-
Posts
751 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katica
-
[quote name='Katica']Kuzwaaaa obejrzałam ten filmik z podpisu Niceravik- faktycznie nic to kuzwa nie boli !!! Ten szczeniak tak z radości piszczy i sie wije! Zabrakło mi słów![/quote] AAA co do znieczulenia miejscowego, to bzdura ze cokolwiek ulży przy odcinaniu częsci ciała... jak dentysta ci najedzie na nerw, w trakcie borowania to i przy mocnym znieczuleniu podskoczysz na fotelu. Znieczulenie miejscowe ma sens przy wycinaniu narośli, i innych brodawek, które wyrastają na skórze... a coś co przecina rdzeń jest poza znieczuleniem...
-
Kuzwaaaa obejrzałam ten filmik z podpisu Niceravik- faktycznie nic to kuzwa nie boli !!! Ten szczeniak tak z radości piszczy i sie wije! Zabrakło mi słów!
-
Ehhhh Twiggy mydlisz mi to oczy, tekstami o psach pracujących, zranieniach ogona, o tym że wyżły nie polujące bez sensu ciąć, wchodzę w temat Twojego pięknego psa ... i co czytam: [quote name='twiggy']Ano-na szczęście.Jakoś bardziej widzą mi się weimary z krótkimi ogonkami.;) Zdarza się Tadziowi pójśc od czasu do czasu na jakieś małe polowanko,aczkolwiek nie zadręczam go zbyt często tą formą spędzania wolnego czasu.[/quote] od czasu do czasu to by mu się ten zraniony ogonek zdążył zagoić... wyraznie coś było pisane że regularnie pracujące psy... No i ten nieszczęsny eksterier... [quote name='twiggy']Ależ gdzie tam!:eviltong: Cały urok psują.Weimarek z długim ogonkiem dużo traci na eksterierze.[/quote] Sory ale mam jakiś taki niesmak...
-
Dzięki za wyjaśnienia. Ja i tak jestem przeciwnikiem kopiowania, przede wszystkim dlatego, że większość zabiegów jest robionych nie dla dobra psa ( czyli no przyjmijmy uniknięcia pewnych urazów u psów pracujących) ale dla "widzimisię" właściciela, więc niech sobie sami to i owo obetną i wtedy pogadamy...
-
Moja je właśnie 4 dzień Lamb and Apple, poki co bardzo fajnie wszystko. Kupki szybko wróciły do normy, bąki takie lekkie, chętnie zjada.
-
[quote name='twiggy']Zwróc uwage,że wyżły kopiuje się bardzo charakterystycznie. Nie tak jak boksery czy dobermany. Kopiowany ogon u wyżła nazywamy strychulcem.Pies potrafi nim się doskonale porozumiewac,doskonale potrafi okazac radośc,strach otd... btw-W którymś z archiwalnych numerów psa jest również artykuł dotyczący ras mysliwskich i nie skracania ogonów i co się okazuje że jest tak wiele urazów,że kilkadziesiąt procent z psów o długich ogonach musiało mieć obcinane w wieku dorosłym-i co jest lepsze? :roll:[/quote] W porządku, może zrozumiem to w przypadku psów pracujących, jeżeli pies miałby być podczas pracy w przyszłości narażony na bół, łamanie itd niech będzie... ale przecież groo wyżłów jest kupowane do domu, do towarzystwa długich spacerów... więc po co? Pozatym jednak wydaję mi się, że odsetek psów "regularnie" pracujących na tle ilości cięć jest niewielki... Z drugiej strony jakieś badania, statystyki ? potwierdzające ten powód cięcia ogona?
-
Jasne, uszy dla wyglądu, ja już to wyjaśniłam, jak i również dodałam- bez komentarza... Dalej nie wiem dlaczego te kikuty?
-
[quote name='twiggy']Nic mi o tym nie wiadomo :shake: Obawiam się,że to już taki typ... Dlatego,że byłyby narażone na zbyt wiele czynników zewnętrznych[/quote] Na wiatr, śnieg, deszcz i pluchę?? Bardzo lakoniczna odpowiedz... nie dziwne że nie znajduje taki powód poklasku... Zagrażało to ich życiu? zdrowiu?
-
No właśnie, ja po raz 3 się pytam dlaczego wyżłom ogony się tnie a uszy nie? Niestety u Amstaffów również jest popularne cięcie ucha, ale już dawno hodowcy się przyznali, że dlatego też, żeby podkreślić piękną głowę, a poniekąd ukryć brzydkie, ciężkie ucho... które tą głowę by popsuło. Czyli ewidentnie dla urody... no cóż no comments... ale ja bym chciała jedna się dowiedzieć jak to z tymi wyżlami? No bo skoro tak gorliwie się broni tej kwestii w tym topicu, to muszą być jakieś racjonalne, mocne argumenty...
-
[quote name='Rut']:) tak,zazwyczaj ludzie wystwiaja do walki te psy,ktore nie chca walczyc i daja im szanse wyboru-piesku,gryziesz sie dzis czy nie?nie szczuja ich na siebie,nie ucza agresji,tylko wychowuja w cieplym domku razem z innymi psami,dobry socjal itd. taki jest prawdziwy gamedog.sam podejmuje przemyslana decyzje,czy walczyc dzis na smierc i zycie,czy liczyc na to ze ktos go podniesie,czy moze wrocic do domu i polozyc sie na kanapie. z reszta,co to jest za porownanie? co to jest za pomysl,zeby pies sam o sobie decydowal? isc na obicecie ogona czy na walke?zjem marchewke czy salate?pies jest psem i nie powinien o sobie decydowac. Czy dlatego,ze czyjsc pies jest agresywnym pitem i wlasnie zdecydowal gryzc innego przypadkowego na spacerze to mam na to pozwolic bo taka jest jego natura?Nie.Ja decyduje za swojego psa,i ja mowie kiedy ma gryzc a kiedy nie,kiedy ma isc na opercacje albo na kolacje.[/quote] Rut masz ogromne tendencje do nadinterpretacji... czy ja gdzieś napisałam że pies na walki, jest trzymany na kanapie? ze wychodzi na spacerki spotykać się z innymi pieskami? ze go ktoś socjalizuje? uczy czegokolwiek? Nigdzie również nie napisałam, że ktoś się pieska pyta czy chce czy nie... ale nikt go nie uspia i nie odcina mu ogona, ucha... Pies w tym momencie ma wolny wybór, mimo że to człowiek go na ten ring włoży... Inna sprawa że mało który pies się wycofa, ale nie o to mi zupełnie chodziło... To są zupełnie inne realia, do których ani ty ani ja nie mamy dostępu, i ja osobiście mieć nie chcę... I naprawdę po co drąższysz temat o którym nie masz pojęcia... ja wyrażnie chyba napisałam dlaczego dałam takie porównanie... myślę że wystarczająco to objaśniłam!
-
No to w końcu dlaczego wyżlom się te ogony tnie? I dlaczego nie tnie im się uszu? Przecież mogą je sobie poranić w trakcie polowania?
-
[quote name='LALUNA']Lepiej opierac szkoelnie na zachęcie niż na przymusie. Moze wytłumaczę Ci co to jest zachęta a co przymus. Stosujac zachęte, pies sam ma podjac działanie. Stosujac przymus nie ma innego wyboru. Bo go zmuszamy do tego. W kopiowaniu masz własnie przymus. W zachęcie pies moze sie wycofac, nie podjac działania. Gdyby ten Pit nie chciał jednak pociagnac na zachęte, to nikt by go nie zmuszał do tego bo jest to zabronione. Twój pies aby podjął trop też działa na zachęte. Tylko do tej zachęty musi być dzika zwierzyna.[/quote] Tylko żeby mnie ktoś żle nie zrozumiał, JESTEM PRZECIWNIKIEM WALK, ale jeśli biorąc pod uwagę kwestię humanitaryzmu, przymusu i zachęty, to zdecydowanie to psa do walki nikt nie zmusza, jak nie będzie chciał to nie rozpocznie... a w kopiowaniu nie ma wyjścia... To jest ta zasadnicza różnica o której chyba również chodzilo arjunie... na ringu pies ma zawsze wyjście... na stole operacyjnym nie... Celowo dałam ten przykład, żeby osoby które nic złego nie widzą w cięciu uszu i ogonów, naocznie mogły sobie wyobrazic, jak obrzydliwe jest to dla innych ludzi... tak jak dla was walka ... chyba przyklad wystarczająco dosadny. A teraz bez emocji spróbujcie to zrozumieć...
-
Ja niestety nie mam nic do powiedzenia na temat czarnego forum... nie jest to jednak głowne forum zrzeszające bullmaniaków... a raczej takie niszowe, więc nie brałabym go pod uwagę rozpatrując kwestię zawodów... Niestety również nie odpowiadam za treści które się tam pojawiają... A słowa o tym że niehumanitarnie męczymy zwierzęta, pojawiły się przy filmiku Yoshiego z zawodów, wiec ewidentnie pokazywały opinię że zawody są fe... ok może wnioski poszły zbyt szybko, ale czemu się teraz tego wypieracie...
-
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Katica replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[LEFT][url=http://www.amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/viewtopic.php?t=16048]Witamy na Forum "Amstaff-PitBull"[/url] tu wystawiłam na aukcję perfumy na mamkę ... jakby ktoś chciał ;)[/LEFT] -
[quote name='laluna']bo to widzisz wiec bardziej do ciebie przemawia. Moze przeczataj chociazby tłumaczenie tego artykułu i potem wyrabiaj sobie zdanie, czy nabyte choroby i inne aspekty obcinania ogonów czy uszu nie sa tak samo wazne jak inne okrucieństwa wobec psów [/quote] bardzo ale to bardzo, zgadzam siĘ z tĄ wypowiedziĄ, jest jak dla mnie podsumowaniem dyskusji w jakĄ przerodziŁ siĘ ten temat na kilku ostatnich stronach...
-
[quote name='twiggy']kiepsko Ci wyszła ;) i życzę więcej dystansu,bo nie ma czym sie denerwowac! ;)[/quote] Kiepsko czy nie... chodziło o pewien sens (skojarzenie, gra sytuacyjno - słowna), widać nie zrozumiałaś go... Ja również życzę więcej dystansu... wiesz niby nie ma się czym denerwować, ale czytając czasami brednie na temat swojej ukochanej rasy, każdemu chyba by ciśnienie skoczyło, ot co..
-
[quote name='twiggy']oj!radzę poczytac czym zajmują się wyżly!!! :cool1:[/quote] To była przenośnia... ehhh naprawdę szkoda tu nerwow...
-
[quote name='twiggy']i tu sie kochana BARDZO mylisz!!! [quote to jak to się dzieje, że wyzeł sobie ogon łamie?? Czy to nie jest tak, że kilka takich nieszczęśliwych wypadków, rozdmuchało teorię że koniecznie ciąć ogony?[/quote] Poczytaj sobie trochę,pooserwuj rasę,pogadaj z właścicielami. Przecież Wy jak najbardziej jestescie otwarci na poznanie punktu widzenia innych...:lol:[/quote] Tak sie składa, że moja rodzina jako pierwsza sprowadziła do Polski wyżła węgierskiego, więc mnie nie musisz edukować odnośnie tych ras... a ja się w mojej wypowiedzi zapytałam, nie oświadczyłam niczego... nie możesz mi bez złośliwości odpowiedzieć?? Byłam wówczas dość młodą osobą, i nikt mnie nie wtajemniczał w cięcia ogonów, itd itp... twiggy a w czym się mylę? Mialaś kiedyś pitbulla wystawiałaś go w zawodach w uciągu? w HJ? w SP? w TOW? w WDP? w WPS? bo przeczytałam tu o męczeniu zwierząt, odnośnie zawodów? więc musiałaś bywać i widzieć? Tylko chyba na jakiś innych... Rut... tego zdjęcia ja komentować nie będę, wyszukałaś sobie w internecie i używasz dla odwrócenia uwagi od kwestii kopiowania... przyjedz na zawody - które wg was tu wypowiadających się są barbarzyństwem- i wskaż mi takiego psa... a oddam ci wygraną mojej suki z zawodów, bedą miały Twoje psiaki na rok żarcia :)
-
jkrysiewicz i arjuna, dajcie sobie spokój z tłumaczeniem, ludzie małostkowych, którzy pojęcia nie mają o pewnych sprawach, a klepią nie znając faktów, wierzac w teorie rozdmuchane przez Fakty i Superexpressy nie ma do czego przekonywać... szkoda czasu. A szanowne koleżanki Rut, Twiggy itd, jeżeli naprawdę nigdy nie zetknełyście się z prawdziwym pitem, zawodami, ludzmi którzy hodują te psy z pasją (nie mylcie ze sterydami) to po co wyciagacie to? Ośmieszacie się tylko brakiem wiedzy... W przeciwieństwie do was osoby takie jak arjuna czy jkrysiewicz, miały do czynienia z kopiowaniem, psem po narkozie itd więc chyba swoje zdanie wyrażać mogą na ten temat, zgodnie ze stanem swojej faktycznej wiedzy, a Wy póki co bajdurzycie, i wymyślacie tezy wyssane z palca... P.S. Pozatym nie rozumiem co Was tak boli w tych psich sportach? Rasy północy od lat ciągną sanie, wyżły polują na bogu ducha winne zające czy tam inne żyjątka, kaukazy pilnują w mrozach posesji i nic nikomu nie przeszkadza. Pity kochają pracować, ćwiczyć, trenować więc każdy kupuje sobie taką rasę w zależności od tego co chce z nią robić... nie rozstrząsajcie teraz czy to feee czy niee, bo odwracacie uwagę od głównego problemu tego tematu jakim jest kopiowanie... czy jesteśmy za czy przeciw, jest to zabieg, interwencja chirurgiczna, służąca w 90% przypadków li tylko i wyłącznie poprawianiu "urody"... I jeśli np choćby tym walczącym pitom, się nic nie obcinało, i jakoś żyły do póznej starości z całymi ogonami i uszami, to jak to się dzieje, że wyzeł sobie ogon łamie?? Czy to nie jest tak, że kilka takich nieszczęśliwych wypadków, rozdmuchało teorię że koniecznie ciąć ogony?
-
Ja już z własnego doświadczenia, w pełni mogę polecić Dr Agnieszkę Janeczek... zwłaszcza jak pies nie przepada za wizytami... badanie przeprowadzała w taki sposób, że suka nawet się nie zorientowała że to badanie... po 15 minutach położyła się na podłodze i zasneła... a zaznaczę że u wetów, ogarnia ją dziki szał, strach...
-
[quote name='michau']:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Coś mi się jednak wydaje, że w USA są wyższe wymagania odnośnie składników w karmach dla zwierząt niż w UE[/quote] No toć właśnie drabster napisał, że ze względu na to że UE nie pozwala na spowadzanie karm z odpadów mięsnych, wszystkie praktycznie karmy z USA, są w porządku. Zdecydowanie normy AAFCO są bardziej rygorystyczne, i przede wszystki dokładnie doprecyzowane ;)
-
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Katica replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Ja wiem, że sunia bezpieczna... ale tak piszę w razie gdyby zdarzył się taki cud i np znalazł się chętny na adopcję gdzieś z tych regionów :D A może i jakiś inny pies potrzebował przewoźnika ;) w razie co jestem na tej trasie do dyspozycji :D -
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Katica replied to Greven's topic in Już w nowym domu
W razie co, ja jadę do Szczecina z Wrocławia i wracam 2-3 stycznia, takze gdyby się coś działo, i trzeba było suczkę gdzieś przewieżć mogę ją przetransportować, tyle że jadę pociągiem... kontakt do mnie na pw, ew. na forum amstaff-pitbull.cyberdusk.pl nick Katja -
mam psa.... pokaż mi w mojej wypowiedzi coś co wskazuje na reklamę karmy? Jak ja nawet nie użyłam jej nazwy, i naprawdę moją wypowiedz mogłabyć zastosować do każdej innej, wartej uwagi karmy. Wyraziłam poprostu swoją opinię, zgodnie ze swoim stanem wiedzy, a nawet tą karmą nigdy nie karmiłam... ale mimo "rzekomej" produkcji w Chinach - nie omieszkam spróbować, gdyż skład kusi mnie dużo bardziej, niż ew. miejsce produkcji, a z drugiej strony... cóż w dzisiejszych czasach w Chinach robione nie jest ;) A zwrot o Azerbejdzanie użyty celowo, w celu zironizowania wypowiedzi... bo jest dla mnie co najmniej śmieszne, uzależnianie zakupu, tej czy każdej innej, karmy od miejsca jej produkcji. Sama karmię karmą Szwajcarską, żebyś nie pomyślał że jestem orędownikiem chińskich produkcji ;)
-
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Katica replied to Greven's topic in Już w nowym domu
No ale jeżeli po operacji nie byłoby komplikacji to nie można jej dać na ten kojec?? Suczka po operacji miałaby większe szanse na dom....