-
Posts
2911 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Goś
-
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
Goś replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Trzeba będzie zrobić zmasowane ściąganie ludzi na pewno. Założyć, że jeśli będzie szło słabiej, to będziemy dopychać bazarkami. A do tego szybko i dobrze go poogłaszać. Ładny jest, ktoś na pewno go wypatrzy. Damy radę! :-) -
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
Goś replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
To ja mam taki nieśmiały pomysł. Zróbmy Golinowi prezent na święta... Mogę dopłacić za pierwszy miesiąc to czego będzie brakowało, a potem zwiększyć miesięczną deklarację do 50zł (właśnie mi się zwolniła jedna deklaracja, wielki kudłacz Remik znalazł super dom!). Wiem, że to trochę ryzykowne, ale tak samo było z Borysem z mojej sygnatury - ale pies był szybciej bezpieczny, deklaracje udało się dozbierać "w locie", resztę dopakowuje się bazarkami. Daleko jest do Agi z KK? Jeśli się zgodzicie na takie rozwiązanie, to trzeba by było tylko transport zorganizować. -
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
Goś replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Do góry! Dziewczyny, dajcie znać, czy coś się z miejscem w hoteliku rusza. -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Goś replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Nie chodzi o to, że takie aukcje miałyby iść gorzej niż cegiełkowe, tylko że to nie zgodne z prawem i regulaminem allegro. Ale obchodzi się to właśnie tak jak Ty zrobiłaś - że wystawia się fizyczny przedmiot (dyplom, odznakę, cokolwiek), a nie cegiełkę, która jest bytem wirtualnym. A co do konta, to w ogóle takie charytatywne zbieranie na swoje konto (nawet tak jak robimy tutaj na dogo), jest chyba nie do końca legalne. Mamona się przelewa, a Urząd Skarbowy cierpi... -
Rudzia nadal na ulicy... Szukamy mężczyzny - wolontariusza, który jej pomaga!
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Przelatuję jak strzała przez forum, żeby donieść, że klatka została namierzona! :-) Z panią z TOZ jestem umówiona na po świętach. -
Remik spędzi Święta w SWOIM DOMU!!! DZIĘKI WAM!!!!!!
Goś replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
No ale co się tutaj dzieje?! Takie szczęście, że nie wiem co powiedzieć... CUDOWNIE! :multi: -
[QUOTE]Może pobyt w boksie tak na niego wplynal ?[/QUOTE] Też właśnie tak myślę Dzięki za odp. Ech Ale skoro u Kariny tak robił, a był tam przez czas dłuższy, to mógł mu się zwyczajnie zły nawyk utrwalić, więc i tak zastosujemy na początku moją metodę. Nie zaszkodzi, a tylko upewni go w dobrych odczuciach co do człowieka i na pewno ułatwi tworzenie wyłącznie pozytywnej więzi między nim a Pawłem.
-
[B]Kana mam do Ciebie pytanie! Czy Iwan bronił miski, jak był u Ciebie??[/B] Bo Karina mówiła Uru, że ten problem u nich się pojawił... I coś trzeba będzie z tym zrobić. Świadomie użyłam słowa problem, bo tak właśnie uważam. Uważam, że nie można przejść nad tym do porządku dziennego i po prostu przyjąć to jako jedno z zachowań psa. Dlaczego? Bo z reguły nie istnieje coś takiego, jak zupełnie odosobnione zachowanie, które nie ma nic wspólnego z "całą resztą psa". Moim zdaniem jest to objaw większego problemu. I tu się pojawiają dwa osobne wątki 1)stres 2)brak zaufania 1) Uważam, że dobrze takie zachowanie "wyeliminować", bo to znaczy, że pies się stresuje przy jedzeniu! :shake: A chyba nie muszę tu nikomu tłumaczyć, że to jest niezdrowe. Po co zwierze ma się denerwować, tylko dlatego, że ktoś przechodzi obok (czy to człowiek czy inny pies). Czy nie lepiej, żeby wiedział, że i on i jego miska są bezpieczni? Że nikt mu jedzenia nie odbierze? Żeby skubał sobie wyluzowany niezależnie od tego co się dzieje wokół niego, zamiast żreć łapczywie do zadławienia, bo jego umysł podsuwa mu Wyimaginowany strach.... 2) To znaczy, że on do końca nie ufa ludzkiej ręce. W jego oczach ludzka ręka nie tylko daje, ale też i odbiera. Czyli tak naprawdę nie do końca ufa swojemu opiekunowi. A ja uważam, że pies powinien się czuć absolutnie bezpiecznie i mieć pełne zaufanie i wiarę w swojego człowieka. W przeciwnym wypadku nie ma właściwiej relacji...pełnej relacji i pełnego komfortu dla psa. A ponadto zwyczajnie nie wyobrażam sobie czuć się nie do końca pewnie i komfortowo w obecności swojego psa i musieć uważać na swoje ruchy, bo mogę zostać potraktowana rębami. Tak samo jak nie wyobrażam sobie, żeby pies "musiał" mnie obserwować i gdzieś tam w głowie miał myśl, że mogę zrobić mu coś złego (jak odebrać pożywienie), że musi siebie i swoich dóbr przede mną bronić! Przecież to przykre. Aha, ja nie mówię, że on ma pozwalać obcym ludziom ładować się do swojego jedzenia, ja mówię, że on nie ma się stresować Moją (swojego opiekuna) obecnością. Nie ważne jaką - daleką czy bliską. Dlatego. Co uważam, że należy zrobić. Na dzień dobry zlikwidować miskę. Karmić go tylko z ręki - niech mu się w głowie tworzą nowe skojarzenia, że ręka ludzka wyłącznie daje! I trzymać się tego, aż nie zbuduje się w psie zaufania. Bo uważam, że zaufanie to podstawa i bez tego ani rusz. A jeśli od początku już będzie bronienie miski, to to jest tylko utrwalanie złego nawyku i za każdym razem krok w tył na drodze do stworzenia prawdziwej więzi. Bo przecież on nie warczy,bo warczy - on ma ku temu swoje bardzo poważne powody. W każdym razie. Najpierw zbudować zaufanie i do tego z czasem pracować nad zyskaniem w oczach psa szacunku (poprzez chociażby bycie konsekwentnym w trzymaniu się pewnych zasad panujących w domu). Jak pies nam ufa i szanuje, to wie też, ze może na nas polegać, a to już jest potężny krok naprzód. I osobny temat. W każdym razie jak już pojawi się zaufanie i szacunek, to można nieco podnieść poprzeczkę. Uczyć,że oddawanie się opłaca - zabawa w wymianę. Tak jak z zabawkami uczymy szczeniaka, żeby oddał misia i za to dostaje smakołyk, tak samo można zrobić z jedzeniem. Położyć przed psa najpierw nawet jeden groszek i powiedzieć "zostaw". Ba, można się nawet pokusić o komendę "w tył", żeby pies sam wycofał się i "oddał" groszka właścicielowi. I za to dać mu całą garść groszków! Albo i kawał krakowskiej ;) A później można mu nawet i pozwolić tego nieszczęsnego groszka zjeść. Niech wie, że w oddawaniu nie ma nic złego. Że oddając, można zdobyć jeszcze więcej. I tak ćwiczyć z jedzeniem. Potem z pustą miską. Potem z miską z groszkiem.... Itd Byle nie przechodzić do następnego etapu, póki pies jest spięty i wciąż nieco zestresowany. Chodzi o to, żeby biedna morda wyluzowała przy tym jedzeniu. Niech je zrelaksowany. Na zdrowie tylko mu to wyjdzie ;) Tak uważam i taka jest moja metoda. Piszę to tu publicznie, żeby a) GoniaP mogła trochę lepiej mnie poznać, mój sposób myślenia i pracy z psami b) żeby mogła ze mną podyskutować i ustalić jeszcze jakieś kwestie w razie niezgodności opinii c) bo uważam, że mam rację i się tego nie wstydzę :eviltong: d) może pojawią się jeszcze jakieś ciekawe opinie e) chcę, żeby wszystko (całe nasze postępowanie z Iwanem) było jasne i wszystkim wiadome, żeby uniknąć jakichś absurdalnych nieporozumień, o które niestety dość łatwo, kiedy dwie strony chcą jak najlepiej i uważają, że to właśnie one wiedzą jak jest to najlepiej ;) Ależ się rozpisałam. Ech, taka już tendencja... W każdym razie dodam jeszcze tylko, że dzisiaj wieczorem jeszcze Iwan dostał jedzenie w osobnym pomieszczeniu, żeby (skoro tak to przeżywa) nie wzmagać i tak już sporego stresu związanego z całym dniem. A jutro Uru tu zajrzy, przeczyta i sobie jeszcze na spokojnie porozmawiamy i wprowadzimy mój plan w życie
-
No, zadzwoniłam na chwilkę do Uru na kom - nie wytrzymałam ;) Iwan już jest w domu. Wszystko jak najbardziej ok. Ładnie dogaduje się z psami Magdy. Friona próbowała go zachęcić do zabawy, ale on nie do końca kumał o co chodzi ;P Paweł już z nim ćwiczył siad za smaki i Iwan od tego momentu jest wpatrzony w niego jak w obrazek ;) Ładnie i z apetytem zjadł pełną michę RC :) Dobrze, że karma mu smakuje, bo Uru mówi, że rzeczywiście futra ma sporo, ale pod sierścią jest jeszcze trochę za chudy i będziemy go delikatnie podtuczać. No i oczywiście wyrabiać masę mięśniową, to też od razu sylwetka mu się ładnie zaokrągli. Teraz idą z psiakami na spacer, więc się rozłączyłyśmy. Jutro sobie normalnie porozmawiamy. I będzie też dużo zdjęć, bo go obfotografowują z każdej strony ;) Super! Nie mogę się doczekać!!! :D
-
Jutro znowu będę miała u siebie dwa psy, ale dzisiaj jeszcze tylko zdjęcia Fryci. Dostałam paczkę od mamy, ale jako, że Frycia była baaardzo ciekawa co jest w środku, pozwoliłam jej pudło otworzyć :evil_lol: Bardzo jej się to zajęcie spodobało ;) [IMG]http://i46.tinypic.com/20r37d1.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/1hova8.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/333l9v7.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/2mphox5.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/oko7zk.jpg[/IMG] Niestety musiałam przerwać zabawę, jak maluch zabrał się za rozpakowywanie paczki! :eviltong:
-
Rudzia nadal na ulicy... Szukamy mężczyzny - wolontariusza, który jej pomaga!
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Też tak myślę. Ktoś mieć musi. Na pewno sprawdzę tę Straż Miejską, chociaż wydaje mi się, że oni raczej z hycla korzystają, a nie sami łapią. A jak trzeba będzie, to po prostu wezmę listę fundacji z netu i zadzwonię do tych, z którymi jeszcze nie rozmawiałam. -
No ja czekam teraz na smsa od Uru czy już dojechali!! ;) W międzyczasie dostawałam na bieżąco krótkie sprawozdania z podróży. Wszystko przebiegało bez problemu, Iwan na szczęście w aucie jest bardzo grzeczny. Zatrzymali się też w międzyczasie na odpoczynek i połazili z nim po lesie, żeby się pies trochę rozładował ;) Uru mówi, że psiak z niego zajebisty :cool3: tylko potwornie skacze na ludzi - ale za to się szybko weźmiemy :diabloti: Niestety MMSy do mnie nie dochodzą :mad: więc zdjęć nie mam. Dzisiaj też zawiozą go do Pawła do Ognicy, a dopiero jutro podjadą do Gryfina, więc na rozmowę telefoniczną i szczegółowe sprawozdanie musimy jeszcze trochę poczekać :roll: bros strasznie miło Cię widzieć!!! Piszę do Ciebie na gadu, a Ty nic! :mad: Obraziłaś się na mnie za coś?? :shake:
-
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
Goś replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Do góry, biedaku :( -
Rudzia nadal na ulicy... Szukamy mężczyzny - wolontariusza, który jej pomaga!
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Do Rudzi pojadę jutro, zobaczyć jak się ma. Będę też dzwonić do TOZ, żeby umówić się na spotkanie. Dodam jeszcze aktualne zestawienie wpłat: sonikowa - 10 zł obraczus87 - 10 zł AGA-33-76 - 10 zł DADA M - 20 zł Żabusia - 10 zł Ola, dobra dusza, która czyta wątek Rudzi - 130 zł Ammounie - 50 zł + moje 30 zł bazarek 73,5 zł daje nam na dzień dzisiejszy sumę [B]343,5[/B]! Bardzo wszystkim dziękuję! Co do planu działań - chciałabym odłożyć jeszcze na chwilę przeczucia, skorzystać z pomocy TOZ i dać pani od kaukaza [B]szansę[/B]. Bardzo liczę na pomoc TOZ w kwestii rozmowy i oceny sytuacji. Jeśli z tego wyjdzie coś dobrego i Rudzia będzie mogła zostać z osobami, które zna i być bezpieczną, rozliczę z Wami wszelkie wpłaty. Jeśli by nie wyszło i los Rudzi nie miałby się odmienić, będę ją łapać jakoś i pojedzie do hotelu. Mam nadzieję, że do wizyty z panią inspektor uda się zorganizować klatkę, żeby potem - przy scenariuszu 2 - nie tracić czasu. Jutro kontynuacja poszukiwań. -
Piękny Amber:) Znalazł sobie sam hotel - MA SUPER DOMEK:)
Goś replied to megii1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']No i nie jest czarny, ponoć najmniej adopcyjny kolor[/QUOTE] Poważnie? W życiu by mi do głowy nie przyszło... -
[quote name='Uru']a to to male czarne wilsonowate eee....[/QUOTE] No właśnie najdziwniejsze jest to, że to to w realu wcale nie jest takie dziwne. Ot normalny Kings Charles, żadna maszkara. Tylko jakoś tak... to jest pierwszy niefotogeniczny pies jakiego znam ;) [QUOTE]rotek piekny! kurde! prawdziwe piesie[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG]!![/QUOTE] Ano! :p I to naprawdę zaje.... piesie, które naprawdę wiele mnie nauczyło. I przywiązałam się chyba właśnie przez to do niego dość mocno. Na szczęście udało nam się (a właściwie gosi.marcie) zainteresować nim jedną org rescue, które zgodziło się wziąć go pod formalną opiekę i zadbać o jego przyszły dom i dobrą przyszłość :multi: A do czasu adopcji, Bruncio zostanie z nami ;) [QUOTE] Ile teraz masz zwierząt u siebie? [/QUOTE] W tej chwili tylko Frytkę, bo Gosia wzięła wczoraj Bruna spowrotem do siebie. Bo my już od pn będziemy miesli nowego gościa - 2letnią weimarkę Tilly, która zostanie z nami na 9dni. Oczywiście planujemy wspólne spotkania i wizyty. Ale jednak na początku będzie się jej łatwiej zaklimatyzować bez słonia na ogonie, bo to dama jeszcze nieco bardziej nieśmiała niż Frytka. A nasz Bruniu do najdelikatnieszych w obejściu nie należy :roll:
-
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
Goś replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Jeśli uważasz, że ten tekst jest ok, to skorzystaj. Może jest trochę za długi. Do tego dałam tytuł: "osłabiony chorobą wilczarz Golin wciąż na mrozie :(" A co do wyszukiwania, wejdź w menu Społeczność -> lista użytkowników. W prawym górnym rogu, pod alfabetem będziesz miała link "szukaj użytkowników", wybierz "zaawansowane wyszukiwanie". Pojawi Ci się strona z formularzem wyszukiwania, w którym gdzieś na dole trzeba zdefiniować aktywność, ja wpisałam, że ostatni post powinien być po 2009-12-10 00:00:00 - dzięki temu pokażą się nicki tylko tych, którzy coś pisali w ostatnim tygodniu. Teraz możesz z górnej listy wybrać interesującą Cię literkę i już masz listę, do której można słać. -
Piękny Amber:) Znalazł sobie sam hotel - MA SUPER DOMEK:)
Goś replied to megii1's topic in Już w nowym domu
A proszę:-) Zedytowałam tekst - dodałam info o wielkości Ambera i kilka poprawek stylistycznych. -
Uf! Kamień z serca [quote name='viverna']to dobrze, allegro zaktualizowałam, będę odnawiać, więc przydadzą się foty i więcej informacji[/QUOTE] Zdecydowanie. Jak sunia zachowuje się w domu. Czy zostaje sama. Jaka jest w stosunku do innych zwierząt. Do dzieci... itd Zrobiłam jej adopcje.org - czekam na sprawdzenie. I teraz walczę z gumtree ;)
-
Pusto jakoś w domu bez Bruna :shake: ale teraz gosia.marta będzie miała dla niego więcej czasu przez weekend, a od pn mam już nowego psiaka w domu na 9dniowym holidayu ;) Też sunia, więc mam nadzieję, że będziemy sobie mogli wszyscy razem wychodzić na spacery :cool3: Natomiast z konkretów, to mamy rewelacyjne wieści!!! Sorry Gosia, ale nie mogę się powstrzymać... Pozwolę sobie skopiować tu treść maila: [I]"Dear Gosia thank you for your email. I have read the information on the link you provided but hope you could also complete the attached form and return it to me in order we can try to help you further. I admire the sensible approach you have taken with Bruno and hope to be able to find him a new home. What I woud like to propose is we try to find a home from home in the first instance by placing him on our website but you keeping him at home with you until we find a new owner. I realise that you are short of time due to your holiday, but maybe we can get over that one if and when the time comes. We would rehome him using all of our policies which can be found on our website. [URL="http://www.lastchanceanimalrescue.co.uk/"]www.lastchanceanimalrescue.co.uk[/URL] and would take full responsibility for him for the rest of his days if needed. We have a non destruction policy. let me know your thoughts Denise"[/I] Tak, że chyba jesteśmy na dobrej drodze :D Trzymajcie wszyscy kciuki za lepszą przyszłość naszego misiaka!!! :multi:
-
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
Goś replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Pietrucha, zmień może opis w pierwszym poście, żeby było bardziej o obecnej sytuacji Golina, a nie o chorobie skóry. -
Rudzia nadal na ulicy... Szukamy mężczyzny - wolontariusza, który jej pomaga!
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Marlenka od sonikowej poradziła Psiego Anioła. Wydaje mi się, że TOZ mówił, że Psi Anioł miał, ale już nie ma. Już mi się te fundacje mieszają, zadzwonię tam jutro i sprawdzę.