Jump to content
Dogomania

Goś

Members
  • Posts

    2911
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Goś

  1. Do obserwujących dołączyły jeszcze 2 osoby. Może jeszcze ktoś zadzwoni.
  2. Przesyłam pozdrowienia od Lilu, której błoto i zapadający się śnieg nie straszny. My z Borsukiem zażyliśmy tymczasem kilku kąpieli błotnych. Ale znaleźliśmy na spacerze kwitnące bazie - wiosna przyszła!
  3. [QUOTE]Tak,Iwan dostaje Olej.[/QUOTE] WooW kurcze, super! :D Jestem pod wrażeniem, bo im dłużej robię coś przy psach, tym bardziej przyzwyczajam się do tego, że można sobie gadać, a ludzie i tak nie słuchają (w najlepszym wypadku). A rzeczywiście o tym kiedyś tam Pawłowi wspomniałam, jednak jakoś tak automatycznie nie spodziewam się, że naprawdę Paweł wszystkie moje zachcianki spełnia ;) DZIĘKUJĘ BARDZO Zobaczymy jaki będzie stan skóry za kilka tyg, to będziemy najwyżej wtedy kombinować. [QUOTE]Widzial się z Iwanem i mówi,ze wygląda pieknie. [/QUOTE] Aaaaa ja też chcę!!!! Ja też!!!! Ależ się już nie mogę doczekać!!! Przecież Wy będziecie mnie chyba musieli siłą do pociągu powrotnego wpychać :eviltong: [quote name='Kana']A ja mam sunię w Gdańsku podobną do Iwana.. 6 letnia suka którą kobieta chce pilnie oddać bo dzieci które do niej się wprowadzają mają alergie.. coś mnie strzela... :|[/QUOTE] :angryy: Może Pawłowi podrzucimy jak już Iwcia zabiorę :cool3::evil_lol::eviltong: A ja zaraz napiszę maila do tego sklepu internetowego z zapytaniem czy już wysłali nowy kaganiec... Mam nadzieję, że ten będzie już dobry! :roll:
  4. No właśnie, ja się trochę pogubiłam. Rozumiem, że potrzebna jest rehabilitacja i w schronie to niemożliwe. Ale czy można/trzeba coś jeszcze z tą łapą robić?
  5. Widziałam dziś przystojniaka na żywo - jest rewelacyjny:-) Naprawdę śliczny, a do tego bardzo pomysłowa przylepa. Pomysłowa - bo nie skacze, a nawet nie przylega, ale przytula się owijając, jakby chciał osiągnąć jak największą powierzchnię przylegania:-) A w wolnych chwilach pokazuje brzuch:-) Zrobiłam kilka fotek, podeślę Magdzie.
  6. Ale cudak! Zdjęcia pełne pozytywnej energii. Bardzo się cieszę:-)
  7. Dziewczyny, od ketuni jest bardzo duże wsparcie z bazarku, ja tez pomogę jak mogę. To oczywiście Wasza decyzja, ale można psa przenieść do hotelu i dalej zbierać deklaracje. Minęło już parę miesięcy, a Golin jest gdzie był. Niezależnie od tego należy odezwać się do Jamora i zaklepać kolejkę, jeśli się zgodzi na Golina! Czekanie na miejsce i tak może długo trwać.
  8. Tak, kochana. To zasługa Twoich ogłoszeń, za które należą Ci się ogromne podziękowania. Jak na razie ilość zainteresowanych bardzo mnie podbudowuje. Zanim się obejrzymy, kluski znajdą dobry dom! (naprawdę w to wierzę). Z dzisiejszego widzenia parę słów. Lale potrafią ładnie szczekać. Prowodyrką jest oczywiście zadzior-Nadja. Podbiega do siatki i zaczyna wydawać z siebie złowrogie pohukiwania. Natasza dołącza się do niej, ale nie jest taka zajadła. Obie mają dumny, niski głos. Przy tym buczeniu szczekanie Borsuka brzmi dziwnie wysoko:-) I kolejna różnica - wydaje się, że Nataszka jest większym łakomczuchem od Nadji. Momentalnie wyniuchała położenie smakołyków i swoje pochłaniała jak błyskawica, kiedy Nadja robiła to z dostojną miną. Ale oprócz tego, są takie same - nos w nos główki podkładają do głaskania albo przylepiają się po obu stronach nóg. No i wyglądają jeszcze piękniej, bo mają nowe czerwone obróżki. Nie wliczam do rozliczeń, prezent ode mnie. Zresztą nie były drogie, Magda kupiła po bardzo dobrej cenie w sobie tylko znanym sklepie. Zdjęcia będą niedługo:-)
  9. [QUOTE]Wy glupie jesteście żeby RC kupować[/QUOTE] No co chciałam, żeby moje psie dobrze jadło :eviltong: RC GS miał bardzo dobre recenzje wśród posiadaczy owczarków, a ja wcześniej nigdy takiego psa nie karmiłam :roll: A moja Frytka to w ogóle na Hill'sie pędzona :razz: Czasem Royalem zagryza... A skąd mamy na to pieniądze? Ja jem tylko żarcie z pracy i czasem zupkę chińską sobie dla odmiany kupię ;) KAżdy kto mnie zna wie, że moje psy jedzą lepiej ode mnie :eviltong: Jak miałam u siebie dziadzia staruszka, któremu gotowałam rybki i kurczaczki, bo miał problemy z trawienie, to z czasem sama mu zacząłam z miski podjadać, bo jego żarcie było o wiele smaczniejsze i pożywniejsze niż moje ;)
  10. Aha, a co do kasy to zdecydowanie wolałabym wiedzieć ile mam oddać przed przyjazdem, bo na pl koncie mam już grosze i taniej mi wyjdzie przywieźć ze sobą gotówkę niż robić kolejne przelewy. A właściwie ta wizyta u weta, to z jakiej okazji w końcu była? Przegląd ogólny psa czy konsultacja w sprawie tej nogi? Bo się zgubiłam ;P
  11. Doczytałam wczoraj, że Czaruś wrócił do domu, tylko mnie już dogo nie wpuściło na sprostowanie ;) A w ogóle wiadomo co to za dom, że tak gubi psa? Ja wiem, że się czepiam, ale czasem dla psów jest lepiej, żeby sie na dobre zgubiły i zupełnie nowe miejsce znalazły... Wiecie jak jest
  12. Aaaaa tylko, że ja właśnie kupiłam świeżą dostawę prawie 30kg za 350zł! :razz: Może chociaż zmieszać to z czymś ... :roll: Kurcze hmmm poczekamy i zobaczymy czy łupież wróci (no co, liczę na cud! :eviltong:) i jak już wróci ;) To najwyżej dokupie mu Gammolen (chociaż jeśli to jest przebiałczenie to Gammolen nie pomoże :/) i pobawię się w czytanie składów... Znacie może jakiegoś fajnge...tj dobrego weta, którego możnaby się dokładnie poradzić? Nie musi to być od razu dermatolog, byle nie taki przydrożny...
  13. No właśnie dlatego ten łupież mnie dziwi, zwłaszcza, że odkąd jest u Pawła je Royal Canin GS. Ale z drugiej strony, jak szczotka zakończona kuleczkami to nie powinna aż tak podrażniać, że się łupież pojawia... Może za dużo białka ma w tej karmie... Kurcze. Zobaczymy co będzie dalej. Niech obserwują proszę czy skóra nie jest przesuszona. Popatrzymy. Najwyżej kupimy jeszcze Gammolen na wspomaganie - z moją Fazą czynił cuda :) Kupiłabym od razu, ale chcę spróbować dowiedzieć się od czego ten łupież. Teraz odejdzie nieco szczotkowanie. Jeśli łupież nie przejdzie, to zmienimy karmę i dorzucimy gammolen. A dodaje mu Paweł do jedzienie olej? Taki zwykły rzepakowy. Łyżkę do posiłku wstarczy. Zawsze też coś tam wspomoże... A w pracy, no cóż... własnie nie brytyjskie. Brytole tak się nie zachowują. Moja szefowa jest polką,a wiadomo jak to polak polakwi na obczyźnie - podstawi nogę przy pierwszej okazji... Takie polaczkowo tu mam obrzydliwe. blech Jutro idę walczyć o to przeniesienie, a jak nie to szukam zupełnie gdzie indziej, bo jednak do końca maja to musze popracować.
  14. Te pieniądze od Adama z Ligoty, to własnie ode mnie ;) Z konta chłopaka posłałam, bo ja już polskiego nie mam... A dlaczego tylko Baron pojechał?
  15. Nie, nie tylko, ale trzeba zrobić sprytnie. Tj, nie można zbierać cegiełek, tylko trzeba dać dyplomy albo coś fizycznego. Niestety, znam na razie tylko teorie, ale pewnie niedługo będę musiała poznać też praktykę. Miałam już nie szaleć, ale... poproszę o numer konta na PW. Coś od siebie dorzucę biedakowi.
  16. Allegro Stefana ma prawie 400 odsłon (zostały 2 dni) i dwóch obserwujących. Dzwonił ktoś?
  17. No właśnie. Ważne, żeby porozmawiać z Jamorem i ustawić się w kolejkę.
  18. Wczoraj miałam maila od kolejnej osoby. I znów - ogród, doświadczenie z dużymi psami, zainteresowanie oboma. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
  19. Info do ogłoszeń przekazałby i tak Jamor. A co do odwiedzin, trzeba przejrzeć wątki psów, które aktualnie są u Jamora i zobaczyć, czy ktoś odwiedza. Albo najlepiej zapytać samego Jamora. Sprawdzałaś, jak długa jest u niego kolejka? I czy na pewno by go wziął?
  20. Mam nadzieję, że moje pieniążki też dotrą lada chwila....
  21. Aha wiem co jeszcze. Łupież. Poobserwujcie go proszę. Jeśli powróci po tym szamponie, to może trzeba będzie pomyśleć o zmianie karmy... A jaką szczotką jest czesany. Bo teraz, w porze linienia na pewno jest czesany znacznie częściej niż zwykle i może szczotka podrażnia skórę...
  22. Ojejejej kobity...hmmm tez nie wiem od czego zacząć ;) Może od tego, bo aż mi się zagulgotało w środku: [QUOTE]Ale uwierz Goś nie będziesz zawiedziona tym psem![/QUOTE] No matko boska! Kana, skąd Ci w ogóle coś takiego przyszło do głowy??!! Mi taka myśl nawet nie śmignęła! W życiu!!! Kurde ja tu jestem w nim już mega zakochana. Wkręcona, że chyba bardziej się nie da... Ba, już zdarzyłam się o niego z Adamem pokłócić :eviltong: Oczywiście chciałam go zmusić do hipotetycznych rozważań różnych scenariuszy i wybrałam sobie na tę debatę moment jego powrotu do domu późnym wieczorem z pracy. A jak ze zwykłego zmęczenia, nie wykazał większego zapału, to mu zawrzeszczałam, że zachowuje się tak, jakby go ten pies w ogóle nie obchodził! I strzeliłam focha :eviltong: Tak, że nie ma opcji, żebym.... To słowo mi nawet przez gardło nie chce przejść. Tfu i w ogóle wypraszam sobie takie paskudne insynuacje :eviltong: I nie wiem co mam jeszcze powiedzieć. Kana kurcze nie bój się, ja tego psa będę potrafiła docenić :cool3: Przecież ja już widzę, że to jest perła i trafił mi się chłopak jak ślepej kurze ziarno! Co dalej... Uru nie nie nie nie nie i jeszcze raz nie. Błagam, Ty źle moich wypowiedzi nie odczytuj. Ja uważam, że lepszego DT to sobie zupełnie wymarzyć bym nie mogła. I ... przyznam Ci sie szczerze, że jestem zachwycona Twoją rodziną. Tym, jak się zajmują no przecież cudzym psem! Co dla mnie robią. Twoja mama wysyłająca paczki zwrotne do sklepu internetowego (btw, zapytaj ile mam jej za to oddać!). Twój tata...naprawdę aż czuję tremę na myśl o poznaniu go ;) I Paweł. Zajebistego masz brata i tyle. I wiem,że z nim ostatnio dużo pracuje, bo rozmawialiśmy sobie o różnych ćwiczeniach i wiem, że jak Paweł mówi, że coś zrobi, to mam to spełnione w 110% I cieszy mnie to niezmiernie. I śpie spokojnie. I jakoś udaje mi się przetrwać te paskudne miesiące. Nawet nie chcę myśleć co by było bez WAS! Ech wiecie co... chyba przeze mnie, mimo wszelkich starań, przebija potworne samopoczuje jakie mam tu już od dłuższego czasu. Gorycz, zmęczenie, rozdrażnienie i wszystko co najgorsze co możecie sobie wyobrazić związanego z najpaskudniejszą pracą w waszym życiu. Chyba zwyczajnie nie umiem tego ukryź :shake: Ja tu mam piekło. Z którego nie mogę się wydostać, bo potrzebuję mieć pieniądze na przyjazd Iwana. A i tak nie bardzo wiem jak to się dalej potoczy, po tym weekendzie w Ognicy. Każdy dzień jest gorszy od poprzedniego. Prawie codziennie mam wrażenie, że pękam i że jeszcze chwila, a wstanę i wyjdę rzucając to wszystko w cholerę. I codziennie tam wracam. Ech tzw mobbing, wykorzystywanie pracowników, wyrzywanie się na nich i nadmierne wykorzystywanie władzy, to dla mnie chleb powszedni. I szlag mnie trafi, bo jak ten osioł codziennie tam wracam i na to wszystko pozwalam. Czasem pękam i się awanturuję, ale nast dnia grzecznie przychodzę na wyznaczoną godzinę. Przecież jaki powód podała mi szefowa, dlaczego mnie nie puszcza w ten weekend?? 'Bo nie. Bo ja mogę tak Ci powiedzieć, a Ty masz się słuchać i gęba na kłódkę'... Ech Tylko, że ja jadę do Iwana. I nie ma siły, która by mnie zatrzymała... Jednak na 3mies przed zakończeniem tego całego syfu, kiedy jestem potwornie zajęta, musze jeszcze kombinować nową pracę. Ech no właśnie, ale się bez sensu rozgadałam. Sorry! Po prostu chyba gdzieś ten mój nastruj musi jednak przeciekać skoro takie myśli przychodzą Wam do głowy po przeczytaniu moich postów! Ja po prostu żyję tu obecnie przyszłością i myślenie właśnie m.in. o Iwanie trzyma mnie przy zdrowych zmysłach. A jednak no cóż... zmiana w jego zachowaniu jest i to porównując do opisów Kany, dość znacząca, więc głupotą uważam byłoby ignorowanie tego. Coś jest. Coś się dzieje. I to coś jeszcze na pewno o czymś świadczy. I ja zwyczajnie chciałabym dociec co to 'coś' oznacza. Aaaa jeszcze co do Fiony/Frytki to mnie nieco uspokoiłaś, bo Frycia z reguły potrzebuje mniej niż dobę na zaakceptowanie i polubienie nowego towarzysza. Zwłaszcza jeśli ów towarzysz jest od niej większy i wzbudza w jej oczach szacunek :razz: Chociaż tu już moja pesymistyczna natura się odzywa, podpowiadając mi, że wtedy Iwan był relatywnie krótko po kastracji i w tolerowaniu wszystkich zachować Fiony mogły mu pomagać hormony, których teraz zabraknie... No własnie i ja tak mogę w kółko :eviltong: A zdjęcie jest mi baaaardzo dobrze znane. Wszystkie jego zdjęcia mam zapisane na ipodzie i przegladam średnio raz na dwa dni :eviltong: Dlatego tak bardzo przydałyby mi się nowe ;) Mam nadzieję, że karma już doszła...
  23. A jak już wreszcie udało nam się przebrnąć przez mokradła, to spotkaliśmy Łajusię... Ale się dziewczyny wtały :multi::loveu: [IMG]http://i47.tinypic.com/2urwohx.jpg[/IMG] Maxiu był zdecydowanie bardziej zaintersowany 'nowym' [IMG]http://i46.tinypic.com/2qkp92q.jpg[/IMG] Niestety potem już tak potężnie się rozpadało, że nie było mowy o robieniu zdjęć :shake: Psy co prawda nadal świetnie się bawiła, podczas gdy my ledwo brnęłyśmy w wichurze...a ja starałam się uchronić aparat... Za to wieczorem wyszło już całe zmęczęnie i się rudzielce zupełnie rozmemłały na kanapie [IMG]http://i45.tinypic.com/b9iuxl.jpg[/IMG] Spędzając ostatni leniwy wieczór razem :loveu: [IMG]http://i46.tinypic.com/30t2s5v.jpg[/IMG] Oj brakuje nam tu tego słodzika w domu... [IMG]http://i49.tinypic.com/a11jma.jpg[/IMG]
  24. Tak, że on sobie grzecznie poczeka po swojej, bezpiecznej, stronie kałuży i popatrzy [IMG]http://i50.tinypic.com/35iq7tx.jpg[/IMG] Jak ciotka Frytka przegania intruza! [IMG]http://i50.tinypic.com/1z6xnol.jpg[/IMG] :roll: ech z tym moim kundlem... No, teraz można bezpiecznie dołączyć do szefowej ;) [IMG]http://i46.tinypic.com/2byz45.jpg[/IMG] I łazić...a raczej brodzić za nią krok w krok :lol: [IMG]http://i47.tinypic.com/23jivtj.jpg[/IMG] Kopiując wszystkie jej zachowania... [IMG]http://i49.tinypic.com/9sqctg.jpg[/IMG] No co, trzeba mieć w życiu jakieś autorytety do naśladowania :evil_lol: [IMG]http://i50.tinypic.com/23tsbns.jpg[/IMG]
  25. I psy nawet przez chwilę to bawiło... [IMG]http://i46.tinypic.com/16p9ug.jpg[/IMG] I kiedy już myślałam, że uda mi się przeprowadzić chociaż wiecznie brudnego Maxa na drugi koniec pola bez większego namaczania... [IMG]http://i50.tinypic.com/15hivld.jpg[/IMG] ...Frycia coś wypatrzyła :cool3: A Maxiu oczywiście jak zawsze o krok za nią :roll: [IMG]http://i47.tinypic.com/af7zh4.jpg[/IMG] No czasem o dwa kroki...Lepiej niech starsza bada teren... [IMG]http://i50.tinypic.com/2hhen15.jpg[/IMG] Zwłaszcza jesli po drugiej stronie wód czai się potężny czarny stwór... [IMG]http://i45.tinypic.com/8zhefo.jpg[/IMG] Zwany przez dwunożne istoty sznaucerem olbrzymem... No czyż to nie brzmi groźnie?? :eviltong:
×
×
  • Create New...