Jump to content
Dogomania

jaanna019

Members
  • Posts

    5854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jaanna019

  1. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/220/2276d788fe77c812.jpg[/IMG][/URL] Miękko... ...i miło [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/223/86c97d1c432d2d01.jpg[/IMG][/URL] niezła uszatka z niej.
  2. [B]Wydatki:[/B] [COLOR=Blue]473,-[/COLOR] Leczenie do 10.10.2009 (zabieg, opieka po zabiegu, usunięcie gwoździ) [B]Wpłaty na leczenie Sary:[/B] Evelin 50,- Nie mam bezpośredniego dostępu do konta, wpłaty aktualizuję z opóźnieniem, przepraszam.
  3. Wczoraj zadzwonił telefon... - Pani Ania?! Proszę pani u nas na osiedlu samochód potrącił suczkę trzy dni temu ale dopiero dziś ją znalazłam, bo ona w szoku uciekła. Ma dużą ranę na łapce a my nie mamy pieniędzy na weterynarza. Nie wiemy co robić. No i cóż było robić... [B]Sara jest młodziutka, ma góra 6 miesięcy. Jest łagodna i spokojna. Całą sobą przeprasza, że żyje. Na podwórku chyłkiem przemyka do najbliższych krzaków i próbuje się w nich schronić. Nic dziwnego ... do tej pory żyła pod gołym niebem, przeganiana przez psy, męczona "zabawami" przez dzieci z osiedla i odpędzana przez dorosłych. Pani, która do mnie zadzwoniła dokarmiała sunię, zrobiła jej posłanie w piwnicy i szukała domu. Nawet go znalazła.. tylko, że kiedy domek dowiedział się o wypadku z psa zrezygnował...[/B] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/200/e5467e77562c7181.jpg[/IMG][/URL] [CENTER]Kiedy zobaczyłam Sarę była cicha i przerażona. Tylną łapkę trzymała wysoko, nie opierała się na niej. Skóra na stawie zdarta, brzegi rany z martwicą, poszarzałe, staw z dużą opuchlizną, kości stawu na wierzchu... Sara ma poważne złamanie tylnej łapy, właściwie to nasady kości strzałkowej. Wczoraj po zrobieniu zdjęcia RTG wet powiedział, że [COLOR=Red][B]łapka wymaga gwoździowania. Sarę czeka drogi zabieg operacyjny, a potem długa i żmudna rehabilitacja. [/B][/COLOR] Dziś będzie opinia po konsultacji z profesorem chirurgii. Wtedy zapadnie decyzja co dalszego przebiegu leczenia. [/CENTER] Sara to jeszcze psie dziecko nie pozwólmy żeby już na progu życia straciła szansę na szczęśliwe trwanie u boku swojego człowieka! Ona ma szansę na pełne wyleczenie! [B][COLOR=Red]Potrzebujemy każdego rodzaju wsparcia!!![/COLOR][/B] Najbardziej: - DT lub DS - pieniędzy na leczenie Dlatego prosimy o: - banerek - ogłoszenia - bazarki [COLOR=red]Imię: [COLOR=Black]SARA[/COLOR] Wiek:[/COLOR] 7 miesięcy [COLOR=red]płeć: [COLOR=Black]suka[/COLOR] rasa:[/COLOR] mieszniec [COLOR=red]Miasto: [COLOR=Black]Białystok[/COLOR] sterylizacja:[/COLOR] tak [COLOR=red]szczepienia: [COLOR=Black]tak[/COLOR] Kontakt w sprawie adopcji[/COLOR]: [EMAIL="jaanna019@interia.pl"]jaanna019@interia.pl[/EMAIL] tel. 505978439 [CENTER][B][COLOR=Red]Pomóż Sarze odzyskać zdrowie!!![/COLOR][/B] Wpłaty na leczenie można kierować na konto [B]TOZ Oddział w Białymstoku [/B]z dopiskiem: na Sarę [B]PKO BP S.A. I/O Białystok 05 1020 1332 0000 1802 0207 7162[/B][/CENTER]
  4. Bardzo się cieszę, bo nie wiem czy dałabym radę z dwoma siłaczami :multi:
  5. To może pan kierownik powinien przy następnej wizycie tej pani w schronisku poprosić ją o okazanie legitymacji TOZ? [B]monia3a[/B] melduję, że chudziaki wyprowadzone i nakarmione! Chyba niechcący podniosłam panom w schronisku ciśnienie :oops: bo zapytałam czy odłowili sukę, którą zgłosiłam i to jeszcze w trakcie picia kawy.. suni oczywiście nie znaleźli
  6. Wkurza mnie, że ktoś kogo nie znamy wypowiada się akcentując że z nami współpracuje. Ciekawa jestem kto się zgłosił do Faktu z tymi nowościami. Jeśli pani Nalewajko jest współpracownicą TOZu to dlaczego do jasnego diabła TOZ nie dostał zgłoszenia w tej sprawie:angryy: a teraz podpiera się TOZem.
  7. [B][SIZE=1]Fakt, cytat:[/SIZE] [/B] [B][SIZE=3]Katowali psy w schronisku?[/SIZE][/B] [B][SIZE=2]Były bite, przypalane papierosami, a w upały nie mogły liczyć nawet na miskę wody. Taki koszmar przeżywały psy ze schroniska w Białymstoku. O tym, co się tam działo, opowiedzieli pracujący tam wolontariusze. Zobacz szokujące zdjęcia psów maltretowanych przez ludzi[/SIZE][/B] Marta Bielawska (18 l.) była wolontariuszką w białostockim [URL="http://www.efakt.pl/Dyrektor-wylecial-za-mleko,artykuly,39756,1.html"]schronisku[/URL], ale jego kierownik wyrzucił ją, gdy zabrała chorego psa do weterynarza. – Ogryzek był przypalany papierosami, Hera miała zdartą sierść, bo nie mieściła się w wejściu do boksu, a jedna z suk miała oderwany ogon. Żaden chory pies nie był leczony, tylko od razu dawany do uśpienia – opowiada Marta. Eugenia Nalewajko (58 l.), która współpracuje z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami, często bywała w schronisku grozy. – [URL="http://www.efakt.pl/Wyrzucil-szczeniaki-do-smieci,artykuly,48421,1.html"]Współczuję tym psom[/URL]. Nieraz widziałam, jak pracownicy schroniska obchodzili się z nimi bardzo brutalnie, jak zwierzęta ślizgały się w boksach na własnych odchodach – mówi. Ale kierownik schroniska Waldemar Okulus nic sobie z tych zarzutów nie robi. – Nic złego się u nas nie dzieje. Ogon psu mógł [URL="http://www.efakt.pl/Szczury-wychodza-z-sedesu-,artykuly,44429,1.html"]odgryźć szczur[/URL]. A psy usypiamy nie bez powodu. Eutanazja obejmuje tylko te chore i agresywne – wzrusza ramionami. O męczarniach czworonogów wolontariusze powiadomili już urząd miejski i fundacje zajmujące się prawami zwierząt. Agnieszka Kaszuba A kto to jest Eugenia Nalewajko? :crazyeye:
  8. Kochani bardzo was proszę jeśli sami nie możecie wziąć chudziaków na dt, porozglądajcie się wśród znajomych, rodziny, sąsiadów. To bardzo ważne żeby je zabrać ze schronu, one z każdym dniem tracą coś bardzo dla nich ważnego. Na dzień dzisiejszy straciły niedziele w naszym towarzystwie i spacery poza terenem, nie wiadomo co jeszcze można im odebrać, ale pewnie coś się znajdzie:shake: Ogłoszenia, ogłoszenia i jeszcze raz ogłoszenia!!!! Kto jutro idzie na "spacer"? monia a co w Fakcie?
  9. Dziewczyny potrzebuję kogoś do sprawdzenia domku w Oleśnicy. Pomożecie?
  10. Rinki jest śliczny, ogromnie się cieszę że są ludzie którzy mu pomogą. A ta łapka to nie sprawia mu żadnego bólu, całkiem sprawnie się na niej porusza. Piękny pies :loveu:
  11. A taką miałam nadzieję ... Może jutro ktoś zadzwoni, poczekamy. Wierzę, że się uda, musi się udać!
  12. Kleosin - gmina Juchnowiec Kościelny, nie ma umowy z żadnym schroniskiem. Psem powinna się zająć rodzina zmarłej. Nie miała krewnych? Ktoś odziedziczył jej dom razem z psem i to on jest za niego odpowiedzialny. Jeśli nie ma żadnej rodziny to gmina powinna zabezpieczyć byt psu.
  13. On tak uwielbia kąpiele, jest taki z siebie zadowolony jak już umoczy dupsko i to w byle czym byle mokre:evil_lol:
  14. moniu tak sobie myślę, może troszkę usamodzielnić nas wszystkich i np. liste zrobić na zasadzie 1 osoba z imienia + osoba towarzysząca, wtedy ta osoba wskazana dobierze sobie kogoś do pary czy to z rodziny czy znajomych albo kogoś z nas jeśli będzie ochota? wtedy będzie trochę luźniej.
  15. Ja ze względu na pracę mogę tylko w sobotę i niedzielę, i oczywiście wpisać mnie bez znaków zapytania:razz: Uśmiechnięty pychol Sabci:loveu: uroczy.
  16. Nasze chudzielce:loveu: kochane. To cud, że po tym co przeszły są takie radosne. Żebyście widzieli ich wspólne szaleństwa:lol: Codo-psy normalnie:loveu:
  17. ja popilnuję na BO żeby przynajmniej co drugi dzień miała ze zdjęciem ;)
  18. Suwałki: Izabela124.
  19. Popieram Karinę, dla dobra psiaków nie przekombinujcie, wszystko musi być uzgodnione ze schroniskiem.
  20. Poproście emdziołek jest najbliżej
  21. Matko.. jak się cieszę z obrotu sprawy:multi: Na zabieg to chyba jeszcze za wcześnie, co dziewczyny? Jak to z tymi kulkami u chłopaków po 7-8 miesiącu życia?
  22. Biedny Bursztynek, do czego ty go Asiu doprowadziłaś:shake: żeby tak psa zkocić:evil_lol:
  23. Mój słodziak:loveu: wyraźnie zdziwiony odwiedzinami, aż mu gębula się rozdziawiła:evil_lol:
×
×
  • Create New...