-
Posts
751 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katica
-
No to w takim razie i ja się zapytam... bo wiemy po co hodwcy meczowych psów inbreedują tak jak to robią... a po co sportowe kennele?? Bo ja mam chyba trochę inne spostrzeżenia...
-
Co lepsze tran czy omegan? Problemy skórne
Katica replied to salibinka's topic in Suplementy i witaminy
A pies wypije ci taką wodę z tym octem?? To ma dość specyficzny zapach, czy może jak się rozcieńczy to nie czuć tak?? -
[quote name='LALUNA']Czarne gwiazdy, skoro nic wiecej nie masz do powiedzenia to daj sobie spokój. A jak chcesz wietrzyc aferki ze nagle ktoś Ci zacznie opowiadac o walkach psich i jeszcze moze poda Ci termin, to chyba snisz. Chociaż nie. Jutro o 9 jestem umówiona z Katica, wystawie swojego bc przeciwko jej pitce. Własciwie to dwa naraz, coby było sprawiedliwie. Mozesz obstawiać, tylko weź forsę i nie trac czasu na ten temat tylko od razu wsiadaj do pociągu :p[/quote] weź dużo forsy :D:D:D bo będzie też zapewne ten holender :D Co do pracy z socjalem, to się zgadza, plac to nie wszystko, ale nie zbyt łatwo jest socjalizować pita który zachowuje się jakby chciał zeżreć tego z kim się chce go zsocjalizować ;) najzwyczajniej "pan socjal" nie chce :D. Po treningach nie miała juz z tym problemu, a wcześniej nawet poproszony obcy dla niej facet, wchodząc na nasz teren z kieszeniami i dłońmi wypchanymi żwaczami, na nic się zdał- kradła żwacza i dalej na niego pianę toczyła :)
-
[quote name='LALUNA']W sumie to troche dziwne, z jednej strony te psy mają mieć olbrzymią odwagę a z drugiej strony problemy ze strachem do człowieka. I to przeciez nie tylko jeden macie taki przypadek. Jezeli chodzi o prace z pozorantem to wiem o co Wam chodzi, jednak cała praca socjalna a takze zabawa z psem bo to jeden z elemnetów który jest wykorzystywany, powinien wyglądac troche inaczej. Bo pies rozróżnia atrybuty pozoranta, strój, miejsce i plac. Jednak cała praca z socjalem powinna być przeniesiona na inne miejsca, ludzi nie wyrózniajacych sie. Pozatym pracuajc z psem strachliwym w obronie, bardzo łatwo wydobyć w psie agresje. Kiedy pies strachliwy poczuje sie mocniejszy, łatwiej mu przyjdzie zaatakowac w sytuacji nowej gdzie nie bedzie czuł sie pewny, ale na tyle pokazano mu ze moze pojac walke z pozorantem. Dlatego wolałabym przy takiej pracy, aby wyraznie było to pokazanie psu fajna zabawe, ale bez możliwosci walki z człowiekiem. Z niektórymi psami udaje sie pracowac wyłącznie w popędzie łupu jednak nie wiem czy u psa strachliwego w niektórych momentach nie wejdzie agresja. U jednego nie, ale u drugiego tak.[/quote] Laluna i z moją suką dokładnie tak się zaczęło dziać. Zaczęła iść na pozoranta- na 3 lub 4 treningu ale nie za łupem tylko ze strachu. Więc wszystko było układane na nowo... To że te treninigi pózniej zaczeły jej sprawiać przyjemność i widać było że poluje na łup, to jedno, a to że mogę sobie iść ciemną uliczką i jak wyjdzie jakiś facet pies tylko się zainteresuje, merdnie ogonem ;) a w lipcu cała się jeżyła, i zaczynała obszczekiwać wręcz w histerii. Co do wp, to Casia to opisała ... w trakcie zawodów uciąg zaczyna się od np 150 kg i jest dokładany załóżmy co 70 kg, (ale to zależy też od organizatorów, bo może się zacząć od 300 i lecieć po 100 kg ) rekordem było coś ponad 3 tony, to łatwo obliczyć ile podejść zrobił ten pies, który wygrał...Tak jak pisałam wcześniej ta konkurencja trwa wiele godzin, zaczyna się w np sobotę przeważnie około 12-14 a kończy już nad ranem następnego dnia. a od rana w sobotę są też inne konkurencje- hj, wp sprint :)
-
[quote name='Dona_Paweł']Ale mi nie chodziło o wgłębienie się w temat stricte IPO ;) . Tylko o temat ćwiczeń sportowo-obronnych w kontekście pracy nad problemami ;) .[/quote] Ja chciałabym też dodać conieco o tym co pisze Dona. Moja suka miała spory problem z lękiem i strachliwością. I w miare jak dojrzewała, ten stan mimo moich starań od jej szczenięctwa, nie poprawiał się. Reagowała panicznym strachem na obcych dobrze zbudowanych mężczyzn, nie daj Boże żeby byli ubrani na ciemno. Szczerze, to jadąc na zjazd, które właśnie organizuje Dona, a na których szkoli rragnar, byłam pewna że moja suka, właśnie przez te swoje problemy, nie będzie ćwiczyła elementow IPO. Bardziej patrzyłam pod kątem posłuszeństwa i nauczenia się dobrej pracy z takim psem, a druga rzecz to kierowała mną ciekawość jak pracują ttb bo na szkoleniach ich spotkać fajnie wyszkolone jest bardzo trudno. Na początku suka tylko miała kontakt z pozorantem, kładł się przy niej, bawił, tulił... ona była sparaliżowana strachem że ktoś taki się do niej zbliżał, oczywiście nic na siłe, ale poświęcenie pozoranta było dla mnie szokujące. Kto widział ten wie o czym piszę. To był 1 trening, juz na 3 pies zaczął odważniej wychodzić na plac, ale jej praca nadal polegała bardziej na strachu niż na popędzie łupu. Dopiero na 5 treningu suka zaczęła wspołpracować, łapać pięknych chwytem klin w rożnych "pozycjach". Ja nie jestem specjalistą od ipo, wiem na czym polega, co się znajduje w której klasie, i tyle. Moja suka napewno nie będzie tego ćwiczyła wyczynowo, ale wiem że dzięki tym treningom stała się bardziej pewna siebie i mniej lękliwa, a to dla mnie bardzo istotne.
-
[quote name='LALUNA']Myśle ze bardziej jest to związane z budowa psa. Ast jest chyba bardziej krępy i przysadzisty? A jak pit ma sie do tego ze w stanach mozna amstafa rejestrowac jako pita i na odwrót. Pity w rodowodach maja chyba amerykańskie linie. Jezeli to jest tak wymieszane to skad wiecie co jest pitem a amstafem w rodowodzie?[/quote] Ast jest taki dlatego że tak chcą jego hodowcy i w tę stronę eksterierową idą ... Wymiaru jeśli chodzi o wzrost są w obu rasach zbliżone. Ja dokładnie nie pamiętam na czym to polega, więc nie będę się rozwodzić. Apbt napewno będzie wiedziała :) - o podwójnej rejestracji. Skąd my to wiemy co jest co... rodowody psów które są w PL (zarówno ast jak i pit) są na tyle czytelne, że wystarczy to aby stwierdzić. Pozatym nikt nie wypiera się tego że ta rasa powstała z jednej :) Reszte tłumaczy historia rasy, ale ja już nie będe jej tu cytowała...
-
Tak to prawda kontuzje są znikome. Wynika to też z tego faktu, że psy są dość intensywnie przygotowywane do zawodów, trening kondycyjny, wytrzymałościowy (to chyba to samo znaczenie ;)) plus siłowy. To tygodnie a czasami miesiące cięzkiej pracy. O dziwo nawet HJ gdzie psy wyskakują na ponad 2 metry, żadko zdarzają się kontuzje, mimo że nie raz, nie złapią gryzaka i lądują :) jak koty na 4 łapy ;) Psy są w niskich wagach, o mocnych mięsniach i wyćwiczone. Zapraszam na zawody, najbliższe w maju w Bolęcinie koło Krakowa, kolejne - i chyba najlepsze z najlepszą atmosferą, w Zbrosławicach :D we wrześniu, tam można obejrzeć najwyższy poziom :D Tak wyglądają pity w formie na zawody... [IMG]http://www.foresthill.pl/psy/galeria/a5.jpg[/IMG] [IMG]http://www.foresthill.pl/psy/wychodowane/bella.jpg[/IMG]
-
[quote name='LALUNA']Dzieki. ;) Czyli tak naprawde trudno powiedzieć cos o amstafach, czy są gorsze bo jest ich zbyt mało w tych zawodach, aby mozna tu te dwie rasy porównac. Czy amstafy sie w to nie bawia? Dlaczego tak mały jest udział tej rasy?[/quote] Laluna podejżewam że dlatego iż wlascicielom nie chce się z nimi pracować, jest naprawde niewiele astów ktore mają zacięcie do sportu, które chcą przeciągać samochód bo pan stoi 10m dalej i trzyma gryzaczek :) niektóre nawet oponki nie chcą ruszyć z miejsca... Wśród ast, osobnik który chce godzinami wisieć na gryzaku to wyjątek, u pitów ten który nie chce to wyjątek... ;) Właściciel stafika - jest wymieniony w rankingu, musi z nim trenować 4xtyle co z drugim psem apbt. A właściwie to apbt jego trenuje ;) Tu właśnie pojawia się ta spora róznica temperamentu. Oczywiście że można to zmienic, ale to wymaga chęci od właściciela.
-
[quote name='LALUNA']Angel mogą jeszcze nie isc na inbred tych przodków a skupić sie na okazach najlepszych sportowo w uciagu. Bedzie to lepsza linia hodowlana, tym bardziej ze inbred zbyt mocny nie jest zbyt korzystny zdrowotno i psychicznie itd. I to nie tyczy sie akurat pitów, ale ogólnie inbredów zagęszczajacy populacje genową.[/quote] Laluna część hodowli już tak robi, jednak za krótko jest hodowla pita sportowego w Polsce żeby mówić już o tendencji hodowlanej... ja bym sobie tego bardzo życzyła... FHK sami o sobię mówią, że hodują pieski z zacięciem na gryzaczek :) Jednak agresja do innego psa jest póki co wpisana w tą rasę, tak jak w inne rasy inne ich cechy negatywne (nie wiem np Beagle mają ponoć tendencje do ucieczek :) tak wiem kiepskie porównanie ale dla właściciela uciekający pies nie jest niczym fajnym, tak jak dla innego agresywny). O tym czy hodowcy postępują rozsądnie hodując czasami na chybił trafił, oczekując że z czerwono-zielonego pedu wyjdzie im świetny sportowiec nie będę debatowała, bo nie ja hoduję. Może jest to błędne, ale póki co, właśnie z takich skojarzeń wychodzą rewelacyjni sportowcy :) i już o tym pisałam, ale napiszę jeszcze raz. Zanim dojdzie do tego aż się utworzy linia pita sportowego, minie jeszcze sporo czasu, więc nie ma co wybiegać na przód. Może wyjaśnie też dlaczego póki co psy na zawodach to często psy agresywne do innych psów... z prostego faktu, jest to dość nowy sport, nowa pasja, i jeszcze do niedawna w zawodach brały udział głownie psy z kenneli, a wiadomo jak to wygląda. Teraz zaczyna się to zmieniać, coraz więcej osób prywatnych nabywa psy ze sportowych hodowli i trenuje z nimi i startuje... i tu jest szansa... ale te psy już nie są takie agresywne, ludzie je socjalizują, mają po kilka w domu... czy one coś osiągną i zostaną rozmnożone i może dadzą fajny kierunek w hodowli,.... czas pokaże. [COLOR=wheat]Filmiku z prawdziwej walki raczej nikt tu nie wstawi...[/COLOR] Sajo _ co do zawziętości w ringu i gaszenia korektą. Zauważ że są tu 2 rodzaje emocji, przynajmniej ja to tak widzę- w jednej jest praca z człowiekem, w drugiej jest agresja (do innego psa! Tak hodowano tę rasę aby osobniki były cięte na inne psy, ale do człowieka nie... być może stąd się bierze fakt iż z pitem człowiek musi postępować jak to ktoś napisał, żelazną ręką w aksamitnej rękawiczce!
-
Angel nie dramatyzuj, ja widze po ostatniej wypowiedzi Berek, że jednak jest jakaś nić zrozumienia ;)
-
[quote name='ursa81']Wspaniałe predyspozycje i niebywały talent bullowatych do psich sportów, ratownictwa - oczywiste! Niech tylko nikt więcej nie pisze, że najwspanialsze osobniki to te wygrywające w walkach psów.[/quote] Tylko kawał historii tej rasy pokazuje że jedno jakże często wynikło z drugiego... i to wam cały czas próbujemy powiedzieć... czasu się nie cofnie. Nie popieramy walk, jednak one stworzyły właściwie tą rasę, i są/były jej nierozłącznym elementem.
-
[quote name='Mokka']Sorki, biję się w wątłe piersi, to Zbyszek zaczął o ratownikach, nie Ty :oops: Ale to już są Twoje słowa, nic nie przekręciłam ;)[/quote] mokka tak moje, tylko dotyczyły się już innej dyscypliny :)
-
[quote name='Berek'] Najśmieszniejsze że prawdziwe nerwy zaczęły się od prostego stwierdzenia że TTB są w zasadzie psami delikatnymi. O kurczę, no zupelnie jakby to było cosik zlego czy wstydliwego... A chyba sporym problemem dla psa jest, gdy - w sumie pelen dobrych chęci - przewodnik z zasady traktuje go trochę zbyt hmmmm "prosto" wierząc w rózne niezbyt odpowiadające rzeczywistości rzeczy... W efekcie mamy skrajności: pana lat na oko sześćdziesiąt, w okularkach, wywlekanego na spacer przez okagańcowanego i zakolczatkowanego red nose'a, zawsze na ten sam trawniczek i na pięć minut - faktycznie pies zabezpieczony, ale jakie życie mu ten facet zgotował? :shake: , pośrodku znanego hodowcę bulli którego psy już parę zwierząt porządnie uszkodziły, ale przecież sa takie kochane i mają slodkie brzuszki :shake: a z drugiej strony skali beznadziejnego bałwana dla ktorego jedynym narzędziem komunikacji z biedną pitką jest walenie jej pejczem właściwie na każdy jej ruch (bo "to jest taka rasa że nie można jej pozwolić żeby weszła na głowę"). Brrr. :angryy:[/quote] Berek mam wrażenie że pod wieczór zaczynasz mówić trochę od rzeczy :razz: To co teraz wymieniłaś pokazuje jak dla mnie kompletny brak tematu z twojej strony. No już wiemy że są wg ciebie te psy cienkie w sportach cywilnych, i się je zle szkoli... tylko skąd ten wniosek.. oprócz filmików... ?? Dużo takich psów przeszło przez twoje ręce??
-
[quote name='Mokka']Ja bym chciała tylko nieśmiało zauważyć, że z teoriami o niezmordowanych pitach-ratownikach pchanych do pracy przez gameness (wtedy takiego pita nie trzeba nawet szkolić, on sam wie, co ma robić ;)) zapoznawała nas Katica przekonując, że m.in. w takich celach należy bazować na liniach walczących. My się nie znamy, ale znawcy i miłośnikowi rasy wierzymy. A tu taki pasztet. Skołowana jestem trochę...[/quote]A ja cię proszę o nie przekręcanie moich wypowiedzi... To ktoś podawał inne rasy które również niezwycięzone przeszukują rumowiska, pytając się czy to sprawka też g. u nich itd... a ja tylko podałam że pity też w USA to robiły i robią do dzisiaj... O gameness mówiłam w troche innym znaczeniu...
-
Póki co tak mało osób "profesjonalnie" szkoli apbt że nie mamy tu wogole co porównywać do innych ras, które są bardziej ukierunkowane na te "cywilne" sporty... Śmiem twierdzić, że poprostu boją się podjąć tego wyzwania, lub nie potrafią, bo zdecydowanie jest to dużo trudniejsze niż z bc, czy innymi rasami które zdominowały place treningowe, i w co 90% szkółek dla psów treserzy posiadają psy tych ras :) Co do czerwonych pedów,... tak jak napisała angel, nie wymarzemy ich gumką... i mimo że teraz potomkowie tych romów i czempionów, są super sportowcami, zanim w pedach pojawią się sami sportowcy minie kilkadziesiąt lat... więc nie ma sensu tego roztrząsać.
-
Do punktu 3 dodałabym też że w każdej rasie są osobniki agresywne, ale nikt nie piętnuje wyżła który atakuje psy, czy ONka ... czy ta dyskryminacja wynika tylko z przeszłości rasy?? Bo na to wychodzi... no do tego jeszcze dresiarze... ale oni to wszędzie namieszają ;) Angel w pkt 1 chodziło ci chyba o przeszłość :D
-
Laluna, no w końcu widzę jakieś światełko w ciemności :cool3: Ja ci nie powiem który pies jest lepszy amstaff czy pit, bo drugiego psa którego prawdopodobnie kupię to bedzie właśnie amstaff :) Ale żeby znależc asta z fajnym temperamentem, bardzo żywiołowego, chętnego do pracy, ekspresyjnego i takiego z ikrą, to wśród renomowanych hodowli obecnie, naprawdę trudno. Oni wręcz zbyt wyciszają rasę, a bullowate powinny mieć tą ikrę, power... nie mylić z agresją. To co obserwuję na wystawach nie podoba mi się tak do końca, takie chodzące osiołki... :( I nigdy nie będę porównywała tych dwóch psów w kwestii lepszy gorszy, poprostu są trochę inne. Mnie osobiście bardziej kręci sportowe zacięcie pita, niż wystawowy spokój asta. Co do odpowiedzialności... tak masz rację, ogromna odpowiedzialność poniekąd leży na nas, osobach które chcą coś robić z naszymi apbt, aby odsunąć gdzieś na margines to skojarzenie, o którym obie napisałyśmy. Niestety dostępność tych psów, na bazarach, targach itd jest olbrzymia, i wbrew pozorom to tu jest największy odsetek psów które póżniej atakują inne psy, ludzi itd... ale to z prawdziwym pitbullem czy amstaffem ma tyle wspólnego co ja z Naomi Campbell :loveu: Ja również mojej suki nie spuszczam nigdy w żadnych parkach, łaczkach itd... Jeżeli lata luzem w miejscach gdzie mógłby się pojawić inny pies, zawsze jest na lince... Ona nie atakuje napotykanych psów, ale zaczepiona albo rozdrażniona napewno nie przejdzie obojętnie, a ze może to być niebezpieczne wolę unikać takich sytuacji. Zresztą z tego też powodu zrezygnowałam z uczestnictwa na agility u was w klubie! Jej najlepsza psiapsióła z bloku to Westhighland terierka :) i 2 Shitzu :D Jednak jak ich obserwuję razem, to mają jakiś tam system co komu wolno, i w drogę sobie nie wchodzą, jednak luzem z nimi już od jakiegoś roku nie lata :) Z tą pielegnacją tej cechy, to fakt, jest tak. To prawda, że wielu właścicieli pita tak własnie postępuje, wychodząc z założenia że bez tego pit to nie pit. Historia też za tym przemawia, ale ja myślę że współczesny pit będzie ewoluwał w dobra stronę o ile znajdzie się wiecej odpowiedzialnych osób chcących rozpocząć swoją przygodę z tą wspaniałą rasą :) Ale czy tak będzie... ?
-
I właśnie widzę że nawet osoby które są autorytetami w dziedzinie szkolenia tak jak Pani Mrzewińska, posługują się w kierunku tej rasy stereotypami... Jak psy w kolcach itp... To jest obraz pitbulla którego właścicielem jest jakiś odmóżdżony dres, a ich głównym zajęciem jest okupowanie ławki pod blokiem i szczucie psem, okolicznych kundelków, kotków i babć. A w tej dyskusji biorą udział ludzie, którzy są właścicielami apbt, które mimo swojego pochodzenia, socjalizują, szkolą, i chcą coś z nimi robić... a z waszych wypowiedzi wynika, że to że pochodzą z takich a nie innych lini (agresja itd) to tylko im zastrzyk za ucho... Przykro to stwierdzać, ale to właśnie z takich mitów biorą się nieporozumienia, i brak chęci zrozumienia. Ja w picie odnalazłam rasę której szukałam od dawna, zarówno pod względem temperamentu, jak i eksterieru... i najpierw poznałam aktualnego pita, sportowca- a pózniej jego historię, i akceptuję ją z jej negatywnymi jak i przede wszystkim- pozytywnymi, elementami. Laluna widzę że często wracasz do tego że gdyby nie hodowanie psa do walk, to nie byłoby pewnych cech użytkowych pita... Chodzi mi o to, żeby wam wyjaśnić, iż to że przodkowie naszych psów walczyli, tego nie zmienimy... dali swietne potomstwo które sprawdza się w dyscyplinach siłowo-wytrzymałościowych... i z tym nie mamy co dyskutować bo to się już wydarzyło... Teraz my w tych psach sportowych, pielegnujemy to aby to zacięcie, wytrzymałość wychodziło na torze- na zawodach... i za parenascie lat zapewne będą hodowle które będą rozmnażały tylko takie psy, a ideałem byłoby gdyby brano pod uwagę psychikę silną, nielękliwą i stabilną, to napewno nie ujełoby tym psom nic na torze, a wzmocniło ich pozycję w innych dyscyplinach. Jednak póki co jest tak jak jest. Da się pita zsocjalizować, czego przykładem jest choćby moja suka, chociaż nie powiem żeby to była idealna socjalizacja, jednak obserwując innych przedstawicieli jej "rodziny" uważam że osiągnęłam sukces... No są to psy bardziej agresywnie nastawione do innych psów, i często pomimo odpowiedniego wychowania, nie uda nam się tego wyeliminować, ale można wybrać takie dziedziny sportów i szkoleń w których ta cecha nie będzie przeszkadzała... Nie każdy rasa musi robić to samo...
-
A kto mówi że mają królować... użytkowość tych psów jest mistrzowska na innych poziomach. Ale są szkolone w IPO, PT itd, i super. Nie jest to łatwe, i często trzeba robić z siebie idiotę i pajaca, żeby psa zmotywować- zwłaszcza na początku, ale nie wiem, jak dla mnie to jest fajne... może nie lubie jak mi coś zbyt łatwo przychodzi.
-
:( załamuję się! Chyba jednak zostają tylko zjazdy w Rudce :(
-
Berek od początku mówię że tego nie popieram! I mimo że mam takiego psa, jestem zdecydowanie anty walkom. Wkleiłam filmiki o jakiego pita walczę ja, jakiego kocham itd... Mało?? Nie zrozumiałe coś jest?? ALe padły pytania o pewne rzeczy dotyczące moje ukochanej rasy, staram się odpowiadać zgodnie ze stanem faktycznym, może czasami zbytnio ubarwiam, ale tak sprawa w tym środowisku wygląda... koniec ode mnie na dzisiaj!
-
Dziewczyny jesteście obie jak się domyślam szkoleniowcami, i nie rozumiem tego podejścia licytatorskiego?? Padły pytania o walki, o cechy o to czy o tamto, dostajecie odpowiedzi które wynikają z faktów, i podważacie to... Proszę bardzo, możecie się nie zgadzać, wyrażać opinię, ale fakty są faktami... i nie kumam tego już powoli?? Jak zauważyłam większość ludzi, nawet szkoleniowców, nie odróżnia nawet asta od pita!!! więc o czym my tu rozmawiamy... ja też moge nie odróznic bordera collie od jakiegoś innego pasterskiego, ale nie będę się rozprawiała nad cechami ich charakterów, bo ich nie znam!!!!!! I śmiem twierdzić że tu jest podobnie. Wiecie tylko że walki to zło, że są okaleczane psy... Pozatym [I]To nie ja pisze ze gameness uzyskany poprzez psie walki jest potrzebny psu do determinacji w zwykłej pracy i inaczej nie da sie tego osignac. [/I]Mam wrażenie że pewne rzeczy jednak nie docierają. To że dzisiejszy pit zawdzięcza swoje cechy walczącym przodkom, nie oznacza że gdyby ich używano do innych sportów nie miałby ich. ALE DOSZŁO DO TEGO TAK JAK DOSZŁO. TO JEST HISTORIA TEJ RASY. Jakby było gdyby było inaczej - TEGO NIE WIEMY. I nie widzę sensu rozstrząsania tego co było!
-
No berek to prawda że nie jest to idealna rasa do szkoleń, ale chcieć to móc, ja lubię wyzwania i wolę pracowac z takimi psami niż z ... innymi :) Widzę że męczy was to gameness :diabloti:
-
O właśnie Dona i Paweł dzięki za te filmiki :) Pozatym ze szkoleniami jest ten problem, że w wielu szkołach nie chcą, a co gorsza nie potrafią pracować z np pitem. We Wrocławiu długo szukałam odpowiedniego miejsca gdzie metody by mi odpowiadały, i nie kłóciły się z tym co robimy na szkoleniach w Rudce. Idę do ZK każą suce ćwiczyć w kagańcu :crazyeye: co lepsze pies-amstaf bardzo łagodny, i do samców i suk, szkoli się tam w kagańcu. Idę do Aportu, szarpią psami i przerwacają je na plecy :crazyeye: Idę na Olimpijski, wolna wola, psy się docierają:crazyeye: U kalisza, rzucają w nie butami :crazyeye: Może dlatego pitów nie ma w tak wielu "sportach cywilnych". Nie każdy właściciel ttb będzie miał na tyle determinacji i chęci by szukać dalej, czy też jezdzic 500 km na szkolenia do jednego gościa któremu można zaufać szkoląc swojego psa. Nie wiem ale dla mnie ważne jest zaufanie do szkoleniowca, z którym chcę pracować, i bez tego nie wyobrażam sobie wogole szkolenia. Musi stosować takie metody jakich ja chcę używać, i muszę widzieć że wie o co chodzi, a w niektórych szkołach ma się wrażenie bezradności... i ci powiedzą... to już taki pies... a ja uważam że dobry szkoleniowiec własnie zawsze będzie dążył żeby pokazać właścicielowi że z psem można zrobić coś fajnego :)
-
[quote name='Berek']"A ja pytam - czy agresję można przekierunkować i zamienić w zapał do uprawiania sportu?" Obawiam sięze opisywana tu "gameness" to cos w rodzaju histerycznego "zakleszczenia się" w określonym działaniu pod wpływem stresu. NIe za bardzo to wyraz wytrwałości czy dzielności, w co głęboko wierzą wlasciciele tych psów (a szkoda - bo niechcący wyrzadzają im sporą krzywdę).:shake: :shake:[/quote] Agresję nie zawsze da się przekierunkować to prawda, ale można się starać.. co do teorii twojej na temat gameness, z całym szacunkiem :evil_lol: to tyle ode mnie :) Pozdrawiam