Jump to content
Dogomania

yunona

Members
  • Posts

    7799
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by yunona

  1. :multi:Cieszę się bardzo, że coraz bardziej oddalamy się od złych doświadczeń zarówno zdrowotnych jak i układania Harutka. Cieszę się tym bardziej, że miałam rację co do niego. Jest naprawdę wesolutkim, pragnącym pieszczot coraz mniej wystraszonym jamnisiem. Jak spojrzę wstecz to różnica jest kolosalna. Na spacerkach biega luzem, jak próbuje pokazywać kły i szczeka na inne psy, wołam go (raczej głośno i zdecydowanie), wraca i odpuszcza sobie jakieś wybryki, za co go chwalę. Dzisiaj spotkaliśmy Teapot wychodząc na spacerek, Fercia przywitała się jak zwykle ladnie, ale Harutek pomachał tylko ogonkiem i zbiegł na dół myśląc pewnie o tym boczku, który może leży gdzieś na trawie i czeka na niego (zawód wyuczony - śmieciarz). Myślę, że cioteczka nie obraziła się (po prostu nie wpadła w wielki zachwyt jaki to królewicz idzie i pewnie dlatego). Niedługo wpuścimy parę zdjątek. :Dog_run::Dog_run: Wesołych Świąt, Smacznego Jajeczka i mokrego dyngusia wszystkim Cioteczkom jamniczym i niejamniczym a zaprzyjażnionym życzy Ala, Michał oraz Fereczka z Harutkiem.
  2. Dzisiaj byliśmy na drugim spacerku po zdjęciu gipsu. Niestety noga puchnie i boli , ponoć ma prawo do 3 miesięcy. Po raz pierwszy odważyłam się Harutka puścić luzem, bo ja kuśtykam b. powoli a chciałam, żeby się psiurki wylatały. Michał już od jakiegoś czasu to robi. I co? Harutek jest okazem spokoju , nie zaczepia psów choć kilka spotkaliśmy i byłam cała w nerwach, ale Harutek chyba jest b. mądry bo nawet nie zjeżywszy się powąchał lub po prostu minął bez problemów, za co został pochwalony :multi:. Na hasło szukamy Ferci pierwszy biegnie w jej stronę.Fercia dziwnie "głuchnie" na spacerach. Myślę, że 5 tygodni miziania przez mnóstwo znajomych i pańcię spowodowały, że Haruś poczuł się bezpieczniejszy. Jestem b. zadowolona z dzisiejszego spacerku i chyba Harutek również. Coraz mniej "jazd kocykowych" warczy tylko na M. jak próbuje się ze mną kłócić. M. natychmiast zcisza głos , a jak matka nie wychowała :diabloti: to Harutek go wychowa:eviltong:. Mnie osobiście bardzo się to podoba:evil_lol:. Pozdrawiamy wszystkich A, F i H.
  3. Dzięki za miłe słowa, gratulacje przekazałam, napięcie "przedobronne" spadło do zera, czyli pełen luz :siara:, co nie znaczy, że nie jesteśmy czujni. Na razie zachowanie Harutka na spacerach wymaga pracy ( winą obarczam za to Ferkę , bo obszczekuje inne psy a Harutek tylko się przyłącza), w domu jest po prostu zwyczajnie. Bawi się, śpi, wyleguje na kocyku, często wypuszczam na balkon żeby łyknęły świeżego powietrza, rozejrzeć się i troszkę poszczekać na inne psiurki. On jest raczej posłuszny, ale Ferka jest tak rozpuszczona, że tylko na podniesiony głos reaguje. Wg mnie jest już niereformowalna.:diabloti:
  4. Witaj Brązi. Harutkowi w Warszawie stuknęło już 3 miechy bodajźe 11 marca. Reaguje źle tylko na przykrywanie doopki kocykiem, kiedy śpi. Wzdraga się i natychmiast staje na nogi i grożnie szczeka. Ale jak wyplącze łepek to się uspokaja i śpi dalej. Ferka zawsze piszczy żeby ją przykryć a Harutek nie i dlatego zawsze chciałam być dobrodoopna jak to się mówi, a kończyło się stresem dla psiny. Jest już o wiele lepiej. Niestety Harutka do sypialni nie wpuszczam ze względu na gips i niezgrabne przerzucanie cielska w łóżku. Po zdjęciu gipsu zobaczymy. Z Michałem czasem sypia. Reszta ok. Na pewno Teapot wtrąci tu też swoje obserwacje, dzielnie wyprowadzała przez tydzien psiaczki na spacery kiedy M był w szpitalu. A co się działo jak wrócił !!!!! Ferka to betka z witaniem, Harutek przeskoczył chyba sam siebie. We wtorek jadę na zdjęcie gipsu no i mamy już świeżo upieczonego mgr, czyli same dobre wieści. Pozdrowionka dla wszystkich.
  5. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/87/7ebe32b65aeebc63med.jpg[/IMG][/URL] I tu zaczyna się magia: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/87/5750fe75f3e23a22med.jpg[/IMG][/URL] W tej reklamie to kit ludziom wsadzają - to niby miało ożywiać! [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/84/1a952c16d061d788med.jpg[/IMG][/URL]
  6. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/87/c1508e6d32ab80dbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/87/668b52bbfadcc428med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/87/10af25b0a55eceacmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/84/dc3e15381e6feb6amed.jpg[/IMG][/URL] Hot dogi :evil_lol:: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/83/43b66e470b7f7e7bmed.jpg[/IMG][/URL]
  7. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/83/9db0c6ebd14042d6med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/87/64d217d920328636med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/83/5bdba22cf25f12e9med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/87/89f66cc3fb8027demed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/87/db6197dfbb44bfb6med.jpg[/IMG][/URL]
  8. Po przejściu tajfunu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/87/8e05fa74f833c02dmed.jpg[/IMG][/URL] A na imię mu było Harry: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/84/734b1340c8529a6fmed.jpg[/IMG][/URL]
  9. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/83/ec821859ede82886med.jpg[/IMG][/URL] Bo to jednak jest miłość: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/84/00b897e5724cba86med.jpg[/IMG][/URL] Nie ma jak zabawa z panciem: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/83/c8e21a2a9298454amed.jpg[/IMG][/URL] Zabawa w duecie... w sumie to chyba już trio: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/83/aa7cca97d1d14febmed.jpg[/IMG][/URL] Bo pochłanianie ucha to męcząca impreza: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/83/5bfd040695d5c305med.jpg[/IMG][/URL]
  10. Witam JamnicząRodzinkę. Trafiłam tu dosłownie przypadkiem, klikając Elu na Twój banerek z biedniusim pieskiem. Zaitrygowało mnie , że masz ciągle ten sam. I co??!!! Trafiam na wątek z cudownymi metrami futra , pięknymi pysiami w różnych pozach i sytuacjach. No czegoś takiego jeszcze nie widziałam:crazyeye:. To jest cudowny wątek chyba najpiękniejszy na dogo i żeby kazdy tak wspaniale wyglądał. Jamolki przecudne:loveu:, zachowują się jak prawdziwe modele, nie mogę wyjść z podziwu. No i do tego śliczne kotki. Psiaczki widać, że maja cudownie, rozpieszczone i ręce pełne roboty do myziania. Cały czas uśmiecham się jak głupia, 3 bite godziny na jednym wątku ale warto było. Podziwiam Waszą rodzinkę za O G R O M N E serducha dla tych jamolków i kotków. Brak mi słow, żeby oddać choć część tego co czuję i chylę czoła za te wspaniałości :modla:. Pozdrawiam Cię serdecznie i jamolki myziam....myziam.....myziam...................................................:glaszcze:
  11. [quote name='Renata5']Co ta Luka mogła mu nawsadzać,hmm...:hmmmm: No i gdzie?:diabloti:[/quote] Nie wiesz jak bardzo się cieszę, ze mu nawsadzała, nie ważne gdzie, ważne żeby w ten beton coś z tego się wcisnęło. Bosze :crazyeye:co z niektórych ludzi za idioci:mad:. I tak jak w starej reklamie proszku : MATKA PRAĆ?, PRAĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!:mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad:
  12. Pozdrawiam cioteczki jamnicze i chciałam powiadomić, że wrzuciłam "złotóweczkę" w jamniczą skarpeteczkę i deklaruję się co miesiąc ją zasilać.
  13. Śledziłam od początku losy prześlicznej Sonieczki i z wielką ulgą i radością przyjęłam wiadomość, że Sonieczka ma super domek:loveu:. Na pewno będzie kochana i miała tam jak przysłowiowy pączuś w maśle. Myzianki dla piesków i pozdrowienia dla rodzinki o wielkich serduchach.:multi:
  14. [quote name='teapot']Czy ta sympatia do Harutka ma może związek z tym, że ich imiona zaczynają się na tę samą literę? ;) (włączył mi się detektyw) I pamiętaj proszę, że chętnego wyprowadzacza a raczej chętną wyprowadzaczkę masz kilka pięter wyżej.[/quote] Dzięki Ci Teapot , na pewno to wykorzystam, ponieważ Michał idzie na 2-3 dni do szpitala i właśnie ustalam dyżury wyprowadzaczy. A co do imienia to oczywiście jeden to Hubert, a drugi Paweł i to właśnie on ma stałe dyżury o 10 rano. Nie wiem jak im się odwdzięczę, może zrobię party i zaprosimy jakąś striptiserkę? :eviltong::evil_lol: Michał ma się zgłosić w poniedziałek i właściwie nic więcej nie wiem , bo miało to być w zeszłym miesiącu, ale na chirurgii grasował gronkowiec. Zobaczymy jak będzie to wtedy dryndnę do Ciebie. I jak się zbiorę w "kupę" to podeślę Ci zdjątka do zamieszczenia na wątku jutro lub pojutrze. Pozdrawiamy , zgraja z Góralskiej :multi:
  15. [quote name='brazowa1'] A kolega,co wyprowadza Harutka,to tez milosnk jamnikow?[/quote] Zdziwisz się, jest poważnym 29 letnim biznesmenem, uwielbia rudą Ferkę i chyba polubił Harutka. Dla niego spacer to chwilowy relaks, podczas którego dotlenia się, bo prawie cały dzień zasuwa- spotkania, narady, projekty (architekt) i ma chwilę żeby ułożyć sobie w miarę możliwy plan dnia. Prowadzi na spółkę z drugim kolegą ,też architektem, firmę i ostatnio po rozmowach biznesowych razem byli na spacerze. Znam ich obydwóch od kajtka, razem chodzili do szkoły z Michałem i przyjaźnią się do dzisiaj.
  16. [quote name='brazowa1']yunona,zyjecie?Dajesz ciagle rdae? serdeczne pozdrowienia znad morza :)[/quote] Żyjemy żyjemy, jak pączki w maśle. Na razie wszystko o.k. Harutek objawia nowe talenta, super wykrada żarcie Ferki, na reprymendę ode mnie ucieka skruszony , ale jeszcze coś tam porywa po drodze. W dalszym ciągu jest nerwowy, może trochę mniej. Ostatnio czekaliśmy na kolegę Michała, żeby o 10 rano wyprowadził psiaki na spacer. Nagle Ferka otrzepała futro i w tym momencie Harutek tak się wzdrygnął (biedak się przestraszył),tak że bardzo na niego uważam, bo nie chcę go faszerować środkami uspokajającymi co sugerował wet. Uważam , że nie tędy droga, on sam powinien się wyzbyć traumy i to na pewno trochę potrwa, bo jest przecież u nas już prawie trzy miesiące, nadal ma strachliwe odruchy, ale jest ich coraz mniej. Na pewno jest o niebo lepiej niż w pierwszym miesiącu , łazi za mną jak cień, już nie reaguje na głośną jazdę moją na krześle od biurka bo wie , że to ja. Ponoć psy agresywne łaszą się i są przymilne co czyni Harutek, więc jestem ostrożna , żebym nie miała więcej blizn. Kolega, który wyprowadza bandę, jest przez Harutka równie wesoło i miziańsko witany jak przez Ferkę , która jest uosobieniem spokoju, ale charakterek swój ma i na Harutka czasem warknie. Tak samo osoby,które już u nas były są przez niego fajnie witane. Z głaskaniem każę się wstrzymywać ot tak tylko raz aby nie przesadzić. Powoli też jest przyzwyczajany do psa (też ze schronu) mix labradora i ? kolegi Michała,bo nedługo wiosenka i zaczną się spacery po puszczy , żeby się chłopaki wcześniej poznały i nie doszło do aktu przemocy ze strony Harutka, gdyż tamten ma łagodny charakter pomimo swojej wielkiej postury. Zdjątka obiecałam, ale rano zawsze biorę się za robotę , a wieczorem namiętnie gadam przez telefon , trochę osób mnie odwiedza, a z resztą trzeba pogadać.(np. z mamusią ok. 30-40 mni.). Obiecuję, że się poprawię i niedługo będą. Całusy od całej bandy z Góralskiej ! :loveu:
  17. Kilka starych: Ze swoim pięknym dziurawym kocykiem [IMG]http://images33.fotosik.pl/96/a53c5f6b1c85f02c.jpg[/IMG] To zdjęcie mnie powaliło, mam cztery koce w identycznie wygryzione "wzorki " przez mojego Harutka, jamnisia 5l, który powoli przestaje już rzeźbić, ale jeszcze szczątkowo pogryza. Pozdrawiamy prześliczną sunieczkę, Fairy (Ferka) i Harutek (Harry).
  18. Dzięki Teapot za deklaracje ale jak na razie Michał na luzie wyrabia się, ale kto wie....:eviltong: Wyobrażasz sobie spacer z Harutkiem?:lol: Żartuję, on bardzo ładnie chodzi na smyczy i jest posłuszny. A za 10 miesięcy obiecuję, że przywita Cie jak Fereczka :evil_lol:.
  19. Ogromnie cieszymy się, że kolejny jamniś został uratowany, a teraz zdrowiutki żyje sobie jak pan na włościach. I oczywiście to wszystko dzięki Wam cioteczki, determinacja , zbiórka kasy i oczywiście super mama jamnicza - Danuśka 1.... Serdecznie Was pozdrawiamy i podziwiamy.:loveu: Niesforny Harutek i Fereczka:diabloti::evil_lol:
  20. Spróbój najpierw hasełko : FUJ ! z obrzydzeniem (parę razy), jak nie poskutkuje to jakiś smakołyk typu plasterek kiełbaski , czy kawałek parówki, moje jamniory natychmiast wszystko rzucają i lecą. Trzeba zrobić to sprytnie czyli siad i jak wypuści z pyska, żeby zjeść smakołyk, w trakcie konsumpcji po prostu podnieść zabraną rzecz. Na pewno się uda! :evil_lol:
  21. Brązi, powiem Ci w tajemnicy, po prostu trafił na upartą ,durną babę, bardziej bałam się o Ferkę niż o siebie, ale ona jest o niebo mądrzejsza ode mnie.:evil_lol: Michał z kolei twierdzi, że to karma (nawet nie wiesz ile musiałam wysłuchać na temat wszystkich mądrości wschodu:eviltong:). A tak naprawdę to wierzę w swoją intuicję, Ferka mnie urzekła, jak tylko zobaczyłam ją na Allegro, spojrzenie- i wiedziałam, że o nią mam walczyć,a Harutek biedniusi ujął mnie swoim wyrazem przerażonego i bidniusiego pyszczka, a że agresywny po prostu nie wierzyłam. Tak może mówi się na psy, które gryzą nagle ni z gruchy ni z pitruchy, ale ja twierdzę, że to nie jest agresja. Z jego strony to jest obrona, on na pewno wiele przeszedł i co mu tam się kołacze w tym małym łebku tego nikt nie wie, można się tylko domyślać. Człowiek by zwariował,a co dopiero taka chudzina. Zęby to była jedyna jego broń. Każdy walczy o swój byt w różny sposób. Instynkt samozachowawczy piesków podpowiada - nie daj się bić i krzywdzić - gryź! Ot cała prawda. I teraz trzeba wszystko odkręcić i będzie Harutek łagodny jak Ferka.:p
  22. Betbet witaj, jak zawsze miła jesteś . Ucałowania od naszej bandy.
  23. Na pewno wszystkie wskazówki dotyczące zachowan psów i eliminacja tych złych zachowań w dostępnych żródłach są przydatne, ale niestety nie można generalizować. Każdy pies jest inny (tak jak człowiek choruje na tą samą chorobę, ale u kazdego są różne objawy i różny jest jej przebieg), dlatego zasadniczą sprawą jest obserwacja psa, a odpowiedź przyjdzie sama. U Harutka były różne domniemania, a według moich obserwacji - zestresowany nerwusek, broniący swojego kawałka terytorium. Do tego zarobaczony, a wiadomo, że toksyny wydzielane przez nie, głównie uszkadzają nerwy. Nikt by nie uwierzył, ale Harutek jest przefajnym jamniczkiem.:evil_lol: Dzisiaj porwał mi tubkę maści , na hasło oddaj, wypuścił i przybiegł do mnie. Wykonał siad, pomyziałam go i spokojnie podjechałam do upuszczonej tubki i zabrałam. Niestety czas i cierpliwość jest nieodzowna, natomiast ludzie generalnie traktują psy jako dodatek , żeby nie było nudno. A jak zaczynają się kłopoty to pozbywają się ich. Nawet nie wiecie ile nasłuchałam się od siostry (ma kota), od mamy, która powiedziała , że jestem dziabnięta i ona tego psa by oddała spowrotem, nie wspomnę o jednej koleżance z pracy itp. Ale żaden z sąsiadów nigdy tego nie powiedział, starał się tylko dawać dobre rady. Dlatego uważam , że pod tym względem trafiłam na wspaniałych sąsiadów (nie wspomnę o Teapot, która wręcz jest zakochana w psiakach). Niestety głupie myślenie ludzi powoduje , że mamy schroniska i okropne bestialstwa, których dopuszczają się na swoich psach. Jak o tym czytam to ja dostaję "palmy" i najchętniej bym takich ludzi potraktowała tak samo. :mad:Tylko, że ci ludzie nie używają swojego mózgu jak Bozia przykazała, a my stopujemy natychmiast bo używamy swoich półkul. Wsadzała bym bestie do więzienia, ale nie na herbatkę, gazetkę , telewizję tylko resocjalizacja ciężką pracą. Mówimy o zwierzątkach ,a jak ludzie traktują innych ludzi? Koło się zamyka. Nasze niezawisłe sądy powinny wydawać równie wysokie kary jak za krzywdę na człowieku. Brązi Ty mnie nie prowokuj, bo się rozpisałam, a gadanie nic nie zmieni, tylko działanie.
  24. Deer, Harek jest agresywny, ale wynika to z jego nerwowości i jak się tego pozbędziemy to będzie ok. Pisałam już, że objawia się szczególnie wtedy gdy śpi i zakutany jest w kocyk i nagle coś go budzi i na oślep kłapie zębami. Ale w tej chwili to najpierw łepek spod koca wystawia, rozgląda się, ja go spokojnym głosem uspakajam , że to ja (jeżdżę na razie na fotelu od biurka , który robi mnóstwo hałasu) i już nie rzuca się tak. Szczeka na odkurzacz, na wchodzących gości , ale nie gryzie. Na psy z naszej klatki też już nie szczeka, bo je poznał. Idzie to małymi kroczkami, ale jak widzę , że jest b. nerwowy i pokazuje uzębienie to zakładam miękki kaganiec i jest super łagodne cielę. Po 2 - 3 godz. zdejmuję i jest dobrze. Nie chwaląc się , ale naprawdę zrobiliśmy duże postępy, Haruś jest raczej posłuszny i wykonuje polecenia i rozumie zakazy. A poza tym pierwsza zasada - nie prowokować i nie stresować a będzie dobrze. On wie , że ja tu rządzę i jak pisałam chodzi za mną jak cień.:mad: Tak, że termin jednego roku jest może odległy, ale to tak mniej więcej może potrwać. Powolutku małymi kroczkami.:peace:
  25. Jamniczki są regularnie wyprowadzane, w domu super spokój ,tak że mogę wykonać nawet pracę ,którą mi przywiózł sam prezes firmy, zadbał abym nic nie straciła przez ten czas, zabezpieczył finansowo. Sprzęt do poruszania się po domu (wózek i kule) załatwił Michał:lol:. I powiem jeszcze uffffffff !!!!!! z ulgą, bo wreszcie złożył pracę dyplomową i tylko jeszcze obrona. Najgorsze były pierwsze dwa dni - ja , która nigdy się nie poddaję byłam bliska płaczu z bezsilności, bo w domu wykonałam jeszcze ze trzy orły z gipsem i jestem cała posiniaczona. :evil_lol: Ale dzisiaj już jestem zorganizowana jak przedtem i o to chodzi. Zdjątka będą w może w przyszłym tygodniu. Harek chodzi za mną krok w krok po domu, a w szczególności gdy udaję się do kuchni. Namiętnie gryzie butelki po napojach, tak że wyżywa się gryząco na nich. Zabawki do gryzienia leżą i nie są w punkcie zaiteresowania. Ferka stara cwaniara wykrada Hareczkowi ucha,które wczoraj dostali od Michała , akcje przeprowadza sprawnie, tak że na polowania by się nadała. :scared:
×
×
  • Create New...