sachma
Members-
Posts
1974 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sachma
-
wyrośnie kundelek ;) nic innego wyrosnąć nie może z mieszanki dwóch ras.
-
tu raczej chodzi o możliwości czasowo - finansowe... do póki nie wyjdziemy na prostą nie ma szans żeby po wystawach jeździć, a dla jednego Sopotu nie będę się męczyć - wolę go zgolić a czas który musiałabym spędzić na pielęgnacji wykorzystać na spacery... teraz i tam mam mało czasu - ślub i generalnym remont domu w jednym roku to był poroniony pomysł.. jak wreszcie skończy się to szaleństwo zaczniemy znów Lennego zapuszczać, do tego czasu golimy na krótko. Wystawy nie zając nie uciekną. Nie wiem w ogóle czy drugiego psa będziemy brać wystawowego czy nie poszukamy peta - ja przy obecnym nawale pracy straciłam kompletnie zainteresowanie wystawami - marzy mi się chociaż jeden weekend w domu z książką, a nie spędzony na "budowie" w sklepie budowlanym czy straconym na przygotowania ślubne...
-
Lenny w trakcie zabawy ;) [url]http://www.youtube.com/watch?v=xjZ6zGVpZsM&feature=youtu.be[/url] proszę nie zwracać uwagi na bałagan ani na fryc Lennego - był w trakcie obcinania na golasa XD jakoś nie mam motywacji w hodowaniu długiej sierści, kiedy wiem, że kolejna wystawa może w styczniu albo lutym... o ile do tej pory wyjdziemy na prostą :shake:
-
Myślałam, że ta piłka jest niezniszczalna.. w końcu tenisowa... po za tym mam 8kg pudla! 5min złości Lennego, bo nie miałam czasu mu rzucać (rzucałam mu na dworze przez godzinę... później trochę w domu, ale w końcu trzeba było zrobić obiad :shake: ) [IMG]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/s720x720/530474_405249282823146_100000142346866_1737809_1778993208_n.jpg[/IMG]
-
Pogadam z TŻ, mieliśmy wyciągnąć Dina na spacer w niedzielę, ale może skoczylibyśmy pociągiem do Gdyni, bo w sobotę do 19 w pracy siedzę :( a Dinowi przydałaby się socjalizacja - on nie szczeka, on się zasadza i rzuca (niestety na ludzi obcych też się spina, więc chyba kartkę mu przykleję "proszę nie głaskać bo pies się stresuje" XD ), ale kaganiec na pysk, kolce na szyje i panuję nad nim. Parking to ten co ostatnio? Jakaś instrukcja jak od kolejki tam dojść? Bo z Onkiem i pudelsem w moim samochodzie się nie zmieścimy... chociaż może... pokombinuję, bo to byłby dla tego świra świetny socjal - tak bardzo teraz nam potrzebny...
-
hehe dziwne upodobanie :P Lenny skóry nie lubi ;) ale za to uwielbia coś w większym kawałku - nie lubi mielonek, woli kości... nawet podroby nie mogę zmielić bo nie zje, podroby muszą być w dużych kawałkach żeby zjadł ;)
-
Lenny robi 1 kupę dziennie ;) ale jak idziemy na spacer gdzieś dalej od domu, czyli nie stałą trasą to się zaczyna.. sika strasznie dużo (czasem już tylko podnosi nogę i nie sika bo nie ma czym :P ) i robi przynajmniej 2-3kupy :P chociaż wydaje mi się że po prostu dzieli jedną na kilka razy, żeby większy teren oznaczyć :P niestety przeważnie ta ostatnia jest tak paskudna, że na wymioty mi się zbiera jak muszę ją sprzątnąć.. bo te przy domu to ładne, prawdziwe barfowe kupy, a te dalej od domu to już luźne prawie biegunkowe i śmierdzące na kilometr :/ Kupiłam ostatnio jedzenie z aspolu i boska - były straszne kłopoty z jedzeniem, pisałam zresztą, musiałam to to gotować żeby pies zjadł (dobrze że brałam bez kości...) ale po kilku posiłkach gotowanych moje psisko znów zrobiło strajk, więc bez niczego dałam mu surową szyję indyka - pochłonął i prosił o jeszcze - jestem w szoku, ale wróciliśmy na barf bez kłopotów, teraz je też te mielonki gotowe na surowo - jeszcze nie próbowałam koniny, która ostatnio była dla niego paskudna... ale ważne że odzyskaliśmy kilogram masy, bo już się martwiłam że tak mi z wagi leci...
-
Chciałam tylko powiedzieć że psy zaczęły się normalnie bawić - nadal próbują się zdominować, ale nie ma już w tym tyle złości co wcześniej :) przestały się też odganiać ode mnie, mogę oba nagrodzić i oba głaskać jednocześnie - wcześniej to kończyło się wielką kłótnią.
-
Dziękujemy wszystkim :) Lenny na pewno by się ucieszył gdyby rozumiał o co chodzi :) a tak to cieszy się tylko z dodatkowej porcji głasków i miziaków, których i tak wydaje mi się, że ma nadmiar :P
-
Lenny obchodzi dziś 2 urodziny :) ale ten czas leci...
-
trzecie możesz zrobić później, to tzw przypominające - Lenny miał dwa szczepienia, później miało być trzecie, ale mieliśmy jechać na wystawę, więc zrobiliśmy wściekliznę a przypominające poszło dopiero później - moja wetka mówiła że nie jest konieczne, jest na wszelki wielki jeśli by się okazało że jednak te dwie pierwsze trafiły w "dziurę immunologiczną"? nie pamiętam dokładnie o co chodziło, ale ogólnie rzecz biorąc można szczepić 3 razy, ale nie trzeba.
-
pudle wystawia się na żmijkach albo cienkich ringówkach, ale ja jestem paskudny wystawca i kupiłam zwykły łańcuszek zaciskowy, bo jest grubszy niż żmijka (kupiłam na styk, żeby łączyć oba końce karabińczykiem od smyczki - nie chce go podduszać, a w biegu muszę mu podciągać głowę) i będzie psu wygodniej... łańcuszek wygląda o wiele ładniej, mimo że większość jest ukryta w grzywie :P Poszukiwań taśmy ciąg dalszy, znalazłam piękną! ale cholernie drogą... kupię chyba tylko dla Lennego, on jest mniejszy, więc nie będzie trzeba aż tyle kasy wydawać :P a dla Dina nic... byłam w dwóch pasmateriach i wybór podobny - kwiatki albo serduszka... a jakoś średnio mi się widzi docinać materiał, żeby z kawałka zrobić 10m taśmy... :/
-
to cienka satynowa, bodaj 15mm, do obszycia taśmy parcianej 3cm. ładnych 3cm w ogóle znaleźć nie mogłam :/
-
no właśnie też mi się tak wydaje :/ zaczynam czuć desperację w swoich działaniach, bo wszystko leży, muszę tylko tą taśmę kupić żeby zrobić mu te szelki... a od przyszłego tyg zaczynamy łażenie na więcej niż te 10km... i wolałabym móc go sobie przyczepić do pasa, tak jak Lennego, a nie prowadzić na kolcach :/
-
Myślicie że do Dina (onek) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-C0fxUwj4Nt4/Tx7s8UWPgDI/AAAAAAAAAWI/Oe90woJD_aM/s576/3.jpg[/IMG] będzie pasował ten wzór : [IMG]http://img04.allegroimg.pl/photos/oryginal/21/61/28/37/2161283729[/IMG] nie mogę nic ładnego znaleźć w kolorze niebieskim czy fioletowym, a wydaje mi się że do niego lepiej by pasował właśnie niebieski czy fiolet...
-
możesz mieszać ale nie musisz, ja przy moim marudzie nie mieszałam dni... ale to też dlatego że ja dawałam ile on chciał, do najedzenia się - więc jak rano dałabym warzywa to nie zjadłby nic, bo wiedziałby że wieczorem dostanie mięso, a tak jak miałam dzień warzyw to stało to w misce aż zjadł... Lenny nie ma skłonności do tycia, jest raczej wybredny, więc nie musiałam się martwić że się przeje czy roztyje.
-
[QUOTE]Dzieki, na te 800 g ma przypadac kosci, podroby, nabial, wazywa, owoce i mieso plus oleje, mielone siemie itp? [/QUOTE]tak, tylko jasne, że nie wszystko jednego dnia. ułóż jadłospis np na 10dni, w tych 10dniach musisz psu podać 60% mięsa z kością (niektórzy liczą oddzielnie mięso i kości, ale dla mnie to to samo, bo przy małym psie nie daje mu samych kości) 20% warzywa 10% podroby 10% dodatki ja sobie to dzielę na dni... tj 2 posiłki dziennie (ty szczylowi możesz to rozłożyć na 3 a nawet na 4 posiłki) przez 10dni to 20 posiłków (60% x 20/100) czyli 12 posiłków w których dostaje mięso z kością, 4 posiłki warzywne i 2 posiłki podrobowe i 2 posiłki dodatków. czyli można jeszcze 6dni mięsnych, 2 dni warzywne, 1 dzień podroby i 1 dzień dodatki - i tym o to sposobem mamy dietę na 10dni ;) w dniach "dodatków" podaję nabiał i tuńczyka z puszki :P bo Lenny ryby w innej postaci nie chce jeść :/ oleje leje do nabiału, podrobów, mielonego i leje na talerzyk bezpośrednio w dni kościste na początek zrób mu tydzień na żwaczach i podrobach, żeby mu nie zbrzydło, możesz rano dać żwacz, po południu podroby i wieczorem żwacz.
-
to nie są jakieś trudne obliczenia żeby tabelka była potrzebna ;) szczeniaki do 6 miesiąca 10% masy ciała, od 6 do 12 miesięcy (rasy olbrzymie do 18 miesiąca) 5% masy ciała, psy dorosłe od 2 do 3% masy ciała w zależności od aktywności ;) masa ciała x (10/5/3/2%) / 100 - i mamy ile dziennie pies powinien dostawać. 16x5/100 = 0.8kg - czyli około 800g dziennie powinnaś mu podawać ;)
-
filo, mam zamrażarkę pełną aspolu i zero kasy na koncie na mięso dla psa - kasa jest ale do wypłaty nie ruszę, bo jak mi szczury rypną ze zdrowiem to może być ciężko (miesięcznie muszę mieć przynajmniej 300zł zapasu na koncie na weta, bo szczury z dnia na dzień potrafią się rozłożyć, a leczenie za sztukę wychodzi jak za leczenie Lennego...) więc na razie daje co jest... chciałabym mieszać, tj kiedy zaczyna robić głodówki nakarmić go gotowanym, a później wracać do surowizny na początek podrobami i żwaczami, a później mięcho z kością... ale nie wiem czy nie zrobię mu tym krzywdy. Nakarmić go muszę bo mamy 1kg w dół...
-
Czy ktoś wie jaka jest różnica w trawieniu gotowanego i surowego? Lenny od wczoraj jest na gotowanym, odpuściłam mu kiedy zaczął zjadać papier toaletowy :/ martwię się o jego żołądek, ale nic nie poradzę, nie chce jeść surowego - gotowane zjada z takim zapałem, że aż miło się robi jak się na niego patrzy, kiedy tak je z chęcią... na razie gotuje mu mięso z aspolu z warzywami (bez kości, tam tylko chrząstki są) gotuje na dużym ogniu max 3-5min, żeby ściąć mięso i z blanszować warzywa, ale jednak obróbka cieplna jest.
-
[QUOTE]Jeśli chodzi o temat pudli i pekińczyków, jest to bardzo smutne. Rasy które kiedyś były naprawdę wspaniałe, przez popularność 'niszczą się' [/QUOTE] pudle się nie zniszczyły ;) mają zniszczoną opinię przez psy w typie rasy, ale jako rasa to nadal wspaniałe zrównoważone psy, tylko właśnie, jak kupować to tylko z rodowodem ;) (pudlowy włos bardzo silnie się niesie, wystarczy że jeden z rodziców jest pudlem lub pudlo podobnym psem i dzieciaki przejmują po nim kręconą sierść, niestety nie dziedziczą nie gubienia włosa i jego struktury, a jedynie wygląd zewnętrzny ;) )
-
[QUOTE]Z kolei z pudlem mam złe skojarzenia (lepiej nie gadać :/)[/QUOTE]bo większość pudli na ulicach to psy z pseudo - lękliwe, niestabilne i do tego traktowane jak zabaweczki ;) ja też jakoś średnio wyobrażam sobie laba w psich sportach takich jak agility np... są to psy masywne i mało zwrotne, przynajmniej ta większość którą spotykam na wystawach... Już szybciej cocery, ale powiem szczerze, znam dwa - oba mają silny instynkt i bałabym się że mogą prosiakom zrobić krzywdę... po za tym to nie jest rasa dla każdego, z tego co wiem to psy uparte i zdarzają się osobniki agresywne - ale to tyle ile wiem od właścicielki dwóch sztuk, która kocha swoje cholery, ale odradza rasę każdemu, kto nie spędził z nią więcej czasu ;) Ja z uwagi na szczury od razu skreśliłam wszystkie terriery i większość cocerów - po za cavalierami...
-
Dziwne, a jednocześnie niezwykłe zachowanie mojego psa...
sachma replied to Navarette's topic in Wszystko o psach
ja mojemu wycieram zawsze łapy i zawsze ZAMIERZAM mu je wytrzeć, jednak kiedy ma łapy czyste to jest to niebywale trudne, bo się wierci, kręci i próbuje wbiec do domu, kiedy ma brudne, sam zatrzymuje się na dywaniku i czeka aż wezmę ręcznik ;) Pies czuje tak samo jak i my czujemy brud na dłoniach ;) już tłumaczę, dlaczego ZAWSZE po wejściu do domu wycieram mu łapy - tworzę w ten sposób swoisty rytuał, coś co jest zawsze, na co trzeba poczekać, dzięki czemu jeszcze nigdy mi nie wbiegł brudny do domu, po za tym on ma schize na pkt przednich łap, więc często je macając i chwaląc go za spokój jednocześnie trochę odkręcamy jego schiz nt "ona na pewno zaraz tą moją łapę zje!!!" ;) -
e tam, do mnie pan miał pretensje że jestem na psim wybiegu.. nie że długo, nie że nie pozwalam innym skorzystać, ale sam fakt że tam przebywam, bo on chce psa puścić a nie może bo mój biega o.O' ja nie miałabym nic przeciw, bo Lenny lubi inne psy, ale jego pies był agresywny nie tylko do mojego psa, ale i do mnie - Lenny siedział w krzakach i nie było go widać, a pies darł japę na mnie, a jak Lennego zobaczył to aż się zapowietrzać zaczął o.O'
-
Pudel ;) do wyboru jeśli chodzi o wielkość i kolor (czarny, biały, morelowy, szary, brązowy), sierść można ściąć na krótko i nie wymaga więcej pielęgnacji niż sierść przeciętnego psa, do tego nie gubi włosa, chętny do pracy, więc jak najbardziej można z nim trenować, ale i nie jakoś strasznie nakręcony, więc w ciągu tygodnia godzina mu starczy. Proponuję średniaki albo miniatury,m bo toye to już dla ciebie za małe a duże to już za duże (60cm w kłębie) - miniatury mają 28-35cm w kłębie, a średniaki 35-45cm w kłębie - średniak waży koło 7-10kg. Pudle to lekkie, zwinne i szybkie psy, chętne do nauki. Co więcej nie trzeba po nich sprzątać pokoju hotelowego :P bo jak mówiłam sierści nie gubią - dzięki temu Lenny miał tydzień wczasów gratisowo, jak właściciel ośrodka dowiedział się że to pudel i nie będzie zostawiał sierści w pokoju :P cavalierki super sobie radzą w agility ;) RASA MA PROBLEMY Z SERCEM a nie każdy pies ;) jeśli obserwuje się psa i robi badania serca to nic nie stoi na przeszkodzie żeby z psem ćwiczyć ;) no i ważne jest kupienie psa z dobrej hodowli po przebadanych rodzicach - wtedy prawdopodobieństwo zachorowania na serca bardzo spada. żeby nie być gołosłowną : pudel w wersji sport, dla nielubiących szczotek :P [IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/dudus.jpg[/IMG]