Jump to content
Dogomania

yunona

Members
  • Posts

    7799
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by yunona

  1. [quote name='Isadora7'][B]Yunona dzięki, że się odezwałaś, sądzę że poradzisz sobie z Harrym. Teraz tzreba zawalczyc o jak najszybszy transport [jamniki w schronie często kończa jak Bijou z mojego podpisu :(]. [/B] [U]Dałam na transportowym:[/U] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f521/transport-dla-jamnika-z-trojmiasta-do-warszawy-125717/#post11315134[/URL] Strasznie mi przykro z powodu odejścia Bijou. :placz: Tym bardziej niepokoję się o Harrego. Mam jedynie nadzieję , że znajomy Zbójiniego będzie jechał w tym tygodniu do Warszawy i przywiezie Harrego. Dzięki za ogłoszenie i wsparcie.
  2. Witam, Pojawiam się na wątku aby spróbować rozpędzić wszelkie wątpliwości. Co do Harrego to uważam, że prawie na 100% ugryzł , bo miał ku temu powód. Wszędzie przewija się wątek z dziećmi. [U]Pies bez przyczyny nie ugryzie a nawet ostrzegawczo przedtem warczy ![/U] Nie jest to założenie tylko w przypadku jamników ale również pozostałe inne psy tak postępują. Szczególnie wtedy mogą ugryżć kiedy czują, że są w jakikolwiek sposób zagrożone ( tak jak one to czują). Nawet nachalne pieszczoty kiedy psinka chce spać albo wręcz śpi mogą być przyczyną złości (czy w przypadku człowieka jest inaczej?! Otóż nie!) Według mnie nie ma żadnego problemu z gryzieniem. Trzeba mu dać czas , spokój, ciepło i miłość. Ja już jestem w jakiś niewytłumaczalny może sposób związana z nim uczuciowo i nie boję się również o jego kontakt z Ferką, która jest bardzo łagodna ale ma charakterek i kiedy "coś jej nie leży" sygnalizuje o tym. Jeśli chodzi o zdrowie pieska to pierwsze nasze kroki , tak jak w przypadku Fairy , skierujemy do kliniki wet. z pełnym wachlarzem badań. Przy adopcji tych biedaków nawet nie myśli się -czy chory czy zdrowy. Ale jak będzie w domku to na pewno o wszystko zadbamy. Żałuję , że wtedy nie zdążyłam go zabrać. Ale co było a nie jest...... Obecnie odnowiła mi się kontuzja nogi w stawie skokowym (częste zwichnięcia) i chodzę z bólem, czekam na wyrok ortopedy. Najprawdopodobniej blokady, po których i 20 lat można potem skakać. Jeśli chodzi o transport to deklarowałam się Violi, że jeśli trzeba będzie to się dorzucę finansowo. Ja ze swej strony transportu jak na dzień dzisiejszy nie mogę załatwić. Myślę, że w grę wchodzi pogoda no i jazda przez cały dzień. To tylko profesjonaliści (zawodowi kierowcy) lub jadący w jedą stronę. To byłoby na tyle jeśli są jeszcze jakieś pytania to chętnie odpowiem. Zapewniam , że b. się martwię o Harrego , ale Viola zapewniła mnie , że ma w miarę ciepło,jest sam (troszkę okrzepnie ze złych przeżyć) w pomieszczeniu i zachowuje się poprawnie. Codziennie rano i wieczorem zaglądam na wątek czy jest już coś wiadomo w sprawie transportu. Pozdrawiam wszystkich bojowników o godne życie dla piesków .
  3. Natomiast relacje Edur- Wiolin są bardzo dobre, bawią się razem ale też Edur to wyjątkowo bezkonfliktowy piesek, ze wszystkimi się dogaduje:loveu: (Bemol to ten na przedzie, w środku Wiolin, za nimi Edur) [IMG]http://i379.photobucket.com/albums/oo232/atrol/DSC00248.jpg[/IMG] [IMG]http://i379.photobucket.com/albums/oo232/atrol/DSC00249.jpg[/IMG] Oczywiście miałam na myśli Wiolin-Bemol (słaba jestem z muzyki:eviltong:). Chłopaki są całuśne, beagle to też jedna z ulubionych przeze mnie ras. Oby tak dalej:loveu:.
  4. Dzięki Eurydyce za zamieszczone zdjęcia, szczególnie za powalające zdjęcie łóżkowe! Gęba sama się śmieje przy ich oglądaniu:bigcool:. Cieszę się, że jamniorek wreszcie poczuł się bezpiecznie, to widać na zdjęciach. Ale na relacje Wiolin- Edur należy jeszcze mieć baczenie, żeby nie popsuć tak wypracowanej harmonii. Chciałabym na łamach tego wątku [B]przeprosić[/B] wszystkich za wywołanie "mocnego wiru", ale myślę, że on też miał swój skromny udział w tym co oglądamy. [B]Przepraszam również Eurydykę[/B]. Szanuję bardzo ludzi , którzy służą tak szczytnemu celowi . I oczywiście chciałam dodać, że są sytuacje i miejsca gdzie należy powściągnąć emocje i ja o tym doskonale wiem, ale w tym wypadku uznałam, że trzeba iść na całość. Ja nie "walczyłam " o siebie ani dla siebie (to było wiadome od początku) tylko o szczęście bezbronnego psiaczka. Czasami są wyjątki od reguły. :lol:
  5. Gratuluję wspaniałej decyzji ! Myślę, że jest to najlepsza decyzja dla jamniorka jaką można było podjąć. Jamniki są bardzo czułymi pieskami i kolejne rozstanie byłoby dla niego druzgocące. Bardzo, bardzo się cieszę.
  6. [[I]quote=eurydyka;11134932]dobrze ze zostaly napisane te slowa, osoba ktora adoptuje Wiolina nie moze dac sie poniesc emocjom i to co zostalo napisane niestety potwierdza moje wczesniejsze przypuszczenia[/I] [I]w korespondencji internetowej pisanie DUZYMI LITERAMI oznacza krzyk, tego rowniez w adopcjach niestety nie uwazamy za wlasciwy argument u osoby zainteresowanej[/quote][/I] -------------------------------------- Człowiek bez emocji? To nowy twór, bo chyba nie człowiek. Niedawno chciałam przylać facetowi , który okładał psa. A co zrobi osoba bez kierowania się emocjami? Tłusty druk jak i duże litery [U][B]zawsze oznaczały zwrócenie szczególnej uwagi osób czytających. [/B][/U] Jestem po psychologii i uważam ,że jest Pani mocno zakompleksiona i [B]to Pani za dużo krzyczy.[/B] Pani ostatnie słowa to mniej więcej -A dokopać babie namolnej! Ponosi ją emocja to pewnie bije pieski. Niech Pani sobie daruje jest Pani żałosna. Mam nadzieję, że reszta czytających nie nabierze się na Pani insynuacje. Życzę dużo szczęścia, bo na pewno będzie Pani potrzebne w życiu.
  7. [I]Kolejna sprawa to tak jak napisałam w [B]sms[/B]ie proszę odsłuchaj co mi nagralaś na sekretarkę. [B]Bardzo uważnie.[/B] Uwierz że to taka moja grzeczna prośba i porada. Proszę mnei nie informować "co mi kto zrobi jak mnie złapie" bo jest to proste jak [/I] [B][I]każdy mail czy sms, w którym ktoś próbuje wymusić określone zachowanie jest karane.[/I][/B] [I]Póki co przyjmuję założenie, ze nie było to celowe i przyjmę przeprosiny.[/quote][/I] [I]----------------------------------------------------[/I] [B]Ja z kolei też odebrałam to jako zastraszenie, bo jest to dokładnie nadinterpretacja tego co powiedziałam. A powiedziałam , że w przeciwnym razie będę tę sprawę załatwiać inaczej, co nie oznacza wymuszenia ani grożby. W podtekscie miałam na myśli kontrolę przez odpowiednie czynniki właśnie tej adopcji ,bo w dalszym ciągu uważam , że jest coś nie tak. Wiem , że pogrzebałam wszelkie szanse na adopcję, ale mam nadzieję, że na piesku nie będzie coraz bardziej odciskało się piętno kolejnych adopcji. [/B] [B]JESZCZE RAZ PRZEPRASZAM PANIĄ ZA FO PA Z MOJEJ STRONY I MAM NADZIEJĘ , ŻE ROZUMIE PANI MOJE EMOCJE.[/B] [B]Pozdrawiam ,[/B] [B]z uszanowaniem[/B] [B]Alicja B.[/B]
  8. [B]Domniemana grozba nie była grożbą ale zgadzam się , że tak można to było zinterpretować. Powiedziałam to pod wpływem chwili po przeczytaniu po raz kolejny postu Eurydyki dotyczącego domniemanych pomówień, całkiem po prostu wkurzyłam się.[/B] [B][U]Jestem normalną osobą i nie widzę w tym nic zdrożnego.[/U][/B] [B][U]Nigdy nikogo nie oceniam po 1 godzinie znajomości ani nie staram się oceniać nie znając kogoś.[/U] [/B] [B]DO DZISIAJ NIE OTRZYMAŁAM KONKRETNEJ ODPOWIEDZI NA TEMAT DLACZEGO WIOLIN NIE MOŻE BYĆ U MNIE. WSZYSTKIE WYPISYWANE POWODY SĄ DO OBALENIA I NIEPRAWDZIWE. DLATEGO UŻYŁAM W NAGRANIU NIEWŁAŚCIWEGO SFORMUŁOWANIA ( W AFEKCIE) ZA CO ZRESZTĄ PRZEPROSIŁAM.[/B] [B][COLOR=black][U]INTERPRETACJA TEGO CO POWIEDZIAŁAM ZOSTAŁA SKWAPLIWIE WYKORZYSTANA PRZEZ EURYDYKĘ, ABY POTWIERDZIĆ PO RAZ KOLEJNY SWOJE BEZPODSTAWNE, NIECHĘTNE NASTAWIENIE NA ADOPCJĘ WIOLINA PRZEZE MNIE I [COLOR=black]SYNA[/COLOR][/U].[/COLOR][/B] [B]SĄ TO ZRĘCZNE MANIPULACJE SŁOWNE , A PIES PRZEZ EKSPERTKĘ EURYDYKĘ [/B][B]MIAŁ NIEUDANE 2 ADOPCJE I NA SIŁĘ SZUKA SIĘ DOMU CHOĆ ON JEST TUŻ. [/B] [B]MOJE EMOCJE ZWIĄZANE Z TYM AKURAT PSEM SĄ CZYSTE A NIE Z CHĘCI POSIADANIA , BĄDŹ TEŻ INNYCH . [/B] [B]DAŁAM SIĘ SPROWOKOWAĆ I TO NIE JA PRZEGRAŁAM ALE KTO INNY, JEST MI GO BARDZO ŻAL. [/B] [B]Alicja[/B]
  9. "[I]adopcje zwierzat kieruja sie innymi zasadami niz wiele sytuacji w zyciu, oddajac psa komus musze wiedziec ze ten pies bedzie u niego bezpieczny plus musi grac miedzy mna a dana osoba, nawet jesli jestesmy skrajnie inni, tu chodzi o cos wiecej niz zaufanie do kogos i wiem ze wielu dogomaniakow zrozumie o czym pisze[/I]" - [B]cytat z wypowiedzi Eurydyki[/B] ************************************************** Bardzo proszę o dokładne sprecyzowanie co nie zagrało ? i co to jest więcej niż zaufanie? Nie rozumiem powyższego cytatu. Alicja B.
  10. Witam serdecznie, Muszę koniecznie odezwać się i tylko Wiolin wie dlaczego. Po obejrzeniu tej dużej sfory (swoją drogą pięknych beagielków), nie mam nawet cienia wątpliwości, dlaczego wspaniały Wiolinek próbuje wyjść do przodu. Po pierwsze jest o wiele mniejszy, po drugie w mniejszej ilości :lol: i sam biedny próbuje w każdy możliwy sposób zwrócić i skupić na siebie uwagę . Dochodzi do tego jeszcze sprawa płci. Ja już pisałam do Eurydyki , że nie zgadzam się z teorią , że bez zwierząt. Jest to oczywiście najprostsze wyjście. Jamniki z urodzenia są egoistami bez wyjątku. Jestem wręcz pewna, że jeśli Wiolin poczuje , że jest kochany na równi z innym, który go nie przerasta o głowę czy dwie i nie musi rywalizować o nic, to powinno być ok , tym bardziej , że chodzi tu o płeć przeciwną . Pisałam również , że z jamnikami mam do czynienia 18 lat (skłamałam bo 23 lata) i naprawdę znam je bardzo dobrze. Ferka też miała swoje "plamki" , które zmieniły się w wieczorny rytuał i zabawę , dzięki moim wielkim poczuciu humoru (warczała kiedy próbowałam położyć się do łóżka , przesuwając ją). Dziś już nie wiem jak wyglądają jej kły (chyba tylko u weterynarza), a na początku widziałam je częściej. Naprawdę bez jakiejkolwiek krzywdy Wiolina można, podkreślę, i n t el i g e n t n i e wypracować przytulaśnego jamnisia w całym tego słowa znaczeniu. I myślę, że jednak w nowym domku może być trochę sfrustrowany (znany stan u jamników) właśnie z powodu braku czegoś żywego. Przecież już przez ok. 2 miesiące przebywa z innymi pieskami. Nie chcę ,abyście odebrali źle to co napisałam, ale takie mam zdanie na temat Wiolina i go nie zmienię. Każdy ma prawo mieć go i móc się nim podzielić z innymi. Kończąc tę tyradę jeszcze raz przypominam ,że mój domek otwarty jest cały czas dla Wiolina. Pozdrawiam wszystkich serdecznie z wyrazami uznania za cudowną ofiarność dla zwierzątek. Alicja B. :loveu:
  11. Ładne imię i również cieszę się , że ma wspaniałe warunki;)
  12. Witam, Przeczytałam Wasze uwagi na temat otyłości i kondycji piesków. Przyznaję, że Ferka ma niewielką nadwagę, ale po operacji (była również częściowa masektomia) Ferka zupełnie straciła kondycję. Michał wybrał się z nią do Kampinosu mniej więcej w miesiąc po operacji i powiedział, że to nie ten sam pies, dostawała zadyszki, musiał stawać i dać jej odpocząc. Rozmawiałam z nim na ten temat i jestem święcie przekonana , że mogła dostać jakąś kiepską narkozę, bo na krótszych spacerach po osiedlu, też to zauważyłam. Wybieram się z nią do kardiologa , dr Kurskiego miłośnika jamniorków, który prowadził moją pierwszą jamniorkę Tinkę. Ferkę zaczęliśmy oszczędzać spacerowo, zresztą były straszne upały i zmęczenie szybko ją dopadało. Przed operacją Ferka ważyła 9,5 kg i lekarz powiedział , że będzie trudno po - o utrzymanie wagi. Ale pomimo, że dostawała porcje o 1/3 mniejszą, a oprócz tego troszkę owoców (je chętnie) i 2 razy w tygodniu ok. 10-15 dkg sera chudego to jednak przytyła ok. 1,5 kg. Obecnie codziennie zmniejszam jej o 10g porcję jedzenia , ale też nie mogę przesadzić w drugą stronę. Upały zelżały więc myślę, że powolutku wrócimy do 9 kg, wypuszczamy się coraz dalej. To chyba będzie na tyle. Przesyłamy kopę myziań dla Chrupka.:loveu:
  13. Podaję link na którym można obejrzeć Ferkę : [URL="http://www.dogomania.pl/gallery/149/33/5783.html"]www.dogomania.pl/gallery/149/33/5783.html[/URL]
  14. Jesteśmy zdecydowani na adopcję Chrupka. Wizyta dzisiejsza wyszła nagle, a Michał (syn) pojechał odebrać stertę materiałow do pracy dyplomowej i był wcześniej umówiony. Kocha bardzo Ferkę i dlatego zdecydowaliśmy , że powinna mieć towarzystwo. Jest bardzo towarzyską pieszczochą, a na spacerach nie przepuszcza żadnego psa, z każdym musi się zapoznać. Jej prawidłowa reakcja na Chrupka upewniła mnie że będzie dobrze. Trzymamy kciuki za Chrupka i czekamy na dobrą wiadomość. :multi:
  15. Pozdrawiam serdecznie Tanitkę za super udaną adopcję Nutki obecnie Figi.:loveu: Śledziłam jej losy ze względu na moją Fairy, która przez parę miesięcy dzieliła jej los w Elblągu. Może to zabrzmi głupio, ale na pewno Ferka (zdrobnienie) cieszyła by się tak jak ja się cieszę, że Figa ma już domek.:multi::multi: Naprawdę Was bardzo podziwiam, za oddanie sprawie , za dobrą robotę, którą czasem głupi ludzie psują. Gdyby wszyscy mieli chociaż podobną mentalność i podejście do zwierząt myślę, że nie byłoby bezdomnych zwierzątek. Jeśli w jakikolwek sposób będę mogła pomóc proszę się zwrócić do mnie a stanę na przysłowiowej głowie aby pomóc. Alicja B. Warszawa. Mój mail: [EMAIL="yunona.fun@wp.pl"]yunona.fun@wp.pl[/EMAIL]:kiss_2::kiss_2::kiss_2::kiss_2::kiss_2::kiss_2::kiss_2::kiss_2::kiss_2:
  16. Witam wszystkich bardzo serdecznie, którzy tak ciepło i serdecznie piszecie o biednych pieseczkach w schroniskach. :lol: Chciałabym się zdradzić - jestem Alicja B., która zaadoptowała z elbląskiego przytuliska czekoladową jamniczkę (ta obok przesympatycznej Klarci). Fairy czuje się świetnie, chyba już się rozbujała całkowicie, świetnie się bawi, syn zabiera ją na wycieczki spacerowe po Puszczy Kampinoskiej. Ma świetny charakter - wita wszystkich na spacerachn od piesków do wszystkich ludzi z dziećmi włącznie. Rzeczywiście jest niespotykanie łagodna, dopiero po tygodniu poznaliśmy dźwięk jej szczekania. Jeśli mi się uda spróbuję zamieścić kilka jej fotek, a nawet filmików. O dalszych poczynaniach naszej gwiazdeczki postaram się napisać wkrótce. Bardzo, bardzo, bardzo, bardzo się cieszę, że ją mam :loveu: i ogromne wyrazy wdzięczności dla p. Ani, dzięki której jesteśmy szczęsliwi.:lol::multi:;):loveu:. Myślę, że takie podziękowania należą się Wam wszystkim, którzy jak to się mówi robią dobrą robotę,ratując życie wielu zwierzątkom.:loveu:
×
×
  • Create New...