Jump to content
Dogomania

jaanna019

Members
  • Posts

    5854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jaanna019

  1. Może to ta: [url]http://www.bialystokonline.pl/ogloszenia.php?catid=24[/url] albo ta, bo nikt nie chciał: !**U*W*A*G*A**! Oddam w dobre ręce 9-miesięczną białą suczkę podobną do trochę do labradora. Jest bardzo wesoła i przemiła. Piesek jest średniego wzrostu. Nauczona czystości. Zdjęcia pieska prześlę na e-maila. Kontakt: 725-476-418. [COLOR=#C00000][/COLOR]
  2. Nie powinni czekać. Popieram monia3a. To ewidentne porzucenie zwierzęcia i należy wyciągnąć wobec właściciela konsekwencje. Po to właśnie psy są chipowane żeby były rozpoznawalne i bez wątpliwości przypisane do konkretnego właściciela. Po to jest ustawa o ochronie zwierząt i umowa adopcyjna. No chyba, że schronisku nie zależy...
  3. Gratuluję. Chyba adopcje ruszył na dobre :multi: uchylcie rąbka tajemnicy gdzie co i jak?
  4. Nasz podopieczny poszedł do domu i zostawił po sobie allegro. Bakteria wstawiła tam Tolę [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=863408517[/url] oby przyniosło malutkiej szczęście. Na kogo namiary podać?
  5. Z przerażeniem myślę o Sylwestrze. Toluś bardzo boi się huków. Każda burza to dla niego koszmar. Do tej pory miałam okazję obserwować jego reakcję na pojedyncze wystrzały petard i jestem przekonana, że to będzie horror. Jutro chyba pójdziemy do weta po coś na uspokojenie. Na szczęście zostajemy w domu i nie będzie biedaczek musiał być sam.
  6. Pięknie tańczycie Asiu, i ty i Bursztynek :evil_lol: Jack jest pięknym psem, nie martw się i dla niego jeszcze zaświeci słońce.
  7. Kocia natura jest nieodgadniona, mam kota kastrata ok. 4-5 letniego, kiedy trafiła do mnie na dt półroczna kotka przyzwyczajali się do siebie przez 2 miesiące. Co do stosunków pies - kot: niedawno oddałam do adopcji suczkę, która uwielbiała koty, nawet obce lizała, trafiła do domu z dwoma kotkami, młodsza nigdy nie widziała psa, natomiast starsza chyba miała z nimi związane niemiłe wspomnienia i na dzień dobry podrapała suni ucho, normalnie się na nią rzuciła bez ostrzeżenia. Pani była jednak uparta i postanowiła walczyć. Przez około dwa tygodnie separowała zwierzaki tzn. koty w łazience wtedy pies chodzi po mieszkaniu, je w kuchni itd, natępnie pies w pokoju koty chodzą swobodnie i tak na zmianę. Zwierzaki obwąchiłały się przez drzwi. Następnym etepem było uczenie psa, że kocie terytorium to łazienka (już wcześniej zazwyczaj tam przesiadywały). Drzwi były otwarte a psu mówiono nie kiedy chciał wejść do łazienki. W ten sposób psiak zrozumiał, że łązienka to azyl koci a koty wiedzą, że są tam bezpieczne i w chwilach gdy czują się niepewnie chowają się tam. Przy tym kota trzeba dużo tulić i głaskać żeby nie czuł się zagrożony w nowej sytuacji, utwierdzać go że nadal jest ważny, bo koty lubią się "obrażać". W tej chwili zwierzęta nie pałają do siebie miłością, ale mijają się obojętnie. Trwało to ok. 1,5 miesiąca.
  8. To, że psy biegają samopas to jest sprawa, którą należy zgłosić do straży miejskiej lub policji. Gmina ma za zadanie opiekę nad bezdomnymi psami. Jeśli są to psy właścicielskie policja lub straż miejska powinny właściciela ukarać i upomnieć. Niestety sami nie zadziałają, jak każda służba reagują na zgłoszenia i to kontretne, czyli niestety jeśli ci zależy na pomocy dla zwierząt to nie oczekuj że przyjdzie sama, musisz zgłosić konkretny przypadek np. na posesji takiej pod adresem brak ogrodzenia pies w typie labradora wybiega na ulicę. Można to zgłosić też do urzędy gminy czy miasta. Innego wyjścia nie ma. Białostockie schronisko jest schroniskiem miejskim i odławia psy tylko z terenu Białegostoku. TOZ nie ma schroniska ani przytuliska nie zabierze psów bo nie ma dokąd ich zabrać.
  9. Nie wydaje mi się, żeby podróż w tym stanie była dobrym rozwiązaniem dla Klary. Nie wiemy co jej jest. Oby długa droga jej nie zaszkodziła. Nie innego weta z rtg?
  10. W związku z sytuacją Klary pieniążki będą jej potrzebne na badania i leczenie, oby jak najszybciej doszła do siebie.
  11. to ja, niestety więcej nie mogłam, sorki.
  12. Słuchajcie coraz więcej gmin podpisuje umowy z Radysami, ja nie wyobrażam sobie jak te psy się tam pomieszczą. Kama nie odpisuje na PM. Tam jest naprawdę tragicznie. Czy ktokolwiek wie jaka organizacja (wspomniana wyżej przez Kamę) zajęła się tą sprawą?
  13. No to już teraz wiem który psiak doprowadził panią doktor do roztrzęsienia i dlaczego :razz: Zdrowiej Pucek
  14. Jestem zbulwersowana... bbgm widocznie w schronie mają na ciebie alergię. Jedyny sposób żeby ich z niej wyleczyć oficjalna skarga. Nie może tak być, że schronisku nie zależy na adopcjach! Nie przyjmują nowych psów tłumacząc to przepełnieniem a tych które mają szansę nie wydają. To chore! Dziś temperatura o 15tej -14 stopni nie chcę nawet myśleć co będzie w nocy:shake: tyle psów marznie głodnych na naszych osiedlach i ulicach :-(
  15. Pipi kotce trzeba założyć kubraczek albo męską skarpetę z otworami na łapy, jeśli rozliże szwy będzie problem.
  16. Taka radosna iskierka na koniec paskudnego dnia :multi: dziękuję za Rinkiego :loveu:
  17. Wystarczyło odrobinę dobrych chęci i proszę ogólna radość. A tu nowe wieści z radia białystok: Białystok: prokuratura przyjrzy się schronisku dla zwierząt Była już[COLOR=Black] kontrola [COLOR=#FF6600][U][/U][/COLOR][/COLOR]Urzędu Miejskiego, teraz białostockiemu schronisku dla zwierząt uważnie przyjrzą się śledczy. Do prokuratury wpłynęło zawiadomienie mówiące o nieprawidłowościach w placówce. Złożyła je obywatelka Stanów Zjednoczonych, która sponsorowała białostockie schronisko. Płaciła m.in. za leki[COLOR=#FF6600][U][/U][/COLOR], karmę, czy sterylizację psów. Jej zdaniem faktury, które opłacała były później podstawą do wypłacania pieniędzy [COLOR=#FF6600][U][/U][/COLOR]z kasy miejskiej. A zatem za to samo - schronisko dostawało pieniądze [COLOR=#FF6600][U][/U][/COLOR]dwa razy - twierdzi sponsorka. W swoim zawiadomieniu pisze też o znęcaniu się nad zwierzętami. Takie zarzuty pojawiały się już wcześniej. Dyrektor schroniska od początku wszystkiemu zaprzecza. Urząd Miejski przeprowadził nawet kontrolę w placówce, a ta nie wykazała żadnych nieprawidłowości. Teraz schronisku przyjrzy się prokuratura i zdecyduje, czy należy wszcząć śledztwo w tej sprawie. (akk)
  18. No chyba mnie szlag trafi :angryy::mad: !@#$%^&*:angryy: Moniu może mogłabyś podesłać tego miłego pana od zagubionego protokołu na ciche przeszpiegi?
  19. Nala potrzebuje pomocy. Zmieńcie tytuł...
  20. yup przecież mówiłam ci w czwartek co masz zrobić.. niestety tak się składa, że TOZ nie ma wolnych miejsc w dt. Sunia nie może zostać na tym rondzie bo jest i zagrożeniem dla kierowców i kierowcy dla niej. Naciskaj na Straż Miejską i Schronisko do skutku. Jeśli masz z tym problem pomogę. Ona nie może tam zostać bo za kilka dni będzie nie bezdomna ale bezdomna i połamana albo co gorzej martwa. Jak dzwonisz do schroniska to pytaj za każdym razem o nazwisko przyjmującego zgłoszenie, przepełnienie w naszym schronisku? Idź i sprawdź to niedaleko.
  21. Głupota i tyle.. a czy przynajmniej sprawdzili tego starego chipa i szukali właściciela? Schronisko jest taaaaakie bogate to sobie może pozwolić na zapłacenie za usunięcie i pokryć koszty nowego. Co do niewydawanie psów... proponuję skargę do UM. Wygląda to na prywatną niechęć albo ktoś zarezerwował sobie psiaka, co nawiasem mówiąc jest niezgodne z wewnętrznymi wytycznymi schroniska. Ps. Czy koto kolwiek ostatnio widzial Zgredzika w schronie albo wie w którym boksie przebywa? Może do adopcji poszedł?
  22. Szkoda, że pani ma wnuki :diabloti: ważne, że ktoś zadzwonił może przełamie złą passę:oops:
  23. Chciałabym zabrać głos w dyskusji, ale zanim to zrobię proszę o dokładną odpowiedz na moje pytania: ile psów w tej chwili przebywa u Pipi?
  24. Jak ja lubię te moje wszystkie tymczasy :diabloti: nawet taka Sabina.. niby wpadła z szybką wizytą a dostarczyła niezapomnianych przeżyć :evil_lol::diabloti: dzięki jej staraniom umyłam dziś schody na klatce prawie dwa piętra :cool1: Tak pięknie trafiła pawiem w ażury między stopniami, że obrobiła i te schody, na których stała i te piętro niżej :evil_lol:
×
×
  • Create New...