-
Posts
751 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katica
-
[quote name='LALUNA'] Moze dla Ciebie nie jest istotne, a dla mnie jest istotne wiele rzeczy i szczegołów w szkoelniu. I już ten łancuch na tym ostatnim zdjeciu bardzo mnie razi w szkoleniu[/quote] To są szczegóły, ale dla mnie to osobiście zadecydowało że nie mam ochoty na takie szkolenie! Bo mam poczucie że trener kompletnie nie rozumie mojego stanowiska, tego co chcę z psem robić oraz trochę właśnie wrzuca do jednego worka wszystkie psy, i ja absolutnie nie odniosłam z waszych zajęć tego iż dobieracie metodę do psa ... a miałam okazję już być na zajęciach w kilku wrocławskich szkołach ... Po pierwszych zajęciach się nie zrażałam, nawet widziałąm sporą szansę że może być ok... bo wiem, że trzeba trochę głębiej zawsze sprawę poznać... ale coż ... Pozdrawiam.
-
............................
-
Amelka bardzo fajnie to wszystko opisałaś... dzięki, bo nam czasem zimnej krwi brakuje, ale zgadzam się z Twoim postem w 100%. Dzięki!
-
Oczywiście że po hipodromie, mam pozwolenie!
-
Własnie wróciłam ze spaceru na którym wspaniały piędziesięcio kilka kilowy onek coś a'la długowłosy próbował zaatakowac moją sukę. Było to na Partynicach we Wrocławiu, teren że kilka hektarów wszystko widać- właściciela ani widu ani słychu. Moja suka na lince, i smyczy... cale szczęście że nie byłam sama bo nie chce myśleć jakby się to skończyło... dla mojej wstrętnej pitbulicy... no cóż ja wstrętna właścicielka apbt, niepomyślałam że mógł się tam znależć jakiś pies i trzymałam psa swego na smyczy, ba na 2-óch smyczach.
-
Sama zacytowałaś mój post w którym najpierw opisałam jak zabezpieczony był pies- dokładnie. Pózniej sama ty pytałaś o jakim zabezpieczeniu mówię!?!?!??! No więc ?? Problem z czytaniem czy próba prowokacji?? Fakt napisałam za drugim razem -kaganiec- bo było dla mnie jednoznaczne, że jeżeli ktoś przeczytał ze zrozumieniem poprzednią wypowiedz ( ktorą o ironio sam pózniej cytuje ) to chyba wyciągnie wnioski i będzie miał obraz sytuacji?? Dobrze obie wiemy, że pies nawet nie musiał być na smyczy, w tamtej sytuacji. Tak owszem nerwy mi puszczają, bo jesteś mistrzynią wyciągania wypowiedzi z kontekstu i doszukiwania się czasami jakiś paranoidalnych, pozostających kompletnie w sferze dywagacji teorii i opowieści... z cyklu co by było gdyby! Sama mówisz ze trzeba myśleć, przewidywać zapobiegać, po czym nie potrafisz połączyć w jedną całość dwóch moich wypowiedzi... no halo, jesteś inteligentną osobą, więc chyba jednak złośliwość... Nie lubię gdybania i czepiania się pierdół które mają małe znaczenie dla całokształtu wychowania psa i jego socjalizacji... Dla ciebie ważne jest żeby pies nie tylko usiadł przy nodze, ale żeby zrobił to "dynamicznie, dokładnie, i od linijki" dla mnie ważne jest by usiadł. Ty chcesz się sprawdzać na zawodach, mi wystarczy że mój pies jest posłuszny... Każda z nas ma inne priorytety ale ja się w twoją "broszkę" nie wtrącam, więc prosze cie o to samo!
-
[quote name='Marmasza']Dodam, a sądzę, że było to pominięte w dotychczasowej dyskusji, że poważnym problemem z bullowatymi jest fakt, iż mają one skłonność do niesygnalizowanych ataków. To naturalna cecha wyselekcjonowana w czasach, gdy były hodowane do walk psów - sygnalizowanie ataku (a właściwie ostrzeganie o intencji agresji) było u tych psów wysoce niepożądane i eliminowane w hodowli.[/quote] Tak to jest neistety prawda. Pit żadko wysyła CS innemu psu. Widzę na podstawie moich psów, suka tak, pies nie, ale suka zupełnie inaczej była chowana od maleńkości, jednak jest to charakterystyczne jeżeli chodzi o psie kontakty, nie ludzkie.
-
---- zdublowało mi się.
-
[quote name='LALUNA']Bo nie bardzo zrozumiałam Twojego pierwszego zdania CZyli nie mówimy o rzeczy której pies nie miał. Czyli w tym przypadku zabezpieczeniem była jedynie smycz i klepka[/quote] Wiesz co chyba się poprostu nudzisz... bo to już jest chamskie i ordynarne czepianie się! Pies na terenie odludnym, na smyczy, właściciel ma kaganiec, który w momencie gdy wychodzimy na teren "miejski" zakłada, do tego klepka jako dodatkowe zabezpieczenie... kuźwa sory, ale to mój pies był pod kontrolą a tamten nie... weź kobieto bądz choć troche obiektywna!!!! Bo teraz to widzę czystą złośliwość! I gdyby tamten właściciel zachował choć tyle zdrowego rozsądku, do niczego nie musiałoby dojść, ale wcale sie nie dziwie reakcji psa- samca na innego samca. Dodam że to nie mój pies zaatakował- o dziwo! Marmasza czytałam już kiedyś ten raport ;) Żałuję że nie mam skanera, bo w domu mam ten drugi ale na papierze :)
-
O psach w typie i do badania brano pod uwagę rasy niebiezpieczne. Ja spotkałam się z raportem przygotowanym na również na podstawie doniesien z ministerstw- czy jak to się tam u nich nazywa, szpitali, organizacji pomagających osobom pogryzionym przez psy, i tam nie było podziału na rasy niebiezpieczne i całą resztę, ale wszystko było robione na ilość pogryzien- udział psów- i w tym badaniu psy typu bull to było 4% , a rotki były jeszcze za nimi. Także jak widać ile ośrodków badawczych tyle opini... Tu jest też ciekawy tekst odnośnie agresji psa wobec człowieka: [FONT=Arial][SIZE=2]Over the past 43 years (1965-2007) there have been at least 615 fatal dog attacks in the United States. Often times, when the subject of fatal dog attacks is addressed, the breed of dog is viewed as the primary driving force behind these incidents and little recognition is given to other factors that directly contributed to these tragic events.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Investigation into 615 fatal attacks in the United States from 1965 through 2007 reveal the following circumstances and situations to figure predominantly in fatal dog attacks:[/SIZE][/FONT] [B][I][FONT=Arial][SIZE=2]Sex of dog -[/SIZE][/FONT][/I][/B] [FONT=Arial][SIZE=2]Though not possible to determine the sex of all the dogs involved in fatalities from 1965, a study of the sex of the dogs involved in the last 8 years (2000-2007) reveal that overwhelmingly the dogs involved in fatal attacks are males. In the fatal attacks during this eight-year period, 92% of these cases involved a male dog(s), (i.e., either a single male dog or a male dog accompanied by other males and/or female dogs). [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Only 8% of the fatal attacks from 2000-2007 involved a female dog(s) acting independently of a male dog(s), with the majority of these female dogs either in estrus, pregnant or with puppies.[/SIZE][/FONT] [B][I][FONT=Arial][SIZE=2]Reproductive status of dog (intact vs. altered)-[/SIZE][/FONT][/I][/B] [FONT=Arial][SIZE=2]As with the sex of the dog, it was not possible to determine the reproductive status of all the dogs involved in fatal attacks dating back to 1965, but an examination of the dogs involved in fatal attacks from 2000 to 2007, reveal that the overwhelming majority of the dogs involved were unaltered. During this eight-year period, 93% of the dogs involved in fatal attacks were unaltered (not spayed or neutered).[/SIZE][/FONT] [B][I][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#993300]Chained or restrained dogs-[/COLOR][/SIZE][/FONT][/I][/B] [FONT=Arial][SIZE=2]Statistically, chained and penned dogs pose a greater danger than free roaming dogs. 30% of all fatal attacks are inflicted by a dog that was kept chained or penned. Dogs that are kept chained/penned may be more protective of their restricted space and their resources (i.e. food/water bowls). Additionally, the natural "fight or flight" response afforded to most animals in stressful situations is denied to a chained dog. Removing the option of flight for any animal will always increase the chance of a physical encounter (or fight response) to a perceived threat.[/SIZE][/FONT] [I][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#993300]FAMILY DOG VS. RESIDENT DOG -[/COLOR][/SIZE][/FONT][/I] [FONT=Arial][SIZE=2]It needs to be recognized that dogs maintained outside the home (chained dogs, penned dogs, yard dogs) are not family dogs - they are resident dogs. This distinction is vital in the understanding of canine behavior and aggression. Dogs maintained as resident dogs cannot be expected to exhibit the same level of sociability as dogs afforded the opportunity to have positive interactions with humans on a daily basis. [/SIZE][/FONT] [B][I][FONT=Arial][SIZE=2]Dogs obtained for protection, guarding, fighting or image enhancement-[/SIZE][/FONT][/I][/B] [FONT=Arial][SIZE=2]The behavior of a dog is directly influenced by the use or function he/she plays in the life of the owner. Dogs acquired to protect, guard, fight or project an image of danger are often obliged or duty-bound to behave aggressively. Not surprisingly, a substantial number of fatal dog attacks involved dogs that were either directly encouraged or indirectly permitted to behave aggressively in their function as "guard or status" dogs.[/SIZE][/FONT] [B][I][FONT=Arial][SIZE=2]Multiple dogs and pack mentality -[/SIZE][/FONT][/I][/B] [FONT=Arial][SIZE=2]While single dogs are responsible for the majority of fatal attacks, pack mentality does play a role in fatal attacks. Obviously, multiple dogs can inflict injuries quicker and with more severity than a single dog. Also, there are cases where the victim may have been able to fend off or sustain an attack by a single dog, but became overpowered by the number of dogs involved in the attack.[/SIZE][/FONT] [B][I][FONT=Arial][SIZE=2]Unsupervised children -[/SIZE][/FONT][/I][/B] [FONT=Arial][SIZE=2]This is arguably the most critical factor in fatal dog attacks on children. There are a number of reasons why unsupervised children are especially vulnerable to a fatal dog attack:[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]-Dogs are much less likely to attack a child in the presence of an adult, particularly in the presence of the owner.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]-In the event that a dog does attack a child in the presence of an adult, the intervention of the adult often prevents the attack from becoming a fatality.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]-Children, because of their small size, are usually not able to sustain an attack until help arrives. Many adults survived severe dog attacks simply by virtue of the fact that they were able to sustain and fend the dogs off to some degree until assistance arrived.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]-Children often engage in dangerous behavior (approaching too close to a chained dog or trying to hug/kiss an unfamiliar animal) that a supervising adult would have prevented.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]The age group with the second-highest amount of fatalities due to a dog attack is 2-year-old children. Over 88% of these fatalities occurred when the 2-year-old child was left unsupervised with a dog(s) or the child wandered off to the location of the dog.[/SIZE][/FONT] [B][I][FONT=Arial][SIZE=2]Breed of dog -[/SIZE][/FONT][/I][/B] [FONT=Arial][SIZE=2]The breed of dog is another factor in fatal dog attacks. While breed may be a factor in attacks, it is not the cause for an attack. While Pit Bulls and Rottweilers are responsible for a significant amount of fatal attacks in recent years, one cannot conclude that an attack occurred simply as a result of the breed of dog; no more than we can conclude that a fatal attack occurred simply because the dog was an intact male, or chained, or a because a child was left unsupervised with a dog.[/SIZE][/FONT] [B][I][FONT=Arial][SIZE=2]Irresponsible owners and gross negligence -[/SIZE][/FONT][/I][/B] [FONT=Arial][SIZE=2]While not every fatal dog attack is the result of an irresponsible owner, clearly the level of care and responsibility of an owner is an important element in permitting dogs to behave aggressively. There are a substantial amount of fatal dog attacks that were 100% preventable. The case of a 3-year-old Texas girl wandering over to one of 12 breeding dogs chained in the backyard was 100% preventable. The fatal mauling of a man climbing over a fence and attempting to burglarize a business with two large guard dogs was the result of a conscious human decision, thus was 100% preventable by simply choosing not to enter the property or engage the dogs.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]One of the many problems with statistics dealing with breeds and dog attacks is that there is no distinction made between an attack that was due to an unforeseeable event, or an attack that was due to a highly aggressive dog, or an attack that was due to human behaviors or gross human negligence. The fatality involving a newborn discarded by his mother in a junk-strewn yard with two Pit Bulls and the fatality in which a Pit bull attacked his owner are counted equally, yet one fatality is the direct result of human behavior while the other fatality can be attributed to canine behavior. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]While proponents of breed specific legislation often seem uninterested in recognizing the distinction between dog attacks that can be attributed to canine behavior and those that can be attributed to human behavior, the criminal justice system (police and courts) are frequently recognizing that were it not for the reckless disregard of some dog owners (and/or parents of the victim) these fatalities would not have occurred.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#990033][U]Owner Convictions:[/U][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Since 1982, there have been at least 32 dog owners and/or parents convicted of either, [I]Murder, Manslaughter, Involuntary Manslaughter or Reckless Homicide [/I]as a result of a fatal dog attack. Defendants have received sentences ranging from probation to 15 years in prison on these charges. (One owner received 15 years to Life for his role in actively encouraging his dog to attack the victim).[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Additionally, since 1982, there have been 28 other dog owners and/or parents convicted of "lesser" offenses ranging from [I]Child Abuse/Neglect and Reckless Injury to a Child [/I]to[I] Criminal Recklessness[/I] as a result of a fatal dog attack. Defendants have received sentences ranging from probation to 5 years in prison on these charges[/SIZE].[/FONT] [FONT=Arial]Moim zdaniem super opisane co i jak... i rasa jest tu jedną z cech, wcale nie warunkującą! [/FONT]
-
[quote name='Mrzewinska']Pani Katico, od pewnego czasu piszemy tu o ponadnormatywnej agresji pies-pies. No to, skoro Pani tak na tym zalezy, prosze bardzo: 1. Czy Pani zdaniem, TTB sa sklonne do ponadnormatywnej agresji wobec innych psow? 2. Czy hodowcy TTB starają sie eliminowac z hodowli ezgemplarze nadmiernie agresywne wobec innych psow? 3. Czy zna Pani przypadki, gdy TTB przerzucily niekontrolowana agresję na czlowieka, czy tez tego rodzaju przypadki nie zdarzaly sie nigdy????? 4. Czy w Polsce sa praktycznie jakiekolwiek ograniczenia - praktycznie!!!! - w posiadaniu psow trudnych ras? [/quote] w kontekście tego tematu jest chyba wyraźnie " Pitbull zaatakował własciciela!!!" Ja nie prosiłam o wypunktowanie Pani zarzutów wobec TTB ale o wyniki autorytatywnych badań?!?! Proszę mi wybaczyć, ale w psim świecie zawsze były i będą osobniki mniej lub bardziej agresywne, człowieka w tym rola żeby nie doszło do tragedii. Gdybyśmy chcieli zbawić cały świat, to należałoby wogole psów nie hodować, bo w końcu każdy z nich ma zęby, i każdy może ugryżć czy zaatakować. Nawet ten Pani... a co gdyby rozwijała się niezauważona choroba i pies zaatakowałby bo go coś bolało, a akurat przekierował agresję na człowieka?? Nie powie mi Pani że taka sytuacja jest niemożliwa.... Cały czas głośno mówimy: odpowiedzialność, odpowiedzialność i jeszcze raz odpowiedzialność, ale odpowiedzialnośc nie polega na tym aby takiego psa nie mieć, ale by mieć go z głową!
-
[quote name='Mrzewinska'] Gdy zagryzl - pogryzl chory psychicznie rotty, nie mozna bylo powiedziec, ze takie zaburzenia moga, choc rzadko, w rasie sie zdarzyc, i jak je nalezy eliminowac, bo zostawalo sie wrogiem rasy. Jesli zagryzl-pogryzl bull, gdy napisac, ze bulle maja sklonnosci do takich a nie innych zaburzen, ze jakas rasa ma, bo musi miec sklonnosci do ponadnormatywnej agresji i jak unikac tego w rasie, zostaje sie wrogiem tejze rasy. I to wszystko, co moglabym jeszcze powiedziec w tym watku. Zofia[/quote] Pani Zofio, ale proszę mi pokazać wyniki badań które świadczą o tym, iż bullowate mają skłonność do ponadnormatywnej agresji wobec człowieka! Na jakiej podstawie są wysnuwane takie wnioski? Proszę pamiętać że agresja pies vs pies a pies vs człowiek to są dwie rózne sprawy. Ileż mamy psów choćby apbt które nie toleruje innych psów niezależnie od płci, ale człowiekowi nigdy w zyciu nie zrobiły krzywdy!!! Może Pani się z tym nie zgadzać, ale wg mnie jest to pewną "wyróżniającą" cechą tej rasy. I nie mówię tego na podstawie kilku znajomych apbt, ale na podstawie znajomości historii rasy, i życiorysów wielu psów, także tych walczących! Ja nie zaprzeczę że zdarzają się wypadki pogryzień ludzi przez psy tych ras, a raczej przez psy w typie tych ras, ale zdarzają się również i śmiertelne pogryzienia przez ONki, Labki, Mieszańce itd itp... agresja jest osobniczym problemem psa jako jednostki nie jako rasy! Problemem który wynika z nieodpowiedniej socjalizacji,wychowania i nieodpowiedzialności właściciela. Nie są to rasy dla każdego, ale nie demonizujmy tych psów, zaostrzyjmy rygory nad właścicielami !!!
-
[quote name='Azir']Ja tak trochę z boku :razz:: Gdzie kupić taką klapkę? Bo chyba sobie jednak kupię na spacery, bo może nie wszyscy wlaściciele astów napotkanych po drodze mają swoje :eviltong:[/quote] Klepkę tzw breaking stick ;) My generalnie kupujemy je na zawodach bo najlepsze robią czesi :) ale można choćby tutaj [URL]http://www.pitman.pl/sklep.php?grupa=4[/URL]
-
Zabezpieczenie- SMYCZ, KAGANIEC, KLEPKA! Piszę dużymi literami- bo piszę to po raz 2! To ten beagl był luzem.... Polna droga na teranach nie łowieckich zebyś nie miała wątpliwości! No wybacz ale nie da rady nigdy uniknąc "wypadków" .... Nawet jak zachowasz wszelkie środki bezpieczeństwa a ktoś zrobi coś na wlasny rachunek, i zdarzy się wypadek przez jego nieodpowiedzialność to co ?? Wiadomo, że normalny człowiek ma poczucie winy, ale kurcze no nie da się pewnych rzeczy przewidzieć! Może się zdarzyć że pęknie kaganiec, że puści smycz, że nam cegła na głowę spadnie, albo dachówka... no nawet będąc najbardziej zapobiegliwą osobą, pewnych rzeczy nie unikniesz! Ja miałam kiedyś wypadek autem, jak mi dzik wlecial pod koła... to co mam nie jeżdzić po zmroku?!?!
-
........................
-
[quote name='Ashley'] Oczywiście zaraz ktoś może przytoczyć historię, jak to pies innej rasy ciężko pogryzł/zagryzł innego psa. Tylko że to jest wyjątek od reguły. I o ile na właściciela z szarpiącym się na smyczy labkiem czy onkiem patrzę z politowaniem, o tyle na szarpiącego TTB patrzę z niechęcią i strachem. Niestety - życie mnie tego nauczyło.[/quote] Ashley wyjątki wyjątkami, a zapoznaj się ze statystykami! W mojej przychodni codziennie jest jakiś pies do szycia, żadko są to rany po ttb, czyżbym miała szczęście mieszkać w mieście łagodnych ttb?? wątpię ;) Moim zdaniem większym dramatem jest atak psa który wedle idei powinien być spokojny. Większym nie z tego powodu że ttb ma prawo atakować bo ma takie geny, ale dlatego że to własciciel najczęściej jest nieodpowiedzialny i lekceważy swojego psa. Ja rozumiem niemiłe doświadczenia itd, ale niecierpię generalizowania i tyle! Moją sukę kiedyś zagryzła rotwailerka, ale nie mam teraz uprzedzeń do rasy. Pretensje mogę mieć do właściciela.
-
[QUOTE] [quote name='Mrzewinska']Pani Katico, gdy moja sukę zaatakowal samiec ON, sama sciagnelam go z niej, skonczylo sie na zdartej skorze nad okiem i czterech dziurach w szyi po klach. Gdyby zaatakowal ja pies z ras bojowych, raczej nie poradzilabym sobie sama. Moze to jest odpowiedz, czemu mniej razi pieniacy sie labek niz gotowy do ataku pit. [/QUOTE] Myślę że przy kilku poradach ze strony osób doświadczonych w tej kwestii dałaby pani sobie radę ;) To tak pół żartem, ale i to jest możliwe ! [QUOTE] We Francji trwaja debaty na rozwiazaniem problemu - maja byc egzaminy dla psow wiekszych ras i wlascicieli, ale to troche musztarda po obiedzie, bo co, jak sie okaze ze wlasciciel nie radzi sobie - tylko zabiora i uspią. Lepiej byloby wlasciciela egzaminowac wczesniej, zanim kupi. [/QUOTE] Zofia[/quote] no właśnie, a co z psami nierodowodowymi w typie ras?? Ktore to własnie najczęsciej są niestabilne psychicznie?
-
Pani Zofio, zgadzam się że powinno się zaostrzyć przepisy co do możliwości posiadania ras trudnych... wprowadzić testy, pozwolenia, obowiązek szkolenia psa itd itp... Nie mam nic przeciwko!!! Niestety te rasy gubi moda i chęć szpanowania, i tak to prawda przez to my miłośnicy i pasjonaci, musimy pózniej tłumaczyć się na spacerach że mój pies nie zjada... Niestety wielu z was uprzedza się do ras w których historię wpisana jest agresja do innych psów, a nie spojrzy bliżej... Rzucający się na podchodzące psy pitbull czy inny bullowaty budzi grozę i obrzydzenie, a właściciel w myślach jest nazywany kretynem... Ale już pieniącego się owczarka, boksera, labka nikt w ten sposób nie traktuje... a dlaczego nie?? Moim zdaniem w rasach teoretycznie "łatwiejszych", mniej zapalnych do innych psów, cała wina spoczywa na właścicielu... W rasach bojowych jednak geny mają dużo do powiedzenia! Pani pies jest odwoływalny i posłuszny, ale spójrzmy prawdzie w oczy - ile jest takich psów... na spacerach codziennie spotykam bezmyślnych właścicieli spędzających czas na plotkach z sąsiadami czy przypadkowymi przechodniami... a pies robi co chce... heh to jest dla mnie nieodpowiedzialność właśnie! Ja wybrałam pita bo najzwyczajniej w świecie te psy najbardziej mi pasują pod względem wizualnym, charakteru, temperamentu itd... Ich wadą jest agresja w stosunku do innych psów... ale dla mnie ta wada jest dużo mniej uciązliwa niż np tendencje do ucieczek, łowienie, wymagajaca pielęgnacji trudna szata! Ja się zabezpieczam - smycz, kaganiec, linka, klepka i oczy dookoła głowy plus piłeczka poza którą świata nie widzi! Za innych wlaścicieli nie jestem w stanie odpowiadać bo zarówno wśród ttbowców jaki i całej reszty jest mnóstwo nieodpowiedzialnych ludzi, a ja świata nie zmienię!
-
Słuchaj my kiedyś mieliśmy sytuację że pies - beagle- biegał sobie luzem i olał Pana uderzając prosto do nas... moje psy były na smyczy, kagańca nie miały nałożonego, zwisał luzem, a mieć nie musiały bo był to teren odludny ( więc o ironio nie musiałyby mieć nawet smyczy ) ale miały... No i beagl podleciał pies go złapał i myślisz że odciąganie za nogi pomogło?? Nie, musieliśmy użyć klepki, którą podczas spacerów z psem mój TŻ ma zawsze przy sobie, podobnie jak kaganiec, przypięty do obroży, gdy jest to teren odludny. Czy nadal uważasz że zachowaliśmy się nieodpowiedzialnie??? Psy na smyczach, kagańce przy sobie, do tego klepka.... ja uważam że temu Beaglowi którego właśnie właściciel zachował się nieodpowiedzialnie, ta klepka uratowała życie! A miał raptem draśniecię!
-
Laluna a ja wolę życ w świecie gdzie odpowiedzialny właściciel agresywnego psa ma przy sobie taką klepkę na spacerze, a nie szuka patyka.... Nieunikniemy ras "niebezpiecznych" przez zamknięcie oczu, czy wytykanie palcami ich właścicieli... i musimy zdawać sobie sprawę, że nawet przez socjalizację i dołożenie maximum starań, nasz pies może mieć zachowania agresywne... i chyba lepiej być tego świadomym, niż zamknąć oczy i udawać że może będzie lepiej. Pani ZOfio, domyślam się, że dobrze Pani wie, jak odbywa się selekcja pita... niestety nadal jest niewiele hodowli które stawiają na stabilną psychikę, zacięcie do sportu ( czy to w USA, czy w EU ) ... Dlatego też te dwie rasy ileś tam dziesiątek lat temu rozdzielono... FCI się odwróciła od hodowli apbt i hodowcy robią to co uważają za słuszne... czy nam się to podoba czy nie! Więc nie ma co tu porównywać do standardów hodowli zrzeszonych w FCI... Manbiters, i Fearbiters są eliminowane...ale w jakim stopniu to ja już nie odpowiem, bynajmniej nie publicznie ;) Są hodowle i takie i takie, jest to rasa której "ciemna strona" przewyższa tą jasną, a media, i opinia publiczna napewno zmianom na lepsze nie pomagają, bo nawet szkoleniowcy są często uprzedzeni, i właściciele rezygnują...
-
Nie uważam żeby sposób "za nogi" był najskuteczniejszy... bynajmniej nie przy "naszych" psach! Więc dla mnie mało w tym profesjonalizmu... dla mnie to akurat ostatnia deska, jak nie mam innej możliwości... Fakt faktem, ewidentnie atak na obcego nie był dla nich jakimś novum bo w panikę nie wpadli, choć kto wie co robili zanim ktoś wlączył kamerę... Dobranoc...
-
[quote name='an1a']Nie wiemy jaki dokładnie pit, z jaką przeszłością i jak wychowany. To że psy powinny być łagodne do ludzi jest w charakterystyce rasy, czyli chodzi o psy poddawane selekcji hodowlanej. Wolne rozmnażanie tworzy psy o niezrównoważonej psychice - tak jak kundle, nigdy do końca nie przewidzisz co się obudzi.[/quote] otóż to! Laluna gratuluję osiągnięć! ale co to ma do psów bojowych?? Z nimi doszłaś do tych poziomów?? Chyba nie ;) ! ;)
-
....................
-
[quote name='an1a'][B]Katica [/B]w przypadku pita, który pogryzł właścicieli było widoczne, że pies był szczuty na ludzi. W przypadku bulla, który zaatakował dziecko - ten pies nie wiedział, że to jest człowiek. Psy inaczej odbierają małe dzieci.[/quote] Tak wiem an1a... wiem doskonale że psy inaczej odbierają małe dzieci, a inaczej dorosłych ludzi :) Tym bardziej bezsensu była dla mnie aluzja laluny o socjalizacji ;)
-
ZOfio zgadzam się z Twoją wypowiedzią co do "rąk w które powinny trafiać psy bojowe". Jednak musze coś dodać do zacytowanego przez ciebie Dodmana... "zdolnosc do uwalniania wysokiego poziomu endorfin - niewątpliwie spadek po walczacych przodkach" = przodkach walczących pies vs pies. Musicie pamiętać o tym że agresja ttb nigdy nie była kierunkowana na cżłowieka... To fakt, że nieodpowiednio prowadzony ttb, szczuty na ludzi może reagowac agresywnie w stosunku do człowieka, jak każdy pies tak prowadzony, i fakt że jest dużo niebezpieczniejszy, bo "ciężko" go odwołac gdy się nakręci... ale powtórzę po raz kolejny. Nawet najbardziej agresywne w stosunku do innych zwierząt, dajmy na to pitbulle, były rozmnażane pod kątem walki z innym psem, ale nigdy pod katem agresji do cżłowieka... Taki pies walcząc miał maksymalnie podniesiony poziom adrenaliny... a człowiek go rodzielał w ringu... i nie gryzł... tu jest pewien fenomen... CO do tych zachowań typu gonienie ogona itd itp, to też fakt że bullki mają tendencje do tego typu "odchyłów" i nieumiejętnie prowadzone, mogą się "stoczyć"... także dochodzimy do punktu wyjścia, jakim jest przede wszystkim odpowiedzialny i świadomy właściciel.