Jump to content
Dogomania

sachma

Members
  • Posts

    1974
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sachma

  1. sachma

    Barf

    no my na drugiego psa w domu jeszcze trochę poczekamy :P a jak zaproszę Aresa to w domu będzie jedno wielkie pobojowisko (niby lab, ale tak się ślini i brudzi przy jedzeniu że całą kuchnie trzeba sprzątać włącznie z blatami i ścianami...) więc chyba wolę żeby Lenny przez jakiś czas jadł mniej niż sprzątać cały dzień po wizycie cielaka :P
  2. sachma

    Barf

    dobra, przyznaje się - nauczyłam... mój pies wie jak smakuje każda jadalna rzecz w domu, po lodach wylizuje miseczki, jajecznicy od czasu do czasu trochę dostaje, jak za dużo zrobimy ;) draże jak wsuwamy z TŻ to pies też ma swoją działkę - wiem moja wina, ale uważamy że nie można wariować i tak jak my od czasu do czasu chodzimy do KFC tak i pies od czasu do czasu dostaje coś nie zdrowego, w małych ilościach. Nie zmienia to faktu, że nigdy nie było takich kłopotów z jedzeniem normalnego zdrowego jedzenia...
  3. sachma

    Barf

    ale patrząc na jego zachciewajki powinnam go karmić non stop czekoladowymi drażami, michałkami, jajecznicą na boczku i lodami o.O a przecież nie o to chodzi...
  4. sachma

    Barf

    5 dni temu pisałam, że się ruszyło... niestety... cholery dostanę z tym psem... nie je. po prostu nie chce... zjada dziennie 1%mc. czyli za mało bo powinien koło 2... a on jak zje 1% to jest dobrze ! (85g!!!!!!! pies który waży 8,5kg i jest aktywny!!) Do tej pory chociaż skrzydła, udka i podroby kurze jadł ze smakiem... a teraz? skrzydełko nie..... leżało pół dnia to zjadł pół skrzydełka!! udko nie... konina nie.... cielęcina nie... szyjka z indyka nie.... żołądki kurze nieeeeeee! Jabłka nie zje.. jak daje banana to patrzy na mnie jak na idiotkę, a jednocześnie żebrze na potęgę! łazi za każdym kto tylko pojawi się w kuchni i piszczy, skomle i płacze... ale jak już dostanie coś co może to nie chce... nawet na jogurt się wypiął... i łazi i płacze i piszczy, trąca łapą każdego kto coś je - nie dostaje nic, po za tym co może, ale nawet z ręki kawałki mięsa z kurczaka nie chce jeść.. a jak brat zostawił wczoraj trochę jajecznicy na stole to wlazł na stół i zjadł [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG] mimo że wie, że nie wolno mu tak robić i już bardzo bardzo długo tak nie robił! zachowuje się jakbym go głodziła, tymczasem to on nie chce jeść... już mu nawet mięso z kurczaka ugotowałam - też nie zjadł! surowe jajko - a zapomnij nawet, nie powącha a co tu mówić o jedzeniu... zacznę go karmić przez rurkę chyba [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/icon_neutral.gif[/IMG] i to już się ciągnie 2tydzień... już nie wiem co mam robić.. ręce opadają... odrobaczony był miesiąc temu... kupy ładne, ale małe... zachowuje się normalnie - lata po domu z zabawkami i molestuje wszystkich, żeby się z nim barwić... nawet bąki puszcza! nie mam pojęcia co on trawi , jak prawie nic nie je...
  5. ja kupiłam badziew, za bodaj 130zł, bo nie wiedziałam czy na pewno będę chciała ją używać, czy nie będę strzygła psa u kogoś, bo sobie nie wyobrażałam, żebym z moimi zdolnościami manualnymi, a raczej ich brakiem, dała rady pudla zrobić... teraz wiem, że radę daje, ale są ciągle jakieś ważniejsze wydatki i maszynka schodzi na drugi plan ;)
  6. [QUOTE]Wracając do barfu: dawka: 10% m.c. na dzień (sugerowana w niektórych jadłospisach dla szczeniaków) to ogromna przesada (prawie 7kg dziennie).[/QUOTE] ale on już ma 10 miesięcy... więc.. no ja znalazłam coś takiego jak dla mojego szczyla liczyłam dawkę : [QUOTE]Od 6 do 12 miesiąca (duże rasy do 18 m-ca) proporcja wynosi 5% wagi ciała na dobę. [/QUOTE] [QUOTE]Kolejne pytanie: jak mu przemycić warzywa? Załóżmy, że robię bilans tygodniowy. Więc mamy 21 kg pokarmu(zaokrąglamy dla ułatwienia do 20kg), z czego 20% to warzywa i owoce (czyli 4kg). Z tego powiedzmy 75% (3kg)to warzywa, 25% (1kg) owoce. O ile z owocami nie ma problemu, bo nawet więcej ich zjada (jedno jabłko dziennie to już pewnie ponad 2kg tygodniowo), to jak zbunkrować 3kg warzyw? Nie chcę mu robić z brzucha śmietnika i dzień w dzień serwować mu jakieś mixy. Wolałabym 2x w tygodniu zrobić dzień "papkowy" (czyli te nieszczęsne warzywa z podrobami, czy zmieloną np wołowiną dwójką, polikami, podgardlami itp) a resztę tygodnia zapełnić czysto (no, prawie czysto) mięsno-kostnym pokarmem. Ale z tego wychodzi 0,5 kg warzyw na posiłek, czyli połowa porcji-może tego nawet nie tknąć, bo za mało miąska :angryy:[/QUOTE] ja warzywa podaję zawsze razem z dodatkami (zakładając schemat 60% mięsa z kością, 20% warzywa, 10% podroby , 10% dodatki) dorzucam twarogu, albo podrobów, lub po prostu wrzucam do papki brzoskwinie z puszki, albo puszkę tuńczyka czy polewam warzywa olejem z łososia. Musisz wyczaić z czym twój chętniej będzie jadł ;) chociaż ja znów grzeszę i warzywa podaję od święta :P lub jak pies zaczyna o nie sępić - ostatnio sępił marchew to mu przetarłam i jadł mi z łapy jak tylko trochę utarłam :P [QUOTE]I jakie podroby podawać-więcej drobiowych? wołowych? Robić mixa w równych częściach (nerka, wątroba, serce, żołądek) czy któregoś więcej, któregoś mniej?[/QUOTE] nie wiem czy twój będzie płuca chciał :P o ile w ogóle dostaniesz płuca wołowe, przeważnie są dostępne wieprzowe, a wieprzowych podrobów nie dajemy wcale. z wątrobą nie wolno przesadzać - ja co prawda w mniejszych ilościach ale kupuję 2kg żołądków kurzych lub indyczych, 2kg serc (chociaż niektórzy mówią że to nie podroby a mięso...) kurzych lub indyczych i 1kg wątróbki (też kurza lub indycza) i z tego robię mix ;) nie mielę, bo mój nie lubi, tylko kroję... rozkładam tak żeby w porcjach było po równo i tyle. [QUOTE]Pies ma skłonności do biegunek, więc takie wspieranie flory bakteryjnej byłoby wskazane-zauważyłam, że pomaga.[/QUOTE] więc nie przesadzaj z tym nabiałem, bo po to się go często podaje żeby zatwardzeń nie było, na tzw "poślizg". [QUOTE] A ile sera białego i mleka? Co z jajkami? (tzn żółtkami-wolę dać naturalnie surowe żółtko, niż ugotowane całe jajko-nie wiem czemu :roll: ) Sporo ludzi daje powiedzmy 1 jajko raz, 2 razy w tygodniu. Podawać 2x2 ze względu na gabaryty?[/QUOTE] jajko zaliczasz do dodatków, więc w planie żywieniowym powinnaś go uwzględnić ;) to samo twaróg i kefir ;) ja podaję jajo co jakiś czas - bodaj co 2tyg jedno całe surowe jajko. [QUOTE]Posiłki w ciągu dnia podawać równomierne, czy np 2 pierwsze lżejsze, a na noc trochę większy, żeby spokojnie przetrawił?[/QUOTE] ja podaję tak jak mi się złapie i rozmrozi.. jak uda się rozmrozić np całe udko, to nie patrzę czy większą część dam teraz czy później.. a czasem od razu zjada całą dzienną dawkę, bo np rano nie miał ochoty, a jak wrócę z pracy to jest wygłodniały i konia z kopytami by zjadł ;) [QUOTE]Po jakim czasie w organizmie pojawią się efekty takiej diety? Może inaczej-po jakim czasie zrobić psu badania żeby sprawdzić, czy wszystko jest w normie, czy coś w tej diecie trzeba zmienić?[/QUOTE] ja bym odczekała przynajmniej 3miesiące. sama chcę robić co roku - pierwsze badania zrobiłam po 3 miesiącach od rozpoczęcia diety...
  7. no ok, mi Lenny się nie kręci, znaczy kręci, ale nie tak strasznie żebym nie mogła go strzyc.. ale to głównie zaleta pani Violi, bo ona go tak wyszkoliła :P ja strzygłam psa na leżąco żeby był spokojny :P a dopiero Viola walnęła ręką w stół, że nie mogę tak robić XD i się psisko nauczyło ;)
  8. od czego? nie zauważyłam żeby się tępiły. chodziła kiepsko od zawsze, znaczy nie docinała.
  9. ja psa golę zawsze przed kąpielą, a w kąpieli nakładam odżywkę też na miejsca wygolone - podrażnień jest o wiele mniej. Mojego papilotowałam jak wymieniał włos, teraz wolę gumki - o dziwo mniej się kołtuni... chyba spróbuję warkoczyki :) bo jeszcze tego nie próbowałam, może u nas się lepiej sprawdzi :) Ja nie wiem jak trzeba być nieporadnym, żeby psa maszynką pokaleczyć.. teraz jestem chora, znaczy.. no mam kłopoty z rękoma i popuchły mi stawy, w prawej ręce nie mogę zgiąć dwóch palców, w lewej jednego i? Lennego robiłam, zgoliłam, ścięłam nożyczkami (efekty są na tej focie co dziś dałam) pies ma podrażnienia na penisie (jak zawsze niestety, ale tam włos też muszę ściąć) i tylko tam, nie ma innych podrażnień, nie skaleczyłam go, a na prawdę nieporadnie machałam tą maszynką i nożyczkami :P
  10. zaciąć nigdy nie zacięłam, ale podrażnienia się zdarzają.
  11. dla mnie w ogóle ogromną przyjemnością jest obserwacja dobrze zbudowanego i dobrze zrobionego pudla w lwie w kłusie - pompony na łapach dają cudowny efekt. pies porusza się z godnością, gracją, lekkością - nie ma nic piękniejszego. co więcej dobrze zrobiony włos jest też bardzo przyjemny w dotyku, u nas w domu wszyscy lubują się w maczaniu rąk w Lennowej sierści zaraz po wyjściu z łazienki... delikatna, miękka, wręcz jedwabista - uczucie nie do opisania. Pamiętam jak byłam w jednej hodowczyni i głaskałam jej psy, brudne i nie rozczesane, nie czułam w tym żadnej przyjemności, wręcz przeciwnie, po powrocie do samochodu od razu wycierałam łapy mokrymi chusteczkami bo czułam się brudna... u Lennego do czegoś takiego nie doprowadzam...
  12. sachma

    Barf

    no tak, tylko że ja nie mam dostępu do takich rzeczy :P dlatego się pytam czy cena jest adekwatna do działania?
  13. Maszynkę mam bezfirmową z zooplusa za 130zł :P kiepska jest, ale na razie za dużo wydatków żeby odłożyć na lepszą, już nawet zamawiałam taką porządną, ale wyszło że piec ledwo zipie i wszystko poszło na piec :P i tak u mnie za każdym razem jest :P przed wystawami strzygę nią bardzo długo, bo nie docina, a i tak robię to wcześniej, żeby w razie czego był lekki odrost, bo wtedy to lepiej się prezentuje :P Wiecie, jak mój TŻ twierdzi, że piękno pudla widać dopiero w pełnym galopie i długiej sierści to coś w tym musi być :P bo on ogólnie był anty pudlowy, a jak ścinałam Lennego to cieszył się jak gwizdek, jednak po 2tyg stwierdził, że to nie jest to, że lepiej mu było z długim włosem ;)
  14. sachma

    Barf

    co myślicie o tych ziołach : [url]http://ekozwierzak.pl/Psy/Suplementy/Siersc-i-skora/Herbolistic-Suplement-250g-%2813-ziol%29.html[/url] opłaca się? czy lepiej tradycyjnie drożdże i algi? Kusi różnorodność tej mieszanki... cena trochę odstrasza i zastanawiam się czy to konieczne czy raczej jakieś dyrdymały i pies tego w ogóle nie potrzebuje przy barfie?
  15. Myślę że chodzi o strukturę sierści - gęsta, skręcona, a nie o jakąś super długość. Jednak struktury tej nie ma kiedy pies jest ścięty na zero :P
  16. o dziwo długa sierść chroni też przed kleszczami! nie dają rady przebić się do skóry, więc po spacerze wystarczy przeczesać psa i wyczesać kleszcze łażące po sierści ;) u nas kleszczy zatrzęsienie, przeważnie z głowy i grzywy coś mu wyczeszę po spacerze, albo już w trakcie widzę jak po nim łazi jakiś kleszcz i nie wie gdzie ma iść :P Porównanie Lenny i owczarek niemiecki - jeden spacer, razem, te same pola, te samie miejsca, bo psy latały jeden z drugim - na ONku 3 wbite kleszcze, na Lennym 1 łażący, ani jeden nie wbity. Pudlowa, zadbana sierść jest na tyle gęsta, że chroni - nie w 100%, ale jak sąsiadka mówiła, że swoim psom wyciąga codziennie jakieś kleszcze, a Lenny przez całe lato złapał jednego i to przy siurku, gdzie sierści w ogóle nie miał, to daje do myślenia.
  17. jak widziałaś na wystawie, to pewnie był w federale :P czyli też suszenia i pielęgnacji trochę ;) Chyba że wyglądał jak Lenny z czasów karakuła - gdzieś w galerii są zdjęcia - przy takiej długości to tylko kąpiel i przeczesanie miękką szczotką i koniec roboty ;) ale co to za pudel jak nie ma futra w które można się wtulić :P Lenny z czasów karakuła [img]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/dudus.jpg[/img] do tej długości pielęgnacja nie była konieczna - wykąpać, przeczesać i koniec (czesanie raz na 2tyg :P)
  18. Pudel duży to pies wielkości 60cm w kłębie - ma siłę, więc może bez trudu uszkodzić kran... Lenny jest średniakiem, ale ja go wiązać nie muszę :P wystarczy warknąć i pies siedzi spokojnie ;) bo jak nie warknę na niego to przed nałożeniem odżywki już próbuje z wanny widać XD Filodendron, do szczęścia brakuje nam już tylko karku i uszysk... na nieszczęście uszyska odrastają strasznie wolno - do tej pory żałuje że je ścięłam, bo były w dobrym stanie i mogłam je zostawić... ale cóż.. na przyszłość będę wiedzieć, że u Lennego wszystko odrasta w niezłym tempie po za uszami :/ Pędzelopka, to tylko takie straszne się wydaje... człowiek i pies przywyka stopniowo - Lenny jako szczyl spędzał w łazience około 30min - mało włosa, szybko się przeczesało, szybko wykąpało, suszenie to było max 15-20min... dwie gumeczki i pa pa. Teraz spędzamy w łazience około 3h, z czego kąpiel to 20min, najwięcej czasu zajmuje suszenie i rozczesywanie + ew strzyżenie. Lenny w pełnym włosie i papilotach to około 4-5h roboty, w zależności od tego czy muszę go ostrzyc maszynką i podciąć włos nożyczkami, czy po prostu kąpię suszę i papilotuje. to nic w porównaniu do dziewczyn z dużymi pudlami, które na same suszenie potrzebują 5h :P Maalwi, Lenny to pudel średni - 41cm w kłębie, więc nie wielki pies, ledwie 8,5kg wagi ;)
  19. no to wrzucę najnowsze foto ;) [img]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/s720x720/422432_383560431658698_100000142346866_1668568_877178434_n.jpg[/img]
  20. sachma

    Barf

    Mięso rozmrażam w kuchni. Stawiam w misce obok zlewu i tak sobie stoi, kiedy jest gotowe, układ mojej kuchni nie pozwala mi nic innego zrobić, jak tylko idąc nakarmić psa przejść obok lodówki, wtedy też od razu wyciągam nowe do rozmrożenia i wrzucam sobie do miseczki, idę do pokoju, daje psu jedzenie i wracam do kuchni odstawić miseczkę z nowym jedzeniem obok zlewu. Dzięki temu nie zapominam o rozmrażaniu. Kiedy Lenny zaczął grymasić zmieniłam system i teraz wyciągam nowe do rozmrożenia jak tylko widzę że pies zjadł wcześniejszą porcję. W lato jedzenie się za szybko rozmraża przy zlewie, więc stoi tam tylko kilka h, jak idę spać i tak muszę iść do kuchni, wstawić zmywarkę (zawsze przed snem, żeby nie zabierała wody do kąpieli :P ) więc od razu chowam do lodówki... Jeśli czynność rozmrażania jedzenia wpleciemy w nasze codzienne rytuały to nie da się zapomnieć ;)
  21. sachma

    Barf

    ja max 10kg mięsa kupuję XD to starcza Lennemu na prawie dwa miesiące :) (ostatnie zakupy robiłam na początku stycznia... myślę że pod koniec tygodnia/początek przyszłego skończą się nam zapasy :P ) Nie wyobrażam sobie kupowanie 100kg :crazyeye: to jakieś niewyobrażalne ilości! ale dziś pół dnia oglądam zamrażarki... takie jakie chcę kosztują ponad 1tyś... chyba muszę zacząć odkładać - w 3 miesiące dało by rady bez uszczerbku na budżecie, ale ciągle mi wypada jakiś nagły wydatek i lipa :(
  22. sachma

    Barf

    Ruszyło się! Musiałam gdzieś to napisać :P Lenny od 3 dni nic nie jadł, odmawiał wszystkiego, ani mięsa, ani mięsa z kością, zjadł w ciągu tych trzech dni papkę jabłkowo miodową - jedno jabłko na całe trzy dni... czyli tyle co nic... w czwartek odmówił kolacji (zjadł szyję indyczą), w piątek odmówił śniadania i kolacji, w sobotę dostał pół jabłka, jadł to cały dzień, po lizie i odchodził... w niedzielę to samo, kolejne pół jabłka - byliśmy w weekend sami w domu, więc wiem, że nikt go na boku nie podkarmiał. Kupy robił niby normalnie o.O Dziś rano nie chciał kuraka, więc dostał wieczorem korpus - nie ruszył, po 4h zdesperowana zaczęłam mu odrywać kawałki mięsa i dawać do zlizywania, jadł, po chwili chyba się zniecierpliwił że tak długo mięso obdzieram i sam zabrał się za jedzenie - zjadł cały korpus :) aż mu brzuszysko wywaliło :) na wszelki wypadek jutro dostanie jajo z olejem, dla poślizgu - przed korpusem nie dałam, bo nie wierzyłam że w ogóle to zje...
  23. ja w życiu bym nie wpuściła obcej osoby do domu, żeby zajmował się moimi psami - nie ufam ludziom od razu i ciągle bym się martwiła że psu coś się stanie - Lenny na spacery wychodzi tylko z moim narzeczonym - nawet siostrze bym go nie dała - raz pojechał z nią do jej znajomej, w ramach socjalu z jej szczylem - umierałam ze strachu że coś mu się stanie, że o nim zapomni na spacerze, że go puści luzem i nie będzie mogła odwołać... masakra jednym słowem. Nie wiem czy ktoś, kto traktuje to wszystko jako hobby chciałby się zdecydować na oddanie całej przyjemności (bo dla mnie wystawianie psa to przyjemność, tak jak i spacery, o karmieniu nie wspomnę - tu nawet TŻ nie może mnie wyręczyć, bo pies jest na barfie i sama wyciągam do rozmrożenia i sama pilnuje przy kościach, żeby nic się nie stało.. TŻ może ew podać gotową papkę albo mielone mięso bez kości...) obcej osobie. O ile mogę zrozumieć wspólne zajmowanie się psami, kiedy chcemy kogoś sprawdzić o tyle taka dochodząca pomoc raczej nie jest potrzebna w hodowlach które podchodzą do kynologii z sercem, a pies jest członkiem rodziny, nie mówię tu o klatkowych molochach, gdzie psy siedzą w kojcach i hodowca ma pod opieką 10-20 psów... choć wydaje mi się że w takich hodowlach jednak szukają kogoś z doświadczeniem przy psach, żeby nie naprawiać później ew błędów wychowawczych...
  24. Mój jest uczulony na wieprzowinę, z tego co mówiła mi wetka, nie jest odosobnionym przypadkiem. Alergię może wywołać wszystko - miałam szczura uczulonego na żwirek hipoalergiczny podobno... polecany przez wszystkich jako ten jedyny co nie uczula - musisz szukać sam.
×
×
  • Create New...