienia nazwał go "porypanym piciusiem"),ale to przecież człowiek go tak porypał. Naprawdę teraz nikt z Sopotu nie powiedziałby, że to ten sam piesek. Bardzo, bardzo się cieszę.:multi: Stało się też tak, że czułam, że Fercia odegra w tym wszystkim dużą rolę i nie zawiodłam się, bo to ona go ustawia i opiekuje się nim. Pozdrawiamy serdecznie .:multi: -
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
yunona replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Rany zarosły się, a Harutek jest już wesolutki !:loveu: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d1e208f4210c0264.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/131/d1e208f4210c0264.jpg[/IMG][/URL] Robaczki odwiedzają babunię [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2f714b115dd89d4b.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/131/2f714b115dd89d4b.jpg[/IMG][/URL] Harutek jakzwykle przy kocyku [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3b5962f3137d4084.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/135/3b5962f3137d4084.jpg[/IMG][/URL] -
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
yunona replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Ale tu jest rozkosznie..... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1458a2d36dcce134.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/131/1458a2d36dcce134.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e53af3ed51512f8f.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/131/e53af3ed51512f8f.jpg[/IMG][/URL] Harutek po miesiącu [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/51ed00a21ea249ec.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/131/51ed00a21ea249ec.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4c04259153b21078.html"][IMG]http://images44.fotosik.pl/136/4c04259153b21078.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/86ade573258a3c0c.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/135/86ade573258a3c0c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d1e208f4210c0264.html"][/URL] -
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
yunona replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/57d7c1ff3a9dcba8.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/135/57d7c1ff3a9dcba8med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2738649ff79c02f0.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/135/2738649ff79c02f0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4e17e5ce634dd0f1.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/135/4e17e5ce634dd0f1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/452272ea9e9de1b9.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/131/452272ea9e9de1b9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7c34889a772e2f7b.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/135/7c34889a772e2f7b.jpg[/IMG][/URL] -
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
yunona replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Tak wyglądały rany Harutka [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/245fec79cbed423e.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/135/245fec79cbed423emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/db831f43e8146ef5.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/135/db831f43e8146ef5.jpg[/IMG][/URL] -
Wrocław.Jamnik - a właściwie starszy, wyniszczony psi szkielet. MA DOM !
yunona replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
I my bardzo się cieszymy :multi::multi::multi: Paróweczki z Góralskiej:thumbs: -
Witam, Jestem w symbiozie z dwoma wspaniałymi jamniczkami , jeden to czekoladowa Fairy (czyt. Fery) suczka przytulaśna z ogromnym serduchem, kocha wszystkich, na spacerkach wszystkich zaczepia od dzieci po dorosłych. Wyrwałam ją z elbląskiego schronu. I też miała kłopot z załatwianiem potrzeb, gdyż ponad pól roku była w schronisku i wszystko szło na piękny wełniany dywan. Po przelaniu wodą zasikanych miejsc (robiłam to od razu), suszyłam,po prostu zwinęłam dywan. Wychodziłam przez jakieś 1-2 tyg co 4 godziny na spacer i rozmawiałam z nią , że właśnie teraz należy załatwić potrzeby. Ktoś by się uśmiał , ale ona wiedziała co do niej mówię i to robiła. Drugi jamniczek to chłoptaś Harry z spockiego schronu, wzięłam go bo był agresywny i po nieudanych adpcjach (bo gryzł do krwi) groził mu schron dożywotnio lub jeszcze gorzej, bo agresywne psy są.... nie chcę nawet pisac tego słowa. I sytuacja się powtórzyła. Sikał na dywan i grubiej również, więc postąpiłam tak samo jak z Ferką. Po 1,5 tygodnia już wszystko było w normie oprócz tego, że faktycznie gryzł do krwi. Pogryzł mnie dotkliwie trzy razy, ale ani razu go nie skarciłam, tylko miał zakładany miękki kaganiec i była to dla niego najgorsza kara. Po 2-3 godzinach zdejmowałam i było ok. Ponieważ ma 5 lat i musiał sporo złych przeżyć zaliczyć więc spokojem, dużo snu i dużo gadania (warto mieć głos ciepły i przyjazny) pieszczoty, myzianie (mam go już 5 miesięcy), zrobił się z niego super jamniorek przytulaśny, grzeczny -reaguje na komendy- czego rozpuszczona Ferka nie robi, mogę już go wszędzie dotknąć, przykryć kocykiem ( dwa pogryzienia przy przykrywaniu kocykiem), bawić się jak również próbuje mnie podgryzać , ale robi to delikatnie. Jak przesadzi przerywam zabawę i mówię , że nie wolno mocno gryżć i wracam do zabawy. Skutkuje, czyli Harutek rozumie. Poza tym zauważyłam, że bardzo stara się naśladować Ferkę. Niestety trwa to w czasie, a człowiek chciałby już natychmiast mieć grzecznego pieska. Jak również potwierdzam teorię , że dwa pieski (najlepiej różnej płci) najlepiej się "chowają". Czekamy na nowe wiadomości i może zdjątka:eviltong:. Pozdrawiamy:multi:
-
Wrocław.Jamnik długowłosy - bida jakich mało ! MA DOM !
yunona replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
Podziwiam Was cioteczki za szybkie działania, tyle tych nieszczęść jamniczych ,a są to same fajne pieski . Wiem coś o tym, bo sama mam dwa jamolki z odzysku i nie oddałabym ich za skarby świata, pilnuję ich jak oka w głowie. I nie mogę zrozumieć byłych właścicieli, jak mogą zostawić na łasce losu. Czy nie można by zrobić coś z takim właścicielem ? :mad: Stawiam pytanie tak jak Lara. Co te psiaki mają za los no i gdyby nie Wy..... nie chcę nawet głośno myśleć. Hopaj śliczności po wspaniały domek!!!!! -
Wrocław.Jamnik - a właściwie starszy, wyniszczony psi szkielet. MA DOM !
yunona replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
Hopaj po dobry domek!!!!!!