-
Posts
2911 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Goś
-
Kurcze, patrzcie - dwa angielski, a Taaaaka różnica... buldog [IMG]http://i39.tinypic.com/j64fg0.jpg[/IMG] spaniel [IMG]http://i43.tinypic.com/wlohhf.jpg[/IMG] Hahaha a tu widać, jak spaniel początkowow reagował na buldoga! :roll: [IMG]http://i39.tinypic.com/vgo9iq.jpg[/IMG] Jakże wyraźna mowa ciała... Na szczęście póżniej było już nieco lepiej [IMG]http://i42.tinypic.com/eirq0z.jpg[/IMG] Ale, żeby nie było, że ruda pozostała wyłącznie w tle... [IMG]http://i42.tinypic.com/n5jyg9.jpg[/IMG] zahukana przez nowego przybysza...
-
A to może wrzucę od razu trochę więcej latającej Larwy :D [IMG]http://i44.tinypic.com/rw1ca0.jpg[/IMG] Bo prześmieszna w tych swoich wygibasach była! To jej trzeba przyznać [IMG]http://i40.tinypic.com/2k0tuo.jpg[/IMG] I potrafiła nawet całkiem niezły zryw zrobić tym swoim krępym ciałkiem [IMG]http://i42.tinypic.com/11l7i92.jpg[/IMG] Wywijając często przy tym swoim potężnym ozorem ;) [IMG]http://i41.tinypic.com/157rsp.jpg[/IMG] Jednak po pierwszych wyskokach, szybko się męczyła i potem już poprzestawała na towarzyszeniu Frytce ;) [IMG]http://i40.tinypic.com/xbiah1.jpg[/IMG]
-
Dobra przepraszam, to już było wredne...w końcu każdemu może się zdarzyć :eviltong: Tu już prawdziwy psi uśmiech :) [IMG]http://i39.tinypic.com/2re5yc6.jpg[/IMG] I do Fryci [IMG]http://i42.tinypic.com/2mwe6vc.jpg[/IMG] Która, nawiasem mówiąc, długo nie wiedziała co z tym zwierzem ma począć :splat: I jeszcze jeden samolocik... ;) [IMG]http://i42.tinypic.com/2en9w0h.jpg[/IMG] I pora na pierwszy spacer...:cool3: [IMG]http://i43.tinypic.com/205a2yq.jpg[/IMG] na lince, bo Larwa trafiła do mnie jako rzekomo nieodwoływalna (nigdy przez swoje 6mies nie była spuszczana ze smyczy!), ale jak widać na zdjęciach od razu puściłam linkę luzem ;) Nawet jakby chciała, to by mi daleko nie uciekła :evil_lol: Ale na szczęscie nie chciała i błyskawicznie nauczyła się odwoływać, lecąc do mnie na każde zawołanie na tych swoich uszach :lol: [IMG]http://i41.tinypic.com/i5n7up.jpg[/IMG]
-
Dobra...troszkę łaskawsze zdjęcia...wręcz słodkie :lol: [IMG]http://i40.tinypic.com/idyxiw.jpg[/IMG] I latające uszy... [IMG]http://i39.tinypic.com/2jae138.jpg[/IMG] ...z egzaltowaną miną :roflt: [IMG]http://i39.tinypic.com/orj7dy.jpg[/IMG] Postawa zabawowa :razz: [IMG]http://i42.tinypic.com/54c12o.jpg[/IMG] I czarujący uśmiech w stronę publiczności [IMG]http://i40.tinypic.com/34exq8m.jpg[/IMG]
-
WooooW tak dawno już tu nie zaglądałam, że aż mi się galeria przykurzyła :eviltong: Ale jak to ja...trochę zajęta byłam, trochę chora i znowu trochę zajęta ;) Ale już wracam do galerii i obiecują ją skrupulatnie uzupełnić :cool3: Może zacznę od tego czym byłam tak zajęta przez 2tyg z okresu mojej tu nieobecności. Nie będę się zbędnie rozpisywać, po prostu Wam to to pokażę :lol: O, proszę: [IMG]http://i44.tinypic.com/27yuyk9.jpg[/IMG] A czymże jest to stworzenie?? Kto zgadnie?? :D To jest Uggs, 6mies sunia rasy (jakże tu patriotycznej) buldog angielski, która była u mnie na 2tyg obozie szkoleniowym :evil_lol: podczas gdy jej państwo przeprowadzali się do nowego domu... Chociaż dla niej to było bardziej coś na zasadzie zielonej szkoły...obóz to był raczej dla mnie :roll: bo suczydło jak do mnie przyszło nie umiało NIC, włącznie z podstawami zasad dobrego zachowania w domu. Rozpuszczona do granic możliwości, niemożebnie uparta i o silnym charakterze (jak przystało na swoją rasę) kluska zapewniła mi niezłą rozrywkę i próbę cierpliwości. Jednak do tego piekielnie inteligentna i rewelacyjna do współpracy (za smaki oczywiście :evil_lol:) Larwa okazała się wyzwaniem, ale i cudownym sukcesem, kiedy to po gdzieś 10dniach ciężkiej "walki" pojawiły się w niej cudowne zmiany... Ach tak właśnie...Larwa...tak ją pieszczotliwie nazywaliśmy :lol: A czemu? A temu: [IMG]http://i39.tinypic.com/wce4ae.jpg[/IMG] Jakoś tak bardziej się komponuje niż Uggs :eviltong: Chociaż Żaba też by mogła pasować ;) Jednak do niej zdecydowanie przylgnęła Larwa...sami ocencie czy prawidłowo ;) Uroczy szczeniaczkowy pyszczek :eviltong: [IMG]http://i42.tinypic.com/iptesz.jpg[/IMG] I słodka :roflt: mordka zachwycona mizianiem....ech [IMG]http://i41.tinypic.com/34s5s2w.jpg[/IMG] Tiaaaa I teraz już Uggs w całej swej....larwiej okazałości :eviltong: [IMG]http://i41.tinypic.com/24y24nr.jpg[/IMG]
-
Borys już nie szuka domu:-) Ta historia musiała mieć happy end;-)
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj jest już dużo lepiej. Borsuk ma silny młody organizm, szybko się regeneruje. Była pani weterynarz, dała zastrzyki i powiedziała, że wszystko będzie dobrze. No i trzeba w to wierzyć. -
Borys już nie szuka domu:-) Ta historia musiała mieć happy end;-)
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Może rzeczywiście za długo była ta obroża (5 miesięcy), albo on ma za bardzo skołtunioną sierść, żeby to się dobrze rozeszło. Albo się zmoczyła, a może zabrudziła... Pani weta też mówiła, że dobrze taką obrożę od czasu do czasu przetrzeć mokrą szmatą, żeby bród nie zalepił substancji czynnej... -
Borys już nie szuka domu:-) Ta historia musiała mieć happy end;-)
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Dodam, że miał obrożę klitixa. Pani weterynarz powiedziała, że mogła już przestać działać (mimo, że podobno powinna być ważna 7 miesięcy), albo zamokła, albo... kleszcze się uodparniają. Wczoraj dostał nową i dodatkowo fripeksa. Będzie dostawał i jedno i drugie... Taki koń, który nagle zachowuje się jakby był z plasteliny... strasznie smutny widok. -
Borys już nie szuka domu:-) Ta historia musiała mieć happy end;-)
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Borsuk ma babeszjozę :( Całe szczęście Darek, mąż Megii, szybko dostrzegł co się dzieje. To, że chociaż wczoraj rano był wesoły, w połowie dnia zrobił się dziwnie spokojny, a wieczorem nagle stał się osowiały, zaczął pokładać się, mrużyć oczy, ciężko oddychać. Jeden telefon, a suto zastawione stoły poszły w zapomnienie. Spotkaliśmy się w całodobowej klinice, gdzie dostał kroplówkę na zbicie gorączki i lekarstwa. Dziś jest już lepiej. Piszę to ku przestrodze - nie ignorujcie kleszczy. Mimo mroźnej zimy i początku sezonu, jest ich zatrzęsienie. Dziś po spacerze zebraliśmy z ludzi i psów około 10 sztuk - na szczęście nie wbitych, ale łażących i szukających dobrego miejsca. Nie żałujcie pieniędzy na ochronę psów (leczenie to i tak rząd wielkości większa suma), ani siebie. -
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
Goś replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Śliczny. Dobrze, że wszystko z nim dobrze. A niedługo będzie jeszcze lepiej:-) -
Weź przestań...zakładając, ze wszystko wyjdzie (tfutfutfu! na...urok!)to czuję się okropnie, bo... Widzisz mój Adam zrobił prawko zaledwie rok temu i od tamtej pory nie jeździ. Za jakiś mies kupimy autko i tyle co sobie popraktykuje do czerwca... A ja go samego na taką wyprawę puszczam (i to jeszcze z kierownicą po prawej stronie), bo chcę do psa jechać!!! Paskudne ze mnie babsko i sama bym chyba ze sobą nie chciała żyć ;) Ale Adam, no cóż, no złoty człowiek i ... chyba jednak bardzo dobrze mnie zna... Jak mu delikatnie ów plan przedstawiłam, to tylko spojrzał na mnie, uśmiechnął się i powiedział "No pewnie. Świetny pomysł." Ale w każdej normalniej społeczności (czytaj: oprócz naszej dogomaniackiej), to jest szaleństwo, a ja jestem zdrowo rąbnięta i powinno się mnie ubezwłasnowolnić... Tyle dobrze, że jeszcze potrafię spojrzeć na tę całą sprawę zdrowym okiem...chociaż ono służy już tylko do obserwacji. Do działań popycha mnie to zezujące w stronę Ognicy :D Nazwisko rodowe stracę, jeśli się moja rodzinka kiedykolwiek o tym dowie ;)
-
Dzięki Uru ------------------------------------------------------------------ Jak już na owczarku napisałam, to i tu napiszę... A co tam! Nosi mnie, to muszę się podzielić!!! ;) Trochę się boję zapeszać, ale! Niech jak najwięcej osób trzyma kciuki!!!! Poza tym jak się uzewnętrznię, to mi i sporo stresu wypłynie i i zwiększę swoje szanse.... Ale o co chodzi! Jest spora szansa, że pojadę do/po Iwana już w drugiej połowie maja! [IMG]http://www.owczarek.pl/forum/smileys/smiley36.gif[/IMG]Wyknułyśmy taki plan z Uru i mój Adam, o dziwo tylko mu przyklasnął :] Wszystko zaczęło się od zmartwień, że ten cały wyjazd może się opóźnić, bo Iwan miał krew do badania pobraną ostatecznie dopiero 19.12.2009 czyli przed 19.06.2010 i tak nie może przekroczyć granicy z Wielką Brytanią. Mi to rybka kiedy pojadę do Pl (bo i tak niedługo rzucam obecną pracę w cholerę), ale mój Adam może wziąć urlop na nie więcej niż 2 tyg. Więc nawet licząc, że granicę bedziemy przekraczać zaraz po zakończeniu kwarantanny, do Iwana nie moglibysmy przyjechać wcześniej niż 8go czerwca... A to już jest o cały długi tydzień później niż pierwotnie planowałam... Jednak teraz plan jest inny. Ja rzucę pracę jeszcze wcześniej niż planowałam, bo przed końcem maja i gdzieś już w drugiej połowie maja wezmę Frytkę i pojadę do Iwanka busem (takim samym, jakim przyjechałam tu na wyspę rok temu) i tam już spokojnie poczekam z pieskami w Ognicy na Adama(który po prostu dojedzie sobie naszym autkiem) chociażby i 3,a nawet może i więcej, tygodnie. W ten sposób będę z nimi już wcześniej razem, Iwan się porządnie do mnie przyzwyczai zanim go zabiorę z obecnego domku, będzie stopniowo poznawał naszą rodzinkę (najpierw Fryciol, potem Adam), więcej czasu będę mogła spędzić we Wrocławiu zanim wrócę do Anglii i w ogóle same plusy! [IMG]http://www.owczarek.pl/forum/smileys/smiley36.gif[/IMG] Jest tylko w tym planie jeden haczyk, który spędza mi sen z powiek, który powoduje u mnie ścisk w żołądku jakieś 18h/dobę [IMG]http://www.owczarek.pl/forum/smileys/smiley5.gif[/IMG] Mianowicie...moje prawo jazdy... A raczej jego brak... A ściślej mówiąc, egzamin na prawko, który mam 22.04...czyli za niecałe 3tyg. I który, jeśli obleje, pokrzyżuje mi wszystkie plany. Bo a) będę musiała siedzieć w Anglii tak długo, aż tego prawka nie zrobię (chyba, że wcześniej przyjdzie ren 8.06) b) nie bedę w stanie rozpocząć nowej pracy bez prawa jazdy po powrocie do kraju...a aż takich oszczędności nei mam, żeby tu żyć bez pracy.... Pomijając już fakt, że jak ja się gosi.marcie wytłumaczę (cholera Gośka wracaj z tego wyjazdu, bo musimy to omówić!!! Ja tu znowu codziennie wieczorkiem kieliszeczek winka muszę trzasnąć, żeby jakoś zasnąc :eviltong:) i.... I potwornie mnie to stresuje! I proszę o wsparcie ;) Bo z jednej strony aż mi dech zapiera na myśl o tym, że już za 6tyg mogłabym być z Iwankiem i Frycią razem. A z drugiej paraliżuje mnie strach przed tym, że to wcale niekoniecznie tak będzie wyglądać :( Nie ma może ktoś z Was znajomego egzaminatora, który by za niewielką opłatą dopomógł zdobyć ten przeklęty świstek?? Ja jeździć umiem...tylko jak mnie stres pożre, to pozamiatane... I tak właśnie strasznie się boję jak to dalej bedzie...
-
Wstawiam zdjęcia krówek, które dostałam od grajki. Krówki, bo tak je nazwały dzieci ze wsi:-) [IMG]http://i42.tinypic.com/28md34n.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/2zina6w.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/do8g90.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/rrksna.jpg[/IMG]
-
Dziewczyny mają się dobrze w nowym domu - towarzystwo się polubiło:-) Pako chyba uratował swoją pozycję, a Nadja póki co to szanuje. Nataszka tymczasem wyjada wszystkim jedzenie :-) Mały kociak też nie ucierpiał, chociaż podobno próbował napuszyć się jak lew, kiedy pierwszy raz spotkał dziewczyny. Te przyjęły to z nieukrywanym zdziwieniem i - na szczęście - bez agresji. To taki skrót tego co mówiła mi grajka wczoraj - mam nadzieję, że wejdzie tu i opisze, jak kolejny dzień minął. No i może jakaś fotka, klusek z Pakiem i kotem?:-)
-
[quote name='Kana'] Nieźle mu sierść wykończyła ta super karma... Zwlaszcza że Iwan przez cale życie jadl puszki z biedronki i kaszę. Pomyśl Gosiu nad trochę zwyklejszą karmą niż RC, bardzo Cię proszę.[/QUOTE] Ale ja z panię dermatolog w szczecinie rozmawiałam i ona powiedziala, że to na pewno nie od karmy. Że gdyby to miała być alergia na karmę, albo przebiałczenie, to by inaczej wyglądało... Ale dobrze, zaciągnę jeszcze opinii innych lekarzy. Ale najpierw poczekajmy do soboty na wyniki zeskrobin.
-
Portret...Mmmmmmniam! :cool3: [IMG]http://i43.tinypic.com/15yf15l.jpg[/IMG] :loveu: [IMG]http://i43.tinypic.com/r9oeo4.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/35c4opt.jpg[/IMG] Taaaa pilnowało mu się :roll: Tyle dobrego, że chociaż nadal na nas zerkał jak do niego gadałyśmy :eviltong: [IMG]http://i39.tinypic.com/jqqr92.jpg[/IMG] A tu już po spacerku - piesek odpoczywający w kąciku ;) [IMG]http://i41.tinypic.com/13z712a.jpg[/IMG] Domek w Ognicy skromny, ale przez Iwana wręcz uwielbiany. Żaden pałac nie byłby lepszy
-
I słodziak [IMG]http://i44.tinypic.com/vg3bjn.jpg[/IMG] I...ech, piękne z niego psisko! :loveu: [IMG]http://i40.tinypic.com/142v9du.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2nswd2g.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/24xdwzn.jpg[/IMG] I karykatura :eviltong: [IMG]http://i39.tinypic.com/2relb4j.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i40.tinypic.com/6p41f9.jpg[/IMG] Ech, patrzę na te zdjęcia i nie mogę się pozbyć z głowy myśli, o której się przed chwilą żaliłam brosowej na gadu... Wyglądam przy Iwanie tak okropnie niepoważnie! :/ Jak dziewczynka bawiąca się ze swoim pieskiem... Kiedy ja wreszcie dorosnę :eviltong: A tak serio, to mam szczęście, że psy nie patrzą na ludzi w takich kategoriach,bo w życiu nie udałoby mi się wzbudzić w tym psie szacunku ;) [IMG]http://i41.tinypic.com/313ojlj.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/349ewq8.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/zl4ykg.jpg[/IMG] O, i chwilę po tym, musiałam wykorzystać komendę 'puść', bo się chłopak zanadto rozkręcił [IMG]http://i42.tinypic.com/2rnbxhf.jpg[/IMG]
-
Ale teraz już ciąg dalszy zdjęć. Krótka przerwa w zabawie na wykonanie kilku komend [IMG]http://i39.tinypic.com/23wlk5i.jpg[/IMG] I można dalej szaleć! :evil_lol: [IMG]http://i39.tinypic.com/8zkz5y.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/hrevid.jpg[/IMG] I teraz to, robiące zdecydowanie największe znaczenie zdjęcie :cool3: [IMG]http://i41.tinypic.com/o90lcj.jpg[/IMG] Krótko mówiąc, malutki Iwanek jest mojego wzrostu :roll: [IMG]http://i43.tinypic.com/15x50yg.jpg[/IMG]
-
Jedno z moich ulubionych - Iwan wygląda jak konik :lol: [IMG]http://i43.tinypic.com/2wel9wx.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/nqcmcl.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/ioj5mt.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/25qt9cn.jpg[/IMG] Aaaa, to zdjęcie o czymś mi przypomniało: [IMG]http://i42.tinypic.com/30ica4l.jpg[/IMG] Zapomniałam wcześniej o tym napisać. Co tu widzimy to zabawa kontrolowana, a raczej przerywana. I to trzeba będzie bardzo mocno z nim ćwiczyć. Bo chłopak niestety nie bardzo umie się tonować w zabawie. Wręcz odwrotnie - gwałtownie się rozpędza. Traci kontrolę nad siłą uścisku. I to nie byłoby takie niedobre (bo przecież dość ze strony technicznej dość łatwe do wyćwiczenia), ale często odnoszę wrażenie, że to zachowanie ma swoje drugie dno... Iwan w pewnym momencie zabawy przeskakuje do pozycji natarczywej (skacze i próbuje przytrzymać), mocno gryzie i robi się taki...stanowczy. Jednym słowem uważam, że u niego taka zabawa, to próba sił. I dla niedoświadczonej osoby może przybrać przykry rozwój. Dlatego a)zasady zabawy wyraźnie musi wyznaczać człowiek b)trzeba robić co jakiś czas nagłe przerwy na ot powiedzmy kilka komend, żeby utrzymać jego pozywtyną uwagę na sobie i nie dać mu się rozkręcić c)przez jakiś czas stanowczo reagować na wszelkie przeginanie granic. Jednym słowem jest to dziedzina, wymagające pewnego nakładu pracy. Ale chcę, zeby on się mógł z nami swobodnie bawić,w każdy sposób i w każdej sytuacji, więc beziemy nad tym pracować! :razz:
-
[quote name='Kana']Goś jestem pod ogromnym wrażeniem! Opisałaś Iwana praktycznie czytając mi z myśli i serca. Obawialam się że nie odczytasz go z tej strony co ja ale widzę że niepotrzebnie. Iwan to pies wyjątkowy, to taki pies z którym nigdy się jeszcze nie spotkalam... Jak ja żaluję że nie mogę go zostawić... :([/QUOTE] :) Dzięki wielkie za słowa uznania :p I cieszy mnie, że się do mnie przekonujesz :) Ale czemu Ty mi w takim razie wcześniej nie napisałaś, że to aż takie zjawisko!!! ;) No i naprawdę się cieszę, że zdałam 'egzamin' I pochlebia mi to, co piszesz i ... chyba jednak coś już w tej głowie mam :evil_lol: No prawdą jest, że Iwan jest inny od reszty psów, wyjątkowy... perła i tyle :cool1: Ale nie będziemy tu rozmawiać o oczywistościach :lol: Wklejam kolejną porcję fot! :cool3: Tym razem z naszych zabaw na polance... Od razu powiem, że wiem, że zabawy smyczą są mocno niepedagogiczne, ale nie miałyśmy nic innego pod ręką (latanie w kółko za patykami szybko mu się nudzi), a on zdecydowanie miał ochotę na zabawę! :evil_lol: Tak, że zapraszam! [IMG]http://i40.tinypic.com/2dw9npy.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/551h00.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2ch2rkj.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/swfkwg.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/21jvxbq.jpg[/IMG]
-
Tymon ma wspaniały dom stały:) nareszcie jest szczęsliwy!!!
Goś replied to megii1's topic in Już w nowym domu
Tymon, jak słusznie zauważyła wczoraj grajka, przypomina ogara polskiego ([URL]http://www.kpodr.pl/dom/zwierzeta/rasy_polskie.php[/URL]). Może by mu to podobieństwo pomogło w szukaniu domu? Bo psiak jest nieprzeciętnie sympatyczny i bardzo ładny.