Jump to content
Dogomania

iwona&CAR

Members
  • Posts

    970
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwona&CAR

  1. [quote name='an1a']co mam zrobić jak pies zacznie się spinać i warczeć np. w tramwaju, bo ktoś stanie zbyt blisko czy na niego spojrzy. [/quote] Przeciez ja napisalam :) tylko ze ogolnie . Ja z takim psem bym w zyciu nie weszla do tramwaju. Dlaczego ??? bo tylko poglebia sie problem :( Zdecydowanie psa bym odwrazliwila, odstresowala . Nauczylabym przedewszystkim koncentracji na mnie i bezwzglednego wykonania komendy "patrz", czyli ma patrzec na mnie. Komenda ta doskonale eliminuje niepozadane zachowanie na zachowanie ktore akceptujemy. Jezeli pies potrafi koncentrowac sie na mnie , jest duza szansa kontroli nad nim. Z takim psem dopiero bym weszla do tramwaju i wszystko bym robila by w tramwaju na nikogo nie patrzyl tylko na mnie ! On nie mial by prawa wiedziec ze ktos na niego patrzy :shake: On musi koncentrowac sie na mnie !!!!!!!!!!!!!!! ALE TO TRZEBA WYUCZYC !!!!!!!!!!! Doszlo do tego ze mojemu psu nie musialam juz dawac komende "patrz", on ja robil jak automat na widok psa.:) ALE TO WYMAGA NIERAZ DLUGIEJ I CIERPLIWEJ PRACY Z PSEM. Ty opierasz swoje metody na konfrontacyjnym zwiazku z psem . Ja na wykorzystywaniu jego zdolnosci i pozytywych motywacji,ksztaltowaniu elementow zachowan. Takim postepowaniem wzmacniamy psa zaufanie do nas, tak prowadzony pies latwo sie podporzadkowywuje ,czyli jest nam posluszny. Czy zaufanie u psa mozna zdobyc stosujac kary ??? Nie myl zaufania z cieszeniem sie. Czesto obserwujemy jak pies cieszy sie na widok czy przy wlascicielu jednoczesnie kulac sie i posikujac . Ponadto agresja rodzi agresje , wieksza szansa na usuniecie jej jest od stosowania kar , wyeliminowanie podtrzymujacych ja czynnikow. UZYWANIE KAR JEST WYRAZEM BEZRADNOSCI ! [B]Przemoc[/B] zaczyna [B]sie tam[/B] gdzie [B]konczy sie wiedza ![/B]
  2. [quote name='jo_ann'] nie zawsze to wina wlasciciela. [/quote] Masz racje , zle napisalam . Mialam napisac , wina nigdy nie lezy po stronie psa !
  3. [quote name='Patisa']Kurde, ale mnie niechęć wzięła do tej dziewuszki , która amputowała psu kość. Co za... matko, brak słów( a raczej ich nadmiar:diabloti: ) Jednak głupich daleko nie trzeba szukać...:angryy:, w końcu tego nie sieją, samo się rodzi.[/quote] Moze w tym wypatku glupota polaczona z brakiem sumienia , znam hodowle Czarnych Terierow i to "prestizowa" ktora zdecydowala sie na obciecie ogonow szczeniakom czteromiesiecznym kiedy dostala zamowienie z USA na szczeniaki. :angryy: Tu juz glupoty trudno sie doszukac :shake: a raczej : Za pieniadze ksiadz sie modli ,za pieniadze hodowca i wet sie podli !!! [B]"Nigdy niewolnik pieniadza nie będzie uczciwym człowiekiem."[/B] — Demokryt
  4. [quote name='twiggy']pozwól,że nawet nie skomentuję![/quote] Prawde komentowac chcesz ? Powiem Ci jedno : [B][size=3]"Błądzenie jest rzeczą ludzką, [/B] [B]ale dobrowolne trwanie w błędzie jest rzeczą diabelską."[/B] [/size]-Augustyn Aureliusz
  5. Ktos mi kiedys powiedzial - nigdy nie probuj przekonywac , bedzie sie "zapieral " i nic nie dopuszczal do siebie. Kto chce posiasc wiedze sam jej bedzie szukal. !!! Tyle razy przekonuje sie ze mial racje . Ciesze sie ze moge swojemu psu spojrzec w oczy , nigdy nie podnioslam na niego reki .NIE TEDY DROGA DO PSA ! Co pies by nie zrobil to tylko wina wlasciciela a nie psa - wg tego szkolilam, czyli siebie :p Zastanawialam sie jak postepowac z psem by nie dopuscic do niepozadanych zachowan. "[I]Każdy pies robi co mu się podoba. Do Ciebie należy [B]zaaranżowanie [/B]wszystkiego tak,[/I] [I]żeby jemu się podobało to, co Tobie. Na tym właśnie polega szkolenie psa." [/I]Barbara Waldoch Zaaranzowanie , nie znaczy karcenie !!!
  6. [quote name='an1a']Mój był ostro karcony za warczenie[/quote] A wiesz zanim powoli docieralo do mnie jak mam ze swoim agresorem postapic to powiem Ci jedno ze Ty widocznie nie wiesz co to agresor skoro moglas psa za to karcic :shake: Mojego mozna by zabic , powiesic , udusic na lancuszku nie ulegl by . Zreszta ja zawsze bardzo poturbowana wychodzilam z tych sytuacji. (wstrzas mozgu,zlamany palec, podbite oko .......) Jezeli byla mniej stresujaca dla niego sytuacja to wystarczylo ze tylko podnioslam glos i szarpnelam nim by odwrocil sie w moim kierunku i ma mnie warczal i mnie ostrzegal - nic Ci to nie mowi ?? Myslalam ze oszaleje , nie na darmo szkoleniowcy twierdzili ze jest do uspienia :-( [B]Wowczas do mnie dotarlo ze tylko tak poglebiam w nim stres .[/B] Teraz mam psa ktory bawi sie z grupa psow , jest bardzo mi posluszny. Rozluznil sie[B] jest bardzo wesolym ,radosnym psem [/B] mamy ogromna wspolna wiez ,stara sie mnie zadowolic na kazdym kroku , a ludzie i wlasciciele psow mowia o nim [B]" placid dog"[/B] MOJ TO CZARNY TERIER. Kiedys to bylo niemozliwe a nawet pomyslec bylo niemozliwe ze moze sie tak zmienic :lol: [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/3993/pict1102suf7.jpg[/IMG] [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/332/pict0121svl8.jpg[/IMG] [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/2171/pict0993sdgx3.jpg[/IMG] [IMG]http://img527.imageshack.us/img527/4923/pict1109sdx6.jpg[/IMG]
  7. [quote name='an1a']Mój był [B]ostro karcony[/B] za warczenie, przyzwalanie na to doprowadzało do chorych sytuacji,[/quote] BIEDNY :-( Nigdy bym sie nie odwazyla karcic psa za warczenie czy agresje ! Co nie znaczy jak piszesz ze popieram na przyzwalanie na takie zachowanie . Psa powinno sie odwrazliwic ,odstresowac ,unikac nie pozadanych sytuacji , tylko w taki sposob mozna psa zmienic , zmienic jego myslenie ,rozluznic. W innym przypadku o ktorym Ty piszesz masz psa ktory jest chodzaca bomba zapalna ,ktory moze zaskoczyc Cie bardzo .:crazyeye: Znam takie przypadki , niby tak juz sie sluchajacy wlasciciela ;) On sie bal tyko a w nim dalej siedziala agresja ktora nie mogl rozladowac, przyszedl moment gdzie przestal sie bac ku zdziwieniu wlasciciela - ja takiemu psu ktory ma agresje stlumiona (to widac po psie) nie wierze ani 1% nie wyszlabym z nim na zewnatrz.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  8. [quote name='"MARS"'] [I][I]Na forum nie wypowiadam się jako lek wet tylko jako zwykły obywatel, posiadacz i hodowca psów.[/I][/I] [I][I][I][I][B][SIZE=2]Jako wet nie tnę uszu ani ogona, ale nie z powodu że się boję [/SIZE][/B][/I][/I][/I][/I] [I][I][I][I][B][SIZE=2]jakiejś niedopracowanej ustawy tylko z takiego prozaicznego[/SIZE][/B][/I][/I][/I][/I] [I][I][I][I][B][SIZE=2]że się na tym nie znam i nie chciałbym zabiegu spieprzyć.[/SIZE][/B][/I][/I][/I][/I] [/quote] [quote name='twiggy'] [I][B]bardzo rozsądne podejście! :)[/B][/I][/quote] Wyciagnelas wnioski jakie TOBIE pasowaly :shake: A nie myslisz ze to jest poparcie hanbiacych czynow niektorych wetow przez MARSA ktory rowniez jest wetem ? :angryy: No ale trudno Ci sie doszukac skoro sama znalazlas weta ktory sie podli . Na Twoje zyczenie obcial ogon u ponad dwumiesiecznego szczeniaka ktory zdazyl sie juz przyzwyczaic do ogona , zdazyl poznac do czego sluzy ogon :-(
  9. [quote name='bonsai_88']A ja się tak tylko cichutko i nieśmiało pochwalę - Bi zaczęła warczeć, jak ktoś jej się nie podoba...[B] może was dziwić, że się z tego cieszę,[/B] ale mój pies w końcu zaczął dawać wyraźny [nawet dla obcych] znak, że może zaatakować... z resztą mi też łatwiej usłyszeć warczenie [/quote] MNIE NIE DZIWI :) A dziwi mnie : [quote name='"14ruda"']Warczeć nie wolno,bo od warczenia jestem ja w razie czego i to ja pilnuje otoczenia i bronić mnie nie trza.Se poradzę sama:smile: [/quote] Radze poczytac : [URL]http://www.dogs.gd.pl/kliker/agresja/warczenie.html[/URL]
  10. [quote name='"Czarne Gwiazdy"']Wy na prawdę sądzicie, że kopiowanie to biznes?[/quote] [quote name='Ania od Bory']Kopiowanie uszu w weterynarza Katowicach: 450 zeta, w Siemianowicach jeden z lekarzy: 500 zeta. Inna jest cena kopiowania uszu a inna ogona. Za kopiowanie uszu u dobków nawet 800 zeta.[/quote] Dalej Czarne Gwiazdy uwazasz ze to nie biznes ?
  11. [quote name='niceravik'][COLOR=black][FONT=Verdana]MARS,[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]I mając to na uwadze, nadal podtrzymujesz swoje stanowisko, że taki wet który wykonuje ZABRONIONE ZABIEGI obcinając psom uszy i ogony – nabiera prestiżu w sensie zawodowym i społecznym, a nie po prostu, zwyczajnie, PODLI SIĘ :mad: ? Tak uważasz :shake:?[/FONT][/COLOR][/quote] Moze przypomne wypowiedzi MARSA : [quote name='"MARS"'] [I]Na forum nie wypowiadam się jako lek wet tylko jako zwykły obywatel, posiadacz i hodowca psów.[/I] [I][I][I][B][SIZE=2]Jako wet nie tnę uszu ani ogona, ale nie z powodu że się boję [/SIZE][/B][/I][/I] [I][I][B][SIZE=2]jakiejś niedopracowanej ustawy tylko z takiego prozaicznego[/SIZE][/B][/I][/I] [I][I][B][SIZE=2]że się na tym nie znam i nie chciałbym zabiegu spieprzyć.[/SIZE][/B][/I][/I][/I][/quote]
  12. [quote name='gops']mysle ze jak by to tak bardzo psa bolalo to zaden wet by tego nie robil..[/quote] [B]Droga pieniadza jest droga bezwzględnosci.[/B] — Trygve Gulbranssen TU MASZ NASTEPNY PRZYKLAD : "Chodziło o [B]obcięcie uszu dobkowi,[/B] zero wstępnej rozmowy, informacji, porady... Usłyszałam tylko że i tak mu nie będą uszy stały bo ma miękkie... Więc ustalamy termin? Przed zabiegiem zastrzyk, potem drugi zastrzyk, pies leżał na ziemi ja obok niego kucałam, starając się nie być popchniętą przez lekarzy i stale wchodzących pacjentów... Materac pod oknem na ziemi był zajęty przez psa bo jakimś zabiegu, właśnie się wybudzał i chyba czekał na właściciela... Dramat !!! Okropnie wtedy żałowałam, że się zdecydowałam na cięcie uszu ! Przynajmniej w tej klinice ! Rozpłakałam się z bezsilności, a przechodzący wet rzucił w moją stronę: SAMA MU PANI TAKI LOS ZGOTOWAŁA !!!! DRAMAT!!! TEJ LECZNICY WYSTAWIAM JAK NAJGORSZĄ OPINIĘ !!! [B]Niestety nie ma dużego wyboru w Krakowie wetów, którzy tną uszka...[/B] [B]A tam tylko kasa kasa i kasa....!!!![/B] [B]Najchętniej przyjmowaliby 5 pacjentów na raz ! [/B] Dalsza opieka po zabiegu też była fatalna...nikt nic nie powie, a nie każdy wie o co ma pytać... Gdyby mi koleżanka nie powiedziała, że w cenie obcięcia uszu (250 zł) należy mi się dalsza opieka - podklejanie uszków, to bym o tym nie wiedziała. Zadzwoniłam do lecznicy, kazali przyjechać na podklejenie i ... Goran miał uszy klejone w poczekalni !!! Więcej nie pojechałam na klejenie !!! Moje wrażenia były fatalne !!!!!!!!!!!Brrrrrrrrrr " W tym wszystkim zgadzam sie z wetem z tym : [B]SAMA MU PANI TAKI LOS ZGOTOWAŁA !!!!:mad: -[/B]mial racje .
  13. [quote name='twiggy']Jesteś monotematyczna!ile można pisac wciąz o tym samym??? :shake: [/quote] TAK DLUUUUUUUUGO AZ DOTRZE !!!! z niektorymi opornie idzie :mad: Wciaz niektorzy uwazaja ze pies to rzecz :angryy: lacznie z Toba :mad: Obciac ponad dwumiesiecznemu psu ogon tylko dlatego ze patrzec nie moglas na jego niekopiowany ogon - to jak to nazwiesz ????? brrrrrrr
  14. [quote name='gops'][B]mysle ze jak by to tak bardzo psa bolalo to zaden wet by tego nie robil..[/B][/quote] He he he ..... [B]Droga pieniadza jest droga bezwzględnosci.[/B] — Trygve Gulbranssen Zobacz do czego jest zdolny wet zeby szybko i zeby tanio :angryy: [URL]http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/news/weterynarz-zamiast-uspic-kocieta-skrecil-im-karki,1097675,2943[/URL]
  15. [quote name='niceravik']Zmieniajmy, wysyłajmy, przeklejajmy. Ważne, że działamy, coś robimy. Pamiętacie, ten ważniak z Ministerstwa twierdził, że minister działa na postawie SYGNAŁÓW :mad:. Dajmy zatem wyraźny sygnał, że NIE ZGADZAMY SIĘ NA OBCINANIE OGONÓW I USZU :mad: .[/quote] Wstawilam na forum o Czarnych Terierach .:p Na pewno znajda sie tacy co wysla ,bo wsrod hodowcow Czarnych Terierow jest coraz wiecej zwolennikow pieknych dlugich ogonow w tej rasie :multi:
  16. [quote name='twiggy']nooo...na pewno z tych lepszych co Twoja!nie uczłowieczam przynajmniej swojego Psa i nie robię z niego małpy...:lol: [/quote] Lepszych niz moja tzn jaka jest moja ???? piszesz by sobie popisac prawda ? to chyba zarazliwe wsrod opozycji :diabloti: lutomskak weterynarz tez pisala brednie ze mam psa golic na lyso a sama w ukrop wystawiala psa i jeszcze podduszala smycza by stal :crazyeye: zobacz jaka u nas zima i nawet snieg padal :lol: [URL]http://www.czarnyterier.eu/viewtopic.php?t=10&start=510[/URL] Twoja milosc [B]twiggy [/B]polega na traktowaniu psa jak przedmiot , robienie z psa zywoplotu czy kukly :angryy: ktora mozna maltretowac i nazywac to miloscia :roll: :mad: No chyba ze kochanie psa ma na tym polegac wg Ciebie :shake:
  17. [quote name='twiggy']Droga Paniusiu!Nie ma czegoś takiego jak [B]dorosły szczeniak![/B]Jest szczeniak [B]albo[/B] dorosły pies! :p[/quote] Nazywaj jak chcesz ,byl juz u Ciebie a nie u hodowcy i potrafilas biednemu bezbronnemu zwierzakowi odrabac ogon bo nie moglas na taki niekopiowany patrzec . [quote]no ba!teraz to kocham Go [B]jeszcze bardziej! :loveu: :eviltong:[/B][/quote] A WIESZ JAK TAKA MILOSC SIE NAZYWA ?
  18. [quote name='arjuna']jednak niepokoi mnie hipokryzja osób, ..[/quote] Hipokryzji tu duzo !!!!!!!!!!!!!!! wyciagaja psy ze schronisk czy z rak oprawcow a sami maltertuja swoje psy odrabywujac zdrowe czesci ciala . Wystarczy przyklad [b]twiggy[/b] ,ktora nie mogla patrzec na ogon u swojego psa i znalazla rzeznika ktory odrabal jej doroslemu szczeniakowi ogon :angryy: A ponoc kocha swojego psa :crazyeye: :roll: :angryy:
  19. [quote name='niceravik'] Pamiętacie, ten ważniak z Ministerstwa twierdził, że minister działa na postawie SYGNAŁÓW :mad:.[/quote] PAMIETAMY !!! Juz sygnalizuje i sygnalizowac nie przestane , porozsylam rowniez znajomym !
  20. [quote name='Ania od Bory']Tylko, że Twoje zdanie jakoś nie specjalnie mnie interesuje ;) Jak pewnie wiesz należy się przejmować krytyką wyłącznie mądrych ludzi :roll:[/quote] Uwazasz za kogo [B]Helen Clyne, B.V.Sc [Hons], MACVS ?[/B] -bo to nie moja krytyka :roll:
  21. [quote name='"Ania od Bory"']....moja druga w tej chwili astka. Właśnie do astów mam wyjątkowy sentyment :loveu:, niestety [B]uszka mojej niuni nie są za piękne dlatego chcę je kopiować.[/B] Tak jak pisałam wcześniej głowa asta nabiera wyrazu. [/quote] SAMOLUBSTWO I OSZUSTWO :angryy: [quote name='Ania od Bory'] Jeśli wiedziałabym o karze czy np. o tym, że mojej suni na wystawę nie wpuszczą z uchem kopiowanym to wiadomo, że nie poddam jej "cięciu" czy mi się to ucho naturalne podoba czy nie. [/quote] No tak masz racje dla niektorych musi byc prawo by nie maltretowac zwierzat i do takich zaliczasz siebie :shake: [B][SIZE=4]It is unbelievable that this cruel, barbaric and inhumane practice [/SIZE][/B] [B][SIZE=4]still continues in the 21st century. -[/SIZE][/B][B]Helen Clyne, B.V.Sc [Hons], MACVS [/B] [B](To jest nie do uwierzenia, ze okrutne , barbarzynskie i niehumanitarne praktyki [/B] [B]sa ciagle kontynuowane w 21 wieku .)[/B]
  22. [quote name='M@d']Jestem za takimi testami i zróżnicowaniem podejścia. Np. pies posiadajacy taki certyfikat mógłby być zwolniony z wielu obostrzeń w przeciwieństwie do psów, które testu nie przeszły![/quote] Czyli tu sie zgadzamy :) [quote]Co do tego cytatu, to połowicznie się nie zgodzę, bo stosując pewną paralelę można by powiedzieć to samo o samochodzie i wielu kierowcach, którzy NIE POWINNI mieć przawa jazdy ... A jeżeli chcemy "przezroczystych psów (choć nie sądzę, aby istniało zbyt wiele psów, które NIGDY nie warkną jak je coś zaskoczy) to może zacznijmy od [B]ŹRÓDŁA![/B] Wprowadźmy przepis o przymusowej kontroli WSZYSTKICH miotów i szkoleniu, izolowaniu lub usypianiu psów agresywnych (w zależności od sytuacji), [B][SIZE=3]bo rozmnażanie i sprzedawanie agresorów, a potem wymaganie od bogu ducha winnych ludzi, aby KAŻDY był wybitnym specjalistą od tresury psów trudnych jest jakąś horrendalną pomyłką ...[/SIZE][/B][/quote] A tu sie z Toba zgadzam w 100% !!!!!!!!!!!!!!! Bo to ze mnie sie udalo wyprowadzic na prosta mojego psa, to nigdy drugi raz bym nie chciala tego przechodzic.:shake: :angryy: Niestety bardzo trudno geny przeskoczyc .
  23. [B]Najwyzsza ocena na kursie sportowego posluszenstwa nie gwarantuje[/B] [B]prawidlowego zachowania psa w publicznych miejscach.[/B] Dlatego za granica psy przechodza testy z przystosowania do zycia w spoleczenstwie. W wielu krajach (w tym Anglia, Australia, Japonia, Wegry, Dania, Szwecja, Kanada, Finlandia) opracowano CGC program. Celem Canine Good Citizen (Dobry Psi Obywatel), jest demonstracja psa, ktory towarzyszac czlowiekowi umie respektowac zasady zycia spolecznego. Program ten w roznych krajach rozni sie troche. Najlatwiejszy jest w Stanach ( [URL]http://www.alteri.pl/Kursy_szkolenia/CGC/index.htm[/URL] ) Najtrudniej zdac w Japonii. Cwiczenia sa oceniane tak surowo, ze tylko 20 % psow zdaje. Waznosc egzaminu jest tylko jeden rok, co roku trzeba powtorzyc egzamin. Chetnych nie brakuje - zdanie egzaminu wiaze sie z wieloma profitami. W Polsce wszyscy wlasciciele traktowani sa rowno. Wszystkie psy na smyczy i w kagancach, zamiast edukowac wlascicieli to mnoza sie zakazy.:shake: Na edukacji wlascicieli korzystaja wszyscy ,zmniejsza sie ilosc konfliktow z udzialem psow a wlasciciele(odpowiedzialni) nie czuja sie dyskryminowani. Otrzymanie CGC wiaze sie tez z zobowiazaniem wlasciciela [B]do sprzatania po psie[/B] w miejscach publicznych i do pilnowania by nie naruszal on praw innych osob. Nie ma tlumaczenia , ze pijak zaczepil psa, ze dziecko niewychowane, ze jakis chory umyslowo,czy biegajacy nie zwolnil przed psem :o, czy rowerzysta za blisko jechal, ze male psy ze szczekaniem podlecialy itd .... zaden pies nie ma prawa pokazac agresje czy ugryz. Od tego jest wlasciciel by przewidziec i do takich sytuacji nie dopuszczac . Zgadzam sie z tym cytatem : [quote name='"puli"']Posiadanie psa jest w obecnych czasach wyłącznie kaprysem i naszym widzimisie (psy pracujące to margines). To właściciel w miejscu publicznym powinien sprawić żeby pies był niewidoczny, niesłyszalny, niekłopotliwy, wrecz przezroczysty. I pomyleniem pojec i hierarchii jest oczekiwanie że postronne osoby powinny na niego zwracać jakąs szczególna uwagę czy tez "dostosowywać sie do jego obecności"(!)[/quote]
  24. [quote name='an1a'] Nie bardzo już rozumiem... To zamiast szkolić psa kolczatką mam go zamknąć i nigdzie z nim nie wychodzić, jeśli klikanie na niego nie działa?[/quote] Jezeli musisz zalozyc psu kolczatke(w publicznym miejscu) to znaczy ze nie masz psa pod kontrola !!!!! Nie mozesz polegac na obrozy jaka psu wlozysz bo to jest nonsens. Moj pies czy ma obroze czy nie ,czy trzymam go za nia czy nie ,on jest pod kontrola robi co ja chce, a nie ze szarpie sie z nim. Przebywanie z szarpiacym sie psem w publicznym miejscu jest niedozwolone , pies nie moze straszyc !!!!!!!!!!!!!!!!!! Pani Zofia napisala : [B]"I nie smycz i kaganiec maja zapobiegac [/B]- wlasciciel ma nad psem panowac, umiec nakazac mu spokoj w kazdeej przypadkowej sytuacji, ktora nie zagraza zyciu psa ani zyciu wlasciciela. Jesli na ulicy wyrwie sie komus ze smyczy pies w kagancu i zacznie tym kagancem tluc przejezdzajacego rowerzyste, to znaczy ze wlasciciel nie panuje nad psem." Czytajac ten temat to tak jak napisala Berek : [B]"Grunt to easy walki oraz haltery jako humanitarne narzedzia vs podłe kolczaty.[/B] [B]Oraz klapki na oczach u przewodnika - to tak dla kompletu. :evil_lol: "[/B] DO TEGO NAWET NIE MAJA NIEKTORZY NAJMNIEJSZYCH CHECI ZDJAC TE KLAPKI Z OCZU :angryy: :oops::oops: Jeden z przykladow : [quote name='"mmiodek"'] [B]ludzie powinni dostosowywać swoje zachowanie do obecnosci psa.[/B][/quote] :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: TO TYLE Z MOJEJ STRONY , nie mam zamiaru nikomu otwierac oczu na sile , czy sciagac klapek ktorych sobie nie daje :shake: :evil_lol: A [B]puli[/B] Twoja odpowiedz na temat kolczatek noszonych w Polsce nagminie przez psy bardzo jest trafna :lol: Zapamietam sobie : [B][SIZE=3]"To jest polski ludowy strój spacerowy dla psa." :oops::oops::oops:[/SIZE][/B]
  25. [quote name='karjo2']Rinus, akurat tu pies sie zachowal jak najnormalniej na swiecie.[/quote] Z tym sie zgadzam . [quote]PS. Iwona, co do Twoich ostatnich slow, zrozum jedno, dla niektorych psow robienie zadymy jest taka radoscia i nagroda, ze wszelkie inne sie przy tym chowaja. I nie wyobrazam sobie pozwalania na takie zachowanie, nawet za cene jasnego pokazania, jak bardzo mi sie to nie podoba. To ja jestem od robienia zadym obcym psom czy ludziom, nie moje futro ;).[/quote] Nie musisz mi tlumaczyc do czego jest zdolny pies . Jednak musisz zrozumiec ze Ty jestes od tego by nie dopuszczac do takich sytuacji, jezeli dopuszczasz to nagradzasz oczywiscie;) I ZA TO jeszcze obrywa Twoj pies :-o :oops: Ja uczac swojego to dziesiec razy analizowalam co i jak i gdzie by taka sytuacja sie nie powtorzyla. A nastepnie powolutku stopniowe odstresowywanie od takich sytuacji ale po uprzednim odpowiednim szkoleniu jak komenda "patrz" ( wykonana bez ociagania i jak automat) zbudowaniu zaufania do przewodnika i wiezi. Niektorym sie tylko wydaje ze takie relacje maja ze swoimi psami ;)
×
×
  • Create New...