-
Posts
751 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katica
-
[[QUOTE]quote=saJo;9750961]Czy dyskutowanie na forum, to narzucanie wlasnego zdania? Ja tam lubie, gd ktos z boku wytyka mi moje bledy, bo to pozwala mi lepiej pracowac z wlasnym psem, sama wszystkiego nie zobacze. Oczywiscie to ja znam nalepiej swojego psa, nie musze sie zgadzac i nie zgadzam sie ze wszystkim, co inni mowia na temat mojej pracy. Jdnak to, ze ktos ma odmienne zdanie, nie uznaje tego, jako ataku na swoja osobe i nie znaczy, ze jest w bledzie. [/QUOTE] A czy ja mówię że ty coś narzucasz?? Spójrz obiektywnie na WSZYSTKIE wypowiedzi, a może zauważysz o czym piszę !
-
[quote name='saJo']Katica [QUOTE]Mowisz ogolnie o pluciu zolcia, ale ja ci nia twarz nie plulam, ani Tobie, ani Donie_ wiec nie rozumiem, dlaczego pisalas to do mnie.[/QUOTE] Sajo akurat się tak zbiegło że mój post trafił na miejsce pod twoim, ale nie było to skierowane stricte do ciebie, ale ogólnie jak zauważyłaś o pluciu żółcią... [QUOTE]Wszystko, co ktos napisze od razu uwazacie za atak na siebie i swoja rase.[/QUOTE] Może nie od razu... ale żebyś mogła to zrozumieć musiałabyś żyć z tą rasą :) Nie zrozum mnie źle, ja się nie żalę, bo wiem że lepiej wybrać nie mogłam, i przy ttb zapewne pozostanę. ( a w moim życiu był już ON, Boxer, Cocker Spaniel, Jagd Terier i Wyżeł Węgierski... wszystko psy rasowe ;) poprostu poza całą wiedzą o psychice psów, metodach szkolenia, pracy z psami itd itp czego nikomu nie odmawiam, niech każdy robi tak jak najlepiej potrafi- byle z dobrym skutkiem, ale przy okazji nie narzuca swojego zdania za wszelką cenę kiedy tak naprawde nie zna psychiki tych psów. Tu chodzi o coś wiecej niż to że trener będzie potrafił pracowac z każdym psem... Sajo, i nie bierz tego do siebie to również jest moje ogolne i luźne podsumowanie obserwacji z kilku rozmów w których ścierają się rózne szkółki :) [QUOTE] Zadalam wczesniej kilka pytan o game i checi pracy ttb, bo nie rozumialam do konca waszych wywodow, to mnie splawialiscie jakimis dziwnymi tekstami. [/QUOTE] Arjuna wyjaśniła wszystko odnośnie game, meczów itd bez ogródek i bez owijania w bawełnę, jeżeli ktoś nie potrafi tego odczytać to ja tłumaczyć nie będę.
-
[quote name='saJo'] Katica Nigdzie nie napisalam, jaka osobowosc ma suka, jakie ma predyspozycje do pracy, czy jest super wyszkolona, czy beznadziejnie. Napisalam to, co widze po obejrzeniu filmu. To i nic wiecej. Napisalam rowniez, ze moja opinia moze byc bledna, ze nikt nie musi sie z nia zgadzac. Napisalam tak wlasnie dlatego, ze nie znam suki na zywo! Nic nie wiesz na moj temat i moich psow. [/quote] Sajo jak dla mnie to w pewnym sensie określiłaś... napisałaś ze suka ma predyspozycje... a ona ich nie ma!!! I tu już błędny wniosek z filmiku :) Ale wiadomo, to tylko filmik można się pomylić.... Ja mówie o ogolnej tendencji do plucia żółcią wśród innych szkoleniowców ktorzy się tu wypowiadali, nie mam intencji krytykowania ani waszej pracy ani psów, no chyba że zobaczy to na żywo. Ale praktycznie każdy z nas włascicieli ttb którzy pracują ze swoimi psami, w swoich miastach nie znalazł szkoleniowca ktory by dla nich i ich psów zrobił tak wiele jak Mariusz, w dodatku za tak niewiele *bądzmy prozaiczni ... i możecie sobie krytykować ile chcecie, ja widzę tylko i wyłącznie pozytywne aspekty szkolenia u niego!!! Jedynym minusem jest to że jest tak daleko :(
-
A ja generalnie przesypuję do pudełka które szczelnie jest zamykane, plastikowe, prostokątne, kupiłam w castoramie. Tez jest super, i trzyma świerzosć, tyle że póki co zalega tam chs :)
-
:D Ja wiem że w naszym pięknym nadwiślańskim kraju, jest taki zwyczaj żeby zawsze drugiemu życzyć co niemiłe i go obsmarować przy pierwszej możliwej okazji :) Jak to powiedziała pewna pani z Ukrainy- płynie z nas taka polska żółć :cool1: Wiadome jest że hodowcy przy ringach puszczają do siebie uśmiechy, a nóż w plecy jeden drugiemu ma ochotę wbić za to który lepszy... i niestety smutna prawda jak widać wśród szkoleniowców i szkólek jest podobnie... Jedni krytykują drugich że ich metody fe, a tylko nasze najlepszy i my się najlepiej znamy ;) Wspaniale, niech i tak zostanie... ja ani nie jestem szkoleniowcem, ani dzięki Bogu hodowcom. Mam swoje psy, i chcę z nimi pracowac tak żeby i mi i im było dobrze. One robią to co lubią ( no jedynie ich nie rolluje choć zapewne i to by im się spodobało) a ja wymagam od nich tego co ja lubię, i jakoś sobie fajnie żyjemy. Sajo... można krytykować metody innych, ale może nie opieraj się tak w swoich osądach tylko na filmikach, bo właśnie pokazałaś że z nich nie można odczytać tego czy pies się nadaje czy nie nadaje. Oceniłaś "osobowość" Amfetki zupełnie ale to zupełnie inaczej niż ten pies tak naprawde jest. Nawet chyba nie wiesz jak bardzo "sfiksowana" jest ta suka... Dona mam nadzieję ze się nie obrazisz na mnie, nie mam złych intencji. Wy cały czas porównujecie te psy z filmików- tzn ich wyszkolenie, do swoich psów, które od małego chowacie pod szkolenie, od malego są w nich utrwalane pewne popędy itd... A na filmach są psy które często zostały wzięte z syndromem kennelowym, ze schronu, z pseudohodowli, z zaburzeniami "psychicznymi". A 90 procent z tych psów szkolenie - i to na zjazdach raz w miesiacu cwiczą w grupie, od maja do pazdziernika- zaczeło swoją przygodę w wieku dużo pózniejszym, a właściciele pracują z nimi, nie po to żeby wystartować w jakiś zawodach i piąć się po szczeblach zawodniczej kariery. Moja suka dla przykładu swoją karierę bedzie miała w innych sportach, a szkolenie traktujemy jako zabawę i wspólpracę... jako możliwość obserowawania jak cwiczą lepsi od nas, pogłebiania swojej wiedzy, rozwiązywania problemów... itd itp. Dona chciała tylko pokazać że pies idzie lepiej skoncentrowany na zabawkę niż na jedzenie... filmiki kręcone dość dawno temu, od tamtego czasu, jak sama nadmieniła, wiele się i w niej w psie zmieniło... ale oczywiście musiało to zostać ocenione- skrytykowane pod kątem wyszkolenia psa :D aby tylko przypiąć szpileczkę... eh nieładnie, a święta idą :/ Ja również obserwując wielu szkoleniowców wytknęłabym im mnóstwo błędów- ja której doświadczenie jest śmieszne, ale po co mam to robić?? Niech każdy robi to w czym jest najlepszy, a innym też pozwoli to robić w swoim tempie, stylu...
-
CHS jest tak po składzie, typowo holistyczną karmą, jest w niej kasza perłowa, płatki owsiane, ryż, proso... czyli jednak wypełniacze węglowodanowe :) A TOTW jest na zasadzie orijena, żadnych zbóż, tylko mięso i warzywa... Ja karmiłam teraz CHS i byłam zadowolona bardzo, ale potrzebujemy więcej mocy :) Pozaty CS niestety nei jest dla mojej suki aż tak smaczny...
-
Tak wiem wiem... to albo ja źle przeciełam przy otwieraniu, ale nie widze tego :)
-
Ja nie widzę żyłki... używam takich klipsów do zamykania karmy. Jak będziesz zamawiała to zapytaj może ci wyślą :) Ja mam akurat własnie z diamond natural :)
-
Tak ja wiem jakie popędy są wykorzystywane w ipo ;) Moja suka jest na takim poziomie gdyż poprostu krótko ćwiczy, bo zaledwie od lipca :) z 3 miesięczną przerwą- gdy ja byłam kontuzjowana ;)
-
małe i płaskie... całkiem znośne. Tylko na początku sucza przez zeby przepuszczała bo nie nauczona, ale już sobie świetnie radzi :)
-
Niestety miarki nie dali, ale nie prosiłam też. Muszę przy kolejnym zamówieniu dopisac bo się przyda. Póki co zważyłam sobie odmierzając kubkiem biomilla i daje wg tego :) Mamy wersję High Praire Canine Formula, czyli z bizonkiem i jelonkiem :)
-
Karma dotarła i jest już od ponad tygodnia konsumowana. + piękny zapach, moja suka niejadek jeszcze żadnej karmy niejadła z takim smakiem + chyba dobrze się przyswaja, bo kupki ma mikroskopijne mimo że mieszam nadal z chs. narazie troche bączków jest ale to zapewne kwestia czasu, bo z dnia na dzień coraz mniej smrodzi :) + ENERGIA- SZOK! i REWELACJA. + nie ma nawrotów alergii + ekspresowa i elastyczna dostawa. - taki malutki to wielkość granulek, ale to się da przejść kwestia przyzwyczajenia.
-
Pięknie pachnie Test of the Wilde, ja mam wersję High Praire Canine Formula i naprawdę zapach jest wyborny, aż wstyd się przyznać ale i mi ślinka cieknie. A moja suka która generalnie do żarcia się nie pali, je bo wie że jak nie zje to następny posiłek za 12 godzin ;) a tą karmę wcina jak głupia. Zawsze zostawiałam worki z karmą w kuchni, i nigdy nawet do żadnego nie zajrzała, a do tego się dobrała i zeżarła chyba z kg jak mnie wdomu nie było :)
-
No moja suka jeszcze nie jest na tym poziomie że w jakie "środowisko" nie wejdzie tam będzie pracowała świetnie. 15 min wcześniej na torze z nią robiłam ćwiczenia na przedmiot i nie rozpraszała się wogole, także sama wiesz jak to wygląda. Dlaczego się tak przy tym przedmiocie upieram, bo jest to dla mnie dużo wygodniejsze, mam bardziej nakręconego psa na dany przedmiot który ja mam w ręku... i tak jak ci mówiłam, u niej to może być juz w tej chwili cokolwiek- piłeczka, gryzak, freesbee, coś co kojarzy jej się z super nagrodą i zabawą ze mną. Niesztampowe podejście i znajomość psychiki i tendencji w szkoleniu ttb ( o czym pisał zresztą Zbyszek ) pozwoliłaby nam od początku iść w kierunku łupu ;) co ja bym zdecydowanie preferowała. A co do popędu walki... to chyba na niego nie kierunkujemy szkoleń... bo mogłobty być dość krwawo :)
-
[QUOTE][quote name='LALUNA']Nie, nie o to. Chodzi mi o to kiedy inne psy biegały, kiedy sa blizej Ciebie.[/QUOTE] ale ja u was praktycznie 90% ćwiczeń do tej pory robiłam ze smakołyczkiem ;) [QUOTE]I chodzi tu tylko o to, ze jak bedziesz miec prawidłowo rozbudzonego psa na łup, w kazdej własnie takiej sytuacji Twój pies bedzie wpatrzony w Ciebie. To jest to co pozwala psu na dobry wystep na zwodach mimo stresu, mimo nowej sytuacji, mimo zmeczenia, mimo upału i własnie w tej sytuacji pracowac dosc długo. [/QUOTE] doskonale sobie z tego zdaje sprawę, jak i z tego że aby to osiągnąć jeszcze mnóstwo pracy przed nami. [QUOTE]Dlatego często łatwiej jest to osiagnac poprzez zajacia agility, a własciwie poprzez urozmacenie bo ten sport łączy czysta zabawe psa i przewodnika. Jest ruch i aktywnosc, przewodnik tez jest w ruchu i nie ma tutaj miejsca na szarpanie, nerwy przewodnika i złe emocje. To co najczesciej jest bęłdem w posłuszeństwie.[/QUOTE] mojej suce ten popęd mam wrażenie najlepiej zaczął się rozwijać od kiedy Mariusz zaczął z nią robić elementy IPO, od tej pory zaczęła sie coraz bardziej nakręcać na gryzak. W tej chwili również "nasze" sporty w których idzie na gryzaczek nakręciły ją zdecydowanie najbardziej. [QUOTE]A jezeli chodzi o Twoje pytanie, dlaczego nie korekta. Skoro Twój pies umie siadac i mechanicznie juz go poprawiałas i nadal krzywo siada, to znaczy że mechanika nic go nie nauczyła. Jest kilka sposobów aby skłonić psa do prostego siadu ale nie koniecznie musi sie to opierac na poprawianiu go ręka. Bo raz ze pies moze być zbyt ciezki a dwa ze lepiej nie dopuszczac do krzywego siadu albo skłonic psa aby sam sie poprawił z własnej woli. [/QUOTE] Tzn może tak, ja również znam inne sposoby doprowadzenia psa do np prostego siadu, ale uważam że z mechaniką jest to szybsze. Czy na sukę to nie działa? hmmm zbyt żadko było używane żeby to stwierdzić. [QUOTE] A jezeli chcesz zobaczyc prace psów juz startujących i wykonanie najtrudniejszych cwiczeń z obedience czy prace pod MPPT to nie ma sprawy. Tylko to jest w innych godzinach, wiec musiałabys sobie zorganizowac czas. A ślady tez cwiczymy we Wrocławiu :razz:[/quote][/QUOTE] Tak chętnie zobaczę, a ślady jak najbardziej... bo mimo tłumaczeń teoretycznych na fo mariusza, nie mogę sobie sama tego jakoś na praktykę przełożyć...
-
[quote name='LALUNA'] A jednak trudno Ci było odwrócic jej uwage łupem. .[/quote] Chyba nie chodzi ci o sytuację jak wyrwała się do tego psa bc...?? Bo wówczas nie miałam nic przy sobie... A chciałam tylko przypomnieć iż pózniej, bądz wcześniej, gdy też się "nasadzała" na dwa psy, w moment wyciągając piłeczkę odwróciłam jej uwagę. Tak, ja wiem- a co jakbym nie miała piłeczki... ale tak to można zadać też pytanie... a co jakbym nie miała smakołyka?!? Zostaje tylko posłuszeństwo... ale to chyba jasne. Co do mechaniki ... chyba się jednak nie zrozumiałyśmy... Dla przykładu i obrazowo, przychodze na 1 zajęcia ( które nie powiem, ale mi się podobały, zresztą kolejne też, nie mam nic do zarzucenia większego) pokazujesz mi jak korygować psa gdy odchodzi od nogi bo jest zainteresowany czymś tam... Są to dość ostre szarpnięcia i korekty, ale gdy sadzam sukę przy nodze i stosuję mechanikę ( ręką poprawiam kąt siadu) to jest złe??? No to dla mnie w tym momencie jest to niekonsekwentne... Uważam że lepiej pokazać i nauczyć przewodnika, prawidłowego stosowania mechaniki, niż ponawiania komend wielokrotnie... Nadmienię również że moja suka nie jest szczeniakiem, ani tak zupełnie początkującym psem. Poprostu nie ćwiczy w grupie regularnie, a że ma charakter jaki ma, a ja jeszcze sama muszę się wielu rzeczy nauczyć, to często dochodzi do dekoncentracji gdy znajduje się w nowym miejscu itd ... Dlatego też zdecydowałam się na zajecia w grupie innych psów, gdyż co mi po prawidłowym i w skoncentrowaniu, wykonywaniu poleceń gdy dookoła nie ma nic co by ja rozpraszało aż tak jak grupa innych psów...
-
Laluna a czy lepszym rozwiązaniem od zastosowania mechaniki (szybkiej i prawidłowej) jest powtarzanie po kilkakroć komendy??? Bo u Was na zajęciach to właśnie zaobserowawałam... z moich skromnych doświadczeń wynika, że układając psa z mechaniką za którymś razem osiągamy prawidłowo i szybko wykonane ćwiczenie... układając go powtarzaniem komend- osiągamy to że pies po 1 poleceniu nie wykonuje komendy ... A zauważyłam że jesteś negatywnie nastawiona do tego... Co do łupu i smakołyku to dla mnie bez sensu porównywanie... ja widzę na codzień czym jestem w stanie skupić uwagę mojej suki lepiej, gdy w pobliżu są inne psy ... i to mnie wystarczająco przekonuje żeby bardziej iść w kierunku tej metody. Co do filmiku z belgiem vel onkiem... sorki że ich nie rozróżniam na kiepskiej jakości filmiku podczas gdy szkoleniowcy na żywo mylą mi pita ze staffordem ;) i Czy zajął miejsce 4 czy 2 to nie zmienia faktu że jak dla mnie pracował bez zapału. I tak wypomne to i będę się tego czepiała, tak jak wy tu się czepiacie początkujących psów, które nie idą z radością. Sama kiedyś na szkoleniu pokazując ćwiczenie na swojej bc zwróciłaś uwagę że jest po 2 godzinnym zaganianiu i nie ma zbyt dużo zapału... więc nie rozumiem skąd ten brak obiektywizmu? :)
-
przepraszam dubelek
-
[quote name='Dona_Paweł'] Chętnie dałabym Ci do poćwiczenia jeszcze moją sukę, bo ciekawa jestem czy okazałabyś się może 3 osobą na kuli ziemskiej (poza mną i Mariuszem) która potrafi od niej wyegzekwować wykonanie choćby najprostszego polecenia :cool1:.[/quote] Dona ja też potrafię :oops: ale tylko z "kiełbaską" w dłoni ;)
-
[URL]http://www.obedience.pl/page/0/7/1[/URL] 3 filmik od góry- to jest właśnie ten "pełen zapału" pies :) Sorki że pomyliłam Łodż z Krakowem ;)
-
Chciałam się już nie wtrącać ale Laluna twój przedostatni post minął się z prawdą o całe lata świetlne... Po pierwsze - my nie jesteśmy szkoleniowcami, i z naszym doświadczeniem, raczej nie możemy się równać do osób które szkolą inne psy od kilku bądz kilkunastu lat.... startują w zawodach itd... Jestesmy jak większość przeciętnych psiarzy którzy pojawiają się np u Ciebie na zajęciach... Po drugie- nie wiem skąd wziłął się twoj pogląd że wiedza Dony na temat ttb jest nijaka.... wybacz ale wśród osób które cokolwiek wiedzą o szkoleniu, ona i Mariusz ( Mariusz i ona) są osobami które wiedzą baaaaardzo dużo o szkoleniu ttb, bo zapewne przewinęło się przez ich ręce wiecej takich psów niż w wielu szkołach przez ich całe kilkuletnie jestestwo. Prawdopodobnie Mariusz jest jedyną osobą w tym kraju która wyszkoliła tak wiele tych psów, i gdyby nie to że jesteśmy rozrzuceni po całej Polsce, podejżewam że wiele z naszych psów już dawno przy jego "skromnej" pomocy stawałoby na lokatach zawodów z posłuszeństwa. Po trzecie - ale właściwie powtórze to co Dona napisała chyba już z 5 razy - nasze psy to są początkujące (przynajmniej większość) młode, nie układane od małego do szkoleń, więc ciężko porównywać je do psów wybieranych z hodowli pod kątem szkoleń i od małego w tym kierunku prowadzonych... Demon - ast z filmiku który ja wstawiłam, zaczął szkolenie w wieku 2 lat, i to była jego 3 sesja, gdzie na 1 praktycznie nie było kontaktu. Po czwarte - wczoraj wpadł mi w ręce filmik z MP w Łodzi, bodajże z 2007 roku, na filmiku był chyba belg... w którymś momencie pokazał się napis że to najlepiej wyszkolony pies Obedience2, nie ujmuję mu wyszkolenia, ale w tym psie, oprócz super kontaktu ( ale tego zapewne nie wypracowano w ciągu 3 szkoleń) nie widziałam ksztyny radości z wykonywanego zadania, więc trochę mnie dziwi to ciągłe zarzucanie że nasze psy wykonują cwiczenia bez pasji i radości.... Po czwarte- łup vs smakołyk... ja również stosuję obie metody, i widzę zalety i wady jednej i drugiej. Moja suka na smakołyk może iść przy nodze, wtedy ma lepszą koncentrację, ale ja mam wtedy smycz w dłoni i każdą dekoncentrację mogę od razu korygować... w komendzie typu przywołanie... nie miałabym szans jej skorygować gdyby zobaczyła innego psa, a ja nie miałabym piłeczki w ręku... I ja chcę osobiście dążyć do tego aby cwiczyła na łup, wzmacniając co najwyżej pewne elementy smakołykiem. Po piąte - NIKOGO Z NAS NIE KRĘCI W IPO TO ŻE PIES IDZIE NA CZŁOWIEKA, BO PIES IDZIE TAM RÓWNIEŻ NA ŁUP. Dlaczego nie ćwiczymy śladów?? Bo nie ma gdzie!!!!!!!!! Przynajmniej ja we Wrocławiu nie widze szkoły w której bym chciała z psem ćwiczyć IPO!
-
Zgadza się, nagradzania jest mało w tym filmiku, ale co się dziwic, chcieliśmy zrobić filmik, jak 10-latka pracuje z astem, ona zestresowana i wstydliwa i w szoku że ktoś to kręci ... poza kamerą jest o wiele lepiej, ale generalnie to była zabawa dla niej i dla psa, który też akurat jest w sumie początkujący ;) ... Co do wypowiedzi zbyszka odnośnie szkolen i zapału pita, to się zgadzam :) Tak to wygląda, dlatego osoby które naprawde chcą coś osiągnąć z tymi psami w dziedzinie szkolenia ( zwłaszcza posłuszeństwo) muszą czasami robić z siebie niezłego pajaca, zanim się doprowadzi psa do jakiegoś tam poziomu. Często też psu nie wystraczają same nagrody jak smakołyki, bo jak mu się "odkręci" na innego psa, to można sobie to schować w ****. Chociaż jest to też kwestia wypracowania pewnego systemu... Moja na początku treningów wogole nie chciała pracować na jedzenie, jako tako koncentrowała się na zabawce, ale jak jej nie mogła dostać to traciła kontakt...jednak z czasem się to poprawiło. Sorki za mało terminologiczną wypowiedz, ale ja mówie ze swojego prostego doświadczenia.
-
A ja tak wracając do szkoleń chciałam dać linki do filmików, już po szkoleniu, z Amstafem (pożeraczem dzieci) ćwiczy 10-letnia dziewczynka.
-
Zbyszku, widzę że masz dość sporą wiedzę na temat agresji u psów i całego mechanizmu jej powstawania. Ale co do ilości meczów w życiu psa to jednak mijasz się trochę z prawdą. Może i były jakieś wyjątki które stoczyły dużo walk, ale jednak przeważnie dobre walczące psy wcale ich tak dużo w swoim życiu nie miały czy nie mają, o czym zresztą świadczą zapisy w ich rodowodach. Pozatym dobry hodowca, daje psu odpowiednio dużo czasu żeby się "oczyścił" po meczu, a pózniej równie dużo czasu zajmuje mu keep psa. Nie wyobrażam sobie żeby hodowca który miał w kennelu np 100 psów zdołał utrzymać je w formie tak żeby co miesiąc mógł walczyć. Nie jest to możliwe.
-
Co lepsze tran czy omegan? Problemy skórne
Katica replied to salibinka's topic in Suplementy i witaminy
[quote name='jumbolot']pytanko:jak robisz ocet jabłkowy ?[/quote] o właśnie :)